Jak nauczyć raczkowania?

Forum » Zdrowie i rozwój dziecka
Jestem nianią prawie dziewięciomiesięcznej dziewczynki. Mała przemieszcza się dość sprawnie aby dosięgnąć zabawkę, robi to turlając się i obracając wokół własnej osi. Chce już stać. Nie pełza ani nie raczkuje. Jak ją tego nauczyć?
11.12.2006 04:06
nie można nauczyć raczkowania dla jasności chodzenia też nie. Można ja tylko podtrzymywać służyć za oparcie gdy będzie stawać na swoich chwiejnych nóżkach
11.12.2006 18:57
Ale jak stymulować naukę raczkowania?
12.12.2006 05:19
Raczkowanie to bardzo wazny etap, rozwija miesnie grzbietu i brzucha oraz zmysl rownowagi, jest w pewnym sensie trudniejsze niz chodzenie. Sa specjalne
ćwiczenia, miedzy innymi stymulowanie obrotow dziecka wokol wlasnej osi,oraz bardziej skomplikowane, stosowne przez rehabilitantow. Jestem w podobnej sytuacji, moj maly sie przemieszcza, glownie pelzajac niesymetrycznie (ta asymetria jest niedobra) i chodzimy na rehabilitacje, ktora mamy zakonczyc, gdy pewnie ruszy na kolankach i dloniach.Wydaje mi sie, źe najlepiej zasiegnac porady specjalisty od rehabilitacji dzieci, czy w Waszym przypadku tez jest to tak istotne jak u nas i jakie cwiczenia robic(cwicznia roznia sie w zaleznosci od wzorcow ruchowych poszczegolnych dzieci)Pozdr.
12.12.2006 06:03
raczkowania nie da sie nauczyc , sa dzieci ktore raczkuja i sa dzieci ktore sie turlaja , widac Twoje podopieczne malenstwo sie turla .Nie ma sie czym martwic taka jest rzeczywistosc.Pozdrawiam
17.12.2006 22:08
niektore dzieci pomijaja etap raczkowania
08.01.2007 00:52
Raczkowanie, a dokładnie naprzemienne ruchy kończyn aktywują rozwój dróg nerwowych łączących obie półkule mózgowe. Dzięki temu mogą one ze sobą łatwiej współpracować, przez co mózg pracuje wydajniej.
Dzieci, które nie raczkowały (jak ja, na przykład) mogą później mieć problemy ze zmysłem równowagi, z określaniem prawej i lewej strony i w ogóle z koordynacją ruchową. Raczkowanie pomaga rozwinąć i skoordynować ze sobą obie półkule mózgowe i uważa się, że lepiej jest, gdy dziecko nie omija tego etapu.
08.01.2007 00:59
Dziecko nie musi raczkowac. Moze zaczac to robic bardzo pozno i po wstepnym nawet chodzeniu. Nie martw sie. 9 m-cy to nie tragedia... Mojej kolezanki cora zaczela raczkowac w wieku 15 m-cy, chodzic w wieku 2 kat, jest w 100% zdrowa.
Piszesz, ze radzi sobie turlajac sie - ta czynnosc wystepuje zamiennie z raczkowaniem. Pelzanie i turlanie eliminuja potzrebe raczkowania.
13.01.2007 22:00
Mój syn też nie potrafił raczkować, przesuwał sie na pupie do tyłu   Raczkowania nauczyła go moja teściowa.
Pokazywała mu jak sie raczkuje. Nie chodziła koło niego ale przemieszczała się właśnie raczkując. Wyglądało to komicznie, starsza pani i malec non stop na podłodze.Najbardziej mojemu synowi podobała się zabawa w berka dookoła stołu. Wytrwałość babci dała plony, syn nauczył się raczkowania mając 9 miesięcy a mając 11 miesiecy zaczął samodzielnie chodzić   Dużo cierpliwości życzę. Pozdrawiam serdecznie.
13.01.2007 22:44
Drogie Panie i Panowie   . Lekarz rehabilitant, z którym przerabiałam ten temat przy moim starszym synku twierdził bezwzględnie, że w naturze każdego malca jest raczkowanie. Zakłócić ten prawidłowy cykl rozwoju może, np. pomaganie dziecku w utzymywaniu pionowej pozycji przed etapem raczkowania, tj. podnoszenie z podłogi za rączki do stania, chodziki, sadzanie zanim dziecko potrafi samo przejść z leżenia do siedzenia itp. Rzeczywiście raczkowanie to ważny etap w rozwoju półkól mózgowych, a różnice widać np. podczas nauki jazdy na rowerze, chodzeniu na równoważni, ale nie tylko dziecko szybciej i lepiej zapamiętuje, przez co łatwiej się uczy. Ja pomagałam synkowi w nauce raczkowania poprzez przebywanie całymi dniami na podłodze, kładzeniu na brzuszku i podpieraniu nóżek moimi rękoma, tak żeby mógł się od nich "odbić". Najlepiej położyć wypoczętego malca na dywaniku, zabawkę 15 cm od zasięgu ręki - sam będzie się tak wyciągał w jej kierunku, wtedy możemy podeprzeć nóżki i jak zobaczy jak mu łatwo idzie przesuwanie do przodu ( chodź w pierwszej fazie mój synek poruszał się tylko do tyłu ), to już nie da się zatrzymać. Dziecko samo wyczuje momen, kiedy ciekawe świata będzie chciało zobaczyć wszystko ponad podłogą. I jeszcze jedno - raczkowanie niesymetryczne nie jest objawem nieprawidłowego rozwoju - każde dziecko pełza, czy też raczkuje po swojemu - tak twierdzi mój lekarz - rehabilitant.
13.01.2007 23:12
A może to też jeden z rodzajów raczkowania.W literaturze fachowej jest opisanych kilkanaście spotykanych rodzajów raczkowania np.przesówanie sie na pupie.
03.12.2007 19:32
« Powrót do listy tematów