coś na odporność dla dziecka?

Forum » Zdrowie i rozwój dziecka

Ja jestem wręcz przeciwniczką syntetyków, a zwolenniczką wszystkich naturalnych metod zwiększjących odporność dzieci: w okresie jesienno- zimowo- wiosennym soki z malin, czarnej porzeczki, aronii, zrobionych przez siebie, z owoców  kupionych u  sadownika, herbatka z ziół np.lipy. Odpowiedni ubiór dziecka, dostosowany do pogody, nie przegrzewać, lepiej już troszkę zmarznąć. Probiotyki to wg mnie placebo i strata pieniędzy. 

16.08.2013 21:30

Danuta D.

Ja jestem wręcz przeciwniczką syntetyków, a zwolenniczką wszystkich naturalnych metod zwiększjących odporność dzieci: w okresie jesienno- zimowo- wiosennym soki z malin, czarnej porzeczki, aronii, zrobionych przez siebie, z owoców  kupionych u  sadownika, herbatka z ziół np.lipy. Odpowiedni ubiór dziecka, dostosowany do pogody, nie przegrzewać, lepiej już troszkę zmarznąć. Probiotyki to wg mnie placebo i strata pieniędzy. 

Zgadzam się w stu procentach! Zamiast wydawać pieniądze na probiotyki, należy zadbać o dietę dziecka. Wystarczy zamienić przysłowiowego 'snickersa' na pełnowartościowy jogurt.
Jeśli mówimy już o suplementacji diety, polecam chlorofil.

22.08.2013 23:49

ja nigdy żadnych sztucznych specyfików nie podałabym dziecku. antybiotyki tylko w ostateczności, ktora na sczęście się jeszcze nie zdarzyla, chociaż maluchy mają 4 i 5 lat. żadne kapsułki, tabletki - zawsze tam znajdzie się trochę chemii. jak się da to robię sok z bzu i zimą do herbatki dolewam albo po prostu z wodą rozcienczam. pyszny i ma ogromną dawkę wit.C. jest też taki sok nazywa się rumiane policzki (dla tych którzy nie zbierają bzu    i jak moje się skonczą to to czasem kupie. to żadnen koncentrat, sama ekologia, wiec temu jednemu jeszcze udam    ) i dzieci mi nie chorują  

19.09.2013 14:37

Znam właściwości bzu jednak jakos nie wiem zbytnio jak się taki sok robi. Zawsze dostawałam od cioci. A na pradę działa. Mogłaby pani podać jak go zrobic i czy jest jakiś wskazany termin zebrania takiego bzu czy obijetne?

29.11.2013 21:53

zgadzam się z większością postów i wydaje mi sie, że stosuje wszystko o czym piszecie, ruch na świeżym powietrzu, zdrowa dieta, nie przegrzewanie, na przeziebienia czosnek, miód,cebula, maliny, aronia a moje dzieciaki-przedszkolaki non stop chorują, jak nie jedno to drugie, ostatnio mam wrażenie, że każde przeziębienie kończy się zapaleniem oskrzeli i antybiiotykiem wiec zaczyna sie robić błędne koło. lekarka poleciła zrobić 3 miesięczną kurację syropem Bioaron c, jesteśmy po 2 tygoniach, na razie ok, ale to jeszcze za wcześnie żeby oceniać

07.02.2014 00:34

Karolina b.

zgadzam się z większością postów i wydaje mi sie, że stosuje wszystko o czym piszecie, ruch na świeżym powietrzu, zdrowa dieta, nie przegrzewanie, na przeziebienia czosnek, miód,cebula, maliny, aronia a moje dzieciaki-przedszkolaki non stop chorują, jak nie jedno to drugie, ostatnio mam wrażenie, że każde przeziębienie kończy się zapaleniem oskrzeli i antybiiotykiem wiec zaczyna sie robić błędne koło. lekarka poleciła zrobić 3 miesięczną kurację syropem Bioaron c, jesteśmy po 2 tygoniach, na razie ok, ale to jeszcze za wcześnie żeby oceniać

Polecam zaszczepienie Polyvaccinum. Jak chcesz coś więcej wiedzieć, pisz, chętnie odpowiem. 
Wiem, co czujesz. Moja córka też tak chorowała.  

12.02.2014 17:17

Jak ja byłam mała, to też ciągle chorowałam: zapalenie oskrzeli, zapalenie gardła, angina, zapalenie ucha, plus świnka, ospa itd. 

W wieku 5lat wycieli mi migdałki. W wieku 7 byłam w sanatorium dla dzieci z chorobami górnych dróg oddechowych. Niewiele to dało. Ale gdy doszłam do około 10-12 roku życia, to choroby minęły i już potem chorowałam baaaardzo rzadko. Jako osoba dorosła prawie wcale nie choruję (poza grypą żołądkową, którą od czasu jak jestem nianią, każdej zimy łapię od dzieci).

Może z Twoim dzieckiem też tak będzie Karolino. Może jak podrośnie będzie zdrowe jak rydz :-)

Jeśli chodzi o szczepionki, to z nazwy wynika, że polyvaccinum ma działać na wiele różnych drobnoustrojów, ale nie wiem, czy warto to stosować. Nie jestem osobą przeciwną szczepionkom, natomiast nie jestem przekonana by dodatkowe szczepienia były konieczne.

Wiem, że teraz jest taka moda trochę na to, że szczepienia ogólnie są "be". Ja tak nie uważam. Bo przez tą modę ponoć (tak słyszałam) zaczynają wracać ciężkie choroby, których już od 19 wieku prawie nie było. Ale ja jestem zdania, że należy się szczepić tylko na te ciężkie choroby, a dodatkowych szczepień nie robić. 

Myślę, że Bioaron C to jest dobra decyzja, bo to jest preparat naturalny. Moja podopieczna go piła i prawie nie chorowała. Jakieś tam drobne katarki ją łapały.  

13.02.2014 17:36

Elżbieta N.

Pewnie, że podawanie tych pastylek, ani nie pomoże, ani nie zaszkodzi. A tak naprawdę to jest tak jak Maryla napisała. Wszystkie te czynniki składają się na odporność dziecka. Mama mojego malucha nie przestrzega jednego, mianowicie przegrzewa dziecko i nie wietrzy mieszkania, co mnie trochę wkurza, bo ja właśnie tego zawsze bardzo przestrzegałam, ale nie mam wyjścia. Dziś np. jest piękna pogoda, a okna będą pozamykane. Nawet jak dziecko ma lekki katarek, to wymiana powietrza jest jak najbardziej wskazana.Frown

A u "moich" dzieci trzyma się je w temperaturze dla pingwinów-i to bynajmniej nie afrykańskich.

W efekcie więcej są chore niż zdrowe.

Ach, te skrajności...

07.03.2014 12:57

Witam. Także mam problem z odpornością synka. Ma 5 lat  i odkąd chodzi do przedszkola wciąż choruje. Nawet w wakacje   Nie radzę już sobie. Nie wiem co mam robić. Domowe sposoby typu owocowe soczki, soki malinowe, syropy cebulowe, z sosny itd. Już nie dają rady. Apteczne specyfiki nie pomagają, a tranu pić nie chce, bo ‘’mamo to jest obrzydliwe”. A chory ciągle, antybiotyki ciągle. Gdzieś wyczytałam, że jest jakiś program odpornościowy dla dzieci w klinice medicover w warszawie. Nie jestem pewna czy to nie jest jakaś nowość. Wykonują kompleksowe badania dziecku i potem na konsultacji można się dowiedzieć co dalej robić. Może ktoś coś podobnego stosował? Orientujecie się czy warto wydawać pieniądze?

14.08.2014 17:39

 

Ciężkie jest życie maluszka w żłobku/przedszkolu. Dzieci chorują od września do stycznia. Przerabiałam to z moją córką. Chwytałam się wszelkich sposobów. Najbardziej pomagał jej basen i winko czosnkowe. Co wyszła „na prostą” to za chwilę znowu jakieś choróbsko. Koszmar. W końcu zwolniłam się z pracy....i to jest najlepszy sposób na dobrą kondycję dziecka.

Dopiszę jeszcze.

Jak ja chodziłam do przedszkola to każde dziecko było przyjmowane przez higienistkę. Przyglądała się dziecku, kładła rękę na czółko i jeżeli coś jej się nie podobało to nie było wpuszczane do przedszkola. Faktem jest, że mama mogła iść swobodnie na zwolnienie i nikt z tego tyt. nie robił wielkiego rabanu.

 

Bożena R. edytowała ten post 14.08.2014 19:48
14.08.2014 19:26

Ela T.

Witam. Także mam problem z odpornością synka. Ma 5 lat  i odkąd chodzi do przedszkola wciąż choruje. Nawet w wakacje   Nie radzę już sobie. Nie wiem co mam robić. Domowe sposoby typu owocowe soczki, soki malinowe, syropy cebulowe, z sosny itd. Już nie dają rady. Apteczne specyfiki nie pomagają, a tranu pić nie chce, bo ‘’mamo to jest obrzydliwe”. A chory ciągle, antybiotyki ciągle. Gdzieś wyczytałam, że jest jakiś program odpornościowy dla dzieci w klinice medicover w warszawie. Nie jestem pewna czy to nie jest jakaś nowość. Wykonują kompleksowe badania dziecku i potem na konsultacji można się dowiedzieć co dalej robić. Może ktoś coś podobnego stosował? Orientujecie się czy warto wydawać pieniądze?

Warto zrobić dziecku badania krwi, między innymi na poziom witaminy D3, której niedobór obniża odporność organizmu. Alergie też mogą wpływać na odporność, a kuracje antybiotykowe tylko ją "dobijają".

14.08.2014 20:54

mój syn miał ciagle ropny katar i zapalenie uszu pomogły mu inhalacje z olejkiem z drzewa herbacianego, na inhalacje najpier jeżdziłam do przychodni i były z jakimiś lekarstwami jak katar został wyleczony kontynuowałam w domu po 2x dziennie po 20-30 minut, w domu dodawałam po kropli olejku z drzewa herbacianego, opiekowałam się bliżniakami którzy tez ciagle byli zakatarzeni i z nimi chodziłam do groty solnej na seanse 3 x w tygodniu po 2 miesiącach po katarze nie było śladu i był spokój przez około 1,5 roku potem znowu zaczęli mieć katary i mama jeżdżiła z nimi do groty przez miesiąc i katary zniknęły, tak więc ja jestem fanka groty solnej i inhalacji i olejku z drzewa herbacianego którym wypryskuje caly dom podczas infekcji aby domownicy nie zarażali się na wzajem na okrągło i działa

16.08.2014 22:52

przypomniało mi się jeszcze, że na wirusy i podniesienie odporności kiedys był stosowany GROPRINOSIN to lek na receptę i pomógł mojemu najstarszemu synowi który teraz ma 22 lata więc to lek stary jak świat, jeszcze jedna rada podczas infekcji zero cukru; czytałam też o teorii, że na odporność pomaga podawanie probiotyków codziennie przez długi okres czasu - tego nie próbowałam, na sobie wypróbowałam tylko zakwaszanie organizmu przy katarze

 

 

16.08.2014 23:15
Na wstepie zaznaczam ze nie mowie o wszystkich ludziech, sa wyjatki  . Z moich obserwacji wynika ze my Polacy lubia faszerowac sie lekam, ja nie zdawalam sobie z tego sprawy ale juz to widze. A to cos na odpornosc, a to suplement witaminowy, a na katar itp. Uswiadomilam sobie to odkad pracuje w UK, tutaj nie faszeruja dzieci taka iloscia lekow, tu na goraczke pije sie wode w ostatecznosci paracetamoc. Dzieci nie sa przegrzewane, tygodniowe dzieci prawie naguskie gdzie w PL bylo by opatulone zeby tylko zadna czesc ciala nie wyszla i wiatr nie dosiegnal. Moja pracodawczyni jak mlody ma 37-38 goraczki nie idzie do lekarzam bo mowi, ze po pierwsze szkoda czasu na czekanie w kolejce a po drugie i tak nic nie pomoga. Dziecko chce w zime isc bez rajstop, bez kurtki to idzie. Po ubiorze dziecka mozna poznac tutaj Polakow, zawsze grubiej od innych. Ale my tak mamy i juz. A na odpornosc dla dziecka sa odkrylam jakis czas temu miod Manuka (chyba tak sie nazywa), biore lyzeczke dziennie i widze poprawe odpornosci. Byle co mnie nie bierze. Zamiast faszerowac dzieci chemia warto zainwestowac w niego, wyjdzie taniej o zdrowiej. Rewelacyjny, zdrowy srodek na roznego rodzaju dolegliwosci. Dziala leczniczo ale trzeba na to czasu, nie jest to tabletka chemiczna dzialajaca w 30 minut. A polecam, wiem po sobie ze dziala i jest wart tych pieniedzy. paulina c. edytowała ten post 17.08.2014 06:34
17.08.2014 06:27
Zgadzam się z Tobą Paulinko w 100%. Polacy uwielbiają lekarstwa dosłownie na wszystko. Ja po leki sięgam w ostateczności, kiedy ból jest już nie do wytrzymania albo gorączka powyżej 39 stopni. Ja wówczas kąpie siebie czy dzieci w wodzie o temp.36 stopni. Nam pomaga. Dobrze jest też chodzić na boso gdyż od chłodnych stóp również spada temperatura. Mi odporność poprawiły bańki. Zachorowałam poważnie na zapalenie płuc jakieś 10 lat temu. Gorączka 40 stopni, nic nie pomagało aż do momentu przystawienia baniek. Od tego czasu nie choruje wcale. Synowi mojemu, który męczył się ponad rok z uciazliwym katarem pomogły inhalacje kroplami-bronhopt czy coś takiego. Jak byłam w Irlandii u siostry to faktycznie dzieci ubiera się lekko w celu zahartowania. Moja rodzinka zimą również nie ubiera się grubo i faktycznie całą zimę nie chorujemy. Dobrym sposobem na budowanie odporności jest również żywienie. U mnie zwłaszcza zimą raz w tygodniu jest ryba z sosem czosnkowym-a czosnek to przecież naturalny antybiotyk-chrzan,miód, cytryna i syrop malinowy to takie dodatkowe składniki w celu utrzymania odporności. U nas działa    Miłej niedzieli    Justyna B. edytowała ten post 17.08.2014 11:32
17.08.2014 11:31
Na wstepie to chcialam przeprosic za bledy w pisowni w moich postach. Justyno zapomnialam wlasnie o tych najpopularniejszych, najlepszych i najzdrowszych srodkow. Zapomnial o nich bo dla mnie czosnek, cebula i cytryna to podstawa w kuchni   , zawsze sa. Wiec Polacy zamiast latac po lekarzach dbajmy o nieprzegrzewanie dzieci i siebie jak i rowniez o jedzenie zdrowe i naturalne.
17.08.2014 11:58

Macie rację dziewczyny,ludzie się przegrzewają,dzieci też są niezahartowane i chorują,co tu dużo mówić,wczoraj się trochę ochłodziło,temp. na dworze ookoło 20 a niektórzy w grubych bluzach,ciepłych swetrach-brakuje jeszcze czap i rękawic.Masakra.

17.08.2014 17:22

Piszecie ,że Polacy lubią jeść lekarstwa,wykluczając siebie,w co mi się bardzo nie chce wierzyć = jak wszyscy to wszyscy= oprócz mnie ,bo jestem uczulona na lekarstwa jak również na miód, a po wtóre szkoda mi wydawać pieniądze na lekarstwa ,bo ich nie mam za dużo. Jakoś w swoim długim życiu nie spotkałam się z lekomaniakami. Paulina a ten olejek herbaciany napewno jest taki dobry,bo ja już katar mam 8 miesięcy i jakoś mi nie chce przejść a  mam nadzieję ,że nie drogi ,to bym sobie kupiła .Jak go rozpylasz po mieszkaniu?. A jeszcze wrócę do ubioru,jak był upał to chodziłam prawie nago ,bo było mi za gorąco,ale jak tylko się ochłodziło to wskoczyłam w grubsze ubranie ,bo mi jest zimno i trzęsie mnie z zimna.Jak nosiłam w upały kapcie letnie ,tak teraz musiałam od razu wskoczyć w grubsze ,bo od razu było mi zimno w nogi i zaraz bolały mnie plecy.Więc wolę się grubiej ubrać,niż latać goło i co rusz po lekarzach.

17.08.2014 20:00
Dano jesli bylo to do mnie to ja posalam o miodzie, mnie kosztowal 18£ i jest to Manuka +15 ponoc im wieksza liczba tym ale bierze sie go lyzeczke dziennie. Ja zaczelam uzywac go jak przylecialam do UK i mialam problem z przystosowaniem mojego zdrowia do klimatu, zauwazylam ze pomaga ze nie zarazam sie od dzieci jakimis malymi chorobkami. Katar to i ja mam caly rok...ale to ze wzgledu na polamany nos  .
17.08.2014 20:37
Bo jedzą Dano. Nawet był ostatnio program o tym w telewizji. Ja od lekarstw jak najdalej, jedynie w ostateczności jak już nie ma innego wyjścia.Co do odczucia ciepła i zimna to zmienia się to wraz z wiekiem. Rzeczą oczywistą jest, że ludzie w wieku 60 lat mają słabsze krążenie niż ludzie 30 letni.
17.08.2014 20:38

Jak mojego męża boli głowa to od razu chce brać tabletki. Ja się kłądę do łóżka i idę spać. Efekt podobny.
Ale do lekarza żadne z nas nie lubi chodzić i chodzimy w ostateczności i na wizyty kontrolne.
Ostatnio pijemy herbatę z miodem (przestygłą, żeby nie tracił właściwości), ale skoro jesteś uczulona... cytryna? czosnek? Takie rzeczy    Mi najlepiej robi sen, amol i ciepła kąpiel w zasadzie na wszystko   

17.08.2014 20:49

Dana C.

Piszecie ,że Polacy lubią jeść lekarstwa,wykluczając siebie,w co mi się bardzo nie chce wierzyć = jak wszyscy to wszyscy= oprócz mnie ,bo jestem uczulona na lekarstwa jak również na miód, a po wtóre szkoda mi wydawać pieniądze na lekarstwa ,bo ich nie mam za dużo. Jakoś w swoim długim życiu nie spotkałam się z lekomaniakami. Paulina a ten olejek herbaciany napewno jest taki dobry,bo ja już katar mam 8 miesięcy i jakoś mi nie chce przejść a  mam nadzieję ,że nie drogi ,to bym sobie kupiła .Jak go rozpylasz po mieszkaniu?. A jeszcze wrócę do ubioru,jak był upał to chodziłam prawie nago ,bo było mi za gorąco,ale jak tylko się ochłodziło to wskoczyłam w grubsze ubranie ,bo mi jest zimno i trzęsie mnie z zimna.Jak nosiłam w upały kapcie letnie ,tak teraz musiałam od razu wskoczyć w grubsze ,bo od razu było mi zimno w nogi i zaraz bolały mnie plecy.Więc wolę się grubiej ubrać,niż latać goło i co rusz po lekarzach.

Dano, katar który trzyma się tyle czasu to raczej alergia niż brak odporności. Jeżeli nie jest żółty i bakteryjny, a raczej wodnisty to pewnie alergeny.

17.08.2014 22:10

Paulina pytałam o ten olejek herbaciany,a nie o miód.Małgorzato tak mam taki biały a właściwie taki przezroczysty.Justyno ja znów słyszałam ,że w Ameryce lekarze przepisują na różne rzeczy lekarstwa np: na spanie i sr---e i na wiele wiele głupstwa .I taki delikwent łyka całą garść lekarstw.Ale w Polsce- kogo stać na lekarstwa ,my właściwie jesteśmy niedoleczonym narodem.

17.08.2014 22:28
Dano wybacz ale ja o olejku nie pisalam, chyba ze ja czegos nie pamietam  . Juz wiem Marta pisala nie ja   . paulina c. edytowała ten post 17.08.2014 23:54
17.08.2014 23:53

Rzeczywiście - wracam honor.Nie wiem dlaczego widziałam Ciebie a nie Marte.Chociaż pisałam drugi raz o miodzie to widziałam Justynę a nie Ciebie.Albo zaszwankował  komp albo moje oczy. Jak by nie patrząc to cały czas mi chodzi o ten olejek.

18.08.2014 00:46
« Powrót do listy tematów