PRÓBA USPIENIA DZIECIACZKA..POMOCY:(

Forum » Zdrowie i rozwój dziecka
Witam od paru dni zajmuje sie dziewczynka ktora ma rok i trzy miesiace malutka do niedawna zawsze po kaszce spala 2x dziennie..(10-11.30..13-14.30) kiedy sie zjawilam doszlismy z rodzicami do wniosku ze bedziemy zmieniali dwie pory dnia na jedna.. niestety od jakiegos czasu niunia nie chce sie wogole polozyc..(mala byla przyzwyczajona do kolysania w wozku) probowalam wszystkiego .. i czytalam bajeczki, duzo opowiadalam,glaskalam po glowce, pokazywalam swojego synka jak spi zeby wziela z niego przyklad,polozylam obok niej misia, wlozylam do wozka(wiercila sie nie chciala lezec),udawalam ze spie oraz wyszlam z pokoju..Podopieczna jadla przed snem wiec to nie byl glod.. pila wiec to tez nie to.. przewinelam ja wiec miala czysto.. prosze o pomoc jak przekonac dzieciaczka do spania ani ja ani rodzic nie daja sobie rady..moze maja drogie Nianie..drodzy Rodziece jakies pomysly badz tez przez to przechodzili?jak odzyczaic dziecko od kolysania,przestawic na jedna pore dnia oraz przekonac do tego zeby sie polozyla a pozniej zasnela..prosze o jakies pomysly..Z gory dziekuje.
24.02.2009 17:02
"przestawic na jedna pore dnia oraz przekonac do tego zeby sie polozyla a pozniej zasnela..:
Z całym szacunkiem i bez obrazy ale dzieciaczka nie da sie "zaprogramować".
Dziecko musi sie oswoić z Pani obcnością.To tak samo jakby Pani ktoś zburzył "plan dnia" ,to jest na tej samej zasadzie.Dziecko jest podekscytowane obecnoscią kogoś nowego w domciu i musi sie Panią nacieszyć   Potem powinno wrócić do normy ale stopniowo ,nic na siłe.
24.02.2009 17:33
oczywiscie ze nic na sile.. tez wolalabym sie z nia bawic caly dzien tylko ze wiemy jak brak snu wplywa na dziecko.tylko pytalam o jakies propozyzje bo z tego co rodzice mi mowili to zanim ja sie pojawilam tez mieli poblemy z polozeniem jej. dlatego prosze o jakies podpowiedzi.
24.02.2009 17:45
A dlaczego zmieniac jej pory snu? Dziewczynka jest jeszcze mała niech spi jak spała. Czyli od tej 10-11.30 i 13-14.30.
24.02.2009 18:05
Witam,
Kiedy ja zajmowałam się moją pierwszą podopieczną miałam podobny problem. Małą trzeba było "kołysać"- polegało to na trzymaniu dziewczynki na siłę na rękach i podskakiwanie wręcz z nią. Trwało to od 30 min do godziny (również spała dwa razy), przy czym mała darła się w niebogłosy. Po tygodniu takiej mordęgi postanowiłam ją przestawić tak jak Pani- na jedną drzemkę bez kołysania. O 12 dałam dzidziusiowi jedzonko, przewinęłam i poszłyśmy do pokoiku gdzie spała. Położyłam ją do łóżeczka(nie obyło się bez sprzeciwów) na brzuszku i klepałam po pupci. Tak minął pierwszy tydzień, później wystarczyło tylko głaskanie po pupci i mała zasypiała w ciągu 5 minutek i spała ok 2,5 do 3 godzin. Wszystko zależy od osobowości dziecka. Mój synek wieczorem nie zaśnie inaczej jak przytulając się do piersi    ma 4 miesiące    ale w dzień zasypia sam w łóżeczku    Życzę powodzenia i dużo cierpliwości bo dzidziuś na pewno ostro będzie protestował. Najlepiej mocno zmęczyć maluszka przed spaniem  
24.02.2009 18:13
Dlaczego zmiana pory poniewaz dla maluszka to jest odpowiednia pora a czym pozniej tym gozej ja mam swojego synka i moj pzstawial sie z moim bylym podopiecznym na 12 jak mial roczek i do tej pory nie mam problemu  

Rodzice malej kladli ja do wozka i wozili czyli tez bylo tak zwane"kolysanie" teraz nie chce si wogole polozyc (dlatego mam utrudnienie)jak jej sie w tym pomoze jest niestety wielki krzyk kiedy ja kapia tez nie moga ja polozyc.. dlatego prosze o pomoc.. chcielismy ja kazdego dnia 10 min pozniej klasc tez nie pomaga.. nie chce zeby malutka sie meczyla i odczuwala poe spanbia jak swoj koszmar w zyciu..dzidzia jest wykonczona bo strasznie ziewa przeciera oczka i widac ze chce spac.. nie mam juz pomyslow co zrobic ale z klepaniem jeszcze nie probowalam zobaczymy jutro jak niunia zareaguje..dziekuje  :***
24.02.2009 18:40
mój synek przez długi czas zasypiał tylko przy piersi... ale znalazłam sposób na utulanie do snu - śpiewanie kołysanki "ach spij kochanie" na maluszka działa to rewelacyjnie nawet w wykonaniu taty    może warto spróbować??? dobrym sposobem też jest spacer... z reguły zasypia po nim świetnie, co do metody "wyszalenia się" to u mnie nie było rezultatu, wręcz skutek był odwrotny do zamierzonego - smyk był zmęczony ale na tyle pobudzony wrażeniami, że nie było mowy o zaśnięciu.
24.02.2009 20:37
Ja stosuję raczej radykalną metodę, ale ze wszystkimi "moimi" dziećmi się sprawdziła. Rytuał pójścia na drzemkę jest zawsze ten sam. Jedzenie ok godziny przed drzemką, przewijanie, przytulanie, wtedy kładę spać do łóżeczka mówiąc dobranoc. Następnie włączam małej jej kołysankę i czytam jedną krótką bajeczkę wyciszonym głosem i wychodzę. Za pierwszym razem potrafiły krzyczeć nawet godzinę, a teraz zasypiają same wciągu do 5 min  
24.02.2009 20:42
Jest świetna książka dr Eduarda Estivill, dostępna również w formie elektronicznej, ale wymaga dużej cierpliwości i przede wszystkim wytrwałości! Przerabiałam to razem z mamą mojej byłej podopiecznej (mała miała wtedy ok. 9 miesięcy), było momentami naprawdę ciężko, ale metoda przyniosła spodziewany efekt - samodzielne, świadome zasypianie. Efekt został osiągnięty po około tygodniu "walki"   Zaczynało się od półtoragodzinnych płaczów, histerii itd. skończyło na ucałowaniu, odłożeniu dziecka do łóżeczka i wyjścia z pokoju. Parę minut i maleństwo słodko spało bez żadnych ceregieli   Naprawdę pomocna książka, polecam, choć z pewnością rozpacz dziecka będzie łapała za serce gdy za drzwiami będziemy odliczali kolejną minutę, słysząc odgłosy płaczu maleństwa lub widząc wyciągniętę rączki i pełen nadziei wzrok, że "mnie wyciągniesz i przytulisz"...
Ale było warto, więc wytrwałości!  
24.02.2009 20:50
A to link do książki  
http://vanilka.republika.pl/usnij.htm
24.02.2009 20:51
Ważny też jest powtarzający się rytuał żeby dzieciak wiedział czego może się spodziewać. A. jak coś się obsunie w czasie to sama do łóżeczka dochodzi    
24.02.2009 20:52

Natalia D.
Ważny też jest powtarzający się rytuał żeby dzieciak wiedział czego może się spodziewać.


Zgadzam się. Ja "wyrobiłam" sobie metodę - "PO RUMCAJSIE". Kończyła się bajka i już miałam dzieciaczka w blokach startowych do łóżka   Oczywiście było to wcześniej okupione płaczem i zgrzytaniem zębów... ale obie przetrwałyśmy ciężkie chwile. Życzę wszystkim samych sukcesów.. z Rumcajsem czy bez   
24.02.2009 22:51

Daria E.
Dlaczego zmiana pory poniewaz dla maluszka to jest odpowiednia pora a czym pozniej tym gozej ja mam swojego synka i moj pzstawial sie z moim bylym podopiecznym na 12 jak mial roczek i do tej pory nie mam problemu  


ale nie rozumiem: zmiana bo pora jest odpowiednia? widocznie nie jest skoro nie chce spac. dziwne rozumowanie.
to, ze nie chce spac wtedy kiedy Pani synek (a wydaje mi sie, ze tutaj tez jest problem) ... no coz.
tak czy inaczej-nie wiem, moze to ponizej pomoze.

Moja niania miala duzy problem z moja corka (ktora jest kompletnie bezproblemowa jesli chodzi o spanie-aniol nie dziecko w tej materii): normalnie z zegarkiem w reku mala chodzila spac o 12:00 i spala poltorej godziny. w pewnym momencie okazalo sie, ze nie chce isc spac do minimum 16 mimo, ze ledwo trzymala sie na nogach (doslownie-ale spac nie chciala). suma sumarum zasypiala dokladnie wtedy, kiedy ja przychodzilam do domu z pracy - to i mnie doprowadzalo do placzu, bo oznaczalo ze ze swoim dzieckiem mialam kontakt tylo 2-3 godziny dziennie i tyle.

przyczyne ustalilam dopiero w czasie parudniowego mojego urlopu, kiedy corka chodzila spac "jak zwykle" - w poludnie.

Po prostu od rana Niania bawila sie z nia z rana w chowanego, berka, potem na spacerze ganialy za pilka i bawily sie na placu zabaw. to dla niej bylo troche za duzo emocji jak na te 3-4 przedpoludniowe godziny wiec po prostu nie umiala sie wyciszyc przed spaniem.

teraz Niania zaczyna wprowadzac "senna" atmosfere ok 11:00 (glownie czytanie ksiazek na lozku, ukladanki etc - zadnego skakania i tak dalej) i mala zasypia przed 12 bez problemu. ganianie, skakanie i hustawki sa "po drzemce".
25.02.2009 22:28

Beata Dorocinska

Daria E.
Dlaczego zmiana pory poniewaz dla maluszka to jest odpowiednia pora a czym pozniej tym gozej ja mam swojego synka i moj pzstawial sie z moim bylym podopiecznym na 12 jak mial roczek i do tej pory nie mam problemu  


ale nie rozumiem: zmiana bo pora jest odpowiednia? widocznie nie jest skoro nie chce spac. dziwne rozumowanie.
to, ze nie chce spac wtedy kiedy Pani synek (a wydaje mi sie, ze tutaj tez jest problem) ... no coz.
tak czy inaczej-nie wiem, moze to ponizej pomoze.


Pani Beato, wydaje mi się, że to był bardziej pomysł rodziców niż Pani Darii. Rodzice (nie wszyscy oczywiście) zazwyczaj chcą przestawiać dziecko ok 1roku życia na jedną drzemkę w ciągu dnia aby wieczorem nie było problemów z zasypianiem   
Odnośnie mojej wypowiedzi co do zmęczenia dzidziusia to chciałabym dodać (wcześniej tego nie napisałam), że oczywiste dla mnie jest, że przed samym pójściem spać konieczne jest ok. godzinne wyciszenie dziecka tak jak to napisała Pani Beata   
26.02.2009 09:36

Daria E.
Witam od paru dni zajmuje sie dziewczynka ktora ma rok i trzy miesiace malutka do niedawna zawsze po kaszce spala 2x dziennie..(10-11.30..13-14.30) kiedy sie zjawilam doszlismy z rodzicami do wniosku ze bedziemy zmieniali dwie pory dnia na jedna.. niestety od jakiegos czasu niunia nie chce sie wogole polozyc..(mala byla przyzwyczajona do kolysania w wozku) probowalam wszystkiego .. i czytalam bajeczki, duzo opowiadalam,glaskalam po glowce, pokazywalam swojego synka jak spi zeby wziela z niego przyklad,polozylam obok niej misia, wlozylam do wozka(wiercila sie nie chciala lezec),udawalam ze spie oraz wyszlam z pokoju..Podopieczna jadla przed snem wiec to nie byl glod.. pila wiec to tez nie to.. przewinelam ja wiec miala czysto.. prosze o pomoc jak przekonac dzieciaczka do spania ani ja ani rodzic nie daja sobie rady..moze maja drogie Nianie..drodzy Rodziece jakies pomysly badz tez przez to przechodzili?jak odzyczaic dziecko od kolysania,przestawic na jedna pore dnia oraz przekonac do tego zeby sie polozyla a pozniej zasnela..prosze o jakies pomysly..Z gory dziekuje.

Dziecko powinno sie na poczatek z toba oswoic,polubic, zaufac.
Powinno z Toba nabrac rytmu dnia.
A potem mozna dzewczynke stopniowo przyzwyczajac do nowych godzn spania.
Co njwazniejsze musisz u niej zasluzyc na autorytet.
Pozdrawim i glowa do gory.
26.02.2009 19:19
Ważne jest to, aby odpowiednio ustalić godziny spania w ciągu dnia, przerwa między jedną drzemką, a drugą powinna wynosić ok.4,5h. Jak część osób już pisało ważne są też czynności,które robimy tuż przed położeniem maluszka spać. Jeżeli będziemy robić to co zostało zaplanowane np.godzina przed snem jedzenie, przewijanie, czytanie bajki to dziecko się przyzyczaji i samo będzie wiedziało do czego prowadzi ta kolej rzeczy. Trzeba być konsekwentym, a przy tym dziecko będzie spokojniej zasypiało. Przestawianie pory spania zawsze potrzebuje czasu. Trzeba także 'odkryć' co działa na malucha usypiająco, a co rozbudzająco, bo np. kąpiel na jednego będzie działać usypiająco, a na innego wręcz rozbudzająco i wtedy najlepiej przed pójściem spać nie kąpać go, tylko jak wstanie. A jeśli chodzi o szczególne zainteresowanie i wyśmienitą zabawę to proponuję po drzemce.
Wszystko to, co wyżej napisałam wzięłam z przeczytanej książki "Każde dziecko może nauczyć się spać" Annette Kast-Zahn, Hartmut Morgenroth. Polecam tą lekturę    Bo na pewno nie napisałam wszystkiego, co wynika z badań,obserwacji tych pediatrów,psychologów,terapeutów. Inne ksiązki tych autorów też są świetne. i zawierają przydatne informacje i metody wychowawcze. Sylwia H. edytowała ten post 26.02.2009 20:05
26.02.2009 20:04
A dla mnie problem jest niezrozumialy, bo najprosciej zabrac dziecko na spacer, zmeczyc a pozniej powozic (usnie w wozku). Otwieramy okno, dziecko rozbieramy z czesci odzienia  , kladziemy do łózeczka i juz   Jak jest chore (i siedzi w domu), to zabawy sa przewaznie spokojniejsze i latwo o sen.
Ale jak sie jest niania ze swoim dzieckiem to pewnie ciezko o spacer, podczas którego dwoje dzieci moze spac (chyba,ze ma sie wozek blizniaczy)

Ja zawsze usypialam starsze dzieci na spacerach. Niemowlaki miałam 2 w swej "karierze" niani - jednego wkladalam do łózeczka i natychmiast zasypiał, a dziewczynke, ktora zajmuje sie teraz kołysze do do snu na rekach.

liv 23 edytowała ten post 26.02.2009 20:19
26.02.2009 20:16
Pani Anna G ma racje to byl pomysl rodzicow..z usypianiem dzieci o roznych porach problemow bym nie miala poniewaz moje dziecko by spacznie spalo a z niunia bym sie bwila.. oraz chcialam podziekowac za p0omysł pogol dziewczynka zasnela w 5 minut klepalam ja po pupci masowalam brzuszek i opowiadalam o krainie snow ..rewelacja  
Pani Izabela Krause niunia sie oswoila z nami to bardzo ufna dziewczynka..i tu nie tylko chodzilo o pore dnia ale rowniez o same polozenie sie..naszczescie wszystko pieknie sie ulozylo  
liv 23 ja zabieram maluchy o 10 na spacer o 11.40 ..moje dziecko nie jezdzi wozkiem mala tak.. wiec jedno chodzi drugie jezdzi.. oczywiscie moj malec sie oburza kiedy wkladam go do wozka..Po spacerze jest jedzonko i pora spania..Po za tym Rodzice chca odzwyczaic od jakiegokolwiek bujania..szukalam innego sposobu..

Ulozenie hamonogramu dnia dla dzieciaczaka ulatwia mu zasypianie w nocy natomiast przygotowuje rowniez do pojscia do zlobka/przedszkola..
Jestem zarowno mama jak rowniez niania do tej pory nie mialam z dziecmi zadnego problemu.. wiadomo nie kazdy jest idealny tak jak nie wszystkie dzieci sa identyczne..jedni rodzice/nianie mieli problem z karmieniem maluchow,inni z ubieraniem niektorzy z kapiela a ja z usypianiem dzieciaczka dlatego zglosilam sie o pomoc ..ja ze swoim dzieckiem nie mialam takiego problemu wiec on byl mi nie znany.. Nie rozumiem czemu ktokolwiek w tym poscie ma jakiekolwiek pretensje? nigdy nikt nie mial zadnego problemu? ja prosilam o podpowiedz a nie krytyke.
Jeszcze raz dziekuje i Pozdawiam Daria. Daria E. edytowała ten post 03.03.2009 10:09
03.03.2009 10:07
Witam,ja z moimi dziećmi nie miałam i nie mam problemu z pójściem spać.Teraz opiekuje sie prawie dwuletnia dziewczynka i z nia tez nie mam problemu,niunie wraz z moim synkiem kłade o godz.12 i spia bez zadnego ale.To najlepsza pora dla dziecka na krótka drzemke a wieczorem narmalnie pojdzie spać.Pozdrawiam wszystkich i głowa do góry dziecko jak nie chce spac to wystarczy je położyc niech sobie lezy a po chwili bedzie spało,u mnie sie to sprawdza!
03.03.2009 11:25
Pani Dario bardzo się cieszę, że pomysł z klepaniem pomógł    i życzę dalszej bezproblemowej opieki nad malutką i synkiem   
03.03.2009 11:52
Jeśli chodzi o klepanie i głaskanie...to mój tata zawsze ze wzruszeniem opowiada jak mnie usypial. delikatnie stukajac( dotykając, masując klepiąc, czy jak to tam nazwać) wskazującym palcem między moimi brwiami...i na moich córeczkach jak były malutkie tez skutkowalo to w jego wydaniu   


Natomiast jesli chodzi o najgłupszy sposób to jedna moja znajoma stawiala dziecko w wózku przodem do mocnego słońca i ono zaciskalo oczka przed słońcem i zasypialo  
03.03.2009 11:59
ojej, przepraszam,że to mówię, ale ta znajoma jest niemądra....
03.03.2009 12:14
a za kilka lat po praktyce madrej mamusi dziecko nabawi sie światłowstretu lub innej powaznej wady wzroku.Z checia sama bym ja tak polozyla.ehhh

czasami na male dzieci dziala mocne przytulenie.Na mojego synka dzialalo.Dziecie sie w ten sposob uspokaja i czuje bezpiecznie.
03.03.2009 14:05

Za pierwszym razem potrafiły krzyczeć nawet godzinę, a teraz zasypiają same wciągu do 5 min  


O Jezus. Na Pani miejscu bym sie nie przyznawała do takich oprawczych metod na publicznym forum  
03.03.2009 14:19

liv 23
A dla mnie problem jest niezrozumialy, bo najprosciej zabrac dziecko na spacer, zmeczyc a pozniej powozic (usnie w wozku). Otwieramy okno, dziecko rozbieramy z czesci odzienia  , kladziemy do łózeczka i juz   Jak jest chore (i siedzi w domu), to zabawy sa przewaznie spokojniejsze i latwo o sen.


Nie zawsze taka metoda skutkuje - moje dzieci budziły się natychmiast, jak tylko wózek wjeżdżał do domu, nie mówiąc o rozebraniu i przeniesieniu do łóżeczka  
03.03.2009 14:20
« Powrót do listy tematów