Granice prywatności w pytaniach kwalifikacyjnych

Forum » Od czego zależą poszukiwania

Alula Z.

Agata S.
Nie jestem zwolenniczką wchodzenia z buciorami w czyjeś prywatne życie, ale która szczęśliwa żona i mama nie będzie chciała pochwalić się tym, że ma męża i potomstwo ?
Jeżeli powie,że jest panną i narazie swoich dzieci nie ma,chyba też język jej do ziemi nie przyrośnie ? Skoro Niania przychodzi zapoznać się z naszą rodziną, to chcielibyśmy chodź ze słyszenia poznać zarys jej rodziny. Nie widzę w tym nic, co mogłoby potencjalną nianie obrazić , zniechęcić , oburzyć .    Przecież nie pytam ją o życie erotyczne .

Marzy mi się Niania która będzie ze mną szczera , nie obrazi się o byle słówko i nie będzie mi rzucała paragrafami przy pierwszej lepszej okazji . Jest taka, czy każda prędzej czy później różki pokazuje?

   Zapewiam Cię, Agato, że takich niań jest wiele, równie dużo jest fajnych rodziców. Tylko trzeba odrobiny (czasem troszkę więcej    ) szczęścia, żeby się spotkali.   


Tak więc życzę sobie aby moja rodzina właśnie na taką natrafiła   
09.09.2010 19:06

AGA M.

Agata R.

AGA M.
http://www.sfora.pl/Tego-w-CV-nigdy-nie-wpisuj-Trafi-do-kosza-a24026
proste jak konstrukcja cepa, najlepiej nie pisac w cv stanu cywilnego i nie odp. na takie pyt.


Proste jak konstrucja cepa jest to ze jak się nie napisze o swoim stanie cywilnym w cv to takie pytanie padnie podczas interview.

to po prostu nie odpowiadasz, nie maja prawa o to pytac i juz.


Obawiam się że potencjalny pracodawca mógłby źle zareagować na odmowę odpowiedzi o Twój stan cywilny...
09.09.2010 20:42

Agata R.

Kamila D.

Agata R.

Grazyna C.

Klara K.
Amelia, nie każdy pisze o swoim stanie cywilnym i ilości potomków , oraz ich wieku w cv...

Prawo zabrania pytac szukającego prace o stan cywilny,dzieci


nie ma takiego prawa, nawet w CV powinno podać się te informacje


moze chodzilo o to ze - z punktu widzenia prawa nie musisz odpowiadac na pyt: 'czy planujesz w najblizszym czasie rodzine, jak duza, jak to wplynie na twoja prace itp'...bo nie musisz, takie twoje prawo, ale kazdy dobry poradnik podpowie ci zeby nie pozostawiac pytan bez odpowiedzi, i jak odpowiedziec dyplomatycznie...


Jeżeli pojdziesz na interview do firmy w której chcialabyś pracować i zostaniesz zapytana o swój stan rodzinny, to co? Powiesz: a co was to obchodzi?


<odpowiedziec mozesz sobie co tam chcesz...w koncu to twoja sprawa czy ci zalezy zeby wypasc dobrze czy nie....>

mi chodzi raczej o ta subtelna roznice miedzy 'faktami' a 'przyszloscia, jakims twoim wlasnym wyobrazeniem swojego zycia rodzinnego w blizej nieokreslonej przyszlosci', otoz takie pyt tez padaja na interview, i te niektorzy nazywaja niemoralnymi..
bo to co planujesz, czego sobie zyczysz i to jaka masz wizje funkcjonowania w rodzinie nie powinno i nie moze miec wplywu na to czy prace dostaniesz czy nie - bo to juz zakrawa na dyskryminacje - i jest akurat prawem zakazane..
jasne fakty sa faktami i odpowiada sie na takie pyt- cytuje twoja wypowiedz bo calkowicie sie z nia zgadzam...
09.09.2010 22:46

Małgorzata K.
Fajnie by jednak było, gdyby mamy dostrzegały, że samochód potrafi jechać i bez trzymania go za kierownicę, a koń dojeżdża do domu na luźnych lejcach    .


Sprawdziłam w Twoim profilu - nie masz prawa jazdy. Wyjątkowo niefajnie by było, "gdyby mamy dostrzegały, że samochód potrafi jechać i bez trzymania go za kierownicę". Czy potrafisz sobie wyobrazić jadący samochód, w którym kierowca nie trzyma kierownicy? Owszem, auto jechałoby, ale skutki takiej podróży mogłyby być tragiczne i dla kierowcy, i dla innych użytkowników drogi.

Co do konia, który "dojeżdża do domu na luźnych lejcach", to 25 lat temu spotkałam się z takim. Wóz jechał przede mną i nagle skręcił w lewo, blokując całą szerokość szosy. Hamowałam tak, że malutkie dzieci pospadały z tylnego siedzenia (wtedy nie było fotelików ani żadnych innych zabezpieczeń). Byłam początkującym kierowcą, zapomniałam o istnieniu sprzęgła. Przeżyłam wtedy taki horror, że do dzisiaj mam uraz i widząc furmankę, zwalniam do 30 km/godz, uważnie przy tym patrząc, czy zaprzężony w konie wóz nagle nie skręci mi przed maską.

Jeżeli chodzi o pytanie o stan cywilny kandydatki na nianię - rodzicom z reguły zależy na długotrwałej współpracy. Jeżeli dziecko zaakceptuje nianię, przywiąże się do niej, wtedy trudno zmienić opiekunkę. Młoda mężatka, prędzej czy później, będzie miała własne maleństwo i odejdzie, żeby zająć się życiem rodzinnym. Pytanie o stan cywilny akurat nie jest pytaniem nietaktownym - takie dane są w dokumentach kadr każdej firmy. To samo dotyczy zainteresowania rodziców dziecka naszymi planami na przyszłość. Jeżeli studentka ostatniego roku zamierza podjąć pracę w jakiejś instytucji, nie będzie zajmowała się dzieckiem przez 3 lata i już za kilka miesięcy trzeba będzie szukać nowej opiekunki. Aga L. edytowała ten post 10.09.2010 13:36
10.09.2010 13:21

Agata S.
Nie jestem zwolenniczką wchodzenia z buciorami w czyjeś prywatne życie, ale która szczęśliwa żona i mama nie będzie chciała pochwalić się tym, że ma męża i potomstwo ?


Pytanie o dzieci jest bardzo istotne. Osoba, która ma własne dzieci i sama je wychowała, ma doświadczenie w pracy z dziećmi (i to doświadczenie w opiece na dziećmi od pierwszych dni życia malucha) przez 24 godziny na dobę. Przerobiła z własnym dzieckiem wszystkie etapy rozwojowe, pokonała trudności, pielęgnowała w chorobie. Szybciej i łatwiej poradzi sobie z dziećmi niż ktoś, kto nigdy nie miał własnych pociech.
10.09.2010 16:51

Agata S.
Nie jestem zwolenniczką wchodzenia z buciorami w czyjeś prywatne życie, ale która szczęśliwa żona i mama nie będzie chciała pochwalić się tym, że ma męża i potomstwo ?
Jeżeli powie,że jest panną i narazie swoich dzieci nie ma,chyba też język jej do ziemi nie przyrośnie ? Skoro Niania przychodzi zapoznać się z naszą rodziną, to chcielibyśmy chodź ze słyszenia poznać zarys jej rodziny. Nie widzę w tym nic, co mogłoby potencjalną nianie obrazić , zniechęcić , oburzyć .    Przecież nie pytam ją o życie erotyczne .

Marzy mi się Niania która będzie ze mną szczera , nie obrazi się o byle słówko i nie będzie mi rzucała paragrafami przy pierwszej lepszej okazji . Jest taka, czy każda prędzej czy później różki pokazuje?

Niania nie musi opowiadac o swoim zyciu prywatnym.
13.09.2010 17:01
To jest wręcz śmieszne zadawać pytania potencjalnej opiekunce dotyczące jej prywatnego życia.Ja osobiście na rozmowach u rodziców nie spotkałam się z takowymi,widocznie trafiałam na takich którzy znają granice dobrego smaku.Gdyby jednak takowe padły,poprosiłabym o następne pytanie,a na takie w ogóle bym nie odpowiadała.Po prostu odpowiedziałabym że sama takich pytań nie zadaję rodzicom i nie widzę powodu abym na nie była zmuszona odpowiadać.Dziwię się że rodzice wpadają na takie pomysły,aby takie pytania zadawać.   
14.09.2010 10:36

Elżbieta G.
To jest wręcz śmieszne zadawać pytania potencjalnej opiekunce dotyczące jej prywatnego życia.

Wszystko zależy od tego, jakie granice prywatności sobie wyznaczyłaś. Przyszły pracodawca ma pełne prawo zapytać o te aspekty Twojego życia, które decydują o jakości Twojej pracy.
08.10.2010 23:23
ja do tej pory miałam bardzo fajny kontakt z rodzicami dzieci,którymi się opiekowałam-wiedziałam,że mogę im wszystko powiedzieć i,że oni również są w stosunku do mnie szczerzy,dzięki temu relacje są mocno koleżeńskie i nadal jak się widzimy to nasze spotkania są bardzo fajne-możemy zobaczyć co się u nas zmieniło i co najważniejsze to jest okazja do zabawy z dzieckiem
(dodam,że często jeździłam na koncerty i np.rodzice wiedzieli,że wróciłam właśnie z Woodstocku,Ostródy czy nagrań teledysku)
Ale do takich rozmów to można dojść w trakcie współpracy,na pierwszym spotkaniu zdecydowanie wolę słyszeć typowe pytania,które wynikają z chęci znalezienia dobrej niani,a nie z ciekawości.Tak naprawdę to przez serwis niania 2 razy szukałam pracy i spotkań za dużo nie miałam,ale jedna rozmowa mnie bardzo zdziwiła,trwała długo i tak naprawdę to mało dotyczyła dziecka,nawet nie miałam okazji zobaczyć jak dziewczynka na mnie reaguje.

Jak pomiędzy rodzicami,a opiekunką nie ma żadnych problemów to przecież dziecko też to widzi i czuje się bezpieczniej,dlatego jak dla mnie opiekunka szukając pracy powinna zwrócić uwagę czy rodzina robi na niej dobre wrażenie i czy widzi,że będzie mogła się dobrze z nimi dogadywać.
09.10.2010 12:36

Katarzyna P.
ja do tej pory miałam bardzo fajny kontakt z rodzicami dzieci,którymi się opiekowałam-wiedziałam,że mogę im wszystko powiedzieć i,że oni również są w stosunku do mnie szczerzy,dzięki temu relacje są mocno koleżeńskie i nadal jak się widzimy to nasze spotkania są bardzo fajne-możemy zobaczyć co się u nas zmieniło i co najważniejsze to jest okazja do zabawy z dzieckiem
(dodam,że często jeździłam na koncerty i np.rodzice wiedzieli,że wróciłam właśnie z Woodstocku,Ostródy czy nagrań teledysku)
Ale do takich rozmów to można dojść w trakcie współpracy,na pierwszym spotkaniu zdecydowanie wolę słyszeć typowe pytania,które wynikają z chęci znalezienia dobrej niani,a nie z ciekawości.Tak naprawdę to przez serwis niania 2 razy szukałam pracy i spotkań za dużo nie miałam,ale jedna rozmowa mnie bardzo zdziwiła,trwała długo i tak naprawdę to mało dotyczyła dziecka,nawet nie miałam okazji zobaczyć jak dziewczynka na mnie reaguje.

Jak pomiędzy rodzicami,a opiekunką nie ma żadnych problemów to przecież dziecko też to widzi i czuje się bezpieczniej,dlatego jak dla mnie opiekunka szukając pracy powinna zwrócić uwagę czy rodzina robi na niej dobre wrażenie i czy widzi,że będzie mogła się dobrze z nimi dogadywać.


Szczera prawda   
09.10.2010 22:58
Ja podczas ostatniej rozmowy (jaka radość- dostałam tą pracę)
Najpierw spotkałam się z dwojgiem rodziców i maluszkiem. Rozmawialiśmy ponad godzinę i pytaliśmy siebie praktycznie o wszystko. Nie widzę w tym nic złego, gdyż z góry ja jak i rodzice założyliśmy , że chcemy, aby łączyły nas relacje typowo przyjacielskie. Padły pytania czym zajmuje się mój partner/ co robię w czasie wolnym itp.
Następna rozmowa odbyła się z samym tatą. Rozmawialiśmy praktycznie 2 godziny i myślę, że wie o mnie więcej niż przeciętny znajomy.
Chcę, aby wiedzieli jaką osobą jestem prywatnie, czym się zajmuje, co lubię, jak spędzam czas wolny i jak mniej więcej przebiegało moje życie zawodowe.

Po tej rozmowie jestem "spełniona". Ludzie są wyjątkowo ufni, nie zapytali nawet o dowód.    Sama dałam im kopie dowodu.
Sami rodzice powiedzieli, że w razie problemu mam się do nich zwrócić, bo co 3 głowy to nie jedna.
Reasumując nie mam żelaznych granic dotyczących mojej prywatności, bo jestem osobą otwartą.. poza tym myślę, że racjonalny rodzic sam wie o co wypada zapytać a o co nie. Paulina W. edytowała ten post 28.10.2010 21:38
28.10.2010 21:38
,,Padły pytania czym zajmuje się mój partner/ co robię w czasie wolnym itp.'' a co ich to obchodzi? ja bym nie odp. mimo, ze sie nie wstydze, ale np. po co dobijac rodzicow jak sa slabo wyksztalceni np. roznie moze byc. przeciez nikt nie ma na czole napisane mgr. chyba, ze wczesniej wiemy czym sie zajmuja lub gdzie pracuja-tak ogolnie. fajnie, ze dowodu nie chcieli, chociaz ja juz wolalabym im go dac niz odp. na glupie pyt. o faceta i czas wolny. po zlosci bym im odp., ze pije na lawce z kumpelami, a TŻ chodzi np. na wlamy  buahahaha. ciekawe jaka by mieli mine. dla mnie to nietakt pytac o takie rzeczy jak chlopak. to juz sa pyt. o sfere prywatna, a nie zawodowa. co innego jak ktos ma ochote odp. Wiktoria M. M. edytowała ten post 29.10.2010 08:28
29.10.2010 08:26
Nie mogę tego zrozumieć jak rodzice mogą pytać o spędzanie przez opiekunkę czasu wolnego po pracy,albo o to czym zajmuje się jej mąż/partner? A spytają może czy mąż/partner opiekunki wyraża na to zgodę? To szczyt wszystkiego żeby zadawać takie pytania potencjalnym pracownikom,w tym opiekunce również.Co ma piernik do wiatraka,chciałoby się rzec! Co mają na celu tak daleko idące w prywatność opiekunki podobne pytania? Ja również jestem osobą bardzo otwartą,ale dziwię się komuś równie otwartemu że odpowiada na takie pytania,że tak dalece otwiera się,a rodzice tym ośmieleni zadają takie pytania.Naprawdę dziwne to jakieś.Przyjaciółmi zostaje się z biegiem czasu i stopniowo człowiek otwiera się ze swoimi prywatnymi sprawami,a nie tak od razu hop-siup.Widzę ludzi pierwszy raz na oczy i od razu przyjaciele z nas się robią? Spokojnie,dajmy sobie trochę czasu na zaprzyjaznienie się,nikt nikogo nie goni w tym postanowieniu,wiele spraw może wyjść w międzyczasiei tych pozytywnych jak i negatywnych i co wówczas-nasza "przyjazń"pryśnie jak bańka mydlana? Przyjazń szlag trafi,a wydawało się że tak dobrze będzie.Po co nieprzyjemne rozczarowania? Ludzie,zastanówcie się trochę nad swoimi poczynaniami!    Elżbieta G. edytowała ten post 29.10.2010 10:44
29.10.2010 10:33

Klara K.
Pani Agato,ale jeżeli Niania jest świeżo upieczoną mężatką,jest duże prawdopodobieństwo,że zostawi rodzinę na lodzie,z powodu ciąży   Jeśli jest panną,teorytycznie ma więcej czasu,jest bardziej dyspozycyjna.Sądzę,że stąd bierze się to pytanie o stan cywilny.


niedorzeczne! czyzby pytajac o stan cywilny to rodzice moga jeszcze dociekac z jak dlugim stazem jest mezatka potencjalna kandydatka na nianie? nie wysztkie mezatki decyduja sie na dziecko zaraz po slubie niektorzy czekaja 3,4,5 lat, pytanei o spedzanie wolnego czasu tez jest moim zdaniem nie na miejscu, juz tyle lat opiekuje sie dziecmi i nei trafili mie sie na szczescie tacy rodzice dziwacy ale na pewno nie podjelabym wspolpracy z takimi ludzmi
29.10.2010 11:32
Były przypadki,że młoda niania sprowadziła sobie chłopaka i raczyli się zawartością barku,a dziecko siedziało w łóżeczku.Pytania normalne o stan cywilny.W firmach wypelniany jest
kwestionariusz osobowy.W CV też podawany jest stan cywilny.Może niania jak przychodzi z kolczykiem na języku,to nie wzbudza zaufania i stąd dodatkowe pytania.   
29.10.2010 11:42

Jolanta W.
Były przypadki,że młoda niania sprowadziła sobie chłopaka i raczyli się zawartością barku,a dziecko siedziało w łóżeczku.Pytania normalne o stan cywilny.W firmach wypelniany jest
kwestionariusz osobowy.W CV też podawany jest stan cywilny.Może niania jak przychodzi z kolczykiem na języku,to nie wzbudza zaufania i stąd dodatkowe pytania.   


oj gdyby o to chodzilo to nie ma pewnosci ze niania mezatka kochanka sobie nie przyprowadzi, uwazam ze skoro niania na dzien dobry nie wzbudza zaufania to lepiej jej po postu nie zatrudniac, albo jasno ustalic ze nie wolno nikogo zapraszac do domu rodzicow podczas pracy/dla nie to oczywiste/
29.10.2010 11:51
W wielu miejscach pracy, nie tylko związanych z opieką nad dziećmi, kandydaci pytani są o zainteresowania, hobby, sposób spędzania wolnego czasu. Pracodawcy w ten sposób próbują ocenić np. zasoby intelektualne kandydata. Często różne instytucje oczekują od przyszłych pracowników zaświadczenia o niekaralności oraz gotowości do przeprowadzenia psychotestów. Wiele firm podczas rozmowy kwalifikacyjnej zatrudnia specjalistów do przeprowadzenia psychotestów z kandydatami, żeby jak najtrafniej ocenić ich predyspozycje i przydatność do pracy na danym stanowisku.
29.10.2010 13:06
A ja mam takie przewrotne pytanie:
o co nianię MOŻNA ZAPYTAĆ, żeby nie poczuła się urażona?
Jakieś propozycje?
29.10.2010 15:10

Anna P.
A ja mam takie przewrotne pytanie:
o co nianię MOŻNA ZAPYTAĆ, żeby nie poczuła się urażona?
Jakieś propozycje?


O doświadczenie w opiece nad dziećmi
O to, jak zareagowałyby w danej sytuacji
W jaki sposób zamierzają się opiekować maluchem, jakie znają zabawy, itp.
O wykształcenie
Hobby i zainteresowania opiekunki

Generalnie nie mam nic przeciwko pytaniu o stan cywilny, choć już pytanie o to, czy planuję ciążę uważam za wścibskie, podobnie uważałabym, gdyby zaraz na rozmowie kwalifikacyjnej ktoś spytał się, czym zajmuje się mój partner.
29.10.2010 18:24
,,Pytania normalne o stan cywilny.W firmach wypelniany jest
kwestionariusz osobowy.W CV też podawany jest stan cywilny.'' a g...prawda, widac bez urazy, ze Pani jest starej daty i z innej epoki. stanu cywilnego nie nalezy wpisywac w cv, jest to najwiekszy i najczestszy blad przy pisaniu cv. ja nigdy tego nie pisze.
http://www.sfora.pl/Tego-w-CV-nigdy-nie-wpisuj-Trafi-do-kosza-a24026 Wiktoria M. M. edytowała ten post 29.10.2010 18:42
29.10.2010 18:39
Wiktorio może jestem starej daty,ale dlaczego młode wykształcone dziewczyny,boja się
pracodawców,zajścia w ciąże,że zostaną zredukowane.Wyścig szczurów trwa,a ja w jednej firmie przepracowałam 30 lat,wykształciłam się,awansowałam i wychowałam dwóch synów.Moja praca ,predyspozycje i wykształcenie mówiły same za siebie.A jaka jest gwarancja,że osoba oceniająca jest nieomylna.Namnożyło się teraz samych specjalistów,a jak trzeba coś załatwić w Urzędzie to blady strach(bo zweryfikowane niekompetencje)         
29.10.2010 19:16

Jolanta W.
.Może niania jak przychodzi z kolczykiem na języku,to nie wzbudza zaufania i stąd dodatkowe pytania.   

A w naszych regionalnych wiadomościach wczoraj podawali jak to manager koreańskiej firmy LG,przed wizytą koreańczyków pogonił pracownice po 45 roku życia na nocną zmianę,albo do służbowych pomieszczeń,bo jego zdaniem mogłyby popsuć wizualną stronę pracownic,zostawił same młode i śliczne.To dopiero doczekaliśmy czasów,kure.......że hej.Teraz te babeczki podały sprawę do PIP-u i prawdopodobnie koreańczyk będzie musiał zapłacić im odszkodowanie.Taki cyrk w kraju nad Wisłą!
29.10.2010 19:42

Ewa M.
A ciekawe czy w tych psychotestach,też są fragmenty dotyczące tego czym zajmuje się mąż/partner potencjalnego pracownika.Czyżby nastały czasy że przeprowadza się hitlerowską selekcję-ten do łopaty,ten.......wiadomo gdzie? Ludzie,żeby nie sprawdziło się powiedzenie-ludzie ludziom zgotowali taki los w naszym kraju.Słyszałam też o przypadku,że kiedy dziewczyna dwa razy zemdlała w pracy,a do tego była bardzo szczupła skierowano ją na badania psychologiczne,bo sądzono że jest anorektyczką.Mam nadzieję że najpierw wyświadczono jej tą przysługę i wezwano pogotowie ratunkowe.To dopiero dożyliśmy czasów,nie ma co!!!

29.10.2010 19:56

Anna P.
A ja mam takie przewrotne pytanie:
o co nianię MOŻNA ZAPYTAĆ, żeby nie poczuła się urażona?
Jakieś propozycje?

   Ja proponuję, żeby rodzice w ogóle o nic nie pytali, bo po co mają być posądzani o wchodzenie z butami w życie niań ;P . (to oczywiście żart, osobiście nigdy nie poczułam dyskomfortu z powodu zadawanych pytań w czasie rozmowy kwalifikacyjnej i rozumiem troskę i niepokój rodziców o dziecko).
29.10.2010 22:07
Zrozumiale,ze rodzice"wypytuja" jesli zatrudniaja niania ,ktora jest mloda,albo ktora po raz pierwszy zaczyna pracowac jako niania.Oczekuja wtedy jakiegos poswiadczenia,referencji-i nie ma co sie dziwic:powierzaja swoje dziecko.
29.10.2010 22:25
« Powrót do listy tematów