Jak nianie radzą sobie z bliźniętami

Forum » Od czego zależą poszukiwania
Witam serdecznie Od jakiegoś czasu poszukuję niani do moich rocznych córeczek. Po pierwsze mam spore problemy - nianie albo nie przychodzą na spotkania albo szybko rezygnują bez wyraźnej przyczyny, niewiele osób w zasadzie się zgłasza. W ofercie chciałam od razu napisać co i jak - może przesadziłam? Drugi temat - mimo poszukiwań mam wiele obaw np. jak niania radzi sobie z dwójką maluchów na placu zabaw? Na początek ja będę razem z nią, ale jednak czasem chciałabym gdzieś pójść, trochę popracować - czy niania sobie poradzi. Będę wdzięczna za podpowiedzi w obydwu tematach, a także za zgłoszenia, jeśli ktoś jest zainteresowany moją ofertą. Dodam, że jestem bardzo elastyczna - i wiele opcji mogę zaakceptować - potrzebuję tylko otwartego komunikatu, jak może wyglądać współpraca, żeby było dobrze   
28.09.2017 10:54

Ja zaimowałam się bliżniakami- chłopcami. Zaczęlam jak mieli ok 14 miesiecy.Ułatwieniem był fakt,że rodzina mieszkała w domu wolnostojącym.. więc plac zabaw dla chłopców i ich starszej siostry był na podwórku. Zatem mniejszy teren do ogarnięcia. 
U mnie było tak,że w sumie od pierwszego dnia byłam z nimi sama, ale do pomocy była babcia. Chociaż byli z nią zaznajomieni bo mieszkali razem, to babcia ze względu na wiek za dużo nie pomogła. Mogłam ich z nią zostawić jak chciałam iśc do toalety, albo podgrzać chłopcom posiłek. 
Chłopcy już wtedy chodzili więc może było łatwiej, może trudniej bo trzeba było pilnowac,żeby gdzieś nie weszli itd...
Myślę,że łatwiej pilnuje się dzieci w zbliżonym wieku niż przy dużej różnicy. Po prostu od samego początku przed wyjściem usalić co beda robić  czego nie wolno i tego sie trzymac. Nie dać sobą manipulowac. Idziemy na huśtawkę to razem, na zjezdzalnie to razem itd....
Z chłopakami  kilka razy byłam na placach zabaw..i to sie udawało...Raz decydował starszy raz młodszy od czego zaczynamy. 
w domu było łatwiej bo ograniczały nas ściany pokoju....
Im starsze dzieci tym oczywiście łatwiej.

Dlaczego  nie masz złoszeń , albo nianie daja sobie spokój? Po pierwsze dlatego ,że bliżniaki są traktowane nadal- nie wiem czemu jako dziwny wymysł natury i ludzie się boją ,że sobie z dwójką w jednym momencie nie poradzą, bo bliżniaki nigdy razem  nie spią (bzdura "moje " zawsze razem spały), nie słuchają- no na to to trzeba sobie zapracowac- rodzic tez musi    Po drugie praca z bliżnaikami wymaga dużej dozy cierrpliwości zanim sie je doprowadzi do takiego momentu,ze praca z nimi będzie łatwiejsza.... nie wszyscy to potrafią, nie wszystkim się chce. Z jednym dzieckie zawsze jest łatwiej, chociaż to tez tak troche jak z kotami.... jeden  sie będzie nudził  ale dwa zajmą sie sobą i jest spokój.  Ostatnio u mojego podopiecznego była jego koleżanka - rok starsza - moja siostrzenica. Dzieci pięknie sie ze sobą bawiły nie potrzebowały mojego zaangażowania- tylko patrzenia czy nie mają głupich pomysłów typu branie rzeczy mamy chłopca, wychodzenie na balkon....
Co  jeszcze może zniechęcac? kasa za opiekę....   Dwójka dzieci to dwa razy więcej pracy ale.... niekoniecznie dwa razy wieksza kasa. Jeśli mniej więcej średnio za jedno dziecko płacą 10 zł to dołóż 5-6 zł.... i na przykład kase na bilet miesieczny.
Proponuję też za bardzo nie ingerować w spokojne normalne zabawy z dziećmi. nie pokazywac się za często jesli pracujesz w domu bo dziewczynki nie bedą wiedziały kogo słuchac. Niania nie pozwala jeść lizaków a mama tak.... itd.... niania niepozala właczyć tv mama nie widzi w tym nic złego....
Myśle,że doświadczona niania poradzi sobie z dziećmi czy to z jednym czy z dwojką czy trójka, trzeba dać szanse i dzieciom i niani i dyskretnie ich wspólną zabawę obserować- a uwagi póżniej, no chyba ,że naprawdę jest żle....

Powodzenia
 

28.09.2017 14:52

" ETAP 1 Przez pierwsze 1-2 miesiące potrzebuję osoby, która mnie wesprze, będzie towarzyszyć w opiece nad dziewczynkami, wyjściach na spacery, odciąży w ciągłej opiece nad dwójką zaczynających chodzić dzieci    "

Klaudyno, uważam, że niania nie o tyle ma być wsparciem dla mamy, ale pomocą do opieki nad dziećmi. Niania i rodzic powinni szczerze współpracować dla dobra dzieci, aby jak najmilej i bez szkody podczas rozłąki z mamą zaadoptowały się w nowym towarzystwie. Poza tym niania nie zastąpi dzieciom rodziców, więc to właśnie twoje wsparcie będzie potrzebne opiekunce gdy nad czymś nie zapanuje i zwróci się o radę. Bo któż nie zna lepiej swoich dzieci jak rodzice którzy są autorytetem i wzorem dla dzieci. To do nich w związku z opieką nalezy ostatnie zdanie. 
Cyt. słowa Marty "Myśle,że doświadczona niania poradzi sobie z dziećmi czy to z jednym czy z dwojką czy trójka, trzeba dać szanse i dzieciom i niani " owszem, ale musi być jedna linia wychowawcza opiekunki z rodzicami, żeby dzieci sie nie gubiły, że mama pozwala a niania już nie więc niania jest fe. 
Powodzenia    

28.09.2017 16:32

Dorota K.

" ETAP 1 Przez pierwsze 1-2 miesiące potrzebuję osoby, która mnie wesprze, będzie towarzyszyć w opiece nad dziewczynkami, wyjściach na spacery, odciąży w ciągłej opiece nad dwójką zaczynających chodzić dzieci    "

Klaudyno, uważam, że niania nie o tyle ma być wsparciem dla mamy, ale pomocą do opieki nad dziećmi. Niania i rodzic powinni szczerze współpracować dla dobra dzieci, aby jak najmilej i bez szkody podczas rozłąki z mamą zaadoptowały się w nowym towarzystwie. Poza tym niania nie zastąpi dzieciom rodziców, więc to właśnie twoje wsparcie będzie potrzebne opiekunce gdy nad czymś nie zapanuje i zwróci się o radę. Bo któż nie zna lepiej swoich dzieci jak rodzice którzy są autorytetem i wzorem dla dzieci. To do nich w związku z opieką nalezy ostatnie zdanie. 
Cyt. słowa Marty "Myśle,że doświadczona niania poradzi sobie z dziećmi czy to z jednym czy z dwojką czy trójka, trzeba dać szanse i dzieciom i niani " owszem, ale musi być jedna linia wychowawcza opiekunki z rodzicami, żeby dzieci sie nie gubiły, że mama pozwala a niania już nie więc niania jest fe. 
Powodzenia    

owszem, ale musi być jedna linia wychowawcza opiekunki z rodzicami, żeby dzieci sie nie gubiły, że mama pozwala a niania już nie więc niania jest fe.


tak rację masz . tylko zazwyczaj niania radzi sobie z dzieckiem lepiej niż rodzic....  bo  rodzic  na wszytsko pozwala (nie kazdy!!!!) a niania choćby w trosce o swoje finanse nie pozwala rzucac talerzami itd....

ja  na przyklad od razu ustalam,że podczas nieobecności rodziców nie pozwalam na otwieranie szafek nalezących do rodziców... mówie to rodzicom i proszę aby  w miarę możliwości to respektowali. Od dziecka tego wymagam. 

Natomiast jeśli rodzic w swojej obecności   pozwala dziecku wyciągać talerze, rzucać nimi - bo się kiedyś to zdarzyło i było śmiesznie.... no to przykro  to już jego problem.

mnie sie nie zdarzyło aby dziecko- oczywiście po jakimś czasie nie za pierwszym razem nie wykonało polecenia  pt... "to jest szafka mamy/taty jej nie otwieramy, mozesz otwierać szafki w swoim pokoju , w swojej szafie" 

28.09.2017 17:53

Nie raz spotkałam się z tym, że dziecko mnie testuje i na ile może sobie pozwolić. 

Marto napisałaś , że od dziecka wymagasz. Jak nie pomagają tłumaczenia ani prośby i dziecko tego nie przestrzega to co robisz?

28.09.2017 18:22

Dorota K.

Nie raz spotkałam się z tym, że dziecko mnie testuje i na ile może sobie pozwolić. 

Marto napisałaś , że od dziecka wymagasz. Jak nie pomagają tłumaczenia ani prośby i dziecko tego nie przestrzega to co robisz?

heheh  za nóżki i o scianę.....  a tak na serio....

tłumacze do skutku,
przy biciu mnie  lub innych przytrzymuję za nadgarstki nie za mocno, ale to skutkuje, oczywiście  są dzieci , które nadal biją i im trzeba wiele razy pokazać ,że  bicie boli innych. Skoro boli innych to ich też będzie bolało.

Jeśli chodzi o otwieranie szuflad rodziców, to przytrzymuje taką szufladę.... czasami konczy sie to oberwaniem od dziecka i wtedy patrz punkt wyrzej,  czasami jest dziki płacz, to staram  sie wytłumaczyć... dlaczego  nie powinno otwierać tych szuflad. To czasami trwa... i trwa...  ale  przy konsekwentnym postępowniu i nie ustępowaniu działa.

Doroto- ależ oczywiście ,że dziecko - każde testuje nas dorosłych, albo troche od nich straszych dzieci na ile może sobie pozwolić. Prosty przykład.. w czerwcu byłam u mojej siostry w Londynie  ma 3 letnią córkę.... To dziecko jest tak rozpuszczone że głowa mała, ogólnie wszytsko i wszedzie jej wolno. Tylko że ta metoda konczy sie tym,że jak dziecku nie da sie parówki 3 razy dziennie to jest płacz , rzucanie sie po podłodze. Mama ustepuje... no i kto tu rzadzi? Jak mała była ze mną to na śnaidanie była parówka , ale na obiad już nie.... zdziwienie, ale zjadła i zupke i drugie i bez marudzenia, na kolację tez nie było parówki i na śnadanie w kolejnych dniach też nie. Jak potem mała była tutaj to było bardzo bardzo dobrze, słuchała się cioci. Ale jak tylko pojawila sie mama, zaczynało sie zachowanie to sprzed cioci.... bo już mama na wiele pozwalała.

28.09.2017 20:41

Klaudyna K.Witam serdecznie Od jakiegoś czasu poszukuję niani do moich rocznych córeczek. Po pierwsze mam spore problemy - nianie albo nie przychodzą na spotkania albo szybko rezygnują bez wyraźnej przyczyny, niewiele osób w zasadzie się zgłasza. W ofercie chciałam od razu napisać co i jak - może przesadziłam? Drugi temat - mimo poszukiwań mam wiele obaw np. jak niania radzi sobie z dwójką maluchów na placu zabaw? Na początek ja będę razem z nią, ale jednak czasem chciałabym gdzieś pójść, trochę popracować - czy niania sobie poradzi. Będę wdzięczna za podpowiedzi w obydwu tematach, a także za zgłoszenia, jeśli ktoś jest zainteresowany moją ofertą. Dodam, że jestem bardzo elastyczna - i wiele opcji mogę zaakceptować - potrzebuję tylko otwartego komunikatu, jak może wyglądać współpraca, żeby było dobrze   

W tej sytuacji szukałabym opiekunki z doświadczeniem w opiece nad bliźniakami... Trudno ogarnąć ten wiek rozwojowy przy jednym dziecku a co dopiero przy dwójce. Jeszcze w domu to pól biedy ,ale na placu zabaw ? ...to już cała logistyka i odpowiednie umiejętności niani . Uważam też, że ten czas adaptacji - razem z Tobą, jest bezcenny nie tylko dla dzieci , ale dla Ciebie i opiekunki - chyba jednak bardziej    Przedstawiasz w swojej ofercie jasne w/g mnie zasady współpracy, więc jest duża szansa na znalezienie odpowiedniej niani ,tylko potrzeba czasu ... U mnie też trochę to trwało i bliźniąt nie mam - ale warto było czekać na tę odpowiednią osobę.
30.09.2017 23:08

Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi i wskazówki - pozostaje szukać dalej   

Mam jednak jeszcze jedno pytanie - odnośnie usypiania dzieci. Czy to faktycznie standard, że dzieci w tym wieku (13 miesięcy) potrafią same zasypiać? Ja od razu przyznaję, że nie udało mi się nauczyć tego dziewczynek, mimo że próbowałam (ale nie jakoś strasznie zawzięcie) i obecnie zasypiają bez piersi, ale bujane na fotelikach.

Czy to utrudnienie dla niani? Moim zdaniem metoda jest bardzo skuteczna - o odpowiedniej godzinie, kiedy faktycznie są zmęczone jest to 10 - 15 min i śpią    Ale może się mylę i powinnam bardziej przyłożyć się do nauki samodzielnego zasypiania. Tylko jak   

01.10.2017 10:35

Dorota K.

owszem, ale musi być jedna linia wychowawcza opiekunki z rodzicami, żeby dzieci sie nie gubiły, że mama pozwala a niania już nie więc niania jest fe. 

Powodzenia    

I tutaj pojawia się pytanie - czyje zasady wdrażamy? Bo mam czasami wrażenie, że nianie mają swoje poglądy na pewne sprawy i chcą narzucić je mamie - np. ja nie uważam, że trzeba myć dziecku ręce po każdym serku czy jabłku i nie przeszkadza mi jak ubrudzi coś w domu. Czas na mycie, ciągłe wycieranie buzi, przebieranie ciuszków itd. zdecydowanie wolę przeznaczyć na zabawę. I nie mówię tutaj o bezstresowym wychowywaniu, ale takich niuansach - np. czym się można bawić a czym nie itd.

I co w takiej sytuacji? Jakie jest zdanie niań?

 

01.10.2017 10:39

Klaudyna K.

Dorota K.

owszem, ale musi być jedna linia wychowawcza opiekunki z rodzicami, żeby dzieci sie nie gubiły, że mama pozwala a niania już nie więc niania jest fe. 

Powodzenia    

I tutaj pojawia się pytanie - czyje zasady wdrażamy? Bo mam czasami wrażenie, że nianie mają swoje poglądy na pewne sprawy i chcą narzucić je mamie - np. ja nie uważam, że trzeba myć dziecku ręce po każdym serku czy jabłku i nie przeszkadza mi jak ubrudzi coś w domu. Czas na mycie, ciągłe wycieranie buzi, przebieranie ciuszków itd. zdecydowanie wolę przeznaczyć na zabawę. I nie mówię tutaj o bezstresowym wychowywaniu, ale takich niuansach - np. czym się można bawić a czym nie itd.

I co w takiej sytuacji? Jakie jest zdanie niań?

 

na pewno odpadają nianie, które będa narzucac Wam jako rodzicom kwestie poglądowe, żywieniowe- jeśli dzieci nie jedzą mięsa bo Wy tak posanowiliście. albo wręcz odwrotnie... niania nie je miesa i chce na siłę namówić Was do jedzenia wege... owszem może zaproponować swoje posiłki ... ale  nie za wszelką cenę. Natomiast jeśli  niania  proponuje ze dzieci muszą koniecznie jeść mieso... dałabym sobie spokój.

co  do czystości.... na pewno trzeba wyrobić w dziaciach nawyk mycia łapek po przyjściu ze spacerów.... no i po skorzystaniu z toalety... natomiast po jedzeniu jeśli  dzieci nie są za bardzo brudne polecam wytarcie buziek  i łapek...mokrą chusteczką- wystarczy - moim zdaniem

co do zabawy - tak jak pisałam  jak pozawalasz sie  dzieciom bawić biżuterią- jakimiś kasetami , sprzętem agd rtv- piloty, telefony , to  niani ciezko będzie nad tym zapanować , ale da się.
Ustalisz  t o z nianią na początku nawet jeśli pozwoliłaś dziewczynkom bawić sie telefonami itd.. to niani bedzie łatwiej  je tego oduczyć. Po prostu  nie i już. 

to samo z różnymi pomieszczeniami  w domu- są takie do których byś chciała aby dziewczynki nie wchodziły, albo nie wchodzila  niania... ustal to.... ze starszymi dziecmi jest łatwiej bo wiesza sie czerwone kólko i to znaczy,że tam  nie wchodzimy- np jakaś komórka z narzędziami...

Zasady ogólnie powinny być Wasze.... ale właśnie....  niania też poże podpowiedzieć jak sobie poradzić z różnymi oporami dzieci...  

powodzenia.. 

01.10.2017 13:56
Higiena i mycie rąk , zębów od wczesnego dzieciństwa to wyrabianie nawyku i dla mnie to ważne bardzo - nie wyobrażam sobie inaczej. Ktoś musi o to zadbać    Czas na mycie rąk , wytarcie buzi ,to maleńki czas, to chwila przecież jest ... bez przesady ! A potem niech się bawi do woli ... rączki się nie lepią i buzia czysta...nie ulepiona jedzeniem , same plusy ...
02.10.2017 11:52

Klaudyna K.Witam serdecznie Od jakiegoś czasu poszukuję niani do moich rocznych córeczek. Po pierwsze mam spore problemy - nianie albo nie przychodzą na spotkania albo szybko rezygnują bez wyraźnej przyczyny, niewiele osób w zasadzie się zgłasza. W ofercie chciałam od razu napisać co i jak - może przesadziłam? Drugi temat - mimo poszukiwań mam wiele obaw np. jak niania radzi sobie z dwójką maluchów na placu zabaw? Na początek ja będę razem z nią, ale jednak czasem chciałabym gdzieś pójść, trochę popracować - czy niania sobie poradzi. Będę wdzięczna za podpowiedzi w obydwu tematach, a także za zgłoszenia, jeśli ktoś jest zainteresowany moją ofertą. Dodam, że jestem bardzo elastyczna - i wiele opcji mogę zaakceptować - potrzebuję tylko otwartego komunikatu, jak może wyglądać współpraca, żeby było dobrze   

Witam serdecznie,

Nie przychodzenie na umowione spotkania, nie odwoływanie ich to w dzisiejszych czasach jakaś dziwna moda.Nie dotyczy to tylko niań,w kazdej branzy jest to bardzo popularne.I dotyczy to również rodziców.

Drugi temat-dobra niania radzi sobie z dwójką maluchów na placu zabaw dużo lepiej niż mama czy nawet mama i tata razem,ponieważ jest do tego dużo lepiej przygotowana od rodziców.Ma wiedzę i dużo więksże doświadczenie.Robi to codziennie od kilku lub kilkunastu lat.Rozumiem,że takiej niani szukają rodzice?Niani z powołania a nie z przypadku?Chyba,ze ktoś szuka 'niani',która nie dostała się np.na kasę do Biedronki (z całym szacunkiem do pań z kas)no to wtedy obawy są dla mnie zrozumiałe.Taka 'niania' po kilku dniach może zrezygnować z pracy,ponieważ nie zdawała sobie sprawy ze specyfiki pracy.

Ja najczęsciej pracuję z dwójką dzieci często trójką a nawet czwórką.Miałam dwie pary bliźniąt równoczesnie(z dwóch rodzin)Od rana do wieczora niemowlęta z którymi odbierałam z przedszkola drugą parę bliźniąt i wracałam z całą czwórką tramwajem.Naprawdę można.Wymaga to dużego skupienia,spokoju,uśmiechu,uwagi oraz swietnej organizacji.

Problemem ze znalezieniem niani dla bliźniąt często są finanse.Opieka nad dwojką dzieci to więcej pracy, wiecej wysiłku,więcej dzwigania ale i więcej radości.Niestety nie każdego stać na to,żeby zapłacić za tę opiekę więcej.Jeśli mogę znaleźć sobie jednego noworodka lub niemowlę za 25 czy 35 zł/ godz to nie wybieram bliźniąt za 20zł/ godz. I to jest chyba dla każdego zrozumiałe?

Pozdrawiam serdecznie.

 

02.10.2017 15:19

Ewa D.

Klaudyna K.Witam serdecznie Od jakiegoś czasu poszukuję niani do moich rocznych córeczek. Po pierwsze mam spore problemy - nianie albo nie przychodzą na spotkania albo szybko rezygnują bez wyraźnej przyczyny, niewiele osób w zasadzie się zgłasza. W ofercie chciałam od razu napisać co i jak - może przesadziłam? Drugi temat - mimo poszukiwań mam wiele obaw np. jak niania radzi sobie z dwójką maluchów na placu zabaw? Na początek ja będę razem z nią, ale jednak czasem chciałabym gdzieś pójść, trochę popracować - czy niania sobie poradzi. Będę wdzięczna za podpowiedzi w obydwu tematach, a także za zgłoszenia, jeśli ktoś jest zainteresowany moją ofertą. Dodam, że jestem bardzo elastyczna - i wiele opcji mogę zaakceptować - potrzebuję tylko otwartego komunikatu, jak może wyglądać współpraca, żeby było dobrze   

Witam serdecznie,

Nie przychodzenie na umowione spotkania, nie odwoływanie ich to w dzisiejszych czasach jakaś dziwna moda.Nie dotyczy to tylko niań,w kazdej branzy jest to bardzo popularne.I dotyczy to również rodziców.

Drugi temat-dobra niania radzi sobie z dwójką maluchów na placu zabaw dużo lepiej niż mama czy nawet mama i tata razem,ponieważ jest do tego dużo lepiej przygotowana od rodziców.Ma wiedzę i dużo więksże doświadczenie.Robi to codziennie od kilku lub kilkunastu lat.Rozumiem,że takiej niani szukają rodzice?Niani z powołania a nie z przypadku?Chyba,ze ktoś szuka 'niani',która nie dostała się np.na kasę do Biedronki (z całym szacunkiem do pań z kas)no to wtedy obawy są dla mnie zrozumiałe.Taka 'niania' po kilku dniach może zrezygnować z pracy,ponieważ nie zdawała sobie sprawy ze specyfiki pracy.

Ja najczęsciej pracuję z dwójką dzieci często trójką a nawet czwórką.Miałam dwie pary bliźniąt równoczesnie(z dwóch rodzin)Od rana do wieczora niemowlęta z którymi odbierałam z przedszkola drugą parę bliźniąt i wracałam z całą czwórką tramwajem.Naprawdę można.Wymaga to dużego skupienia,spokoju,uśmiechu,uwagi oraz swietnej organizacji.

Problemem ze znalezieniem niani dla bliźniąt często są finanse.Opieka nad dwojką dzieci to więcej pracy, wiecej wysiłku,więcej dzwigania ale i więcej radości.Niestety nie każdego stać na to,żeby zapłacić za tę opiekę więcej.Jeśli mogę znaleźć sobie jednego noworodka lub niemowlę za 25 czy 35 zł/ godz to nie wybieram bliźniąt za 20zł/ godz. I to jest chyba dla każdego zrozumiałe?

Pozdrawiam serdecznie.

 

Ewo w punkt!


Kinga...  masz rację ,ale z drugiej  strony nadmierna higiena też nie jest wskazana.

Prosty przykład moja kolezanka wraz ze swoją mamą ,nadmierną czystością  doprowadziły do strasznych uczuleń u dziewczynki rok młodszej  od mojej córki.
Na tyle to było straszne,ze wszystko było gotowane ( w sensie naczynia, sztućce itd ), odkażane chyba do 6 roku życia dziewczynki. Do dziś mimo ,że  dziewczyna ma 16 lat pranie jest wstawiane na 90 * a ubrania czymś tam spryskiwane przed prasowaniem.

Dziś dziewczyna juz nie ma takich problemow ze zdrowiem jak kiedyś , ale jest po długotrwałych zastrzykach odczulających...  ciągle była chora. Bo jej wyjałowaniony organizm  nie umial się bronić. 

Także  higiena tak  ale z umiarem.

I jak rodzice zapraszają nianię na rozmowe a ta nie myje rąk po wejściu do Waszego domu z miejsca bym jej podziekowała...  no ale  to ja...

02.10.2017 17:10
Problemem ze znalezieniem niani dla bliźniąt często są finanse.Opieka nad dwojką dzieci to więcej pracy, wiecej wysiłku,więcej dzwigania ale i więcej radości.Niestety nie każdego stać na to,żeby zapłacić za tę opiekę więcej.Jeśli mogę znaleźć sobie jednego noworodka lub niemowlę za 25 czy 35 zł/ godz to nie wybieram bliźniąt za 20zł/ godz. I to jest chyba dla każdego zrozumiałe?

Pozdrawiam serdecznie.

 

Czyli wniosek z tego taki że tylko dla bogatych bliźniaki    Ale zupełnie serio to nie tu moim zdaniem leży problem - od miesiąca udało missię spotkać z trzema kandydatkami zaledwie    Dla mnie to jednak nieco zbyt mały wybór żeby znaleźć kogoś odpowiedniego. Ale ok określiłam stawkę choć uważam że to strzelanie sobie w kolano bo oczywiste jest że teraz każda pani będzie oczekiwała tych max. 35 zł. Zobaczymy   
03.10.2017 10:13

Klaudyna K.Problemem ze znalezieniem niani dla bliźniąt często są finanse.Opieka nad dwojką dzieci to więcej pracy, wiecej wysiłku,więcej dzwigania ale i więcej radości.Niestety nie każdego stać na to,żeby zapłacić za tę opiekę więcej.Jeśli mogę znaleźć sobie jednego noworodka lub niemowlę za 25 czy 35 zł/ godz to nie wybieram bliźniąt za 20zł/ godz. I to jest chyba dla każdego zrozumiałe?

Pozdrawiam serdecznie.

 

Czyli wniosek z tego taki że tylko dla bogatych bliźniaki    Ale zupełnie serio to nie tu moim zdaniem leży problem - od miesiąca udało missię spotkać z trzema kandydatkami zaledwie    Dla mnie to jednak nieco zbyt mały wybór żeby znaleźć kogoś odpowiedniego. Ale ok określiłam stawkę choć uważam że to strzelanie sobie w kolano bo oczywiste jest że teraz każda pani będzie oczekiwała tych max. 35 zł. Zobaczymy   

Jak myślisz wiec dlaczego zgłosiło się tak mało kandydatek??? Ja jestem przekonana,ze z powodu niskiej stawki godz.   Wczoraj w ofercie było do 15zł/godz dzis jest do 35zł/godz.Wiem,ze 15zł to tez jest do 35,ale  jesli planujesz zapłcić niani 15zł/godz to nie wpisuj do 35zł/godz. Owszem zgłoszenia sie teraz posypią, ale to bedzie strata czasu dla obu stron.

PS.Nie bliźniaki tylko dla bogatych,ale dobre nianie tylko dla bogatych ;-)Takie czasy.

03.10.2017 11:27

Powiem więcej.Najlepsze nianie tylko dla bogatych.Tak jak i najlepsze samochody,apartamenty itd.Można kupić samochód za 3 tys zł i da się nim jeżdzić,ale można i za 30, i za 300 tys i tez da się nimi jeździć.Który wybieramy?Ten na który nas stac;-)Przeznaczam więcej pieniędzy-mam większy wybór.

Nie twierdzę,ze nie znajdzie się dobrej niani za 15zł za godz.Myślę,ze to jest możliwe,ale bardzo trudne i trzeba miec duzo szczęscia.To tak jak znalezienie dobrego samochodu za 3 tys zł.(przepraszam za porównanie ;-* )

Ewa D. edytowała ten post 03.10.2017 11:41
03.10.2017 11:39
Hm wydawało mi się że było OD 15 zł. Uważam że pisanie stawki maksymalnej jest nieco niefortunne no ale skoro serwis tak ustalił to niech będzie. I jakoś nie jestem przekonana że oferty się posypia - nie wiem dlaczego ale chyba hasło BLIZNIAKI faktycznie odstrasza. Może godziny też dość niewygodne. No ale ja nie potrzebuje w innych na razie    No zobaczymy - na razie NIC.
03.10.2017 12:19
Najlepsze nianie ? czyli jakie ... ? Krezus nie szuka raczej niani na portalu ... Mają swoje dojścia i oni i nianie... Samochód za 300tys. w salonie się kupuje i są jeszcze bonusy...! Proponuję zejść na ziemię   Bywa i tak ,że rodzic jeździ samochodem luksusowym i mieszka w apartamencie też luksusowym a dzieci w państwowych placówkach albo zatrudnia się nianio-gosposie, bo tak taniej wychodzi. Zatem, trzymajmy się 'swoich chmur'..  
03.10.2017 12:29

Posypią się.posypią.Proszę się nie martwić   

W ofertach rodziców jest stawka "do"czyli max jaki rodzice planują zapłacić ,natomiast w ofertach niań jest stawka "od"czyli od jakiej stawki niania pracuje przy pełnym etacie

03.10.2017 12:33

Kinga K.Najlepsze nianie ? czyli jakie ... ? Krezus nie szuka raczej niani na portalu ... Mają swoje dojścia i oni i nianie... Samochód za 300tys. w salonie się kupuje i są jeszcze bonusy...! Proponuję zejść na ziemię   Bywa i tak ,że rodzic jeździ samochodem luksusowym i mieszka w apartamencie też luksusowym a dzieci w państwowych placówkach albo zatrudnia się nianio-gosposie, bo tak taniej wychodzi. Zatem, trzymajmy się 'swoich chmur'..  

 

Najlepsze nianie  to te,które pracują z dziecmi, ponieważ kochają tę pracę,mają z niej satysfakcję.A nie zajmują się dziećmi bo nie potrafią znaleźć swojej wymarzonej pracy.Najlepsze nianie dokształcają się,żeby mieć jak największą wiedzę na temat wykonywanej pracy.Często są doskonale wykształcone i mają ogromne doswiadczenie.I nie traktują swojej pracy jak "siedzenie z dzieckiem" czy "pilnowanie".

Krezusi też szukają niań na tym portalu    Również agencje szukają niań dla krezusów na tym portalu.

Najczęsciej rodzice nie oszczędzają na dzieciach. Jesli jeżdża samochodzami za 300tys i mieszkają w apartamentach a dzieci chodzą do państwowych szkół to nie dlatego,ze chcą oszczędzić, tylko dlatego,że uważają  szkołę państwową za lepsze środowisko  wychowawcze od placówki prywatnej.

Ewa D. edytowała ten post 03.10.2017 14:01
03.10.2017 13:03

I tutaj to zgodzę się z Kingą. 
Najczęściej rodzice to oszczędzają na niani. Dawno temu, byłam na rozmowie o pracę u pewnych ludzi. Widać i słychać było, że wykształceni ponad miarę, apartament że zgubic się można    ale cóż ja tam zastałam...Psa w klatce prawie na środku salonu żeby nie poniszczył czegoś w domu gdy właściciele są poza domem. 
To że ktoś ma kasę, nie znaczy że ma klasę, i takich przykładów można podawać bez liku. A w tłumaczenie, że szkoła państwowa jest lepszym środowiskiem dla dziecka od tego typu ludzi to trudno mi uwierzyć. 

 

Dorota K. edytowała ten post 03.10.2017 19:49
03.10.2017 19:35
Czyli dobry wniosek wysnułaś Ewo - szkola państwowa jako lepsze środowisko wychowawcze od placówki prywatnej - czyli nie zawsze trzeba płacić kosmiczne pieniądze, żeby być zadowolonym i nawet krezusi o tym wiedzą    W moim środowisku bogaczy nie ma - ale niania z czwórkę małych dzieci tramwajem nie jeździ, tylko ma samochód do dyspozycji.
03.10.2017 20:18

Kinga K.Czyli dobry wniosek wysnułaś Ewo - szkola państwowa jako lepsze środowisko wychowawcze od placówki prywatnej - czyli nie zawsze trzeba płacić kosmiczne pieniądze, żeby być zadowolonym i nawet krezusi o tym wiedzą    W moim środowisku bogaczy nie ma - ale niania z czwórkę małych dzieci tramwajem nie jeździ, tylko ma samochód do dyspozycji.

 

Przeczytaj uważnie.Ewa nie wysnuła żadnych wniosków tylko rodzice    choć Ewa również nie ma nic przeciwko dobrej szkole państwowej.I Ewa też nigdzie nie napisała,ze współpracuje z bogaczami. Ewa współpracuje z ludźmi z klasą.Z wielką klasą.

I tego wszystkim życzę;-)

Ewa D. edytowała ten post 03.10.2017 22:03
03.10.2017 21:35
Klasa w relacjach między ludźmi jest pożądaną cechą i czasem gwarantuje sukces - zatem, warto uważnie czytać ... i wszystko jasne    Kinga K. edytowała ten post 08.10.2017 14:15
04.10.2017 13:42

Pracowałam z bliźniaczkami od 11 dnia ich życia. Jak dobrze zaczęły chodzić pierwszy spacer bez wózka - ( mieszkanie w bloku). Od pierwszego spaceru uczyłam dziewczynki chodzenia za rękę, schodzenia na bok jak jedzie samochód ( jak już się przyzwyczaiły do ograniczeń)  same przestrzegały zasad ( śmiałam się jakie były grzeczne bez krzyków i szarpania, przestrzegania, same mnie brały zarękę i schodziłuyśmy na bok) Wszystko zależy od niania jak je przyzwyczai i wpoi pewne nawyki ) Jestem ze swoich dziewczyn bardzo dumna i do tej pory - mają skończone 3 lata-witająmnie z otwartymi ramionami). Blisko był las robiłyśmy po 23 km na pieszo i zawsze bez wózka ( tylko na początku) Pierwszy spacer bez wózka był dla mnie wielkim stresem ale nie żałuję, że tak zaczęłam - nigdy nie miałam problemów. Przejście przez ulicę - za rączki- plac zabaw - super - wszystko w kolejności - wrzucenie śmieci do kosza - były dumne, że mogą to robić i nie rzucać na ziemię - dziecko uczy się od podstaw -konsekwentnie i w formie zabawy - dumna Niania

19.10.2017 09:28
« Powrót do listy tematów