|
Ja jestem mamą i pracuje jako niania od ponad roku u siebie w domu.... Gdy moje dziecko chorowało po prostu informowałam o tym raniutko... i rodzice i tak przywizili mi malca (nie byli przewrazliwieni gdyż mają dodatkowo też przedszkolaka w domu) i nigdy nic nie złapał od mojej córy, choc specjalnie ich nie izolowalam, jedynie cześciej ręce myliśmy niż zwykle... cześciej sam maluch przynosił katar do nas-ale katar to nie choroba. Gdy mały był chory=na antybiotyku czy gorączkował, to rodzice zostawali z nim w domu... gdyby przywieziono mi dziecko nie mialabym nic przeciwko-każda choroba czyni dzieci odporniejszymi.. gdy trzeba było dojechać (zepsuty samochód, przeziębienie) to dojechałam do chłopca z córą. Żaden problem, wszystko da się pogodzić.
Kinga K. edytowała ten post 18.11.2011 17:48
|