Niania z własnym dzieckiem ,świetne rozwiązanie WARSZAWA

Forum » Od czego zależą poszukiwania
Witam jestem nianią od 10 lat i mam 20 miesięczną córeczke.Zastanawiam się czemu rodzice tak się boją powierzyc nam swoją pociechę .Ja mając swoje małe dziecko opiekowałam się chłopcem,który fantastycznie bawił się z córką.Uważam,że dzieci troche młodsze korzystają z takiej sytuacji ,ponieważ szybciej się uczą mówić,chodzić,bawic.Natomiast starsze dzieci uczą sie obchodzić z młodszymi,stają się bardziej opiekuńcze.Moi obecni pracodawcy sa bardzo zadowoleni z naszej współpracy.Niestety wyprowadzają sie i musze szukać pracy.Obawiam, sie,że moge miec problem.Jednak naprawde uważam,że niania z dzieckiem to same zalety.Dziecko nie jest samo ,ma kompana do zabaw,psot . Obecnie mieszkam na Żoliborzu i mam sporo znajomych niań,które mają swoje dzieci i dodatkowo jeszcze zajmują się dwójką pociech innych rodziców.Radzą sobie świetnie .Sama zajmowałam się trójkądzieci ,najmłodsze miało 2 miesiące,następnie 2 i 5 lat
Dzieciaki były rewelacyjne i wszyscy byli zadowolenia.NIE MA SIĘ CZEGO BAC POZDRAWIAM WSZYSTKICH I ŻYCZE POWODZENIA W SZUKANIU PRACY
21.10.2008 22:13
Ja jestem mamą 27 miesięcznego chłopca mieszkamy we wrocławiu . Też mam ten sam problem wiekszość rodziców jak odbierze telefon i przedstawie całą sytuacje odrazu dziekuje albo odkłada słuchawke . Dziwi mnie to tak samo jak i Pania . Opiekowałam sie juz nie jednym dzieckiem . Ale jak sie na juz własne jestesmy w pewny sposób dyskrynimowane .

Pozdrawiam
21.10.2008 22:27
tak to prawda,ale z własnego doświadczenia wiem,że rodzice częściej parzą sie na niani,która nie ma swoim dzieci i może wybierać i przebierać w ofertach.Najważniejsze jest dobro dziecka ,dzieci nie lubią zmian.Mam nadzieje,że uda sie pani znaleść prace.Myślę,że rodzice zaczną wkońcu nam ufać.Pozdrawiam i życze powodzenia
21.10.2008 22:31
Tak tak zgadzam się z paniami,ja mam półtorarocznego synka i też szukam dziecka do opieki i mam problem,ponieważ mogę pilnować dziecka tylko u siebie w domu i większość rodziców tego nie rozumie,a jak usłyszą,ze mamy duzego psa,to niektórzy wogóle "dziecko z psem wychowywane,absolutnie NIE".To nie jest tak,ze bezgranicznie ufam swojemu psu i zostawiam dziecko bawiące się same z psem,nie to jest tylko zwierzę i jeszcze rodzice wmawiają mi,ze jak będę pilnować dziecka u siebie w domu,to nie zaopiekuję się odpowiednio dziećmi,tylko poświęce czas na dom,BZDURA
22.10.2008 08:45
witam jestem z warszawy i mam 15 miesieczna coreczke mieszkam w centrum i udaje mi sie za kazdym razem znales jaies dziecko do opieki
moze dlatego ze mieszkam w dobrym mniejscu jednak nie ukrywam ze bylo bardzo trudno znalesc
22.10.2008 09:25
Witam, a ja jestem rodzicem i szukam do pomocy przy coreczce wlasnie mamy z dzieckiem. Uwazam ze dzieci bedac razem lepiej sie rozwijaja, ucza kontaktow miedzyludzkich i jeszcze wiele rzeczy moglabym wymienic. W kazdym razie jestem jak najbardziej za taka forma opieki   
Pozdrawiam
22.10.2008 10:24
Karaluch W - Pani już dała się poznac z tej niezbyt miłej strony i nie wiem czy zmiana nicka coś tu pomoże.
22.10.2008 11:52
Problem nie wynika z tego, że dzieci miałyby RAZEM spędzać czas - dla mnie problemem jest dowożenie i odbieranie dziecka- nawet jeżeli jest to ta sama okolica? nie pozwolę sobie na dłuższe wyjście- bo wiem, ze nawet jak moje dziecko zaśnie w obcym domu- to o 22 będę go budzić?a w drugą stronę- jak Panie byłybyście u mnie- ja wróciłabym o 22- to nie byłby problem dla Pań wracać do domu z zaspanym Maluchem??? Mi byłoby żal odsyłać Panie wieczorem:-)))) to taka uwaga ze strony mamy, która niechętnie dowoziłaby dziecko do drugiej mamy:-)
22.10.2008 12:28
Nie wszycy potrzebują opieki do 22 . Praktycznie wiekszość rodziców poszukuje opiekunek od rana do popołudnia . Opiekujac sie juz niejednym dzieciaczkiem żadko spotykałam sie z oferta w której opiekowałabym sie do 22
22.10.2008 12:43
Pani Joanno S.z Chełmu,pani mnie z kimś pomyliła,jak moze pani oczerniać osobę której pani nie widziała,jaką ma pani pewność,ze ja to ta osoba o której ma pani złe zdanie?
22.10.2008 13:48
Jesli chodzi o Warszawę, to sprawa rozbija sie głównie o problemy z dotarciem nawet do sasiedniej dzielnicy, nie mówiac już o przebiciu się na druga stronę Wisły w godzinach porannego szczytu. Panie chcą opiekowac sie głownie u siebie w domu, ja natomiast nie wyobrażam sobie, o której musiałabym wstac i budzic dziecko, aby dotrzec np. na Żoliborz, i zdążyc na 8 do pracy.
22.10.2008 15:59

karaluch W.
Pani Joanno S.z Chełmu,pani mnie z kimś pomyliła,


    ) Obie wiemy,że z nikim Pani nie pomyliÅ‚am i że Karolina W a karaluch W to ta sama osoba.Czy mam zÅ‚e zdanie... chyba nie tak do koÅ„ca dziwi mnie tylko że wciąż dyskutuje Pani na temat o którym byÅ‚a już mowa na tym forum,nie potrafiÅ‚a Pani przyjÄ…c innych argumentów i odpowiedziaÅ‚a Pani,że cytujÄ™ " z debilami rozmawiac nie bÄ™dÄ™"....
Jak dla mnie Pani kultura mówi sama za siebie i to chyba nie ja tu kogoś oczerniam. To tyle... proszę się nie dziwic,że nie może Pani znaleźc pracy i wcale problemem nie musi byc to,że chce się Pani opiekowac u siebie w domu wraz ze swoim synkiem ale gdy podczas rozmów również się Pani tak szybko irytuje i odpowiada w taki sam sposób to nie ma co liczyc na przychylnośc z drugiej strony.Pozdrawiam!
22.10.2008 16:03
myśle,że te wszystkie sprawy da sie pogodzić.Zgadzam się,że ciężko jest dotrzeć gdzieś w inna dzielnice rano bo są ogromne korki.Jednak mi moi pracodawcy przywożą swoją pocieche z ursynowa i mimo utrudnień nie narzekają,a mały sam wcześnie wstaje bo nie może się doczekać ,kiedy do nas przyjedzie.Są też ludzie ,którzy wolą przywieść swoje dziecko do niani.Ja za dwa tygodnie kończe współprace z Piotrusiem ;-(,ale mam nadzieje,że uda mi si edo tego czasu znaleść kogoś kto mi zaufa i powierzy swoją pocieche .Zainteresowanych zapraszam,spotkajmy się porozmawiajmy niania z dzieckiem jest naprawde świetna
22.10.2008 18:55
Witam

Już nie dÅ‚ugo też bede siÄ™ chciaÅ‚a starać o powierzenie mi opieki nad swoim maluszkiem no i też spewnosciÄ… nie bedzie Å‚atwo  ((bo sama mam 13 miesiÄ™cznÄ… córcie
Wydaje mi się ze rodzicą chodzi też o choroby,co zrobi niania gdy jej maluch zachoruje,albo podopieczny.
Ja mam taką możliwość żeby w tym czasie moim dzieckiem zajeli się dziadkowie,no ale może nie każdy tak może.
No i pewnie obawiają sie tego że niania bedzie bardziej faworyzować swoje dziecko.
Te obawy mimo iż słuszne,wsumie bezpodstawne bo przecież nie można czegoś zakładać z góry bo równie dobrze rozczarowanie może was spotkać,od osób z pozoru (super)z reguły trzeba kogoś poznać aby coś o człowieku można powiedzieć(no niestety tak to działa)

Drodzy rodzice zaufajcie nam!
Rozumiemy wasze obawy,lecz wcale nie musi być tak że niania(z własnym dzieckiem)jest gorsza.
Naprawde zawsze można znaleść, dobre rozwiązanie dla oby dwóch stron.
A dzieci chowajÄ…ce sie razem to same dobre alternatywy,zapewniam  )))


ps Pani Karolino,czyli K.W wydaje mi sie że cierpi pani na pewną chorobe chizofremia sie chyba nazywa.

Pozdrawiam
23.10.2008 10:01
ps Pani Karolino,czyli K.W wydaje mi sie że cierpi pani na pewną chorobe. Schizofremia sie chyba nazywa.
23.10.2008 13:53
ciesze się,że jest taki odzew na ten temat.Może dzieki temu rodzice nam zaufaja.Wszystkie wiemy,że dzieci razem lepiej się chowają i szybciej rozwijają.Z własnego doświadczenia wiem,że dzieci które są jedynakami ,świetnie przyjmują nowonarodzone rodzeństwo.Nie ma zazdrości,bicia i nerwów,dziecko potrafi sie opiekować lub bawic z innym dzieckiem.Polecam i zapraszam do wypowiedzi tez rodziców mluchów.
23.10.2008 21:38
ja chÄ™tnie zatrudniÄ™ nianiÄ™ z wÅ‚asnym dzieckiem, tylko bojÄ™ siÄ™ sytuacji, gdy któreÅ› zachoruje- czy mama bÄ™dzie wtedy z dzieckiem na antybiotyku do mnie przyjeżdżać ??  
29.10.2008 11:53
Ja również jestem mamą z dzieckiem i przyznam, że mam problem ze znalezieniem drugiego maluszka do opieki. Rodzice nie dają mi nawet szansy sie spotkać i ocenić, czy się nadaję, czy nie, bo najczęściej z góry słyszę odpowiedź, że nianią z dzieckiem nie sa zainteresowani. Oczywiście są pewne ograniczenia, z powodu których rodzice nie chcą takiej niani, tak jak np. choroba dziecka i wówczas trzeba sie liczyć z tym, że wtedy niania nie będzie przychodziła z ciężko chorym dzieckiem. Poza tym kwestia dojazdów itp. Jednak myślę, że nianie z dzieckiem zdają sobie sprawę z tych ograniczeń i podobnie jak ja oferują znacznie niższą cenę niż niania bez dziecka (dla niektórych może to nie mieć znaczenia, ale dla innych może to byc istotne). Ja w każdym razie mimo, że mam wykształcenie pedagogiczne i doświadczenie, nie porywam się na wielkie zarobki. Poza tym wydaje mi się, że taka opieka jest korzystna dla obu maluchów, bo wiadomo, że dzieci lepiej sie rozwijają w towarzystwie rówieśnika.
08.11.2008 01:14
    
02.02.2009 18:32
Witam Wystkich
Ponieważ poraz pierwszy jestem na forum to pragnę się przywitać.
Zgadzam się z opinią że trudno jest znaleźdz dzieci do opieki u niania w domu ale wiem z własnego doświadczenia że to wykonalne należy tylko zachęcić rodziców do spotkania, a sami następnie dochodzą do wniosku że nie taki diabeł straszny jak go malują.Jestem mamą trójki wspaniałych dzieci i mam do opieki kolejną trójkę w wieku od 5 miesięcy do 2 lat.Dzieci w grupie chętniej się bawią lepiej i szybciej rozwijają jak również jest to wspaniałe przygotowanie do przedszkola mimo zachowania w wieku żłobkowym warunków domowych.Dzieciaczki bardzo się do siebie przywiązują i nie isnieje zła rywalizacja jak i egoizm.Mam nadzieję że w niedługim czasie taka forma opieki będzie bardziej doceniana i życzę wszystkim mamom aby mogły znaleźdz dziecko do opieki.
Pozdrawiam Marta
02.02.2009 20:19
WItam. ChciaÅ‚am tylko dodac że ja jestem umówiona ze "swoimi " rodzicami że dzieci w trakcie choroby w dalszym ciÄ…gu bÄ™dÄ… do mnie przywożone (i choroby siÄ™ zdażaÅ‚y, moje dzieci siÄ™ nie pozarażaÅ‚y   ) teraz "czekamy" na ospÄ™, gdyz choruje na nia brat mojego podopiecznego.. zarazków jest wszÄ™dzie peÅ‚no i tak dzieci nie odizoluje.. W domu stosuje natomiast dellikatne Å›rodki ostroznoÅ›ci - chore dziecko jadÅ‚o z jednego talerzyka i jednÄ… Å‚yżeczkÄ… - później te naczynia wyparzaÅ‚am. Do zabawy miaÅ‚o kilka "swoich" zabawek - pilnowaÅ‚am żeby moja córka ich nie oblizywaÅ‚a (ma 7miesiecy) a potem myÅ‚am je wodÄ… i mydÅ‚em.
W razie bardzo ciężkiej choroby - to sytuacja losowa - tak samo może rozchorować się mama/niania/babcia.. na to wpływu nie mamy..
02.02.2009 20:28

niestety dyskryminacja jest ogromna mam z wÅ‚asnymi pociechami ja mam bardzo dobre referencje kwalifikacje itp  i mi samej bez syna by byÅ‚o bardzo Å‚atwo siÄ™ zatrudnić ale przeszkodÄ… jest mój syn a bez niego niepodejmowanie pracy i blednÄ™ koÅ‚o siÄ™ zamyka

16.11.2011 22:32

Joanna D.ja chÄ™tnie zatrudniÄ™ nianiÄ™ z wÅ‚asnym dzieckiem, tylko bojÄ™ siÄ™ sytuacji, gdy któreÅ› zachoruje- czy mama bÄ™dzie wtedy z dzieckiem na antybiotyku do mnie przyjeżdżać ??  

 

Wówczas Ty zawieziesz swoje dziecko do niani(kompromis)

beata :) . edytowała ten post 17.11.2011 12:44
17.11.2011 12:43

beata    .

Joanna D.ja chÄ™tnie zatrudniÄ™ nianiÄ™ z wÅ‚asnym dzieckiem, tylko bojÄ™ siÄ™ sytuacji, gdy któreÅ› zachoruje- czy mama bÄ™dzie wtedy z dzieckiem na antybiotyku do mnie przyjeżdżać ??  

 

Wówczas Ty zawieziesz swoje dziecko do niani(kompromis)

WidzÄ™,że już urzÄ…dziÅ‚aÅ› swoje gniazdko  po królewsku.

17.11.2011 13:35

Ja jestem mamą i pracuje jako niania od ponad roku u siebie w domu.... Gdy moje dziecko chorowało po prostu informowałam o tym raniutko... i rodzice i tak przywizili mi malca (nie byli przewrazliwieni gdyż mają dodatkowo też przedszkolaka w domu) i nigdy nic nie złapał od mojej córy, choc specjalnie ich nie izolowalam, jedynie cześciej ręce myliśmy niż zwykle... cześciej sam maluch przynosił katar do nas-ale katar to nie choroba. Gdy mały był chory=na antybiotyku czy gorączkował, to rodzice zostawali z nim w domu... gdyby przywieziono mi dziecko nie mialabym nic przeciwko-każda choroba czyni dzieci odporniejszymi.. gdy trzeba było dojechać (zepsuty samochód, przeziębienie) to dojechałam do chłopca z córą. Żaden problem, wszystko da się pogodzić.

Kinga K. edytowała ten post 18.11.2011 17:48
18.11.2011 15:32
« Powrót do listy tematów