Jak dziecko powinno zwracać się do niani? NIANIU?

Forum » Od czego zależą poszukiwania
Może dla niektórych z Was to głupie pytanie, ale pytam bo przez lata nazywaliśmy nianie CIOCIAMI. Wydawało mi się że tak będzie sympatyczniej, i ze dziecko będzie się lepiej czuło jak zostanie z Ciocią a nie Nianią (jak będzie mówiło do Niej Ciociu). No ale efekt był taki że zamieszaliśmy się równo bo jak tłumaczyłam synkowi że ma iść do Pani a on mówi "nie Pani tylko Cioci". No i skończyło się że przez niego (synka) ja też "musiałam" mówić do niani Ciocia. Bez sensu bo jak miałam zwrócić uwagę Cioci.
No i teraz z nową nianią chciałabym aby była to jednak NIANIA.
Drogie Panie napiszcie jakie macie doświadczenia w tej kwestii - jak warto? (jest w zwyczaju, kulturalnie, miło)
13.01.2010 21:24
W moim przypadku dzieci zawsze mówiły mi po imieniu i przeważnie z rodzicami też byliśmy na "Ty" więc nie było problemu  
13.01.2010 21:28
do mnie również dzieci mówiły po imieniu    i z rodzicami również byłam na "Ty"   
Myslę że to fajne rozwiązanie  
13.01.2010 21:34
Dziękuję za Pani wypowiedź. Nie neguję jej. Tylko my zawsze mieliśmy nianie ok 50-letnie więc nie wypada po imieniu (sama bym się nie czuła). Jakoś wydaje mi się że z większym szacunkiem jest nie po imieniu.
13.01.2010 21:36
Proszę Pani ja kazałam mówić do siebie Pani/nie żadna ciocia ,babcia,czy niania lub opiekunka/,.I wszystkie dzieci mi mówiły Pani Danusiu,ten co teraz się opiekuję jeszcze nie mówi ale wie że jestem Pani ,bo do niego ciągle mówię Pani to czy ,z Panią to i tamto. I z rodzicami tak samo, chociaż rodzice chcieli abym do nich zwracała sie po imieniu.Ta forma nia zobowiązuje żadnych stron .Mama nie ma śmiałości wykorzystać Panią a Pani nie da się wykorzysać.
13.01.2010 21:38
Jeszcze na końcu zdania zrobiłam byka ma być wykorzystać.
13.01.2010 21:40
No to nie ma innego rozwiązania bo nawet jak dzieci będą się zwracały do opiekunki "nianiu",no to Ty chyba nie będziesz tak się do niej zwracała.Kiedyś w jednej z prac dzieci mówiły do mnie "Kasiu",rodzice:"Pani Kasiu",a kiedy np mama zwracała się do dziecka mówiła:"Idź do Kasi".
13.01.2010 21:40

Mama M.
Dziękuję za Pani wypowiedź. Nie neguję jej. Tylko my zawsze mieliśmy nianie ok 50-letnie więc nie wypada po imieniu (sama bym się nie czuła). Jakoś wydaje mi się że z większym szacunkiem jest nie po imieniu.

Rodzice sami proponowali abym się zwracała do nich po imieniu    Pozatym (jakoś tak wyszło) trafiam na młodych rodziców, dzieli nas 7 lat różnicy i nie widzę problemu. (chociaż na początku nie mogłam się "przestawić" i mówiłam Pani, Pan  
13.01.2010 21:44
Ja do małej mówię o sobie jako NIANIA, niania to niania tamto. Jej rodzice, jako że są ode mnie starsi mówią do mnie po imieniu, a ja do nich Pan/Pani. Kiedy mówią o mnie do małej to często mówią też np niania przyszła, albo poprostu Marta. Ja wolę mówić niania, bo jakoś tak głupio mi to brzmi jeśli mówiłabym do małej np Choć Marta da Ci ama. Wtedy to brzmi tak jak bym mówiła o jakiejś innej osobie
13.01.2010 21:50
Z moją poprzednią podopieczną i jej rodzicami byliśmy na "Ty"    Między mną a jej rodzicami nie było dużej różnicy wieku no i tak było swobodnie i miło   

Z kolei obecna moja podopieczna zwraca się do mnie na "pani", "pani Asiu", czasem "pani opiekunko"    Z jej rodzicami także nie dzieli mnie jakaś przepaść wiekowa. Ja co prawda wolałabym być z nimi na "Ty", ale rodzice Małej chcą ją wychować w swoiście rozumianym szacunku dla starszych i dlatego takie formy. Nie neguję, ich prawo, choć przyznam, że z obecnymi rodzicami też nie jestem w takiej zażyłości, jak byłam z poprzednimi   

Podsumowując, formy zwracania się do niani zależą od jej preferencji, jej wieku i tego, jak rodzice chcą wychować swoje dziecko. Kwestia indywidualna   
13.01.2010 21:56

Danuta C.
Proszę Pani ja kazałam mówić do siebie Pani/nie żadna ciocia ,babcia,czy niania lub opiekunka/,.I wszystkie dzieci mi mówiły Pani Danusiu,ten co teraz się opiekuję jeszcze nie mówi ale wie że jestem Pani ,bo do niego ciągle mówię Pani to czy ,z Panią to i tamto. I z rodzicami tak samo, chociaż rodzice chcieli abym do nich zwracała sie po imieniu.Ta forma nia zobowiązuje żadnych stron .Mama nie ma śmiałości wykorzystać Panią a Pani nie da się wykorzysać.


Ja również jestem "panią"   , dzieciom nie miesza się w główkach, ciocia to ciocia, ja jestem kobita z ulicy ;P , ni brat ni swat. Oczywiście gdyby rodzice bardzo się upierali to nie ma sprawy, ja raczej obstaję przy dotychczasowej formie.
Poza tym mam w zwyczaju zachowanie dystansu, wbrew pozorom daje to możliwość zachowania pewnych zasad ułatwiających uniknięcie ewentualnych zgrzytów /tfu../. Co nie znaczy, że nie pijamy kawek i nie rozmawiamy jak kobitka z kobitką, ale do pewnych granic   
Jak dla mnie jest to zdrowe i do tej pory sprawdza się    .
13.01.2010 21:56

Marta J.

Ja

wolę mówić niania, bo jakoś tak głupio mi to brzmi jeśli mówiłabym do małej np Choć Marta da Ci ama. Wtedy to brzmi tak jak bym mówiła o jakiejś innej osobie


Do dziecka należy mówić : dam Ci, chodż ze mną, zrobię Ci itd   
13.01.2010 21:59

Marta J.
bo jakoś tak głupio mi to brzmi jeśli mówiłabym do małej np Choć Marta da Ci ama. Wtedy to brzmi tak jak bym mówiła o jakiejś innej osobie


Zawsze można powiedzieć: "chodź, dostaniesz jeść", albo "dam ci jeść"    Jak mówisz, "niania to, niania tamto" to też tak jakby mówisz o sobie w osobie trzeciej   
13.01.2010 21:59
A ja myślę,że chociażby z uwagi na zatrudnienie na ogół "na czarno",lepiej,żeby dziecko nie mówiło "niania,ludzie są złośliwi ,doniosą ,gdzie nie trzeba i kłopot.
13.01.2010 21:59
A ja chciałam jeszcze taką swoją historyjkę opowiedzieć. Jakiś czas temu zajmowałam się moją byłą/niebyłą podopieczną i jej starszym braciszkiem, którym na codzień się nie zajmowałam (tylko czasami, Młody chodził do przedszkola), ale jednak też się strasznie lubiliśmy    No więc jakiś czas temu maluchy miały małą rekonwalescencję po chorobie, pogoda była sprzyjająca to wybraliśmy się na spacer. No i tak sobie idziemy i nagle M. (braciszek) pyta mnie: Asiu, a co jak inni pomyślą sobie, że ty jesteś naszą mamą? Ja na to: nieee, raczej się domyślą, że jestem waszą nianią    a M.: nie, ty jesteś naszą Asią   

To było suuuuuuper         
13.01.2010 22:08

Elżbieta M.
A ja myślę,że chociażby z uwagi na zatrudnienie na ogół "na czarno",lepiej,żeby dziecko nie mówiło "niania,ludzie są złośliwi ,doniosą ,gdzie nie trzeba i kłopot.

Racja, ale akurat ja nie pracuję na czarno.
Jak tak się teraz nad tym zastanawiam, to chyba rzeczywiście śmieszne jest takie mówienie o sobie NIANIA. Jak mała na uczy się mówić to i tak będzie wołała do mnie po imieniu, tak myślę. W końcu jestem od niej starsza zaledwie 19 lat. Nie ukrywam, że byłoby mi miło gdyby mówiła do mnie ciociu, ale skoro jej rodzice tak o mnie nie mówią, to ja też nie będę jej tego uczyła.........   
13.01.2010 22:09
ja tez jestem po imieniu,i powiem ze jakos nie czuje sie przez to wykorzystana.
13.01.2010 22:22
We wszystkich moich rodzinach obecnie jestem "Pani", a dzieci mówią do mnie "Nianiu", albo "Niania Ania"    Wolę mieć ten dystans. Tatuś jednego podopiecznego jak dzwoni, czy rozmawiamy, mówi do mnie "Nianiu Aniu", bądź "Nianiu"    Mały próbował mówić po imieniu, ale rodzice chcą, żeby miał szacunek, wiedział, że jestem Niania, a nie jego koleżanka. I tak jest dobrze.

Natomiast w pierwszej mojej pracy w Gdańsku, byliśmy z rodzicami na "Ty", było w porządku, jednak wolę "Pani".

Co innego za granicą, tam wiadomo, mówiliśmy sobie po imieniu. I też było dobrze. Anna S. edytowała ten post 13.01.2010 22:25
13.01.2010 22:23
Ja z rodzicami zwracamy się do siebie per "Pan/Pani". Dziewczynka mówi mi generalnie po imieniu, choć czasem słyszałam, jak się zapętlała i było: "ciociu/mamo/babciu".
Chociaż jeszcze ciekawiej zostałam nazwana przez jej koleżankę z przedszkola, która zuważyła mnie w jakimś sklepie, rozpoznała i mówi do swojej mamy: "to jest pani niania Leny"   
13.01.2010 22:40
Ja z rodzicami zawsze jestem po imieniu a dzieci mówią do mnie ciociu. I nie wyobrażam sobie innego układu.
13.01.2010 22:42
dzieci mowia do mnie ciociu ale z rodzicami jestem na per pan \pani bo uwazam ze z pracodawca nie mozna sie zbytnio spoufalac , to czasami wychodzi na zle obudwu stronom. Znam takie przypadki .
13.01.2010 23:18
Raczej nie przywiazuje do tego wielkiej wagi i jest mi to obojetne, jednak nianiu to brzmi tak jakos oficjalnie i nie powiem zeby mi sie podobalo, stokroc wole ciociu czy po imieniu (obojetne w jakim wieku rodzic).
Zalezy tez od ludzi z jakimi sie pracuje, sa tacy co bez wiekszych ceregieli przechodza na ty (ja do takich naleze), ale sa i tacy co bez "pani", "pana" ani rusz. Pania jestem na pierwszym spotkaniu, pozniej jesli nadajemy na tych samych falach jest juz duzo luzniej    Jesli nie nadajemy na tych samych falach (a wie sie o tym juz po tygodniu czy dwóch) rozchodzimy sie   
13.01.2010 23:42
Myślę że w tej kwestii nie ma złotego środka, wszystko jest kwestią dogadania, co rodzina to inne zasady... Ponieważ zaczęłam pracować jako niania będąc młodą dziewczyną większość rodziców zwracała się do mnie po imieniu, ja do nich per Pan/Pani, dzieci mówiły do mnie albo Ania albo ciocia, zależnie od ich wieku i jak im było wygodniej. Później, idąc do nowej pracy, mając 22 lata przeszłam z rodzicami na"Ty",dzieliło nas tylko 6 lat różnicy wieku ale i tak przez jakiś czas miałam z tym problem. Dzieci (opiekowałam się najpierw chłopcem, potem na świat przyszła dziewczynka) od początku mówiły do mnie"ciociu"i tak jest do dzisiaj, chyba nigdy nie powiedziały o mnie że jestem ich opiekunką czy nianią, nawet w przedszkolu czy szkole przedstawiają mnie jako ciocię i powiem szczerze że dobrze mi z tym   Natomiast teraz zostałam polecona przez tą właśnie rodzinę innej rodzinie i tym razem miałam kłopot...Wprawdzie z rodzicami jesteśmy na"Ty" ale nie wiedziałam do końca jak ustalić formę zwracania się do mnie dzieci. Rodzice zawsze mówią o mnie"Pani Ani", ale ponieważ w tej rodzinie są też dzieci starsze(prawie nastolatki)chciałam żeby chociaż oni mówili do mnie po imieniu lub"ciociu"bo to "Pani"jakoś mi nie pasuje i czuję się z tym dziwnie...Tylko skoro starsi mieliby mówić mi na "Ty"to i dwulatek mógłby się tak do mnie zwracać... W końcu wyszło że starsze dzieci jakoś wolą do mnie mówić"Pani" a mały mówi"Ania"bo tak mu wygodniej choć rodzice zawsze mówią o mnie przy nim "Pani Ania". Ostatnio przypadkiem tata dzieci przyznał się że u nich w rodzinie"ciocia"to tylko ktoś z rodziny i woleli by żeby tak zostało. Mnie to oczywiście nie uraziło, ich prawo, szkoda tylko że nie dowiedziałam się o tym kilka miesięcy temu, uniknęłabym tego dylematu, no ale może krępowali się powiedzieć mi to wprost? No nic, to tyle na ten temat, trochę się rozpisałam...;P
13.01.2010 23:44

grazyna k.
dzieci mowia do mnie ciociu ale z rodzicami jestem na per pan \pani bo uwazam ze z pracodawca nie mozna sie zbytnio spoufalac , to czasami wychodzi na zle obudwu stronom. Znam takie przypadki .

o ile rodzice są pracodawcami    W moim przypadku są jedynie usługobiorcami...czyli układ partnerski...

poza tym ja bardzo nie lubię jak ktoś do mnie na PANI mówi i raczej sama też rzadko używam tego zwrotu. Tylko do osób zupełnie mi obcych. Agnieszka K. edytowała ten post 14.01.2010 00:04
14.01.2010 00:02
M. nazywa mnie ciocią, choć wielokrotnie próbowałam ją od tego odwieść. Zdecydowanie wolałabym, gdyby nazywała mnie nianią lub mówiła po imieniu. teraz już trochę za późno na takie zmiany, ale na przyszłość napewno nie pójdę na taki układ.
14.01.2010 01:11
« Powrót do listy tematów