|
Marylo, nie trzeba być odludkiem, żeby nie mieć ochoty na towarzytwo w czasie spacerku z dzieckiem, kiedy ono powinno spać. Ja tak mam. Długo się zastanawiałam czy nie poszukać sobie towarzystwa, gdy chodziłam do mojego maluszka a z nim na spacerki, na których spał. Doszłam jednak do wniosku, że może mi nie chcieć chodzić z kimś na spacery, bo maluszek czasami nie mógła zasnąć (lub się ciągle budził), gdy rozmawiałam przez tel, więc druga dorosła osoba lub inne dziecko, które może zacząć płakać, może mu przeszkadzać. Poza tym rożnie bywało z wychodzeniem na dwór, bo maluszek czasami już spał, gdy do niego przychodziłam. W przypadku spacerków z A. widziałam mnóstwo minusów w towarzystwie innej niani. Choć, parę lat opiekowałam się dziewczynką, która mieszkała koło mojej koleżanki, która ma rok młodszą córeczkę i latem często chodziłyśmy na wspólne długie spacery, gdzie dzieci łądnie spały i nie było problemu z umówieniem się na konkretną godzinę. Życzę Monice, żeby znalazła fajną koleżankę na wspólne nianiowe spacerki.
|