Sugestia dla mam poszukujacych niani!

Forum » Od czego zależą poszukiwania
Witam, czytam sporo ogłoszeń i widzę, że wiele z nich jest bardzo nieprecyzyjnie sformułowanych. Nie sprecyzowane są wymagania względem niani, nie są podane dni czy godziny wymaganej opieki, a czasem nawet nie wiadomo jakiej płci jest dziecko. A największym , niepotrzebnym utrudnieniem, jest brak lokalizacji miejsca, w którym miałaby się odbywać opieka.
Nie wiem z czego wynikają te wady , ale bardzo utrudniają i wydłużają cały " proces" poszukiwania, a czasem zwyczajnie zniechęcają do kontaktu. A przecież, drogie mamy, od niań wy także wymagacie precyzji!?
Proponuje, szanujmy wzajemnie swój czas!
Pozdrawiam
21.09.2010 21:01
A do czego Ci potrzebna płeć dziecka ?
Zajmujesz się wybiórczo dziećmi, tylko dziewczynki (lub tylko chłopcy) ?
A jak się trafi rodzeństwo obojga płci ?
Bo mogę zrozumieć że wiek dziecka jest ważny, ale jakoś nie mogę pojąć że aż tak ważna jest płeć - dziecko to dziecko, a tym bardziej w wieku do trzech, czterech lat - a takimi dziećmi w większości mamy możliwość opiekować się.
21.09.2010 21:43
maria czepiasz sie koleżanka ma racje niestety. mało to jest ogłoszen o tresci poszukuje niani i na tym koniec?
nie wiesz od której do które codziennie dorywczo gdzie i jak...
22.09.2010 00:10
Zgodze sie z Wami w 100% Ja odpowiadam raczej na pelne oferty ale chociaz mam w swoim profilu zawarta prosbe o sprecyzowanie oferty to bardzo czesto pisza do mnie rodzice wyrazajacy jedynie zainteresowanie mna jako niania i dopiero wielokrotna korespondencja wyjasnia ze chodzi np. o pelny etat albo godziny dopoludniowe.... dobrze jak dowiem sie o tym przed spotkaniem    bo bywa i tak ze pojade zupelnie niepotrzebnie i jak ostatnio Mama poinformowala mnie ze jej sie zmienilo /wystarczylo napisac na portalu lub do mnie sms to zadzwonilabym zeby sie dowiedziec co i jak ale ta Mama do tej pory szuka niani i nie zmienila tresci oferty/   
22.09.2010 06:32
Może Jej się znów coś zmieniło.
22.09.2010 07:23

Sylwia J.
maria czepiasz sie koleżanka ma racje niestety. mało to jest ogłoszen o tresci poszukuje niani i na tym koniec?
nie wiesz od której do które codziennie dorywczo gdzie i jak...

To nie jest forma "czepialska" ale normalne pytania, po prostu chciałam wiedzieć jaka jest różnica w zajmowaniu się maluszkami różnej płci
22.09.2010 09:26
Maria ,
Taka jest różnica,że to nie są półki w Biedronce!Musi być chemia i albo się dzieckiem zachwycę,albo wogole nie biorę pracy.Nie wyobrażam sobie innej selekcji.Mam 3 dziecko i jak idę na spacer to ludzie mnie zaczepiają jaki piękny i to mi daje satysfakcję,a był 17 w oglądaniu.Sama się nim zachwycam.Jest ze mną na zdjęciu ma roczek.Muszę kochać dziecko ,bo go przytulam,całuję kąpałam jak były upały,tu musi być chemia!!!!bez tego się nie da przynajmiej dla mnie.To tak jak w spawach damsko-męskich,albo sie podoba,albo nie.
22.09.2010 09:36

Jolanta W.
Maria ,
Taka jest różnica,że to nie są półki w Biedronce!Musi być chemia i albo się dzieckiem zachwycę,albo wogole nie biorę pracy.Nie wyobrażam sobie innej selekcji.Mam 3 dziecko i jak idę na spacer to ludzie mnie zaczepiają jaki piękny i to mi daje satysfakcję,a był 17 w oglądaniu.Sama się nim zachwycam.Jest ze mną na zdjęciu ma roczek.Muszę kochać dziecko ,bo go przytulam,całuję kąpałam jak były upały,tu musi być chemia!!!!bez tego się nie da przynajmiej dla mnie.To tak jak w spawach damsko-męskich,albo sie podoba,albo nie.

Mnie przerazilo Jolanto to co napisalas    maly ktorym sie opiekujesz byl 17 w ogladaniu hmmmm ja to poogladac sobie ide malpki w ZOO a dziecko to dziecko i kazde, nawet nieurodziwe potrzebuje opieki. Jesli dziecko byloby z jakims defektem na buzce to nie zajmowalabys sie nim bo na ulicy nie budzilby zachwytow?? a chore dziecko..tez nie mialoby szans? Nie dbalabys o nie... nie przytulala itd?? Wybacz ale masz conajmniej dziwne podejscie do tego zawodu. Ja na rozmowach wstepnych raczej na Rodzicow zwracam uwage i ich stosunek do mnie, do siebie i do dziecka a nie na to czy maluch jest ladny. Zszokowala mnie Twoja wypowiedz    Tak na marginesie chcialam zapytac czy masz zgode Rodzicow na umieszczenie w internecie zdjecia Ich dziecka... a twojej slicznej maskotki?
22.09.2010 09:48

niania50 .

Jolanta W.
Maria ,
Taka jest różnica,że to nie są półki w Biedronce!Musi być chemia i albo się dzieckiem zachwycę,albo wogole nie biorę pracy.Nie wyobrażam sobie innej selekcji.Mam 3 dziecko i jak idę na spacer to ludzie mnie zaczepiają jaki piękny i to mi daje satysfakcję,a był 17 w oglądaniu.Sama się nim zachwycam.Jest ze mną na zdjęciu ma roczek.Muszę kochać dziecko ,bo go przytulam,całuję kąpałam jak były upały,tu musi być chemia!!!!bez tego się nie da przynajmiej dla mnie.To tak jak w spawach damsko-męskich,albo sie podoba,albo nie.

Mnie przerazilo Jolanto to co napisalas    maly ktorym sie opiekujesz byl 17 w ogladaniu hmmmm ja to poogladac sobie ide malpki w ZOO a dziecko to dziecko i kazde, nawet nieurodziwe potrzebuje opieki. Jesli dziecko byloby z jakims defektem na buzce to nie zajmowalabys sie nim bo na ulicy nie budzilby zachwytow?? a chore dziecko..tez nie mialoby szans? Nie dbalabys o nie... nie przytulala itd?? Wybacz ale masz conajmniej dziwne podejscie do tego zawodu. Ja na rozmowach wstepnych raczej na Rodzicow zwracam uwage i ich stosunek do mnie, do siebie i do dziecka a nie na to czy maluch jest ladny. Zszokowala mnie Twoja wypowiedz    Tak na marginesie chcialam zapytac czy masz zgode Rodzicow na umieszczenie w internecie zdjecia Ich dziecka... a twojej slicznej maskotki?

Zgadzam się z tym co napisała niania50 - dzieci oddawane nam pod opiekę to nie wystawka z zabawkami, do tego dodam jeszcze że w temacie chodzi o to by ogłoszenia były jak najbardziej przejrzyste - a w czytaniu ogłoszenia trudno wyczuć tą chemię o której piszesz Jolanto.
22.09.2010 10:12
Nie bądzcie Panie zakłanane,jestem po 3 godziny na placu zabaw i rozmawiam z nianiani.Te które przyjęły pracę jako pracę bez miłości do dziecka po prostu się poprawnie zachowują i wykonują obowiązki,które do nich należą,ja po prostu uwielbiam malucha,robię zdjęcia,byłam z Mamą na castingu w Wytwórni Filmowej to była miłość od pierwszego wejrzenia,tak miałam z poprzednimi dziećmi.Mama też rozmawiała z 20 opiekunkami.Nie szukała Pani -Sprzątaczki tylko
miłości do dziecka,trafiło na mnie.Mama wie że Aleź jest na zdjęciu.Tylko miłość mnie interesuje.
22.09.2010 10:44

Jolanta W.
Nie bądzcie Panie zakłanane,jestem po 3 godziny na placu zabaw i rozmawiam z nianiani.Te które przyjęły pracę jako pracę bez miłości do dziecka po prostu się poprawnie zachowują i wykonują obowiązki,które do nich należą,ja po prostu uwielbiam malucha,robię zdjęcia,byłam z Mamą na castingu w Wytwórni Filmowej to była miłość od pierwszego wejrzenia,tak miałam z poprzednimi dziećmi.Mama też rozmawiała z 20 opiekunkami.Nie szukała Pani -Sprzątaczki tylko
miłości do dziecka,trafiło na mnie.Mama wie że Aleź jest na zdjęciu.Tylko miłość mnie interesuje.


Moim zdaniem kazde dziecko powinno byc traktowane jednakowo, nianie nie powinny wybierac sobie dzieci. Zgodze sie z tym ze opiekunki moga odmowic ale tylko ze wzgledu na rodzicow... moze malo sympatyczni? moze szukaja sprzataczko kucharko niani? Nie kazdy rodzic na rozmowie wypada tak super i powiem szczerze ze czesto rezygnuje ze wspolpracy ze wzgledu wlasnie na charaktery rodzicow, a nie na dzieci. To dziwne, ze Pani tak rzeczowo pisze o dzieciach czyli ze bylo ktores z kolei w ogladaniu. To co Pani prowadzi casting dla swoich podopiecznych? To brzydkie to ladne to za male to zbyt duze zbyt duzo gada... z dzieckiem czesto kontakt lapie sie dopiero po kilku dniach czy tygodniach pracy.. chodzi mi tu o jakas milosc, zauroczenie dzieckiem. A Pani szczerze powiedziawszy nie wiem czym sie kieruje:|

A jesli chodzi o post autorki, ze rodzice nie precyzuja czesto ofert to prawda... Ja np. chcialabym wiedziec czy to dziewczynka czy chlopiec jak ma na imie itp.. Nawet ostatnio w dzien dobry TVN super niania Zawadzka podkreslila ze czesto potencjalne nianie nawet o imie dziecka nie spytaja, co jest na prawde wazne!
22.09.2010 11:13
Ja kontakt muszę mieć od razu i z dzieckiem i z Mamą,jeżeli nie ma chemii ,muwię zastanowię się, a potem odmawiam-nieaktualne.Co tu jest do rozumienia.Nie biorę ofert na łapu capu
każdy ma prawo wyboru jak stawia sobie odpowiednie warunki.Przez 20 lat prowadziłam działalność
nabór pracowników,znam się jako tako na ludziach,pomagam koleżankom w ofertach i jak dotąd
nigdy się nie pomyliłam.Oby tak dalej czego i Wam wszystkim Mamom i Nianiom życzę.Pozdrawiam
22.09.2010 11:23

Jolanta W.
Ja kontakt muszę mieć od razu i z dzieckiem i z Mamą,jeżeli nie ma chemii ,muwię zastanowię się, a potem odmawiam-nieaktualne.Co tu jest do rozumienia.Nie biorę ofert na łapu capu
każdy ma prawo wyboru jak stawia sobie odpowiednie warunki.Przez 20 lat prowadziłam działalność
nabór pracowników,znam się jako tako na ludziach,pomagam koleżankom w ofertach i jak dotąd
nigdy się nie pomyliłam.Oby tak dalej czego i Wam wszystkim Mamom i Nianiom życzę.Pozdrawiam


Pani Jolanto! Oczywiscie, ze nie bierze sie ofert na lapu capu! Ale jako nianie powinnysmy podejmowac wyzwania, opiekowac sie roznymi dziecmi, nawet tymi trudnymi, nie tylko tymi ktore sa slodziutkie i zakochalysmy sie w dzidzi od pierwszego wejrzenia! Kazda niania powinna poszerzac swoja wiedze, doswiadczenie. Wyzwania tez musza byc, przeciez uczymy sie przez cale zycie. Pani jak widac liczy tylko na wygode a nie nauke. Pozdrawiam i powodzenia.
22.09.2010 11:48
Kochanie ja mam 62 lata,a nie 23 i w swoim życiu miałam dużo wyzwań łącznie z wożeniem własnego synka o 6 rano w zimę do żłobka,więc teraz mogę sobie pozwolić na luksus miłości do cudzego dziecka,bo moja ukochana wnuczka ma 18 lat i buzi mi daje na powitanie,a ja mówię o "obłapywaniu" maluśkimi łapkami mokrych ćmonięciach i to jest miłość z wzajemnością,a nie wygodnictwo.Jeżeli będziesz w wolne dni myślała o tym czy cudze dziecko jest na spacerze,czy zrobiło kupę i nie dostało kataru to znaczy ,że jesteś zaangażowana z miłościąa.Bo ja nawet
w sobotę myślę o małym i jest ok.
22.09.2010 12:09

Jolanta W.

.Przez

20 lat prowadziłam działalność
nabór pracowników,znam się jako tako na ludziach,pomagam koleżankom w ofertach i jak dotąd
nigdy się nie pomyliłam.


Przez te 20 lat prowadzenia działalności również kierowałaś się urodą ludzi ? Jesteś strasznie powierzchowna. Miłość do dziecka może ujawnić się z czasem a nei na pierwszym spotkaniu. Piszesz ,że tylko miłość Cie interesuje .. Ciekawe, ile warunków musi spełnić dziecko by na Twą szanowną miłość zasłużyć ?!
22.09.2010 16:12

Jolanta W.
Jeżeli będziesz w wolne dni myślała o tym czy cudze dziecko jest na spacerze,czy zrobiło kupę i nie dostało kataru to znaczy ,że jesteś zaangażowana z miłościąa.Bo ja nawet
w sobotę myślę o małym i jest ok.

Ameryki tym nie odkryłaś, bo każda niania (mająca prawdziwe powołanie do tej pracy) myśli o swoich podopiecznych w wolnych chwilach czy podczas dni wolnych, jest to oczywiste (fajne słowo ;P ) i normalne - więc wyjątkiem nie jesteś.
Jedyna "wyjątkowość" w Twoim wypadku to klasyfikacja dzieci którymi się będziesz zajmować lub nie   
22.09.2010 16:46
ja lubie wyzwania,i opieke z dziecmi o ostrych charakterkach.praca z grzecznymi dziecmi to pojscie na latwizne i nuda.a przeciez w tej pracy nie o to chodzi.-co do wygladu to WSZYSTKIE DZIECI SA LADNE.
22.09.2010 17:20

Jolanta W.
Nie bądzcie Panie zakłanane,jestem po 3 godziny na placu zabaw i rozmawiam z nianiani.


Tego zdania tez nie rozumiem! Nie jestem zaklamana mowiac ze uroda dziecka nie ma dla mnie znaczenia /rowniez nie ma wplywu uroda dziecka i pochwaly przechodniow na czas jaki spedzam z maluchem na powietrzu zeby nie napisac na polu bo Warszawiacy moga nie zrozumiec o czym pisze     / tyle ze ja z rocznym dzieckiem wiecej spaceruje niz siedze na placu zabaw.
Do kochania dziecka sa Rodzice i rodzina a pani Pani Jolanto jest do zapewnienia dziecku bezpieczenstwa, radosci i wszystkich mozliwych czynnikow do prawidlowego rozwijania sie pod nieobecnosc Mamy i Taty. To Pani jest zaklamana piszac jak to od pierwszego spotkania pokochala dziecko... to niesamowite i wrecz niemozliwe... porownuje Pani pierwsze spotkanie z dzieckiem do spotkania i milosci od pierwszego spojrzenia i stosunkow damsko-meskich.... hmmmmmmmmmmmm
Jako niania oczywiscie przywiazuje sie do tych babli i przewaznie utrzymuje z nimi kontakt dlugo po okresie nianiowania... nie jest mi obojetne co sie z nim dzieje w dni wolne od pracy szczegolnie jak zostawiam je w piatek np. w niedyspozycji jakiejs ale to przychodzi z czasem... a nie "pokocham go bo ogladnelam i jest ladny". Dla kazdego Rodzica jego dziecko jest piekne i to czy ono sie niani podoba czy nie to jest zupelnie niewazne... przynajmniej tak powinno byc. Zaopiekowala by sie Pani dzieckiem z Zespolem Downa /one maja taki charakterystyczny wyraz buzki/... pewnie nie bo a nuz ktos na ulicy popatrzylby z politowaniem na was... a te szkraby potrafia byc najkochansze na swiecie. Uwazam ze jest Pani bez serca i taka wybiorcza milosc do ladnych dzieci nie kwalifikuje Pani na nianie niestety... a robienie zdjec dziecku nie jest wyznacznikiem czy niania jest dobra czy nie.
Tyle w tym temacie ode mnie do Pani... wiecej nie zabieram glosu. Pozdrawiam.

Wracajac do wlasciwego tematu -
tak jak inne nianie bardzo prosze Rodzicow o umieszczanie dokladnych danych w ofercie bo to zaoszczedzi i Panstwu i potencjalnym kandydatkom na nianie i czasu i ewentualnych rozczarowan na niepotrzebnych spotkaniach. niania50 . edytowała ten post 22.09.2010 18:15
22.09.2010 17:42

Jolanta W.
Kochanie ja mam 62 lata,a nie 23 i w swoim życiu miałam dużo wyzwań łącznie z wożeniem własnego synka o 6 rano w zimę do żłobka,więc teraz mogę sobie pozwolić na luksus miłości do cudzego dziecka,bo moja ukochana wnuczka ma 18 lat i buzi mi daje na powitanie,a ja mówię o "obłapywaniu" maluśkimi łapkami mokrych ćmonięciach i to jest miłość z wzajemnością,a nie wygodnictwo.Jeżeli będziesz w wolne dni myślała o tym czy cudze dziecko jest na spacerze,czy zrobiło kupę i nie dostało kataru to znaczy ,że jesteś zaangażowana z miłościąa.Bo ja nawet
w sobotę myślę o małym i jest ok.


Heh mysle ze kazda z nas mysli o swoich podopiecznych w wolnych chwilach, ja w tym momencie jestem na urlopie i usiedziec beczynnie nie moge tak mi brak malucha! To jest rzecz normalna. A Pani wiek nie wskazuje na to ze Pani juz wszystko wie i nie musi sie uczyc Tak jak wspominalam : UCZYMY SIE PRZEZ CALE ZYCIE! Niestety czytajac Pani wypowiedzi mozna stwierdzic, ze nie jedna mloda niania lepiej by sie nadawala niz Pani. Nie wiem jaki jest cel w wybieraniu sobie piekniusiego maluszka a rezygnowaniu z pracy jesli maluch jest mniej slodki. Chemie mozna czuc do mezczyzny a nie do dziecka. Cos sie Pani niestety pokrecilo;/ ja juz niestety nie komentuje bo to sie w glowie nie miesci co tu Pani wypisuje. Pzdr
22.09.2010 21:13
Kochanie,tylko tak się dziwnie dzieje,że ja mam tyle propozycji,że muszę odmawiać,a Panie szukają ciągle pracy i biorą każdą gdzie łaskawie przyjmą za grosze wspaniali rodzice.
To jest właśnie ta różnica,że to wybieram ja,a nie mnie.Pozdrawiam.
22.09.2010 22:10
Jeszcze dla Niania50.
Czy Pani jest nianią,czy pomocą domową?? patrząc w profil o porządkach itp to kiedy
się Pani opiekuje dzieckiem? to wprost niewiarygodne,że przy rocznym dziecku dodatkowo
jeszcze tyle obowiązków? i to za 10zł na godzinę.Ja nie jestem taka uniwersalna i nie jest
mi przykro z tego powodu!!! Pozdrawiam   
22.09.2010 22:21

Jolanta W.
Maria ,
Taka jest różnica,że to nie są półki w Biedronce!Musi być chemia i albo się dzieckiem zachwycę,albo wogole nie biorę pracy.Nie wyobrażam sobie innej selekcji.Mam 3 dziecko i jak idę na spacer to ludzie mnie zaczepiają jaki piękny i to mi daje satysfakcję,a był 17 w oglądaniu.Sama się nim zachwycam.Jest ze mną na zdjęciu ma roczek.Muszę kochać dziecko ,bo go przytulam,całuję kąpałam jak były upały,tu musi być chemia!!!!bez tego się nie da przynajmiej dla mnie.To tak jak w spawach damsko-męskich,albo sie podoba,albo nie.

------------------------------------------------------------------------------------
Madrze powiedziane(napisane)Pani Mario.Mam pod opieka dwojke chlopcow,4 latek i 1 rok.Ten starszy za nic nie da sie lubic,jest opryskliwy i zle wychowany.Istny diabelek.Z mlodszym nie mam zadnych problemow,no i jestem dumna ze trafil mi sie taki ladny podopieczny.
23.09.2010 10:05

Monika C.

Jolanta W.
Maria ,
Taka jest różnica,że to nie są półki w Biedronce!Musi być chemia i albo się dzieckiem zachwycę,albo wogole nie biorę pracy.Nie wyobrażam sobie innej selekcji.Mam 3 dziecko i jak idę na spacer to ludzie mnie zaczepiają jaki piękny i to mi daje satysfakcję,a był 17 w oglądaniu.Sama się nim zachwycam.Jest ze mną na zdjęciu ma roczek.Muszę kochać dziecko ,bo go przytulam,całuję kąpałam jak były upały,tu musi być chemia!!!!bez tego się nie da przynajmiej dla mnie.To tak jak w spawach damsko-męskich,albo sie podoba,albo nie.

------------------------------------------------------------------------------------
Madrze powiedziane(napisane)Pani Mario.Mam pod opieka dwojke chlopcow,4 latek i 1 rok.Ten starszy za nic nie da sie lubic,jest opryskliwy i zle wychowany.Istny diabelek.Z mlodszym nie mam zadnych problemow,no i jestem dumna ze trafil mi sie taki ladny podopieczny.

--------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam,mialam na mysli Pania Jolante   
23.09.2010 10:06
Nie to ładne co ładne tylko co się komu podoba... Dla mnie akurat to dziecko jakąś szczególną urodą się nie wyróżnia...przynajmniej na zdjęciu...
Szok...tego jeszcze nie słyszałam...selekcja ze względu na urodę... Rozumiem - zakres obowiązków, odległość zamieszkania, oczywiście wynagrodzenie...ale kierowanie się urodą dziecka? Ciekawe czy zgodziłaby sie Pani pracować za 3 zł za godzinę tylko dlatego że dziecko ładne...
23.09.2010 10:31

Ewa S.
Nie to ładne co ładne tylko co się komu podoba... Dla mnie akurat to dziecko jakąś szczególną urodą się nie wyróżnia...przynajmniej na zdjęciu...
Szok...tego jeszcze nie słyszałam...selekcja ze względu na urodę... Rozumiem - zakres obowiązków, odległość zamieszkania, oczywiście wynagrodzenie...ale kierowanie się urodą dziecka? Ciekawe czy zgodziłaby sie Pani pracować za 3 zł za godzinę tylko dlatego że dziecko ładne...

pewnie by sie zgodzila bo liczy sie uroda dziecka i zeby sie za nimi na ulicy ogladali, wyrzuca niani50 ze ma za niska stawke i jest zbyt pracowita a te jej widelki 10-15zl na Krakow to wcale nie jest malo no i niania szczegolnie starsza nie musi byc "dzidzia-piernik" za ktora maja sie inni ogladac haha lepiej sie zajmowac dzieckiem niz nim zachwycac a i pomoc rodzicom jest calkiem fajnym wyjsciem na dorobienie sobie bo nikt nie powiedzial ze za darmo niania50 chce to robic nawet zaznaczyla w swoim profilu ze stawke ma do ustalenia indywidualnie ale pani Jolanta widac czyta co jej pasuje byle drugiego osmieszyc
23.09.2010 10:58
« Powrót do listy tematów