Jak znaleźć nianię dla bliźniąt?

Forum » Od czego zależą poszukiwania

Witam serdecznie. Jestem mamą bliźniąt i od dłuższego już czasu poszukuję niani dla moich bliźniaczków. Poszukuję bezskutecznie... a czas nagli, bo już niedługo wracam do pracy. Potencjalne opiekunki albo rezygnują już po pierwszej rozmowie telefonicznej, albo nie przychodzą na umówione spotkanie, albo znajdują inne (korzystniejsze?)oferty. Czy któraś z mam była w podobnej sytuacji? Czy komuś udało się znaleźć nianię, dla której opieka nad dwójką dzieci nie stanowi problemu? A co na temat opieki nad bliźniakami sądzą same Panie opiekunki? 

14.10.2007 21:25
a sk±d Pani jest??
14.10.2007 21:35
witam
nie rozumiem potencjalnych kandydatek na nianie blizniat:
ja jestem opiekunka blizniakow(Madzi i Maciusia) juz od prawie roku ( zaczelam prace gdy one mialy 4 miesiace) i jestem bardzo zadowolona.oczywiscie jest to dwa razy tyle obowiazkow ale i dwa razy tyle przyjemnosci i radosci gdy widze jak dzieciaczki bardzo mnie kochaja i sa smutne gdy juz musze isc do domu    dzieci sa bardzo spokojne i powiem szczerze ze opiekowałam sie juz dzieckiem kiedys i praca z blizniakami daje mi wiecej przyjenosci.mam oczywiscie proble gdy chce je wziasc na spacer bo trzeba miec oczy na okolo glowy badz gdy karmie je i oboje sa bardzo glodni a ja nie wiem ktore najpierw nakarmic zeby nikt nie był poszkodowany    naprawde nie wyobrazam sobie gdybym teraz miala pod opieka jedno dziecko  

wiec drogie nianie naprawde nie jest to taka strasza praca z blizniakami jak sie to wydaje.jest duzo radosci i swietnej zabawy.a z drugie strony wiekszy zarobek niz przy jednym dziecku.szczerze polecam  !!!

a mamie,no coz zycze aby wkoncu zanlazła odpowiednia osobe dla swoich pociech  
pozdrawiam
14.10.2007 21:42
Jestem z Poznania. Zaczynam się naprawdę martwić poszukiwaniem niani dla moich maluszków. Czy mamy innych bliźniąt są na urlopach wychowawczych, a może po prostu nie mają innego wyjścia? Nie posiadam niestety luksusu w postaci babci, czy cioci chętnej do przygarnięcia gzubów na czas mojej bytności w pracy. Jak to robią inne mamy dwojga dzieci np. z małą różnicą wieku? A może musiałabym zatrudnić dwie Panie? Co o tym sądzicie?
14.10.2007 23:57
Apeluję do rodziców bliżniąt, aby pomyśleli o właściwym wynagradzaniu niań swoich dzieci. Powinny docenić podwójną zawsze pracę. Uważam, jeśli zapłacą uczciwie, nianie się napewno znajdą. Sami rodzice wiedzą, że przy dwójce dzieci jest wszystko RAZY 2. Pozdrawiam.Jeśli stawka za jedno dziecko jest 5 - 6 zł, jak można proponowac 7 - 8 zł za dwoje??????????????????
15.10.2007 21:58
Przepraszam bardzo, ale dlaczego "dodatek" za dwójkę dzieci, za bliźniaki czy za zwykłe rodzeństwo powinien wynosić 100%? O ile według niani12 nie więcej? Czy opiekując się dwójką maluchów jednej rodziny tak naprawdę masz dwa razy więcej pracy? Czy musisz dwa razy dojechać do miejsca pracy, czy musisz dwa razy dłużej pracować, czy musisz dwa razy wcześniej wstawać? Nie rozumiem? Jeśli chodzi o rodzeństwo, owszem zgadzam się, jest trochę więcej pracy, więcej uwagi, więcej odpowiedzialności, więcej cierpliwości, itp itd. ale przecież to nie są tak kolosalne różnice jak przy opiece nad jednym dzieckiem! Musisz dwójkę ubrać, dwójkę nakarmić, dwójkę przebrać, ale to chyba jedyna dodatkowa praca (no ewentualnie rozdzielenie podczas wojny, zwrócenie uwagi dwójki dzieci też może być dodatkową pracą     Ale czy 50% więcej wynagrodzenia nie wystarczy za tę odrobinę więcej pracy?
A korzyści dla niani? Dwa razy więcej radości, dwa razy więcej zabawy, dwa razy mniej nudy, dwa razy więcej szczęścia i uśmiechu podczas wspólnego spędzania czasu!   Ja mam pod opieką jedno dziecko, ale wcale nie obraziłabym się gdybym miała większa gromadkę i naprawdę wcale nie chciałabym za to dużo więcej pieniędzy. Moja koleżanka opiekuje sie dwójką maluchów (dzieci w podobnym wieku dwóch mam) i woli zdecydowanie gdy ma pod opieką dwójkę, mówi, że maluchy zdecydowanie lepiej egzystują będąc razem, niż każde z osobna i naprawdę wiele więcej pracy jej to nie kosztuje.
Więc drogie nianie, nie bądźcie tak pazerne, licząc za każde dziecko osobne wynagrodzenie. Jeśli jesteście nianiami, to chyba dlatego że się do tego nadajecie, dlatego że potraficie w odpowiedni sposób zająć się również większą ilością dzieci, więc myślę także, że kwestia zorganizowania pracy z dwójką maluchów to również cecha dobrej i odpowiedzialnej niani, za które się pewnie uważacie   Nie wyolbrzymiajcie na siłę trudu pracy przy dwójce dzieci, bo faktycznie nie jest on tak wielki, żeby otrzymywać za to dwa razy więcej wynagrodzenia. Wydaje mi sie, że na wynagrodzenie pracujemy nie tylko samą opieka nad dziećmi, ale również poświęcając swój czas, czas na dojazd, czas na przygotowanie się do pracy (np. wymyślając wcześniej zabawy, szykując materiały, czytając artykuły, książki na temat dzieci...) itp. a tego akurat w sytuacji opieki nad dwójką nie poświęcacie nic więcej.
Pozdrawiam rozsądnych i nie pazernych ludzi, którzy wyceniają swój prawdziwy i faktyczny włożony trud w pracę!  
15.10.2007 23:04

Użytkownik A.kirszen napisał(a):
Witam serdecznie. Jestem mamą bliźniąt
>i od dłuższego już czasu poszukuję
>niani dla moich bliźniaczków.
>Poszukuję bezskutecznie... a czas
>nagli, bo już niedługo wracam do
>pracy. Potencjalne opiekunki albo
>rezygnują już po pierwszej rozmowie
>telefonicznej, albo nie przychodzą na
>umówione spotkanie, albo znajdują inne
 korzystniejsze?)oferty. Czy któraś z
>mam była w podobnej sytuacji? Czy
>komuś udało się znaleźć nianię, dla
>której opieka nad dwójką dzieci nie
>stanowi problemu? A co na temat opieki
>nad bliźniakami sądzą same Panie
>opiekunki?  A w jakim wieku są bliźniaki?

16.10.2007 10:21
całkowicie sie z Toba zgadzam Lucy i wydaje mi sie ze te wszystie Panie -nianie ktore odmowiły pracy z nieznanych powodow poprostu nie sa stworzone do pracy z dziecmi (bo moga to byc nie tylko blizniaki ale rozniez 2 i 3latki np) a przeciez taka nianka ktora szuka łatwej i szybkiej kasy ( bo innego powodu nie widze w tej sytacji)to i tak niegdy nie bedzie dobra opiekunka dla Pani pociech.
ja jestem opiekunka blizniakow i wcale nie zarabiam kokosow,i wcale nie przyjełam tej pracy ze wzglendu na wieksze pieniadze (bo miałam oferty dotyczace opieki nad jednym dzieckiem za wiecej niz mam teraz)ale nie załuje taka praca to swietna zabawa i praca nad samym soba bo stałam sie bardziej cierpliwa przewidywalna i odpowiedzalna niz kiedykowiek to tej pory.pozdrawiam   
16.10.2007 21:28
Kamilo!
Na jakim Ty świecie żyjesz? Cieszę się, że nie musisz nigdzie mieszkac, myć sie, jeść, ubierac,uczyć się itd. Ja jestem profesjonalną nianią z pedagogicznym przygotowaniem (mój 4 latek czyta, pisze, mówi poprawnie i to nie dzieki rodzicom), dlatego zarabiam odpowiednio do moich umiejętności (8 zł za godzinę, co we Wrocławiu nie jest wcale dużo). Gdybym nie kochała tej pracy pracowałabym w zawodzie za więcej...
Czy rodzice chcą pracowac za 5 zł za godzinę?? Jeśli ktoś jest chętny to dam pracę (mieszkanie do wysprzątania).
Nie tylko rodzice bliźniąt mają problem ze znalezieniem niani... również rodzice dwójki w różnym wieku bo myślą, że studentki będą wolontariat uprawiac...
Zastanówcie się za jakie pieniądze Wy byscie pracowali (a to odpowiedzialna praca, bo odpowiada się prawnie w razie wypadku...)
Pozdrawiam
16.10.2007 21:37
wez 2 nianie po pare h...moze tak sie uda..
16.10.2007 22:04
Ja tez jestem z Poznania ale niedlugo sie wyprowadzam (miedzy styczniem a marcem) jesli chcialaby Pani nianie na krotko to prosze napisac anucha85@wp.pl mam referencje opiekowalam sie dwoma dziewczynkami 1.5roku i 2 latka (siostry)oraz chlopcem od 6 miesiaca
17.10.2007 20:13
do Niania:
nie rozumiem Twojej dziwnej aluzji do mnie ,i skoro jest Ci az tak zle i masz takie potrzeby finasowe to zmien prace na lepiej p³atna(a niania byc tylko w weekendy skoro to lubisz!)dla Twojej wiedzy mam wiecej niz 8 zl za godzine(bo niania wcale nie musi zarabiac 4,5zl/h - zalezy u jakich ludzi sie pracuje!) i wystarcz na oplacenie szkoly,auto ,mieszkanie!i tak jak juz pisa³am mia³am lepsze ofery pracy ale nie zamieni³am jej!poniewaz nie tylko pieniadze sa najwazniejsze w zyciu i trzeba sie umiec cieszyc nim!( a gdy potrzebowa³am wiekszych pieniedzy to znalaz³am sobie prace na popoludnia,aby mies dodatkowe pienadze)
a co do moich dziecakow to maja po 1,5 roku!i nie trzeba miec wykszata³cenia pedagogicznego zeby byc dobra niania i uczyc dzieci czytac itd.( a tak swoja droga dziecko ktore rozwija sie normalnie uczy sie pisac i czytac w wieku 6 latek a nie 4!szkoda takiego malca bo to jego dziecinstwo i na nauke czytania ma jeszcze czas!)
pozdrawiam
17.10.2007 20:39
Mam dwojke dzieci (roznica wieku niecale 2 lata) i od kiedy mlodsza corka urosla na tyle by bawic sie ze starsza jest super! Jest lepiej niz jak mialam jedno dziecko, ktoremu musialam organizowac czas. Teraz mlodsza ma 22 miesiace, starsza 3,5 roczku. Jako mama na urlopie wychowawczym uwazam, ze spedzanie czasu z 2ka jest lepsze i przyjemniejsze niz z 1 dzieckiem, za wyjatkiem kilku momentow ;-). Dlatego uwazam, ze podwojne wynagrodzenie za dwoje dzieci to absurd!!!

Bardzo dziekuje LUCY i KAMILI za rozsadne maile, ktore sa bardzo podbudowujace!
SUPER JESTESCIE DZIEWCZYNY! ;-)
18.10.2007 11:54
Nie żartujcie sobie kochane Panie, że tak samo się pracuje z jednym czy dwójką dzieci. Same chyba nie wiecie o czym mówicie.Jeśli z jednym maluszkiem, poświęcamy czas tylko jemu. Dwoje dzieci to wysiłek jest większ, wszystko razy 2.Właśnie dlatego, wynagrodzenie winno być wyższe. Jak ktoś nie może zrozumieć, to na prostym przykładzie: uwaga zwrócona na dwoje. Na spacer przygotować(ubrać) dwoje, szybko, bo pierwszy już sie poci. Karmić dwoje, siusiu razem, pić razem, itd,itd...Dlaczego, jeśli nie ma różnicy, mamy bliżniaków cześciej proszą o pomoc, nawet jeśli są w domu??????
21.10.2007 00:44
Moja droga Werko!
Nie wiem gdzie przeczytałaś zdanie którejkolwiek z nas wypowiadających się w tym temacie, że nie ma różnicy pomiędzy opieką nad jednym dzieckiem lub dwójką? Bo każda z Pań przyznała że zgadza się z tym, że jest to więcej pracy, zaangażowania i odpowiedzialności. Jest więcej pracy, ale także więcej przyjemności w spędzaniu wspólnie czasu. Przynajmniej wg mnie. Może nie wszystkie nianie tak myślą i uważają pracę przy dwójce maluszków za gehenne i dlatego żądają podwójnych stawek za to, że tak strasznie się w tej pracy męczą?    
Ja tylko zareagowałam żywo na wypowiedź niani12, która uznała że 50% więcej za drugie dziecko to zdecydowanie za mało. Ja uważam że jest to w sam raz, że za tę odrobinę więcej pracy powinno się dostać więcej pieniążków, ale bez przesady, żeby żądać podwójnej stawki. Jeśli niania opiekuje się jednym dzieckiem i jest zmęczona po 9h pracy, to jeśli wg większości przy dwójce niania męczy się dwa razy bardziej, to chyba po tych 9 godzinach chodzi na czterech nogach i szczeka, nie wiedząc jak się nazywa i kim jest   Ot takie dosadne porównanie, bo z tym że wszystko jest równe dwa razy więcej to lekka przesada. Ja wspomniałam wcześniej, czy jak wspomniała Werka czy inne panie, to owszem, dwójkę trzeba nakarmić, przewinąć, ubrać itp itd. ale to wymaga jednej z podstawowych cech niani-czyli zorganizowania, ale jest to osiągalne i do zrobienia, wystarczy po prostu nadawać się na nianię     Na nianię z prawdziwego zdarzenia    
Pozdrawiam  
21.10.2007 20:09
;D i nic dodac,nic ujac   

21.10.2007 20:28
Chętne nianie odsyłam do trojaczków, czworaczków, może pięcioraczków, ile więcej przyjemności i zadowolenia ze wspólnej zabawy...Czasy Judymów już się skończyły, każdy chce pracować za odpowiednie wynagrodzenie, adekwatne do włożonego wysiłku. Werka ma rację, z dwójką dzieci jest dużo więcej pracy, niż z jednym. Ale wybór należy do niani. Można też pracować tylko dla przyjemności, tylko przyjemnością swojej rodziny nie nakarmię, nie ubiorę. Praca to praca.
22.10.2007 01:12
NIC DODAĆ, NIC UJĄĆ...
22.10.2007 01:14
Marto! Nikt nie mówi o pracy za darmo, dla przyjemności (choć nie ukrywam będąc osobą młodą-nastolatką dokładnie tak robiłam     Teraz robię to samo tylko dla pieniędzy. Powtarzam po raz kolejny, że chodzi mi wyłącznie o nie zawyżanie stawek za dwójkę dzieci do 100%, bo faktycznej pracy (chodzi o całokształt, a nie tylko niektóre czynności typu karmienie, ubieranie) nie ma dokładnie dwa razy!!! Jest więcej (powtarzam do znudzenia) ale bez przesady!
Jeśli wg Ciebie konieczne jest wynagrodzenie adekwatne do "włożonego trudu" to zatrudnij się w Biedronce lub przy myciu wagonów i żądaj wynagrodzenia wg "włożonego wysiłku" i ciężkości pracy! Ciekawe ile wtedy dostaniesz? Dla osób zorganizowanych, odpowiedzialnych i kreatywnych, a przede wszystkim kochających dzieci praca niani to naprawdę super praca i to wcale nie tak mało opłacana, ale komuś dać palec to weźmie całą rękę...
I jeszcze jedno, temat o bliźniakach, więc ja wypowiadam się o pracy z dwójką dzieci, czworaczki czy pięcioraczki, to już inny temat i inna dyskusja.
Ach i jeszcze odpowiedź na inne słowa Werki, która chcąc udowodnić niesamowity trud opieki nad dwójką użyła argumentu, że mamy mające bliźniaki często zostając w domu również zatrudniają do pomocy nianie. Moja droga, otóż są mamy niezorganizowane, ale też zorganizowane, ale trzeba uwzględnić fakt, że mamy te z dziećmi są 24h na dobę i mają prawo się zmęczyć, więc niania na parę godzin dziennie to często jedyny odpoczynek dla mamy.
Tak więc więcej pieniążków-TAK, 100% więcej-NIE.
Pozdrawiam!  
22.10.2007 14:44
dokladnie, popieram Lucy.
Nawet w prawatnych instytucjach opieki, jezeli daje sie rodzenstwo , to automatycznie to drugie dziecko kosztuje mniej, wiec co za bzdurne podwyzki 100% pensji, tylko dlatego ze zamiast jednego dziecka ma sie dwa?
Widocznie niania nie daje rady, bo dla profesjonalnej niani to zaden problem.
Blizniaki to poprostu 2 ka dzieci, co za lament? CZy 3 i 4 latek tez nie sika , pije , sie ubiera itp. na raz lub nie? i co z tego , to absolutnie normalne. Nikt nie jest glupi, zeby z faktu 2ki dzieci placic za "2 etaty" niani, to moze zaczna pielegniarki kasowac od liczby pacjetow, nauczyciel od liczby uczniow itd. itd....paranoja
22.10.2007 15:00
Czego tak naskoczyłyście na nianię 12, czy 7 - 8 zł za godzinę za dwoje dzieci to wielkie kokosy? Ja opiekuję się jednym dzieckiem za 12 zł/h. Ma kobieta rację, że się ceni. Szanować się trzeba, i nie lećcie przykładami skrajnymi z Biedronki, bo tam to dopiero wyzysk. Czy tak wyzyskiwane byście chciały być? Słyszymy w mediach o sprawach toczących się w sądach. Idziemy ku lepszemu. Ma być lepiej. Miejmy nadzieję, że wszyscy solidni nie wyjadą za chlebem, bo tu się ich nie docenia. I TYLKO O TO CHODZI, DROGIE JUDYMKI.
22.10.2007 16:56
Wtrącajac sie do dyskusji:
1) Mamy posiadające bliźnięta korzystają z pomocy opiekunek często nie dla odpoczynku, ale po to, by załatwić różne sprawy osobiste, urzędowe i inne (np. muszą iść do ginekologa, z trzecim dzieckiem na badania, czy do banku, a nie mają nikogo innego, kto popilnowałby im dzieci
2)Mamy bliźniąt potrzebują niani na cały etat, bo muszą pracować (budżet domowy składający się z jednej pensji męża nie starcza w dzisiejszych czasach np.na obsługę kredytu hipotecznego).
3) Posiadanie niani nie jest ,,dobrem luksusowym", jak to napisano na tym forum ale koniecznością, bo do żłobka trzeba byłoby dzieci zapisywać tuż po ujrzeniu dwóch kresek na teście ciążowym, tak długie są listy rezerwowe.
4) Podwójna stawka za bliźniaki to drobna przesada. Jeśli ktoś chce dostawać dwa razy tyle pieniędzy, to niech zajmie sie przez 8 godzin jednym dzieckiem, a potem jedzie na 8 godzin do drugiego domu zajmować się drugim dzieckiem. Mi w pracy za podwójną pracę (np. podczas nieobecności chorego lub urlopowanego pracownika) nie płacą podwójnego wynagrodzenia. A za większy wysiłek, czas czy dodatkowe zadania jestem motywowana jedynie premiami (pracuje w dużej zachodniej korporacji).
23.10.2007 13:27
ja opiekowałam się dwójką dzieci, i to takimi, że poprzednia niania kategorycznie powiedziała że z dwójką sobie nie da rady, więc zostawiali pod jej opieką tylko jedno !!!
mama była zaskoczona, że nie "wymiękłam".
a z dwójką dzieci rzeczywiście jest dwa razy tyle roboty - przy ubieraniu, przy zabawie, kiedy jedno chce się bawić w to, a drugie w co innego, przy przygotowaniu jedzenia (bo dwóch porcji w mikrofali się nie da). no i dwójka urwisów jak się zmówi to potrafi człowieka zamęczyć.

więc stawka większa niż za jedno dziecko powinna być. oczywiście może nie 2 razy tyle, ale ja mówię tu o kwocie ok.8zł to chyba nie przesada...
23.10.2007 13:45
Ale w sumie , o co chodzi? wiecej pracy? tzn. ze zamiast 8 godzin pracujecie 16, czy co?
Za te godziny jestescie oplacane drogie nianie.
Jasne, macie mniej wolnych chwil dla siebie w ciagiu dnia, ale chyba nie za to jet wam placone.Chociaz 2ka dzieci potrafi sie czasami wspaniale bawic, tak ze i niania ma chwile wytchnienia. Uwazam generalnie, ze "histeryzowynie " z powodu tylko 2 dzieciakow jest naprawde przesada.
Uwazam ze stawka do 2 dzieci powinna byc rozsadnie dopasowana do "wysilku", czy kwalifikacji niani, ale podwojna jest zdecydowanie za wysoka.
23.10.2007 16:06
gittl - sama jesteś matką to powinnaś wyczuć różnicę w opiece nad jednym dzieckiem, a nad dwójką czy trójką  
akurat te dzieci którymi się opiekowałam NIE BAWIŁY SIĘ SAME, aczkolwiek spodziewałam się że będą, gdyż ja i mój brat jako rodzeństwo byliśmy wystarczalni.
stawka powinna być odpowiednia co do ilości i jakości pracy - na pewno dziewczynie która 8h zasuwa bez wytchnienia należy się więcej niż tej, która przez połowę tego czasu sobie czyta książkę, bo niemowlę śpi.
w każdej pracy wynagrodzenie jest uzależnione od rodzaju pracy, chyba nie powiesz, że pani która sprząta zaoferują tyle samo za 8 godzin, co osobie która w tej firmie jest prawnikiem? a pracują tyle samo godzin - jedna umysłowo, druga fizycznie. z kolei mniej niż prawnik zarobi księgowa, która też pracuje te 8h. to chyba lepsze porównanie, bo obie często mają studia wyższe, wymagane doświadczenie, bla bla. i chyba nie powiesz, że to nie fair że prawniczka zarabia 2 razy tyle, a nie pracuje 16h?

dodam jeszcze, że ja przy dwójce dzieci pracowałam za stawkę niższą niż obecna średnia przy jednym dziecku. byłam zmęczona psychicznie i fizycznie, a wynagrodzenie na pewno nie było adekwatne.
23.10.2007 16:20
« Powrót do listy tematów