Prośba o radę - wyjazd za granicę z ogłoszenia na niani

Forum » Od czego zależą poszukiwania

Chciałam Was zapytać co myślicie o ogłoszeniach jakie nie raz wystawiają rodzice zza granicy - to znaczy, czy zdecydowałybyście się na taki wyjazd np. do niemiec czy holandii?
Aktualnie jestem na etapie poszukiwania pracy. Chciałabym wyjechać za granicę, myślałam o tym by właśnie odpowiedzieć też na takie ogłoszenia, gdzie rodzice oferują pracę z zamieszkaniem w innym państwie. Ale nie wiem na ile to bezpieczne i jak to weryfikować.

22.07.2014 14:50

Własnie w zeszłym roku znalazłam ogłoszenie na niania.pl na wyjazd do Australii do polskiej rodziny. Ponieważ jestem ciekawa świata i nowych doświadczeń natychmiast odpowiedziałam mimo, że nie znam angielskiego.Najpierw była korespondencja emailowa, a potem odwiedził mnie ojciec dzieci, bo właśnie przyleciał slużbowo. Potem już tylko wiza, bilet, ubezpieczenie, za które płacili pracodawcy. Byłam tam 10 m-cy. Nie było przykrych niespodzianek. Trochę zwiedziłam, poznałam inny świat. Ale to zawsze jest wiekla niewiadoma. To co w ogłoszeniu nie zawsze musi byś prawdą. Jeżeli wyjedziesz do kraju europejskiego i jest coś nie tak, to wracasz. Jesteś dość blisko. A znając niemiecki czy angielski to dodatkowa pomoc. W końcu do odważnych świat należy.

22.07.2014 15:43

Znam dziewczyny, które wyjeżdzały do Niemiec do polskich rodzin i były dobrze traktowane i fajnie im się żylo.. ale znam też takie, które dostawały tak naprawdę grosze jak na tamtejsze warunki.. Mimo wszystko Polacy za granicą wyzywskują także swoich rodaków. Proponują pracę opienkunki, a potem się okazuje, że to zwykłe au pair, a na tym stanowisku nie zarobisz właściwie nic. Dużo zależy tez od firmy pośredniczącej bo to ona wybiera klientów. Wbrew pozorom za zachodnią granicą nie jest tak kolorowo

30.10.2014 00:56
Osobiście odradzam... Przeżywam wlaśnie to na wlasnej skórze. Warunki średnie, pokoj z 2latka, opieka nad nia w nocy. W ciagu dnia dbanie o dom, rocznego chlopca i 2latke. Mama w trzeciej ciązy, taty nie ma- caly czas pracuje. Do nablizszego miasta 80km. Dom w lesie... Zostaly mi dwa miesiace pracy... Nigdy wiecej nie wyjade do Polaków do pracy. Chca wszystko, wzamian nie dajac nic... NIE POLECAM !!!!!!
28.11.2014 22:50

a ja uwazam ze warto sprobowac.. wiem to po  sobie. bylam rok w angli.odpowiedzialam tak po prostu na jakas oferte pracy nie przez zadna firme tylko na stronie hiresitters zadzwoniono domnie. spoczatku pisalam z mama podopiecznej przez ta strone potem bo latwiej przenioslam sie na gg w miedzy czasie rozmawialysmy na skype bo latwiej sie dogadac i dopytac. tak sie zaczela moja przygoda. dziecko cudowne rodzice co prawda sredni ale dalo sie uzyc. jestem zadowolona z tej przygody. obecnie szukam nowej goszczacej rodziny w angli. wiec jak masz okazje i znasz jezyk jedz. ja pojechalam w swiat bez znajomosci jezyka

01.12.2014 19:15

Wyjazd za granicę do pracy faktycznie wiąże się z ryzykiem i niepewnością, ale warto spróbować, można spokojnie odłożyć zarobione pieniądze oraz zwiedzić inny kraj. Ponad rok czasu przebywałam w Kanadzie gdzie zajmowałam się 2-letnim chłopcem i 6-letnią dziewczynką. Oprócz opieki nad dziećmi, gotowałam, sprzątałam, czasami była to praca po 15, 16 h dziennie 7 dni w tygodniu. Pracowałam u polskiej rodziny, zapewniali pokój, wyżywienie, a także opłacali 10 tygodniowe wakacje w hotelu all inclusive na Kubie (tam poznałam męża    ). A zarobki były takie same jak w Kanadzie, tam zajmowałam się już tylko dziećmi, więc dla mnie też to były wakacje. Pracując w Polsce nigdy nie byłoby mnie stać na tak długie wakacje na Kubie, koszta samego biletu to ponad 3000-4000 zł, a doba hotelowa to dodatkowe 60-70 peso. Nie załuję swojej decyzji, praca bywała ciężka bo Polacy dużo wymagają, ale zwiedziłam zarówno Kanadę jak i Kubę. Podszkoliłam angielski i opanowałam podstawy języka hiszpańskiego.

07.12.2014 19:17

Wyjazd z pracodawcami na wakacje i opiekowanie się dwójką ich dzieci to dla Ciebie wczasy?  
Dla mnie to praca! 

"  Oprócz opieki nad dziećmi, gotowałam, sprzątałam, czasami była to praca po 15, 16 h dziennie 7 dni w tygodniu"
to kiedy Ty miałaś czas na zwiedzanie?  

" Pracowałam u polskiej rodziny,"
i wszystko jasne   
 

07.12.2014 19:51

 

W maju tego roku wyjechałam do takiej właśnie pracy do Szwajcarii. Była to polsko- włoska rodzina, mama jest Polką. Dzidzia miała wtedy trzy miesiące. Poznałyśmy się poprzez ogłoszenie. Przyznam, że miałam wiele wątpliwości i obaw. Jednak w moim przypadku wszystko udało się znakomicie. Doskonała współpraca zaowocowała przyjaźnią. Od początku ustaliłyśmy, że będę u nich trzy miesiące i tak tez było. Mieszkałam wspólnie z nimi, pracowałam tyle, ile ustaliłyśmy. Jeśli proponowano mi dodatkowe prace, to tylko za dodatkową opłatą, kilka razy wybraliśmy się wspólnie na krótkie wycieczki. Zurych mnie zachwycał każdego dnia,  Alpy- bajka, ale... tęskniłam bardzo za domem, czułam się niby dobrze, ale nie jak u siebie. Być może dlatego, że jestem osobą, która bardzo ceni sobie swoją prywatność i swobodę nie umiałam komfortowo czuć się mieszkając z kimś zupełnie obcym. Mimo, że jak już wspomniałam nie wydłużano mojego czasu pracy, to i tak czułam się, jakbym w ogóle z niej nie wychodziła. Nie mogę jednak powiedzieć, że żałuję tego wyjazdu- nie, ale chyba nie zdecydowałabym się już na to ponownie.

 

Każdy jest jednak inny, ja jestem już "stara baba" :-) może dlatego ciężej mi było się przystosować do takiej sytuacji.

 

Najważniejsze jednak według mnie są kwestie bezpieczeństwa i dlatego postaraj się sprawdzić dokładnie, czy możesz być pewna, gdzie i do kogo jedziesz. Ja zaproponowałam jeszcze przed wyjazdem spotkanie z kimś z rodziny przyszłej pracodawczyni, tak się złożyło, że pochodziła ona z moich okolic. To niby żadna gwarancja, ale w tym przypadku po spotkaniu z jej siostrą nabrałam pewności, że mogę zaufać tej propozycji.

 

Życzę powodzenia i niezapomnianych wrażeń (samych pozytywnych rzecz jasna). Jak to mówią- do odważnych świat należy.

14.12.2014 20:18

Wakacje bo rodzice dzieci pomagali mi w opiece nad nimi. Miałam wolne wieczory, podczas których szłam na show czy drinka. Kiedy miałam czas na zwiedzanie? Matka dzieci nie pracowała i czasami brałyśmy dzieci i z nimi zwiedzałyśmy.  

Zanim zaczęłam pracę u nich miesiąc czasu byłam u ciotki i w tym czasie zobaczyłam wiele ciekawych miejsc w Kanadzie, głównie po to tam pojechałam na wakacje. A, że dostałam wizę na dłużej zostałam. 

Co do Polaków to wiadomo jacy są dla swoich za granicą  

Kamila P. edytowała ten post 06.05.2015 19:29
06.05.2015 19:28

Zaryzykowalam pojechalam bardzo się zawiodłam. Ustalaliśmy w rozmowach jedno a naprawde oczekiwali zupełnie czegoś innego chodziło o ilość obowiązków i wynagrodzenie. Ale wyjazd ten miał jedną dobrą stronę wszelkie ustalenie które poczyniamy na rozmowie spisujemy podpisujemy i obie strony mają czystą i klarowną sytuację.

17.05.2016 19:18
Niestety wyjazdy za granice nie sa pewne.. często obiecują kokosy ;/
28.07.2016 13:48
Ludzie są różni. Wszystko zależy od tego, kto takie ogłoszenie wstawia. Równie dobrze może to być realne małżeństwo z dzieckiem, które potrzebuje opiekunki do dziecka, które będzie Ci płacić to, co Ci się należy.. A równie dobrze może to być jakiś oszust.
26.09.2016 09:29
« Powrót do listy tematów