Niania i menopauza...

Forum » Od czego zależą poszukiwania
...i powstał konflikt interesów    Przez ciągle uczucie gorąca, dobra niania została zwolniona z pracy. W relacji matki, było nie do zniesienia.. wietrzenie mieszkania na okrągło ! i robienie przeciągu. Raczkujące dziecko po raz kolejny przeziębione a starsze, przedszkolak- wyziębione. I pomimo, że były rozmowy na ten temat, opiekunka się nie dostosowała i taki oto kiepski finał współpracy.Nie wiedziałam co powiedzieć ... ?! Cieszę się ,że nasza opiekunka nie ma takich problemów   
05.09.2017 15:24

Nie radzę dawać dziecka teściowej przeciez ona ma menopauzę.Teraz razem z nianią będą robić przeciągi.Miłego wietrzenia

06.09.2017 16:01
No..to, całkiem nie jest błaha sprawa. Dowiedziałam się od naszej opiekunki (opowiedziałam o zdarzeniu) ,że akurat w tej pracy, to może być problem . Sama dość ciężko przechodziła ten czas i okolo roku nie opiekowała się dziećmi wówczas. Po terapii hormonami bylo dobrze. Okazuje się , że wystarczy mieć świadomość i być otwartym na podjęcie leczenia. O lojalności nie wspomnę... Kinga K. edytowała ten post 09.09.2017 21:46
09.09.2017 20:23

 

Pracowałam kiedyś u pewnej sympatycznej rodzinki, która pewnej zimy postanowiła się hartować. Okna otwierane co pewien czas, ale bez przeciągów, kaloryfery zakręcone. Ekstremalne warunki. Wszyscy smarkali, kaszleli oprócz mnie Laughing. W okolicach stycznia przywlekli do domu grypę /prawdziwą/....i tu mnie dopadło. Rodzinka po 5 dniach choroby.... jak szczygiełki, a ja złapałam dodatkowo zapalenie płucFrown.

„Okazuje się , że wystarczy mieć świadomość …........... O lojalności nie wspomnę...”

To nie kwestia lojalności, ale podjęcia w odpowiednim czasie zdecydowanych decyzji. Mi zabrakło wyobraźni.

10.09.2017 09:22
Prawda, decyzje powinny być przemyślane i zdecydowane i podejmowane w odpowiednim czasie. Potem można tylko żałować. Uczciwość w relacjach z ludźmi to przydatna cecha - choć ostatnio zapomniana i zaniechana jakby...
10.09.2017 19:39

Kinga K.Prawda, decyzje powinny być przemyślane i zdecydowane i podejmowane w odpowiednim czasie. Potem można tylko żałować. Uczciwość w relacjach z ludźmi to przydatna cecha - choć ostatnio zapomniana i zaniechana jakby...

Racja. Gdyby mama wysłała dobrą nianię do endokrynologa zamiast "na zieloną trawkę" nie musiałaby niczego żałować.
10.09.2017 19:47
Gdyby gdybanie miało sens, może byłoby pożyteczne   ...?
11.09.2017 10:32

Gdyby rodzice skierowali nianię do lekarza /jak pisała jedna z moich poprzedniczek/, zamiast posuwać się do ostatecznosci, czyli zwolnienia niani, to z pewnością wyszło by to na dobre także maluchowi, który musiał znowu przyzwyczajać sie do nowej opiekunki.I nie było by wietrzeniaWink

Szkoda, że rodzice "idą na skróty", zamiast pomyśleć o tym,co będzie naprawde najlepsze dla dziecka"  

15.09.2017 10:55
Dorośli ludzie sami powinni wiedzieć kiedy pójść do lekarza... No, chyba ,że są zacofani troszeczkę i nie zdają sobie sprawy z konieczności podjęcie ewentualnego leczenia. Jeśli komuś zależy na pracy to sam wie, co ma ze sobą zrobić w danej sytuacji - (nasza opiekunka miała świadomość sytuacji i nie czekała na cud). Gdybanie szkodliwe nie jest, ale sensu w nim brak. Nie ma ludzi niezastąpionych...
15.09.2017 20:09

Pani Kingo ma Pani rację, to niania musi zadbać o swoje zdrowie. Rodzice nie są od tego.

15.09.2017 21:35

Znam taki dom, gdzie zaraz obok drzwi wejściowych, w garderobie, jest kosz pelen butów. Zawsze kiedy tam wchodzę marzę o tym, żeby otworzyć okno jak najszerzej i jak najszybciej. Może to menopauza?   

19.10.2017 22:28

Laughing

20.10.2017 20:07

Elżbieta T.

Znam taki dom, gdzie zaraz obok drzwi wejściowych, w garderobie, jest kosz pelen butów. Zawsze kiedy tam wchodzę marzę o tym, żeby otworzyć okno jak najszerzej i jak najszybciej. Może to menopauza?   

No, może i menopauza ...    Ja z kolei , spotkałam takich ludzi i miałam identyczne marzenia...ale nie związane z klimakterium. Jest spektakl pod tyt. Klimakterium. Zachęcam do obejrzenia - bo warto !
24.10.2017 09:55

Kinga K.Dorośli ludzie sami powinni wiedzieć kiedy pójść do lekarza... No, chyba ,że są zacofani troszeczkę i nie zdają sobie sprawy z konieczności podjęcie ewentualnego leczenia. Jeśli komuś zależy na pracy to sam wie, co ma ze sobą zrobić w danej sytuacji - (nasza opiekunka miała świadomość sytuacji i nie czekała na cud). Gdybanie szkodliwe nie jest, ale sensu w nim brak. Nie ma ludzi niezastąpionych...

Dorośli i niezacofani  "pracodawcy" nie muszą niani z menopauzą prowadzić za rączkę do lekarza. Sama tam trafi jeśli ma ubezpieczenie. Nianię zarabiającą marne grosze na czarno, zwyczajnie nie stać na prywatną wizytę u endokrynologa. Taka wizyta z badaniami na poziom hormonów to wydatek rzędu kilkuset zł. A "wietrzenie" jest za darmo więc sobie kobitka radziła jak nasze babcie.  

24.10.2017 12:38

Laughing

30.10.2017 23:21

Witam, pracuję juz ok 20 lat jako niania. W jednej pracy okna byly otwarte na okragło nawet w mrozną zimę. Bawiłam się z dzieckiem ubranym w podwójne polarowe dresy , ubrana jak na biegunie. Wolałam być na dworze Laughing tam było cieplej. Z wozkiem odbywałam codziennie nawet w deszczu ponad 3 godzinne spacery. Nie chorowaliśmy dopóki starsze dziecko nie przyniosło ze szkoly wirusa. Wtedy solidarnie padalismy wszyscy. Póżnej pracowałam kilka lat w mieszkaniu z ogrzewaniem podłogowym. Było strasznie gorąco, duszno. Nie było czym zimą oddychac. Latem byla klimatyzacja. Dziecko chorowało zawsze, ciągle, bez przerwy. Lekarze, szpital. Szaleństwo. Ja chorowałam coraz częściej i więcej. Coraz trudniej bylo się wyleczyć. Ostatnio pracuję w mieszkaniu w ktorym kaloryfery sa zawsze na maksa. Okna zamknięte bo zimno. Jest tak duszno,ze tracę oddech. Po wejsciu otwieram wszystkie okna. Na dworze nie ma mrozów. Dziecko chore non stop. Zresztą mama tak samo. Katar niekonczący się nigdy. Mam 50 lat i menopauzę Laughing. Wiem jedno z własnego doświadczenia chcecie chorowac ? Okna zamknijcie , kaloryfery na maksa i jeszcze wszystko dookoła pryskajcie płynem antybakteryjnym. A najlepiej to nie wychodzcie z domu. Duzo dwutlenku i roztoczy dobrze konserwuje. A menopauza co ma do tego Laughing.

11.11.2017 12:20
Wzruszająca i pouczająca historia i może nawet na temat ?!    Tyle niedogodności związanych z pracą ... to zniechęcające i męczące musi być bardzo. Może - dla własnych korzyści zdrowotnych - warto pomyśleć o zmianie ... Kinga K. edytowała ten post 14.11.2017 22:43
14.11.2017 11:21

Kinga K.Dorośli ludzie sami powinni wiedzieć kiedy pójść do lekarza... No, chyba ,że są zacofani troszeczkę i nie zdają sobie sprawy z konieczności podjęcie ewentualnego leczenia. Jeśli komuś zależy na pracy to sam wie, co ma ze sobą zrobić w danej sytuacji - (nasza opiekunka miała świadomość sytuacji i nie czekała na cud). Gdybanie szkodliwe nie jest, ale sensu w nim brak. Nie ma ludzi niezastąpionych...

Zaburzenia hormonalne mają to do siebie, że trudno czasem dotrzeć do takiej osoby i oprócz tego, że ona sama zakłada " menopauza, to tak musi być", można jej zasugerować/ podpowiedzieć, że tak być nie musi. Czy nie można ? A za rękę nikt jej nie zaprowadzi. Pomijając już ten temat, bywają domy gdzie albo jest 18 stopni i zamarzałam albo 28 i brak tlenu. Skrajności nigdy nie są dobre. Wietrzy się jak dziecka nie ma w pokoju lub podczas spaceru ale o tym to chyba kazdy wie. Gabriela S. edytowała ten post 16.11.2017 10:30
16.11.2017 10:29
« Powrót do listy tematów