|
Szanowna Pani , ogromna wdziecznosc za rzeczowa i zdecydowana wypowiedz . Niby kazda niania o tym wie /tak przynajmniej powinno byc/ ale w gwarze dyskusji jakos te zasady rozmydlaja sie .Wspolpracowalam z dwoma rodzinami . Przestrzeganie ustalonych zasad pomoglo nam na tyle , ze obie strony byly zadowolone , spokojne a wspolpraca dlugoterminowa /2lata i 4lata/ . Nadal pamietamy o sobie - zyczenia , telefony , zaproszenia od bylych podopiecznych itp . Pani oczekiwania sa czytelne wiec na pewno znajdzie Pani odpowiednia kandydatke a maly czlowiek madrego i odpowiedzialnego przyjaciela . |
|
| 30.10.2011 13:06 |
|
nareszcie konkretna wypowiedz rodzica |
|
| 30.10.2011 13:15 |
|
Mama napisala , ze zasady wspolpracy przedstawia tzn ze druga strona akceptuje i przestrzega .Moje ostatnie zlecenie /4 lata wspanialej wspolpracy/ zawdzieczam Uciekajacejniani". Po 2 tyg. poprosila o podwyzke . Nie chodzilo o pieniadze/zasobny dom / ale o zasady . Moi pracodawcy uwazali , ze nie moga powierzyc dzieci osobie , ktora tak latwo je lamie . I wtedy trafili na mne....Uwazam , ze mialam szczescie , oni - uwazaja podobni . I oto chodzi ! |
|
| 30.10.2011 14:31 |
|
Wypowiedz Pani byla ISTOTNA w calosci .Chyba tu nadal cos umyka . Gro komentarzy nadal skupia sie wylacznie na stawce . Ok - niania wymarzyla sobie ...../h . Czy zadala sobie pytanie , czy to co oferuje jest tyle warte ? Nalezy sie cenic i tego samego wymagac od innych ale rozsadek i real sa istotnymi elementami . . W punkcie placy nie dochodzimy do porozumienia - wspolpracy nie podejmujemy , inne detale sa nie uzgodnione - negocjujemy .... .przed ostatecznym dogadaniem . A gy obie strony przestrzegaja warunkow umowy - nie ma mozliwosci zeby nie wyszlo .To jest powazna decyzja dla obu stron , nalezy roztropnie ja podejmowac.- nie zaczynamy wspolpracy .w razie jakichkolwiek watpliwosci . |
|
| 30.10.2011 14:56 |
|
|
Jolu, gdyby zaproponowano Ci stawkę wyższą niż masz obecnie, nie odeszłabyś? Małgorzata R. edytowała ten post 30.10.2011 15:09 |
| 30.10.2011 15:09 |
|
|
Wiem, pytanie do Joli, ale ja bym nie odeszła. Umawiam się na dwa lata, i tyle pracuje, nie dałabym sie podkupić. Zwykła lojalność. |
| 30.10.2011 15:19 |
|
|
Fakt, przeczytałam 3 razy, bo myślałam że w tekście jest coś szczególnego, czego nie potrafie dojrzeć. BARBARA edytowała ten post 30.10.2011 15:23 |
| 30.10.2011 15:22 |
Przepraszam , to nie chec wypinania sie ale sprzetu , na ktorym pracuje ./starenki/ |
|
| 30.10.2011 15:39 |
|
Malgosiu - oba zlecenia , ktore przyjmowalam byly wolne , rodzice poszukiwali . Skonczylam dwuletnie zlecenie /ostatnie z trojki dzieci poszlo do przedszkola/ , objelam kolejne - trwalo cztery lata . Mialam to szczescie , ze o podwyzke nigdy nie musialam sie upominac /rodzice mysleli o bonusach a nawet w drugim roku wspolpracy wprowadzili 13ta pensje/.Realia bycia niania poznalam dopiero tu w niani.pl i dobrze sie stalo , ze tu trafilam/namowila mnie znajoma/ bo poznalam prawdziwe realia nian . |
|
| 30.10.2011 15:55 |
|
ak powinno byc . Pewnie narazam sie innym uczestniczkom dyskusji ale Pani racje powinny byc norma w kazdej umowie. Poza tym podjela Pani inne kwestie /nieko0niecznie mile dla nas nian/ , o ktorych warto pamietac , wrecz je przestrzegac . |
|
| 30.10.2011 16:59 |
|
|
Justyno, wszędzie znajdziesz nieodpowiedzialnych i nieuczciwych ludzi, zarówno wśród pracodawców jak i pracowników. |
| 30.10.2011 18:19 |

