Nasza niania nas zawiodła

Forum » Od czego zależą poszukiwania

Mnie by to zwyczajnie krępowało i zamiast się wyluzować, to bym się spinała i uważała na każdy ruch i każde słowo. A ja mam tak, że im bardziej się staram, tym gorzej wychodzi   
Często jest tak, że w domu jest rodzic mojego podopiecznego i widzi przecież, czy słyszy jak pracuję, co robimy z Małym.
Tak, czy inaczej, taki mam charakter, że mnie kamery paraliżują i tylko tyle. Oczywiście rodzic ma jak najbardziej prawo montować w swoim domu kamery, natomiast uczciwie jest o tym poinformować nianię. 

09.04.2014 17:47
NIESŁOWNA NIANIA Z POZNANIA:/ My jesteśmy dopiero na początku drogi poszukiwania niani dla naszej córki i najchętniej wystawiłabym negatywną opinię tej osobie, ale nie wiem, czy jest taka opcja, zresztą zainteresowanym osobom mogę podać namiar. Otóż, znalazłam nianię na tym portalu, była to druga osoba z którą się umówiliśmy. Kobieta pracowała całe życie w żłobku, miała referencje, zresztą na tym portalu również potwierdzone. Bardzo sympatyczna szybko zjednała sobie naszą córkę. Pytałam czy odpowiada jej praca z tak małym dzieckiem i czy jest na tyle sprawna by się nią zajmować, bo wiadomo jak to jest z 1,5-rocznym dzieckiem, ona stanęła na baczność by pokazać swą gotowość. Umówiliśmy się za 2 tygodnie by zacząć proces przyzwyczajania Hani do opiekunki. Niania miała pracować u nas na pół etatu 2 lub 3 dni w tygodniu na zmianę z babcią. W międzyczasie stał się wypadek bo moja mama czyli babcia H. przewróciła się, miała operację kolana i zadzwoniłam do niani, czy odpowiadałoby jej przychodzenie do nas początkowo 4 dni w tyg., bo 1 dzień jest z H. tata. Ona, że nie ma problemu. Zaczęła do nas przychodzić tydzień przed moim powrotem do pracy. Cały czas współpraca nam się miło układała, Hania bardzo ją polubiła, była przy niej zresztą bardzo grzeczna, ja również chciałam żeby ta pani przy nas miło się czuła. Gdy Hania spała 2 godziny ja gotowałam obiad, a ona siedziała bezczynnie. Pytałam czy się napije kawy, herbaty, czy do czytania coś podać. Jedyne sygnały, które mogły wzbudzić mój niepokój to to, że wszelkie czynności przy Hani sprawiały jej trudność typu podniesienie na huśtawkę itd. Mówiłam jej, że córka bardzo ją lubi i pytałam czy chce u nas zostać, czy dobrze się u nas czuje, a ona, że tak. (Choć zdarzało jej się u nas w domu odbierać telefony od innych rodziców podejrzewam. Raz powiedziała, że nieaktualne, a innym razem "jaka dzielnica?". Ja ponownie spytałam czy zamierza u nas zostać na dłużej, bo poczułam się niepewnie, a nasza sytuacja była dość podbramkowa. Spytałam nawet czy chciałaby mieć opłacane składki ZUS. Ona, że nie. No to przyszedł wielki dzień: mój powrót do pracy. Stres, bo córka pierwszy raz z nianią sama zostaje, ja do pracy, babcia po operacji, a tu niania oznajmia:"Boli mnie kręgosłup. Jutro idę do lekarza. Nie wiem czy od poniedziałku będę mogła przychodzić." No to przede mną stanęła wizja mamy o kulach, która biega za moją małą córką...Na szczęście w domu jest również dziadek, który jej pomaga. Nie wiem, czy to z nami jest coś nie tak, czy ta pani sobie znalazła taki sposób na życie. Okres próbny, gdy rodzice są w domu ona przychodzi, zarabia pieniążki, mówi, że wszystko super, że córka kochana, że rozwinięta, że do przedszkola za rok się będzie nadawała itd. Nie muszę chyba dodawać, że pani dziś znów się zalogowała...Nie wiem czy kwestia kręgosłupa to była tylko wymówka czy rzeczywisty problem. W każdym przypadku ta pani niestety nie mówi prawdy i to jest smutne:/ Zainteresowanym rodzicom mogę podać nazwisko. Dzięki, że mogłam się tu wygadać, a raczej "wypisać", bo nadal jest we mnie dużo złości na nianię, która mówi wiele by się rodzicom przypodobać, a może jestem po prostu zła na siebie, że zignorowałam pewne "sygnały", które mogły mnie ostrzec... Pozdrawiam
28.08.2016 19:04
Pani Natalio rozumiem że może być Pani wściekła ale coś jednak musiało tą panią odstraszyć. Stawka do 10zł/h czyli 7 - 9 zł to troszkę mało jak na pracę tylko 2 do 3 razy w tygodniu czyli dorywczo dla doświadczonej zawodowo niani.Pewnie po okresie próbnym stwierdziła ze to jednak nie to czego szuka.Jej winą jest tylko to że dała Pani nadzieję i zrezygnowała nie mówiąć prawdopodobnie prawdy wykręcając sie chorobą...Po za tym Pani Natalio niepotrzebnie wstawiła Pani takie zdanie cytuję... " Gdy Hania spała 2 godz ja gotowałam obiad,a ona siedziała bezczynnie"....No kochana a co miała robić... ..gotować ten obiad kiedy gospodyni jest w domu....Była dopiero parę dni,nie czuła się na tyle swobodnie by się już zacząć angażować w inne prace poza opieką nad dzieckiem. Myślę że właśnie tym zdaniem zniechęci Pani kolejne kandydatki.Czas snu dziecka to bardzo sporny temat w tej pracy i wielokrotnie był tu już poruszany.Gdybym ja szukała pracy to po tym poście już bym zrezygnowała z kontaktu z mama która publicznie próbuje oskarżyć niedoszłą opiekunkę swego dziecka.Bałabym się że jesli by było coś nie tak to też by mnie Pani publicznie oskarżała prubując ostrzegać inne mamy przede mna.O nie nie !!!..Taki rodzic wogóle nie wchodzi w gre w poszukiwaniach pracy.
29.08.2016 11:52
Tylko że żadna Agencja Opiekunek nie zaproponuje stawki do 10zł/h a co najmniej od 12zł/h minimum.Po takim straszeniu niani udostępnieniem jej danych na priv dla zainteresowanych rodziców to Natalia będzie miała(mam nadzieję) trudności w znalezieniu niani na tym portalu.Chyba że będzie to osoba,która wogólę nie zagląda na forum.
29.08.2016 17:37
Co znaczy "jaka płaca taka praca"? Niania wiedziała na co się decyduje, nie została obciążona dodatkowymi obowiązkami, za które mogłaby oczekiwac wiekszej stawki. Uważam, że postąpiła nieuczciwie, mogła powiedzieć, że rezygnuje i umozliwić rodzicom znalezienie zastępstwa. Nie została skrzywdzona , zrugana itp. Bądżmy obiektywne. Jeżeli sytuacja została przez mamę rzetelnie przedstawiona to nie dziwię się, że jest rozgoryczona. I wcale jako niania nie odbieram tej wypowiedzi negatywnie i zniechęcająco. Dodam:nie szukam pracy  
29.08.2016 18:33
A co to ma za znaczenie czy sa kamery czy nie?ja jako niania chce przychylic nieba podopiecznemu,a rodzice tez chca widziec co sie dzieje z ich dzieckiem gdy ich nie ma,to normalne.Dzieki temu mozemy tez wyeliminowac nieodpowiedzialne nianie.
02.09.2016 12:50
Danuta W. szacunek tak,zaufanie nie.Zaufanie jest jak skarb do ktorego trzeba sie dokopac a nie wizytowka ktora sie daje kazdemu  
02.09.2016 12:57
« Powrót do listy tematów