mały,wielki problem

Forum » Od czego zależą poszukiwania

Może moja sprawa wyda się głupia ale nie wiem jak postąpić.Otóż dziewczynka którą zajmuje się u siebie w domu uczy się siusiać na nocniczek,wczoraj dwa razy posiusiała mi się na łóżku na którym śpimy z narzeczonem.Łóżko smierdzi niesamowicie mimo wyczyszczenia potrójnego,całą noc stało na balkonie bo nie szło na nim spać.Drogie mamy co zrobić w tej sprawie czy moge rządać od rodziców małej kupna nowego łóżka??Dodam,że te kupiliśmy rok temu więc stare nie jest.Ja wiem,że to tylko dziecko no ale...Najgorsze jest to,że mała zesiusiała się chwilę po tym gdy ją pytałam czy chce siusiu,patrze a za chwilę wielka plama,była zainteresowana książeczką ale zwracała uwagę na to co mówię.

Mamy,nianie jak postąpić w tej sprawie??Dodam,że czyszczenie tapicerki nie wczhodzi w grę,przesiąkł już materac.

A łóżko wygląda tak

http://allegro.pl/relaks-duza-kanapa-i-kategorii-meblomar-i1686731850.html?source=oo

 

08.07.2011 08:26

Przepraszam, a ile to dziecko waży i mierzy, że zasikało Ci na amen kanapę ? Moim córkom często się to zdarzało podczas nauki i gdybym zawsze miała zmieniać łóżko to zapewne bym zbankrutowała   

Jeżeli naprawdę jest tak jak mówisz, wspomnij o tym rodzicom, ale raczej niczego nie żądaj. Zdecydowałaś się na taką formę opieki, więc musisz ponosić wszelkie konsekwencje. Przecież raczej rodzice nie kazali by Ci odkupować kanapy, gdybyś rozlała np. kawę. Takie moje zdanie   

Pozdrawiam  

08.07.2011 09:04

Mnie dziwi, że nie pomyślałaś o zabezpieczeniu kanapy.

Od rodziców niczego nie możesz rządać, to wyłącznie Twój problem, bo nie zabezpieczyłaś kanapy. Musisz albo wymienić kanapę, albo postarać się porządnie wyprać. Poza tym w końcu przestanie śmierdzieć, jak cakiem wyschnie. Przynajmniej tak mi się wydaje, bo nieraz widziałam przesikane łóźko, które nie śmierdziało.

08.07.2011 09:14

Twój problem nie jest ani mały ani wielki, a już z pewnością to nie problem rodziców....to żaden problem Undecided. A czy twoja sprawa jest "głupia", oceń to lepiej sama Wink

08.07.2011 09:16

Jeśli chodzi o to ile waży to 13,5 kg a mierzy ok 90 cm.Zesiusiała się dwa razy pod rząd chwila po chwili,tyle że w dwa różne miejsca.

Smierdziało na tyle,że spać na nim się nie dało niestety,więc wątpie w to,że gdy wywietrzeje przestanie smierdzieć.Zawsze gdy mała idzie spać zabezpieczam łóżko ale nie sądziłam,że podczas zabawy będę musiała też tak zrobić,tym bardziej,że nagminnie ja pytam czy siusiu chce,stwierdziła,że nie wczoraj i raz plama i za moment obok...

Dziś pokazałam łóżko jej mamie i padło tylko pytanie z mamy strony czy kupić Wam coś,zobaczymy jeszcze jak łóżko wyschnie jak będzie wyglądało.Na razie schnie i cały czas śmierdzi...

Wioleta edytowała ten post 08.07.2011 09:27
08.07.2011 09:26

Miałam podobny problem z moją córcią, w tym sensie, że nigdy "nie miała czasu" zawołać siusiu. Pytałam jej co chwilę, czy chce, odpowiadała ,że nie ( na odczepnego) i za moment siusiała po prostu pod siebie. Trwało to kilka tygodni. Z tym,że bez pampersa chodziła tylko na dworze( co bardzo jej się podobało), w domu nie. W końcu tak "znielubiła" pampersy, że sama zaczęła pilnować siusiania na nocniczek i problem zniknął.

08.07.2011 09:37

Jeszcze może powinnam dodać,że Martynka jest dzieckiem,które jak zrobi siusiu to tak pożadnie,raz zrobiła tak,że miała mokrą nawet bluzeczkę i podkoszulkę,a wcale dużo nie pije.

08.07.2011 09:50

Spróbuj mojej metody: w domu w pampersie, na podwórku bez. Może dziewczynka chcąc uniknąć chodzenia w pampersie, zacznie sama korzystać z nocniczka.

08.07.2011 10:07

Spróbuję,dziękuję,tylko szkoda,że pogoda beznadziejna i od kilku dni mamy jesień za oknem  

Myślałam,że pójdzie jej szybko,że będzie obserwować moją córke i też będzie ją "ciągneło"do nocnika ale nie.Moja córcia właśnie podczas obserwacji swojego kuzynostwa załapała szybko siusianie na nocnik,miała 18 miesięcy jak zaczeła sama ładnie wołać,dziś ma 25 miesięcy i nocnik poszedł w odstawkę i tylko nakładkę chce używać albo czasem i nie.

 

A Martynka od dziś znowu biega w pampersie,tak zarządziła jej mama dziś widząc łóżko...

Wioleta edytowała ten post 08.07.2011 10:15
08.07.2011 10:15

Każde dziecko jest inne. Ja mam dwie córki i problem dotyczył starszej. Młodszej podobało się załatwianie na nocniczek i po paru dniach sama biegała do łazienki, z tym, że czasami zapominała zdjąć majteczki   

08.07.2011 10:26

Powrót do pampersów nie wydaje mi się dobry.Dziewczynka pewien etap nauki korzystania z nocnika ma już przecież za sobą, więc edukację należy kontynuować, a nie cofać się.Musisz nie tylko pytać, czy chce siusiu - bo zajęta czymś ważnym, zawsze Ci odpowie -nie.Ja zachęcałam swoje Maluchy" do znudzenia", owszem awarie się zdarzały ale nigdy nie okazywałam niezadowolenia,żeby dziecka nie zawstydzać i nie zniechęcać. Ty dodatkowo postawiłaś mamę w niezręcznej sytuacji, problem zaplamionej kanapy - to Twój problem.

Poszukaj porad jak usuwać plamy i cierpliwie ucz Dziewczynkę sygnalizowania potrzeb fizjologicznych.

08.07.2011 10:41

Zastanawia mnie tylko jedna rzecz zaplamiona,zasiusiana kanapa w domu tej dziewczynki-reakcja rodziców,gdy zaczynałam współpracę z rodzicami dziewczynki i z nią będąc czasem u nich w domu miałam zwracać uwagę na wszystko by się picie nie wylało na panele,dywan,by ściany nie były porysowane,meble,łóżko,widzę drogie nianie-mamy,moje mieszkanie mój problem co zrobię z plamami,a mieszkanie rodziców dziewczynki także mój...Ja rozumiem,że dzieciom rózne rzeczy przychodzą do głowy...

Ja chciałam uczyć dalej Martynkę ale mama jej powiedziała,że nie co więcej w domu Martynka też biega w pampersach gdy jej mama nie ma chęci na pilnowanie jej z siusianie-dziś się o tym dowiedziałam.Myslę,że tak jest po każdym przyjściu od nas z domu więc przykro mi to było usłyszec zwłaszcza,że tydzień już mała była bez pieluch...

Wioleta edytowała ten post 08.07.2011 11:04
08.07.2011 11:03

Zapach moczu skutecznie niweluje "Urine off"- możesz kupić w sklepach z art. dla zwierząt .

08.07.2011 11:03

Dzięki,wieczorem wybiorę się na zakupy.

 

Ogólnie to żal mi małej bo była zaniedbanym dzieckiem przez rodziców i wcześniejsze opiekunki,lubiła tylko telewizje,któej ja nie włączam,nie potrafiła powiedzieć mama,jedyne słowa jakie wymawiała to nie,tata i toto to wszystko,dziś zna więcej słow,mama zdarzy jej się powiedzieć do mnie,moja córcia nauczyła ja tańczyć,rysować,malować,budować z klocków,a nawet skakać.Teraz dziewczynki grzecznie śpią-jaka cisza jest w domu  

 

Zobaczymy może uda się nam ją oduczyć od pampersów ale jej rodzice też muszą wykazać zainteresowanie i chęci a nie tylko ja.

Wioleta edytowała ten post 08.07.2011 11:08
08.07.2011 11:05

Masz rację. Jeżeli rodzice podchodzą do sprawy w ten sposób, to masz problem. Sądziłam, że mała zdążyła już "zasmakować" w bieganiu bez pieluchy, ale jak widać dla niej to obojętne czy ma ją na pupie czy nie.

08.07.2011 11:49

Ja ucząc dziecko siusiu na nocnik , nie zdejmuję pampersa. Pytam często,sadzam na nocnik przy zmianie pampersa.Jedna z moich podopiecznych miała chodzić przy mamie bez pampersa. Poszła więc na taras i zsikała się w świeży piasek w nowej piaskownicy. Takie zasikane łóżko schnie kilka dni.

Małgorzata R. edytowała ten post 08.07.2011 12:55
08.07.2011 12:53

Gdybym ja zaczęła liczyć co zniszczyła mi w moim domu ostatnia podopieczna to wyszło by z pół mojej wypłaty. Ale nawet nie wspominałam rodzicom małej, bo w końcu to nie ich sprawa, zgadzając się na taką opiekę musimy same ponosić konsekwencje.Cry

08.07.2011 13:19

Danuta P.

Gdybym ja zaczęła liczyć co zniszczyła mi w moim domu ostatnia podopieczna to wyszło by z pół mojej wypłaty. Ale nawet nie wspominałam rodzicom małej, bo w końcu to nie ich sprawa, zgadzając się na taką opiekę musimy same ponosić konsekwencje.Cry

... i przewidywać ! Moja ostatnia podopieczna też ładnie załatwiała się w łazience. Ale na czas snu i wyjść z domu zakładałam jej pieluszkę. Dziecko nie zawsze sygnalizuje nam o swoich potrzebach. Czasami jest to już "musztarda po obiedzie". Niania musi przewidywać. Nie tylko jeśli chodzi o siusianie   

08.07.2011 13:24

Teraz jest najlepszy okres na odpieluchowanie. Pogoda sprzyja, nawet na najdalsze wyprawy do lasu , parku czy gdziekolwiek wystarczy zabrac 1 - 2 pary majteczek na wypadek awarii. Zawsze to lepsze niż trzymanie dziecka w kompresie z moczu.Ja w swoim życiu edukację nocnikową przerabiałam kilka razy, jakoś nie wspominam tego traumatycznie - to na ogól trwało od kilku do kilkunastu dni.

08.07.2011 13:34

Ok,niania musi przewidywać...

Ale jeśli rodzice każą w swoim domu pilnować wszystkiego co mają jak eksponaty w muzeum,bo dziecko nie może zniszczyć,to czemu u mnie w domu tak ma być??

Czy w szkole bądź przedszkolu Panie stosują takie metody??Nie,o wszystkim mówią rodzicom,jak dzieci coś zniszcą rodzice muszą szkodę naprawić,więc trochę Was nie rozumiem.

Ok zbita zastawa stołowa z której je dziecko,pomalowane meble bądź łóżko,rzeczy co da się wyczyścić ale zasikane do granic możliwości łóżko nie jest dla mnie ot błachostką,jak bym miała nowe kupić to cała moja wypłata miesięczna jaką otrzymuje od mamy Martynki za opiekę nad nią musiała by na nie pójść,no ale to przecież dla Was błachostka.

Życzę Wam jak najwięcej takich błachostek...

A spanie na materacu to nie fajna sprawa,dziś łóżko wyschło,raz jeszcze przeprałam,zobaczymy jak będzie wyglądać,na razie jest plama,wieczorem jadę po urine off o którym pisała jedna z niań,jak zapachu moczu nie będzie czuć to ok,ale gdy będzie plama to już gorzej,dodam,że to jasne łóżko i nie służy tylko do spania...

U mnie odpieluchowywanie córci trwało ciut ponad tydzień,nie było ciężko,szybko załapała,ale tak jak pisze rodzice muszą też wykazać chęci a nie zabierają do domu i w pieluchę,jak dziecko ma nauczyć się załatwiać swoje potrzeby skoro jest dezorientowane??

Wioleta edytowała ten post 08.07.2011 14:01
08.07.2011 13:58

Jedyna rada jaka mi przychodzi do głowy, to przedyskutowanie sprawy z rodzicami dziewczynki, bo bez ich współpracy sama niewiele zdziałasz (mam na myśli to co pisałaś na temat noszenia pieluchy w domu w obecności rodziców).

 

Ja jak wspominałam mam dwie córki i różnie odbywała się nauka korzystanie z nocniczka. Starsza potrzebowała kilku tygodni, za to młodsza w ciągu tygodnia przestała moczyć się nawet w nocy. Pewnie,że później zdarzały się "wypadki", ale mogłabym je policzyć na palcach jednej ręki. Trudno więc powiedzieć ile ta nauka zajmie dziewczynce, którą się opiekujesz.

 

08.07.2011 15:17

Chciałam jeszcze wtrącić,że tak jak napisała Pani Elżbieta, powrót do pampersów nie jest dobrym pomysłem. Skoro mała Cię nie informuje o tym,że chce siusiu, wysadzaj ją często. Nie ma innej rady. Wiem , że nie o tym temat, ale uczyłam już sporo dzieci tej czynności i wiem ,że nic tak nie działa jak cierpliwość i systematyczność   Wiesz jak uczą dzieci w żłobkach nie robić siusiu w majtki? Od razu OUT z pamperami , a jak maluch się zsika w majty to tak trochę chodzi , aż mu się to nie spodoba    Dzieci , są spryrne, badają granice ... Pozdro i powodzenia  

08.07.2011 16:11

Powrót do pampresów to nie jest dobry pomysł, aczkolwiek z wypowiedzi Wiolety wynika,że mała okresu pieluch nie ma za sobą, ponieważ w domu rodziców nadal je nosi. Moja rada dotyczyła dziecka, które już "zasmakowało" chodzenia bez pampersa. Tu jak widać dziecku jest wszystko jedno, czy ma pieluchę czy nie. Można pozbyć się pieluchy raz na zawsze, ale muszą to zrobić również rodzice, nie tylko niania.

08.07.2011 16:36

Uważam,że to nie jest rodziców problem. Niania godzi się na opiekę u siebie więc musi przewidzieć pewne sytuacje jakie mogą się zdarzyć(szczególnie jak chodzi o małe dziecko). Ja opiekowałam się tylko u siebie, przeważnie dzieci już były nauczone załatwiać się do toalety, ale trafiały się też dzieci które były w trakcie nauki( na szczęście nie zdarzyło mi się by podopieczna zasikała coś  ), ale za to synek np podczas nauki tak. Powrót do pampersów to zły pomysł moim zdaniem, tym bardziej przy takiej pogodzie gdzie te wyjścia na spacer zbyt częste i długie by nie były; P. Proponowałabym kontynuować dalej naukę korzystania z nocnika. W jakim wieku jest dziecko? Może nie jest gotowe? Czy wcześniej robiło na nocnik? Mój syn ma 2 lata i 2 miesiące, w mieszkaniu już zero pieluch,zakładam mu do sklepu, lub jak idę gdzieś dalej, jak wychodzę z psem to bez pieluchy. Siusiu woła,wiadomo nie raz za późno się zdarzy(rzadko) a tak po za tym woła, natomiast z tą drugą sprawą to różnie nie raz woła jak już po. No ale mam nadzieje,że to kwestia czasu i dojdziemy do sukcesu  . Nie pospieszam go, wcześniej w ogóle nie chciał korzystać z nocnika więc nie zmuszałam, aż nadeszła chwila,że sam zasygnalizował,że czas na nocnik  . Mama postanowiła byś zakładała pieluchy bo nie miała innego wyboru, zrezygnowałaby to by została na lodzie. Może kontynuujcie naukę i postaraj się jakoś zabezpieczyć wszystko w okół  , jeżeli mała jest gotowa na nocnik  .

08.07.2011 16:38

"Ja chciałam uczyć dalej Martynkę ale mama jej powiedziała,że nie co więcej w domu Martynka też biega w pampersach gdy jej mama nie ma chęci na pilnowanie jej z siusianie-dziś się o tym dowiedziałam.Myslę,że tak jest po każdym przyjściu od nas z domu więc przykro mi to było usłyszec zwłaszcza,że tydzień już mała była bez pieluch..."

 

Beatko problem tkwi własnie tutaj  

08.07.2011 16:42
« Powrót do listy tematów