|
|
Ja myślę,że argumentem dla rodziców jest nie,że młoda nieodpowiedzialna,tylko młoda,więc niedoświadczona. |
| 10.05.2011 14:09 |
|
|
no tak ale no w końcu jakośto doświadczenie trzeba zdobyć.....ja doświadczenie mam bo mam 8 letniego brata którym od małego się opiekowałam mimo tego że sama byłam dzieckiem..... |
| 10.05.2011 14:12 |
|
|
nie jest to wielkie doświadczenie ale jest.....nikt nie rodzi sie z doświadczeniem do opieki nad dzieckiem trzeba je zdobyć |
| 10.05.2011 14:14 |
| Ten wątek przewijał się już kilkakrotnie... Nie ma reguły. Są rodzice, którzy zatrudniają młode opiekunki, a są i tacy, którzy wolą starsze. Ja, mając 36 lat, zostałam uznana przez jedną z mam za zbyt starą i pomimo tego, że sama mam dwoje dzieci, moje doświadczenie zostało przez ową mamę podważone. Jej zdaniem nie nadążyłabym za jej dzieckiem, wówczas sześciomiesięcznym i zapewne już dawno zapomniałam jak zmienia się dziecku pieluchy, itp. Bardzo mnie to rozbawiło, czego oczywiście nie dałam po sobie poznać, bo jestem bardzo wysportowaną osobą..., trenowałam kiedyś pięciobój nowoczesny, więc świetnie pływam i jeżdżę konno, regularnie jeżdżę na rowerze, żegluję... Dodam tylko, że bardzo się zdziwiłam kiedy zobaczyłam, że ta sama mama, która odrzuciła dwa miesiące temu moją kandydaturę, wybierając kobietę dużo młodszą, ponownie poszukuje opiekunki:-) | |
| 10.05.2011 18:57 |
|
|
Marzenko, bardzo mnie Twoja historia rozbawiła a konkretnie stwierdzenie mamy, że nie nadążysz za jej dzieckiem ... nie wiem co mama miała na myśli, ale podoba mi się bardzo |
| 10.05.2011 19:19 |
| Dlatego też napisałam, że mnie to rozbawiło, bo...co jak, co ale sześciomiesięcznego, raczkującego szkraba jeszcze doganiam, a nawet wyobraź sobie, że przeganiam:-))). Wszystko potrafię zrozumieć, nawet to, że komuś nie odpowiada moja osoba, ale akurat te argumenty spowodowały, że mi ręcę opadły:-) | |
| 10.05.2011 19:24 |
Dodam, że owa mama poszukuje opiekunki w przedziale wiekowym 16-36 lat. |
|
| 10.05.2011 19:33 |
| Ja również wiem, że współpraca nie ułożyłaby się nam i nie piszę tego z powodu zawiści, że moja osoba nie została zaakceptowana. Piszę to dlatego, że zostałam przez ową mamę potraktowana nie tyle nieuprzejmie co z nieukrywaną wyższością. Ale co tam... Są ludzie i ludziska. | |
| 10.05.2011 19:47 |
Wiem, że to co napiszę nie jest odpowiednie na wątek, ale muszę się czymś z Wami podzielić... Zauważyam, że wśród wielu rodziców, zaznaczam, że nie wśród wszystkich (żeby nie uogólniać), panuje stereotyp opiekunki... Stąd zapewne wynika zachowanie niektórych rodziców. |
|
| 10.05.2011 19:54 |
|
Wracając do głównego wątku zgadzam się, z Elzbietą olgą to nie kwestia braku doświadczenia, ale braku pełnoletności. |
|
| 10.05.2011 22:13 |
|
A ja się zgadzam z Agatą. Mój mąż jest tatuażystą gdybym mu nie ufała to bym musiała no stop siedzieć w salonie bo przecież tam głownie młode dziewczyny przychodzą. Sama zatrudniam młode dziewczyny, ale PEŁNOLETNIE co do zmienia ? Dla mnie dużo. Gdyby coś się stało to taka dziewczyna nie odpowiada w ogóle prawnie i potem szukaj wiatru w polu. Sama zaczynałam jako 18-nastolatka i nigdy nie miałam problemu ze znalezieniem pracy. |
|
| 11.05.2011 10:23 |

