Aga L.Moje kochane... pomóżcie... Może, któraś z Was ma lub miała podobną sytuację... Moja 5 letnia córka co prawda miewa humory, ale ogólnie jest dobrym dzieckiem... niestety gdy jedzie do ojca chociazby na weekend to robi mu sceny w sklepie!!! W domu nie chce sprzątać ani jeść tego co dostaje... Ostatnio wyzwała od durnych jego konkubinę, rzuciła krzesełkiem i krzyczała w niebo głosy!!!!! Będąc ze mną nigdy czegoś takiego nie robiła!!! Nie wiem co to ma znaczyć?? Ojciec mówi że nie będzie jej teraz zabierał ani odwiedzał..kazał mi iść z nią do psychologa... Czy to potrzebne?? Wyjaśnienie naszej sytuacji... rozstaliśmy się prawie 2 lata temu... mamy następnych partnerów...córka jest ze mną cały czas, do ojca jeździ na 1 dzień weekendowy... Nie bijemy córci, czasem nakrzyczę, zabronię obejrzeć bajkę czy pobawić się ulubionymi zwierzakami.. Nie jest rozpieszczana... często jej odmawiam gdyż finansowo nie jesteśmy w szczecie formy... Pomimo rozstania nigdy dziecku nie mówię że ojciec jest zły i takie tam głupoty.. staram się uczyć i mądrze wychowywać, ale nie wiem czym mogą być powodowane jej zachowania gdy jedzie do taty..proszę pomóżcie...
czy naprawdę warto iść do psychologa dziecięcego?? Może porozmawiać z Paniami w przedszkolu??
Droga Pani Ago Ja miałam bardzo podobny problem, okazało się później że moja Ola przeżywała traumę z powodu rozstania rodziców.Trzeba wziąć pod uwage jeszcze to że mała poprostu nie lubi partnerki Pani byłego męża, może źle sie do niej odnosi, jest nie miła itp. Radziłabym porozmawiać z mężem, nie może on mówić że nie zabierze dziecka do siebie!!! jak tak w ogółe może postępować.Pani córka ma 5 lat i bardzo dużo już rozumie.Aczy warto iść do psychologa? wydaje mi sie że ja bym sie wybrała, tylko poszukałabym naprawde dobrego psychologa. Pozdrawiam Sylwia.
|