nieuczciwi rodzice

Forum » Serwis Niania.pl - Wasze opinie

Ewelina M.

Elżbieta G.
Chwileczkę,ja nikogo nie atakuję,Ewelinę zapytałam co by na miejscu tamtej opiekunki uczyniła.A jeśli chodzi o język,to określenia typu-olej moczem,narobić siary,to uważam za i tak łagodne u osoby dokładnie wkurzonej taką sytuacją.Chyba każdy powinien się ze mną zgodzić.Człowiek uczciwie postępujący,oczekuje podobnej uczciwości od innych.Jak natknie się na nieuczciwych Rodziców,to muszą się oni liczyć że opiekunka nie przejdzie do tego,do nie zapłacenia przez nich,jak do porządku dziennego. Gdyby przeszła,bardzo zle by postąpiła,bo w ten sposób uczy takich Rodziców podobnego postępowania wobec innych zatrudnionych opiekunek. A ja bym nie chciała trafić na takich łobuzów.


Wydaję mi się, że można komuś powiedzieć wiele rzeczy dobitnie, a nie koniecznie w sposób typu "olej moczem", ja takich określeń, używałam jak byłam w gimnazjum - moja mama szybko mnie "wyprostowała". Takie określenia, są po prostu nieestetyczne.
To nie jest moja pierwsza wypowiedź w tym temacie i popieram, by domagać się o swoje.

Ponadto nie napisałam, żadnych kąśliwych uwag w stronę Amelii, więc nie wiem po co ten cały atak? ;P

ja nie atakauje. dziex za zwrocenie uwagi i do uczciwego czlowieka napewno bym sie tak nie odezwala.
12.07.2010 11:52

AMELIA

Ewelina M.

Elżbieta G.
Chwileczkę,ja nikogo nie atakuję,Ewelinę zapytałam co by na miejscu tamtej opiekunki uczyniła.A jeśli chodzi o język,to określenia typu-olej moczem,narobić siary,to uważam za i tak łagodne u osoby dokładnie wkurzonej taką sytuacją.Chyba każdy powinien się ze mną zgodzić.Człowiek uczciwie postępujący,oczekuje podobnej uczciwości od innych.Jak natknie się na nieuczciwych Rodziców,to muszą się oni liczyć że opiekunka nie przejdzie do tego,do nie zapłacenia przez nich,jak do porządku dziennego. Gdyby przeszła,bardzo zle by postąpiła,bo w ten sposób uczy takich Rodziców podobnego postępowania wobec innych zatrudnionych opiekunek. A ja bym nie chciała trafić na takich łobuzów.


Wydaję mi się, że można komuś powiedzieć wiele rzeczy dobitnie, a nie koniecznie w sposób typu "olej moczem", ja takich określeń, używałam jak byłam w gimnazjum - moja mama szybko mnie "wyprostowała". Takie określenia, są po prostu nieestetyczne.
To nie jest moja pierwsza wypowiedź w tym temacie i popieram, by domagać się o swoje.

Ponadto nie napisałam, żadnych kąśliwych uwag w stronę Amelii, więc nie wiem po co ten cały atak? ;P

ja nie atakauje. dziex za zwrocenie uwagi i do uczciwego czlowieka napewno bym sie tak nie odezwala.


Domyślam się   
12.07.2010 12:31

AMELIA

Paulina
ciężka sprawa jak rodzice nie płacą...sama miałam taką sytuację tuż przed świętami   Ale ja poszłam ze sprawą na policję, oczywiście poinformowałam o tym osobę która nie zapłaciła. "notatka" na tą osobę została złożona i widnieje jej nazwisko na Janowskiego. umowa była ustna, ale to też umowa, składek nie płaciła za mnie (tak się umówiłyśmy i ok) ale z tego co się dowiedziałam to os. która zatrudnia i nie płaci składek ponosi znacznie większą karę finansową (i często nie tylko!) niż osoba zatrudniana. Stwierdziłam, że ja nie mam aż tyle do stracenia i postanowiłam zawalczyć o sprawiedliwość    Pamiętam, że nie mogłam sobie poradzić z myślą, że ta kobieta, która mnie w zasadzie okradła wychowuje małe dziecko i jeszcze spodziewa się kolejnego...jak ona je wychowa,jaki da wzór, skoro tak postępuje..
Ale nie martwcie się, taka nieuczciwość wróci do tych osób, a Wy się nie poddawajcie, z wiarą i uśmiechem podchodźcie do ludzi   
Pozdrawiam wszystkich gorąco   

nie rezygnuj i sie nie poddawaj, babe olej cieplym moczem, bo to jej sie slusznie nalezy, zrezygnuj z pracy, ale nie z kasy. dobrze zrobilas, popieram. niech sie nauczy szacunku do pracy innych. chociaz takich typiar, to nic chyba niestety nie zmieni. ja mialam podobnie, 2 tyg. pracy i cisza, zero tel. i smsow, nie odpowiadala. w koncu jej nieletnia corka mi kase dala za 2 tyg. przepracowane, mimo, ze nie tak sie umawialysmy. babka nawet nie miala na tyle honoru i godnosci zeby mi w oczy spojrzec. cfaniara. okazalo sie, ze babka potrzebowala nianie tylko na 2 tyg., a pozniej mala do dziadkow wywiozla i na rozmowie wstepnej nie raczyla o tym powiedziec tylko w ogloszeniu i na rozmowie kwalifikacyjnej mowila, ze opieka na stale. nie spisala moich danych na szczescie- ja za to jej tak(przezorny zawsze ubezpieczony). mialam jej klucze od domu, napisalam, ze jak mi chociaz za te 2 tyg. nie zaplaci, to klucze pod mostem zostawie z doczepiona karteczka z adresem  od razu podzialalo. z takimi trzeba krotko i konkretnie. 2 tyg. pracy, 2 tyg.ciszy, kasa dopiero po m-cu. zenada. ostatnio ja widzialam w centrum handlowym z nowym bobaskiem. chcialam jej siary narobic przy ludziach, ale sobie darowalam, moze i szkoda  

No i adekwatnie do sytuacji. Ja szczerze mówiąc, gdyby mi nie zapłacili, a miałabym klucze to bym sobie wyniosła równowartość. Jak oni by mnie okradali, to ja bym sobie w taki sposób poradziła.
12.07.2010 15:40
Jak ktoś jest oszustem i to nie wiem po co się z nim cackać.
12.07.2010 15:43
"Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto."
— Władysław Bartoszewski
12.07.2010 16:16

Aneta K.
"Warto być uczciwym, choć nie zawsze się to opłaca. Opłaca się być nieuczciwym, ale nie warto."
— Władysław Bartoszewski

Tylko, że ja będę wtedy uczciwa bo odbiorę swoją należność. Jak nie odbiorę to moja rodzina nie będzie miała co jeść.
12.07.2010 20:11
"Uczyń z siebie człowieka uczciwego; będziesz pewien, że jednej kanalii mniej będzie na świecie. "
(T. Carlyle)
14.07.2010 09:57

Aneta K.
"Uczyń z siebie człowieka uczciwego; będziesz pewien, że jednej kanalii mniej będzie na świecie. "
(T. Carlyle)

Mądre słowa, ale w życiu nie znajdują zastosowania.
14.07.2010 10:19
z mojej strony w tym temacie tylko jedna uwaga: to, ze istnieje podpisana umowa, w praktyce niewiele zmienia, ja kilkukrotnie czekalam na wyplacenie pieniedzy ponad 2 tygodnie po terminie i musialam sie o nie upominac (co w kazdym miesiacu bylo wina banku   ), chociaz w umowie stalo czarno na bialym, ze pieniadze maja do mnie trafic w ostatnim dniu pracy danego miesiaca (nawet, jesli bylby to np 15.06) zalezalo mi na pracy, wiec czekalam, ale teraz wiem, ze w takiej sytuacji zrezygnowalabym w trybie natychmiastowym, nawet gdybym miala yadzwonic i powiedziec´, ze rezygnuje od jutra. Nieodpowiedzialne? Nie sadze, jesli wiemy, ze rodzice mimo naszych uwag nie szanuja niani.

Przepraszam za brak polskiej czcionki, ale korzystam z niemiecko-klawiaturowego komputera   
14.07.2010 11:08

Aneta K.
"Uczyń z siebie człowieka uczciwego; będziesz pewien, że jednej kanalii mniej będzie na świecie. "
(T. Carlyle)

Słowa te powinni wziąć sobie do serca właśnie nieuczciwi ludzi ,a im to ,za przeproszeniem zwisa i powiewa,czy takie kanalie będą na tym świecie,czy nie.Oni zawsze sobie wytłumaczą to swoją zaradnością,przebiegłością tym jacy są"mądrzejsi" od innych.Ci inni to w ich ocenie pewno ludzie niezaradni,mało operatywni,frajerzy i nie potrafiący radzić sobie w życiu.A w dodatku zawsze sobie mogą wytłumaczyć swoje złodziejstwa i oszustwa tym że pewno inni kradną znacznie więcej np.politycy,pracodawcy i to w majestacie obowiązującego prawa.A tak naprawdę,to czy któryś z tych łobuzów,dba o to kto o nim i co sobie pomyśli? Sądzę że nie.   
14.07.2010 11:38

Iwona Zatorska (Bugara)

AMELIA

Paulina
ciężka sprawa jak rodzice nie płacą...sama miałam taką sytuację tuż przed świętami   Ale ja poszłam ze sprawą na policję, oczywiście poinformowałam o tym osobę która nie zapłaciła. "notatka" na tą osobę została złożona i widnieje jej nazwisko na Janowskiego. umowa była ustna, ale to też umowa, składek nie płaciła za mnie (tak się umówiłyśmy i ok) ale z tego co się dowiedziałam to os. która zatrudnia i nie płaci składek ponosi znacznie większą karę finansową (i często nie tylko!) niż osoba zatrudniana. Stwierdziłam, że ja nie mam aż tyle do stracenia i postanowiłam zawalczyć o sprawiedliwość    Pamiętam, że nie mogłam sobie poradzić z myślą, że ta kobieta, która mnie w zasadzie okradła wychowuje małe dziecko i jeszcze spodziewa się kolejnego...jak ona je wychowa,jaki da wzór, skoro tak postępuje..
Ale nie martwcie się, taka nieuczciwość wróci do tych osób, a Wy się nie poddawajcie, z wiarą i uśmiechem podchodźcie do ludzi   
Pozdrawiam wszystkich gorąco   

nie rezygnuj i sie nie poddawaj, babe olej cieplym moczem, bo to jej sie slusznie nalezy, zrezygnuj z pracy, ale nie z kasy. dobrze zrobilas, popieram. niech sie nauczy szacunku do pracy innych. chociaz takich typiar, to nic chyba niestety nie zmieni. ja mialam podobnie, 2 tyg. pracy i cisza, zero tel. i smsow, nie odpowiadala. w koncu jej nieletnia corka mi kase dala za 2 tyg. przepracowane, mimo, ze nie tak sie umawialysmy. babka nawet nie miala na tyle honoru i godnosci zeby mi w oczy spojrzec. cfaniara. okazalo sie, ze babka potrzebowala nianie tylko na 2 tyg., a pozniej mala do dziadkow wywiozla i na rozmowie wstepnej nie raczyla o tym powiedziec tylko w ogloszeniu i na rozmowie kwalifikacyjnej mowila, ze opieka na stale. nie spisala moich danych na szczescie- ja za to jej tak(przezorny zawsze ubezpieczony). mialam jej klucze od domu, napisalam, ze jak mi chociaz za te 2 tyg. nie zaplaci, to klucze pod mostem zostawie z doczepiona karteczka z adresem  od razu podzialalo. z takimi trzeba krotko i konkretnie. 2 tyg. pracy, 2 tyg.ciszy, kasa dopiero po m-cu. zenada. ostatnio ja widzialam w centrum handlowym z nowym bobaskiem. chcialam jej siary narobic przy ludziach, ale sobie darowalam, moze i szkoda  

No i adekwatnie do sytuacji. Ja szczerze mówiąc, gdyby mi nie zapłacili, a miałabym klucze to bym sobie wyniosła równowartość. Jak oni by mnie okradali, to ja bym sobie w taki sposób poradziła.


jej mąż to policjant, więc bym sobie kłopotów narobiła
14.07.2010 11:48
przyszła mi odpowiedź z Państwowej Inspekcji Pracy, powiedziała im że pracowałam na umowę zlecenie (ustną) i że miałam płacone za godz (miałam wynagrodzenie miesięczne, czasami płacone za godz w zależności jak jej bardziej pasowało), stwierdziła również że pracowałam tam w zależności od ich potrzeb ( a ja siedziałam tam przez 3-4 m-ce po 6 godz dziennie, a resztę to po 9 godz od pon do pt), stwierdziła również że ona mi wszystkie pieniądze wypłaciła

zadzwoniłam do tego inspektora i się z nim umówiłam, będziemy pisać pozew do sądu!   
dla mnie 250 zł to 1/3 wypłaty, pracowałam za 3,90-4,16 za godz i będę walczyć o to co mi się należy
14.07.2010 11:59
      O ile wiem, to w polskim PRAWIE PRACY nie ma czegos takiego jak USTNA UMOWA ZLECENIE          . Masz racje- walcz o swoje!Boje sie tylko, ze te rodzime malomiasteczkowe uklady moga okazac sie murem nie do przebicia      
14.07.2010 13:04

R. J.
      O ile wiem, to w polskim PRAWIE PRACY nie ma czegos takiego jak USTNA UMOWA ZLECENIE          .


O tym traktuje KC, umowa zlecenie może być ustna.
14.07.2010 13:25
« Powrót do listy tematów