Drogie nianie!! Pracuję jako niania 3miesięcznego Mateuszka.Jego starsza 11 letnia siostra ma wszawicę.Żadne szampony typu Nix,Sora nie podziałały.Może znacie jakieś domowe sposoby na pozbycie się tych wszy.Mama dziecka kategorycznie odmówiła pójścia z Mają do lekarza..Prosze o rady!!!
09.05.2006 00:09
W Danii wszawica to powszechny problem w przedszkolach. Pojawia sie pare razy w roku. I tez niestety wszystkie srodki przestaly skutkowac. Jedyny skuteczny sposob to systematyczne wyczesywanie. Mozna dziecku natrzec wczesniej wloski balsamem,bedzie sie latwiej wyczesywalo. Trzeba kupic w aptece specjalny grzebyczek i do roboty. Najlepiej co wieczor. Jak przestana sie pojawiac wszy i gnidy, to nalezy odczekac jakies 4 dni i znow sprobowac czy nic sie nie pojawilo. Jezeli zabiegi bedzie sie wykonywac systematycznie to na pewno pomoga. Niestety cala rodzinka (wlacznie z niania) powinna sie tez przeczesac, bo wszy latwo sie przenosza z czlowieka na czlowieka. Nalezy tez zmieniac posiciel i pilnowac by kazdy domownik uzywal tylko swojego grzebienia. I jak najszybciej zglosic wychowawcy w przedszkolu, bo jezeli mala ma wszy to znaczy ze inne dzieci tez maja. A w takiej sytuacji wyczesywanie sprawdzi sie tylko na krotka mete, bo mala znow od kogos sie zarazi.
Pozdrawiam i zycze wytrwalosci
09.05.2006 01:38
Witam, pracowałam na koloniach gdzie również zapanowała wszawica. Byłam przerażona, dwa razy dziennie myłam włosy różnymi specyfikami, pod koniec wakacji miałam doszczętnie zniszczone włosy. Później dowiedziałam się że najlepiej wymyć, wyczesać włosy specjalnym grzebykiem i zafarbować. Ogrom chemi w farbie do włosów niszczy wszelkie niespodzianki pełzajace po głowie, oczywiscie należy pamiętać o praniu wszystkich ciuchów odrazu, zmiana pościeli. Brrrrr    nic przyjemnego   
09.05.2006 02:17
Ps. jesli chodzi o tą dziewczynkę 11-letnią to wizyta w aptece i dobranie preparatu była by wskazana.
09.05.2006 02:20
Witam, nalezy udać się jak najszybciej do apteki. Z tego co pamiętam jest jeden środek o niezbyt przyjemnym zapachu w butelce takiej jak są syropy - ciemnobrązowa. Naciera się tym płynem głowę i zawiązuje ręcznik. jest bardzo skuteczny. Po iluś-tam minutach spłukuje się włoski i robale same odpadają. Pozdrawiam.
09.05.2006 03:38
Tylko apteka pomoże-ja to dawno wypróbowałam-jest skuteczny. To nie problem jak się popracuje nad tym. Powodzenia.
09.05.2006 04:21
Witam! Mój syn z przedszkola przynosił bardzo często wszy, ponieważ z nim do grupy chdziło pięcioro rodzeństwa z rodziny patologicznej gdzie niestety z higieną było na bakier. Zaczęłam wpadać w histerię. Wszyscy domownicy chodzili po domu i drapali się po głowie. Istne wariactwo. Oczywiście wiecznie prałam pościel, ręczniki. Wyczesywałam, wyjmowałam i korzystałam z domowych sposobów. Wreszcie w aptece polecono mi środek o nazwie ,,Pipi" - nie wiem czy jeszcze się go produkuje. Bardzo skuteczny. Oczywiście nacieranie włosów musiała robić cała rodzina. Nawet tak bardzo nie śmierdziało. Kiedy zabrano z przedszkola te zaniedbane dzieci skończyły się wreszcie wszy. Odetchnęłam z ulgą.
Pozdrawiam
09.05.2006 05:59
moje dzieciaki też przynosiły "to" z przedszkola, najlepsze wyjście specyfik z apteki, nie pamiętam już nazwy, bo to już parę lat temu. Jeden warunek - zabiegowi poddaje się cała rodzinka i niania chyba też. Pozdrawiam i życzę powodzenia
09.05.2006 06:09
Dziewczyny ,dziękuję Wam za wszystkie wypowiedzi! Jutro biegnę do apteki.W tej sytuacji dziwi mnie tylko jedno.Jestem nianią i przejmuję się bardziej od mamy tą sytuacją... Pozdrawiam i życzę wszystkim normalnych rodziców !!
09.05.2006 06:23
Witam! Najlepiej jest pójść do apteki poprosić o środek na wszy i zastosować je dziecku tu nie jest konieczny lekarz tylko dezynfekcja głowy dziecka.Pozdrawiam Gawełek
09.05.2006 18:54
Nawet nie macie pojęcia, jak bardzo ucieszyłam sie, gdy przeczytałam ten wątek i zobaczyłam, że nie tylko ja walczyłam z wszawicą przez dwa miesiące. Byłam zaszokowana, bo nie miałam pojęcia, że w domu są wszy! Jedno dziecko zabrałam z domu dziecka, drugie - jego siostrzyczke - z pogotowia rodzinnego. W tym samym czasie dzieci odwiedzili ich rodzice. A po jakichś dwóch trzech miesiącach zorientowałam się, ze to moje swędzenie głowy nie jest jakieś "normalne"! Nie wiedziałam, komu zawqdzięczam tę sytuacje. Mam potworne uczulenie na wszelkie szampony, więc wyobrażacie sobie, że jednak zwędzenie skóry głowy nie jest mi obce. Ale to swędzenie było jakieś inne. Kiedy dotarło do mnie, że w domu panuje wszawica, było mi potwornie wstyd! Oczywiscie sami męczyliśmy się z tym problemem, dzieciom ograniczyliśmy kontakty z naszą rodziną, by nie rozsiewać tej "zarazy"! Rzeczywiście, wiele środków z apteki8 zawiodło! Codzienne wyczesywanie też trwało prawie dwa miesiące. Malutka tak lubiała grzebanie przy6 jej główce, a po tej akcji panicznie boi się grzebienia! Od paru miesięcy (odpukać) spokój, ale na pierwszy sygnał drapania sie dzieci zaraz ruszam z grzebyczkiem, by się uspokoiić, że to nie nawrót paskudztwa. Drżałam ze strachu, by nikt nie zorientował się, że mamy ten problem, dla mnie wszawica jest symptomem brudu i okropnie brzydzę sie wesz. Dlatego byłam zła, że ktoś nas uraczył tym świństwem, a ja nie sprawdziłam główek dzieci, gdy je odbierałam. Nawet przez myśl mi to nie przeszło.
Życzę Wam wytrwałości, bo to roznosi sie jak zaraza.
Pozdrawiam serdecznie
11.05.2006 19:24
Ach, wszawica zdarza sie bardzo czesto bo wszy przenoszą się, jak i świerzb bardzo łatwo z człowieka na człowieka. Wystarczy nawet przelotny kontakt w autobusie, przedszkolu... bardzo wiele osób to dotyka, więc nie ma sie co wstydzic tylko pędzić do apteki, bo dość to uciążliwe.
12.05.2006 00:22

 

W ramach ochrony można kupić gumki Cichowsza do wpięcia we włosy. Fajnie się sprawdzają, dobra alternatywa jeśli nie chce się dziecku wcierać jakiś płynów we włosy które nie dość że są mało wygodne to jeszcze często ze składem jest niezdrowo.

20.09.2017 14:11

Witam Nianie.Jeśli chodzi o wszy to u mojego dziecka super zadziałała nafta.Natarłam dziecku włoski,zawinęłam chustką i wszy się potruły.Potem wyczesałam i zostało wybieranie martwych gnid.Profilaktycznie wystarczy dodać do płukania włośów kilka kropel nafty i wszy ominą nas z daleka.Pozdrawiam!

03.10.2017 09:47

Dodam jeszcze,że naftę kupiłam w aptece.Jest bezzapachowa.

03.10.2017 09:50
« Powrót do listy tematów