BARBARA

Anna P.

BARBARA

Ewa F.

BARBARA

Ewa F.

To od dorosłych zależy jak ją zapisza.Ma wprawdzie trochę genetycznych cech przekazanych-lecz tylko fizycznych.

 

A to dopiero. Z tego co się orientuje to dziedziczymy ok. 50 % cech osobowościowych. A warunki fizyczne to swoją drogą.

To musisz poczytać o kodzie genetyczntm to i owo,kolor oczu może mały dostac od rodzicow,ale żeby zdolność do przeklinania? Ciekawe.

Nie wiem czy ciekawe, odniosłam się do konkretnego fragmentu Twojej wypowiedzi bo napisałaś nieprawde. Nie odsyłaj mnie do lektury, tylko sama poczytaj.

Barbaro, wydaje mi się, że obie jesteście w błędzie.Smile. To są zagadnienia na pograniczu psychocybernetyki. Musisz odróżniać charakter ("sztywne właściwości") od osobowości (zespół zmiennych). Charakter (inteligencja, talent, pojętność, dynamizm..) jako zespół cech pschicznych jest zupełnie czym innym od osobowości (jako rezultacie socjalizacji).
Tak czy owak, ważne są też predyspozycje, środowisko itd.

Jeśli się mylę - oświećcie mnie Smile 

Aniu, może sie myle ale np. temperament to cecha osobowości, a jednak go dziedziczymy. Szczerze mówiąc to pisząc "cechy osobowościowe"  miałam  na myśli wszystko co dziedziczymy prócz cech zewnętrznych. Pozwole sobie wkleić:

"...To informacja, która zasmuci zwolenników teorii, jakoby człowiek rodził się czysty jak niezapisana karta – w znacznej mierze rodzimy się jako „produkty gotowe”. Dzieci mają cechy osobowości swoich rodziców nawet wtedy, kiedy nigdy ich nie widziały..."

"...Oczywiście wpływ środowiska jest niemały i nie można go lekceważyć – dziś już wiemy, że to nie dziedziczność lub środowisko, ale dziedziczność i środowisko mają ostateczny wpływ na nasz charakter. Dziecko powinno być w takim samym stopniu wychowywane jak... odkrywane. Wszak przyszło na świat już jako „ktoś”..."

Barbaro, hmm.., ale chyba jednak temperament też jest cechą natywnie determinowaną, w sensie, że to biomechanizmy są prapoczątkiem dla temperamentu. 

18.02.2012 22:23

Jak na razie to Ania Ciebie podpuściła - sama nie bierze w tym udziału, a jest biegła na kompie. Dlaczego nie nie wkleja - kopiuje?

Bożena R. edytowała ten post 18.02.2012 22:25
18.02.2012 22:23

nel nel

Anna P.

Bożena R.

Aniu.

Dlaczego tchórzysz.Pomówiłaś mnie przed koleżankami z forum i chcę aby dowiedziały się prawdy. Proszę o moje"plagiaty".

Nie możesz pisać co ci ślina na język przyniesie. Chyba ,że liczysz na ADMIN, która w końcu usunie twoje bzdety.

Każda zainteresowana osoba może w przeciągu milisekundy wyguglować owe cytaty. Ja podałam źródla "Twojej" wiedzy.

Pogrążasz się kobieto. Nie potrzebnie.

Może tak. Widzisz jakąś różnicę między kradzieżą 2zł a a kradzieżą 200zł? 

Admini nie są głupi i też potrafią poruszać się w necie.


 

Jesli ktos zapamieta np.wiersz i go przepisze,to ma placic tantiemy autorowi,ktory pierwszy ten wiersz wymyslil?Placic za uniwersalia,dosc dziwaczne stanowisko.

"Jeśli ktoś zapamięta wiersz i go przepisze" powinien zapisać/podać również autora utworu, a nie wciskać, że to ten ktoś jest Twórcą. Zawsze w odwodzie jest cudzysłów.

18.02.2012 22:28

Zmęczyła mnie już ta czcza gadanina. Idę spać. Jutro sobie poczytam jaka jestem zła i niesolidnaLaughing.

18.02.2012 22:28

Bożena R.

Jak na razie to Ania Ciebie podpuściła - sama nie bierze w tym udziału, a jest biegła na kompie. Dlaczego nie nie wkleja - kopiuje?

Wedle życzenia:

Twoje zdanie "Daleka jest droga od twierdzenia, iż dziecku trzeba na wszystko pozwolić, że może robić to, co chce."

 

http://www.raciborz.com.pl/art5992.html

Kara czy nagroda

2003-11-12

Teresa Fijałkowska
Daleka jest droga od twierdzenia, iż dziecku trzeba na wszystko pozwolić, że może robić to, co chce.

 

18.02.2012 22:33

Nel, nie w tym rzecz by płacić tantiemy, tylko by nie podpisywać sie pod cudzą twórczością własnym nazwiskiem.

Nie chciałam zaśmiecać wątku, tylko powiedzieć moje odczucia związane z odbiorem treści wygłaszanych przez uczestniczkę dyskusji. Nawet w realu trudno jest się trzymać tylko i wyłącznie głównego wątku.
Jeśli zaczęłabym słowo w słowo przepisywać Twoje wypowiedzi Nel,Nel i wmawiać wszystkim, że są moimi, uważasz, że to byłoby ok.? To nie ACTA tylko przyzwoitość względem innych. I chyba znów tak daleko nie odbiegłam od tematu wątku, bo przecież wiele z Was roztrząsała tu kwestie moralne (łącznie z Bożeną).  

18.02.2012 23:09

Ale "rozwinęłyście" wątek    Sealed

19.02.2012 13:28

Skomplikowany wątek a raczej wątek i "podwątek". W odniesieniu do "podwątku" - staram się nie kopiować, nie wklejać, cytując stosuję cudzysłów i mam przyjemność wyrażania własnego zdania wynikającego z własnych doświadczeń, przemyśleń i uzyskanej wiedzy. Aczkolwiek właściwe poslugiwanie się "mądrościami" innych to na pewno ważna umiejętność, z naciskiem na "właściwe". Natomiast "słowna szermierka" to niezłe ćwiczenie dla szarych komórek, dodające pikanterii zbyt "ułożonym" niekiedy dyskusjom. Byle ze wzajemnym poszanowaniem godności adwersarza i jego prawa do własnego zdaniaSmile

20.02.2012 13:43

Zasłyszane - nie ręczę za prawdziwość.
Czterolatka była z Tatą w parku. Gdy nie chciał się na coś zgodzić, podeszła do strażnika miejskiego i powiedziała: "Nie znam tego pana i nie wiem, czego ode mnie chce".
Żeby wyjaśnić sprawę, musiała Mama przyjechać na komisariat!

21.10.2014 17:13

Wspołcześnie wykształcona  4 -latka. Edukacja rodziców i mediów przyniosła trafny rezultat. Temat przydatności straży miejskiej aktualny.

21.10.2014 18:14

Jerzy B.

Zasłyszane - nie ręczę za prawdziwość.
Czterolatka była z Tatą w parku. Gdy nie chciał się na coś zgodzić, podeszła do strażnika miejskiego i powiedziała: "Nie znam tego pana i nie wiem, czego ode mnie chce".
Żeby wyjaśnić sprawę, musiała Mama przyjechać na komisariat!

Dzieci robią takie numery także w przedszkolu, na szczęście panie znają osoby, które dzieci odbierają, więc sprawa nie kończy się na policji   

23.10.2014 15:27
« Powrót do listy tematów