Synku zrobimy goła babę?

Forum » Powiedzonka naszych maluchów
To był dobry dzień i już właściwie pod jego koniec zajrzeliśmy jeszcze do piaskownicy. Pytam się synka
- Zrobimy babę?
Ta
- A na babie położymy kamyczek?
Ne
- A może kwiatek położymy?
Ne
- A może ślimaka położymy?
Ne
- To zrobimy gołą babę ?
TA


Uwielbiam mojego synka     ) szkoda że nie nagrałam nas... po latach była by kupa śmiechu. A może wy też macie jakieś ciekawe anegdotki z pociechami w rolach głównych
NA PEWNO MACIE   
22.09.2009 23:52
Dzieci sa genialne   
06.10.2009 19:13
Ostatnio zaliczyłam totalną kompromitację w przychodni z małą...
ostrzegam że trochę przegięte...ale naprawdę samo tak jakoś wyszło  

Siedzimy w tej poczekalni, kupa dzieciaków. W pewnym momencie zaproponowałam małej soczek (w kartoniku). Wyciągam, ona dojrzała na rysunku Tweety'ego (czy jakoś tak, tego ptaszka z bajek). Ostatnio ma fazę na ptaszki, kurki, kaczuszki, więc zaczęła się emocjonować.
No i nasz dialog....
JA: oooo co jest na soczku, ptaszek?
Ola radośnie: łałałała
(łała u nas ostatnio jest uniwersalne, oznacza między innymi ptaszki inne niż gęsi czy kaczki)
JA: To co myszko, napijesz się takiego fajnego ptaszkowego soczku?

I nagle wszyscy dorośli dookoła nas dziwnie zamilkli i jakoś tak poczerwienieli....a ja postanowiłam więcej nie używać takich dziwnych odrzeczownikowych okresleń....
07.12.2009 17:42
Dzieci potrafią rozśmieszyć nas do łez   
Gdy byłam w ciąży starszy synek bacznie przyglądał się zmianom jakie zachodzą jak rośnie brzuszek.
Gdy brzuszek był już spory zadał mi pytanie
-Mamo, a co braciszek robi w tym brzuszku?
Na co ja odpowiedziałam:
Alanku, skarbie braciszek pływa w brzuszku.
Mamo to jak braciszek dostał do brzuszka rękawki?
Alanku braciszek pływa bez rękawków
-To braciszek już nauczył się pływać bez rękawków?

Braciszek już jest spory ,a Alanek często zadaje pytania ostatnio pytał kiedy mi zejdzie powietrze z brzuszka hihihi Dzieci są cudowne   
Pozdrawiam Niania szukająca pracy
07.12.2009 17:54

Dominika R.
Ostatnio zaliczyłam totalną kompromitację w przychodni z małą...
ostrzegam że trochę przegięte...ale naprawdę samo tak jakoś wyszło  
a ja postanowiłam więcej nie używać takich dziwnych odrzeczownikowych okresleń....

No to teraz bedzie zakaz mowienia "ptasie mleczko" ze nie wspone juz jego jedzenia   
07.12.2009 17:56

Klara P. SYLWESTER JUZ BLIZIUTKO !

No to teraz bedzie zakaz mowienia "ptasie mleczko" ze nie wspone juz jego jedzenia   



hahaha Klaro, to też już było   . Mąż powiedział zamiast ptasie mleczko -mleczko z ptaka         
07.12.2009 18:24
Odnośnie tego tematu....

Boże kochany byłam ostatnio na zakupach w tesco... Stałam już przy kasie i obserwowałam bacznie stojącą obok mnie mamusię z syneczkiem, malutkim, ślicznym, ale też diabelsko upartym. Terroryzował mamę, o jakąś tam rzecz,której ta nie chciała mu kupić... On tupał nóżkami, wyprawiał tam cuda na kiju,za to mama ze stoickim spokojem, tłumaczy mu, że on już to ma, że dziś nie ma pieniążków, że innym razem....
Na to on płaczącym głosikiem.... mamusiu jak mi nie kupisz to powiem babci, że całowałaś tatę po pisio....   
Ja sama poczułam jak robi mi się głupio, nie chcę myśleć co czułą matka dziecka....
15.11.2010 15:24
To,ze az tupal ze zlosci-to maly terrorysta rosnie ocenilabym,ale odnosnie tego,co powiedzial gdzie Mama caluje Tate to by mnie rozsmieszylo.I coz w tym zlego,i czemu mama dziecka miala sie zle poczuc?
15.11.2010 15:53
Moniko,nie mogę,ale jaja! Tylko że ja nie bardzo rozumiem dlaczego tobie zrobiło się głupio? Ja to raczej parsknęłabym śmiechem! A matka? Co ciebie obchodzi jego matka! Chyba ma rozum i powinna wiedzieć że dziecko różne,różniste rzeczy może wyciągnąć na światło dzienne,cha,cha.   
15.11.2010 15:55
Przy dziecku należy zachować dyskrecję,bo wszystko co zobaczy czy usłyszy powtórzy w dobrej wierze.Małe dziecko nie jest zakłamane,to dorośli dają zły przykład.
Koleżanka niania opowiadała,że przy jej podopiecznym mama o męża siostrze powiedziała
(ciągle przychodzi się nażreć)
Godzina 17 dzwonek pięciolatek otwiera drzwi i widzi ciocię.Zamiast powiedzieć dzień dobry
przywitał ją słowami .....Mamo znowu przyszła ciocia,żeby się nażreć.Są sytuacje,że nie wszystko można obrócić w żart.         
15.11.2010 16:22
Oczywiście, że nie ma w tym nic złego, poprostu są pewne rzeczy o których nie mówi się, na głos np, przy kasie w supermarkecie, a głupio to może tylko z tego względu, że widziałam jak głupio było mamie, a mi właśnie najbardziej głupio było parsknąć śmiechem, ale oczywiście to było nieuniknione.

To prawda dzieci najszybciej uczą się i zapamiętują te rzeczy których nie powinny, no ale w końcu takie sytuacje często bywają najśmieszniejsze!!!
15.11.2010 17:23
A Moniko,w przyszlosci w takiej sytuacji to sie wlasnie usmiechnij,moze i tej mamie wtedy byloby razniej.No wlasnie,male dzieci mowia prawde,tylko potem doroslejemy i zaczynamy klamac.Pozdrawiam.A propos przytoczonej przz Ciebie sytuacji:mam nadzieje,ze jesli maly opowiedzial Babci,to ta miala poczucie humoru.
15.11.2010 17:32

Monika D.
Odnośnie tego tematu....

Boże kochany byłam ostatnio na zakupach w tesco... Stałam już przy kasie i obserwowałam bacznie stojącą obok mnie mamusię z syneczkiem, malutkim, ślicznym, ale też diabelsko upartym. Terroryzował mamę, o jakąś tam rzecz,której ta nie chciała mu kupić... On tupał nóżkami, wyprawiał tam cuda na kiju,za to mama ze stoickim spokojem, tłumaczy mu, że on już to ma, że dziś nie ma pieniążków, że innym razem....
Na to on płaczącym głosikiem.... mamusiu jak mi nie kupisz to powiem babci, że całowałaś tatę po pisio....   
Ja sama poczułam jak robi mi się głupio, nie chcę myśleć co czułą matka dziecka....


z drugiej strony to jest straszne a nie smieszne. skąd małe dziecko wiedziało co mamusia robiła tatusiowi? jezu.pewnie że takiej matce było wstyd.zero dyskrecji.ja bym sie wstydziła, że moje dziecko wie cos takiego, bo skoro nie wstyd jej przed dzieckiem to czemu ma się wstydzić przed ludźmi?masakra.
19.11.2010 17:33
Magdo, nie siej paniki    Może raz się zdarzyło, że nie zamknęli drzwi od sypialni a młody akurat nie zapukał... Zdarza się, na nieszczęście takich mam.
20.11.2010 00:24

Karina B.
Magdo, nie siej paniki    Może raz się zdarzyło, że nie zamknęli drzwi od sypialni a młody akurat nie zapukał... Zdarza się, na nieszczęście takich mam.


fakt   robie się zrzędliwa bo faceta nie mam   
20.11.2010 09:50
Wracając do tematu, żeby zrobić zakupy musiałam wypłacić z banku pieniądze, a mój mały za żadne skarby nie chciał iść.. więc mu tłumaczyłam, że mamy pusto w lodówce, że musimy iść po pieniążki żeby zrobić zakupy, bo nie mamy co jeść. Zrozumiał. Po drodze wymyślał co sobie kupi dobrego, wchodzimy banku, Tomek staje na środku i woła "Nie mamy co jeść..nie mamy pieniążków.." niestety ludziom nie wydało się to śmieszne, i patrzono na nas jak na żebraków ;P
21.11.2010 20:38
Moja koleżanka miała chęć na kaszankę /to było dawno temu jak wstyd było kaszankę kupić/,weszła do sklepu z córką 3-4 letnią .I mówi do sprzedawczyni poproszę jedną kaszankę dla pieska - a córka odzywa się mamusiu my nie mamy pieska.Opowiadając nam to zdarzenie powiedziała nam ,że jak córka tak się odezwała ,to ona się tak poczuła jakby ktoś ją w pysk przywalił./strasznie głupio/i więcej do tego sklepu nie chodziła.
21.11.2010 21:09
Natomiast mój były podopieczny wtedy chłopiec 6-letni pewnego dnia w trakcie zabawy klęcząc na kanapie opuścił spodnie, spojrzał na swojego siusiaka i zapytał "nianiu czy to jest dzień kiedy urośnie?" miałam szczerą ochotę parsknąć śmiechem ale nie chcąc zrazić małego powiedziałam mu żeby się ubrał i gdy tata wróci z pracy porozmawiał z nim na ten temat..    ciężko było mi się nie śmiać ale dałam radę    ciekawa jestem co mój synuś mądrego wymyśli gdy zacznie mówić   
22.11.2010 00:05
« Powrót do listy tematów