śmieszne wyrazy dzieci - zapraszam do pisania póki pamiętamy!

Forum » Powiedzonka naszych maluchów
Gdyby było: "dzidzia hau hau" to bym zgadł...
13.01.2019 19:42
To byłoby za proste na zagadkę. A co to jest potul i podyga? Podpowiem, że jadalne.
13.01.2019 20:00

Jeśli to ten sam maluch co w poprzedniej zagadce, to obstawiam, że to topinambur i oberżyna         

13.01.2019 22:36
Witaj, Elzbieto. Maluch ten sam, na etapie slowotworstwa. Jesteś niedaleka od prawdy. Obydwa słowa są nazwami warzyw.
13.01.2019 23:05
Czy podyga to może papryka?
14.01.2019 08:44
Brawo, Pawle. Połowę zagadki rozwiazales. A potul? Jak dobrze pomyślisz, to też zgadniesz.
14.01.2019 12:25
Pomidor ?
14.01.2019 15:54

brokuł?

14.01.2019 19:32
Brawo Magdaleno! Zgadlas.
14.01.2019 19:34
A zgadnijcie co to siak, siaki ? Bynajmniej nie chodzi tu o siusiaka. Dla ułatwienia powiem, że spotykamy je na spacerach i wzbudzają zainteresowanie u niektórych maluszków.
wczoraj 05:23
Psiaki albo krzaki to pewnie za proste...
wczoraj 07:09
Kolejna podpowiedź: To nie są przedmioty żywe.
wczoraj 07:46
"Porszaki"(samochody)? Tak mi przyszło do głowy, bo mój syn w podobny sposób określał marki samochodów . "Siat"- Fiat. "aciedes"- Mercedes   
wczoraj 11:09
Niestety nie. Ale jest to związane z ruchem drogowym.
wczoraj 11:46
Znaki? Tak naprawdę to każde słowo "stworzone" przez naszych milusińskich może znaczyć co tylko im przyjdzie do głowy. To zależy od ich wyobrażni i sprawności "aparatu mowy"   
wczoraj 12:01
Tak! - To znaki drogowe. Brawo.
wczoraj 12:40

Elzbieta Olga P.Znaki? Tak naprawdę to każde słowo "stworzone" przez naszych milusińskich może znaczyć co tylko im przyjdzie do głowy. To zależy od ich wyobrażni i sprawności "aparatu mowy"   

Gdybym tu takie umieścił - to za Chiny Ludowe byś nie odgadła. Na przykład, że tam-tam to biedronka. Rok się głowiłem skąd to się maluszkowi wzięło... ...i w końcu znalazłem prawdopodobne wytłumaczenie
wczoraj 12:50
Jakie, Pawle?
wczoraj 12:54
Ja a może rodzice i jeszcze ktoś pokazywał maluszkowi logo biedronki umieszczone nad wejściem lub na wielkim słupie przy sklepie i mówił "Patrz biedronka". Dzieciaczek nie wiedział o co chodzi i błądził wzrokiem po niebie. To my wskazujemy mu palcem "tam, tam jest biedronka, tam..."   
wczoraj 13:14
Wiesz, możesz mieć rację. Moja najmłodsza córeczka na picie wolała "jeszcze". Jak podawalam jej kubeczek, pytałam - chcesz jeszcze? I tak sobie skojarzyla. Na podonej zasadzie na wszystko, co chciała zamknąć albo otworzyć, wolała "drzwi"!
wczoraj 13:29
« Powrót do listy tematów