Zapraszam do dzielenia się powiedzonkami naszych milusińskich!

Forum » Powiedzonka naszych maluchów

Dokładnie tak Danusiu.   

 

30.11.2013 09:11

Mój pierwszy podopieczny    do dziadka:

-Co to jest?-wskazując na brązową kropeczkę na szyi.

_Pieprzyk

-A to?-pokazując kolejną kropeczkę

-Też pieprzyk

Mały Mariuszek jeszcze kilka razy zadał to samo pytanie a na koniec:

-Dziadziuś,ty to jesteś cały popieprzony!

30.11.2013 10:17

Jestem z synkiem (wtedy 2,5 roczku) u znajomych.Korzystam z toalety (w pozycji na narciarza),syn w łazience jest ze mną.Mały przykuca,ciekawie zagląda i:

-Pokas,pokas czym sikas?

i szybko sam odpowiada

-Aaa...pupą sikas.

30.11.2013 10:23

Proszę dziecko, aby po sobie posprzątało kredki. M. patrzy na mnie i mówi: "Ja Cię kręcę, ale TY jesteś dziwna!"

01.12.2013 16:06

Emilka: Ja mam takie prawdziwe pieski, które hauhają   

14.12.2013 23:18

Mój syn kiedy miał ok.4 lat chodził bawić się do kolegi w sąsiedztwie,(znam tą odpowiedz syna z relacji mamy jego kolegi)--kiedy po zabawie chciał wyjść wścipska babcia kolegi zapytala- 'a,ty F.umiesz się żegnać (ocywiście babci chodziło o paciorek)a mój syn odpowiedział "tak do widzenia".Jak sąsiadka mi to powiedziała tak się uśmiałyśmy....

15.12.2013 08:32

"Job czyli ostatnia szara komórka"Wink Kultowa scena z księdzem i dziewczynką.

15.12.2013 09:50

Elzbieta Olga P.

"Job czyli ostatnia szara komórka"Wink Kultowa scena z księdzem i dziewczynką.

 

Z serii "Job .."

- Słyszałeś że młodsza siostra Kierasa syna urodziła?

- Tak? Jak ma na imię?

- Nie wiedzą, jeszcze nie mówi    

 

- Oooo, nowe buty ksiądz ma.Zamszowe ?

- Nie! Za swoje   

 

ania n. edytowała ten post 15.12.2013 11:32
15.12.2013 11:24

Pozostając w "nabożnym nastroju"WinkMój syn, będąc dzieckiem, z wielkim smutkiem w głosie śpiewał kolędę (Jezus malusieńki)

"Bo ubogą była. RONDEL z głowy zdjęła". Laughing

15.12.2013 11:34

Dobre z tym rondlem    A chyba każde kolejne pokolenie dzieci mówi "módl się za nami grzecznymi" zamiast grzesznymi   

15.12.2013 12:04

Witajcie drodzy rodzice, 
Moja 1,5 miesięczna podopieczna od mniej więcej dwóch miesięcy powtarza wszystko co się powie.
Jakiś czas temu powiedziałam jej że koniecznie muszę do toalety. Po tym za każdym razem kiedy mówię, ze idę do toalety maluszek odpowiada: -toniecnie
Za każdym razem mnie to bawi 

05.03.2014 15:08

O! To już w maminym łonie się popisywała. LaughingWinkSealed

05.03.2014 17:42

Kiedy przwijałam roczną dziewczynkę ona mówi do mnie "oj bozie bozie bozie" Ja od razu w śmiech. Ona teraz ma 4 lata a czasami przypominamy sobie scenkę i się z niej śmiejemy.   

30.04.2014 23:05

Wczoraj byłem z Maćkiem (7 lat) w podziemiach Archikatedry, oglądaliśmy groby prezydentów, książąt mazowieckich, króla Stanisława Augusta, arcybiskupów. Po powrocie chciałem, żeby się pochwalił przed ojcem i pytam go: Powiedz, z jakim krajem Polska była połączona przez wiele lat? Pomyślał i odpowiedział "Z Litwą". Pochwaliłem i pytam "A jaki jest herb Litwy?" Pomyślał, pomyślał i wypalił "Biegiem!".
Ale opisał herb dobrze (rycerz na koniu).

09.01.2016 12:40

 

Moje dziewczynki / 5 i 3 latka / przyglądają się jak robię sobie makijaż. Ponieważ nigdy tego nie robię więc są zaciekawione. Mnóstwo pytań. Odpowiadam, że idę na spotkanie i muszę, niania rzadko się maluje bo jej po zrobionym makijażu wyskakują pryszcze – alergia.

Starsza dziewczynka powiedziała ...aha, młodsza myślała, myślała po chwili pyta....

nianiusiu dlaczego się malujesz?....starsza odpowiada …..bo chce mieć pryszczeLaughing.

Zrobiłam makijaż, pokazuję się dziewczynkom i pytam.....no i jak? Dobrze?. Nianiusiu dlaczego się pobrzydziłaśLaughing.

Bożena R. edytowała ten post 19.02.2016 15:24
19.02.2016 15:19

Anna S.

Mydła dla dzieci stoi z prawej strony, dla dorosłych z lewej (oba w płynie). Myję któregoś razu maluchowi (2,5roku) rączki. Odruchowo wzięłam 'dorosłe' mydło. F.:

-Pomyliłaś!

Następnego dnia znowu razem myjemy łapki. F. woła:

- Pomylone chcę! 

 

Dobre.

27.02.2016 00:08

Trzy letni ancymon podczas zabawy nagle wstaje i woła siku i leci w kierunku łazienki ja za nim. Młody staje i woła Ciociu ja sam no to ok sam to sam. Stoje koło łazienki i pytam sie czy zdążył słysze że tak drugie pytanie czy wszystko ok młody na to że nie ja się go pytam a co się stalo a młody na to że siusiak mu się zaplątał. 

Ciąg dalszy nauki samodzielności młody robi siku wstaje i chce wszystko naraz ubrać majtusie i rajtki i spodenki jesnocześnie i nie zabardzo mu to wychodzi no to mu mówie chodź to ci pomoge ściągamy wszystko i tłumacze mu że najpierw ubieramy majtusie chowamy siusiaka potem rajtuski a na końcu spodenki. Ubraliśmy sie ja stwierdziłam że też potrzebuje skozystać z wc to zrobiłam co miałam do zrobie i ubieram się i mówie młodemu widzisz ciocia też najpier ubiera majtusie potem rajtki a na końcu spodenki a młody na to a schowałaś siusiaka

Rzecz się dzieje na spacerze. Jak chodzilismy na krótkie spacerki z psem to skręcaliśmy w taką boczna drogę gdzie młody mógł sobie sam iść pod warunkiem że szedł przede mną. Raz mu mówie nie widze cie miałeś iść przede mną drugi i trzeci raz powtarzam dodając skarbie jeszcze raz będę musiała powturzyć a wezme cię za rękę. I niestety musiałam wziąść za rękę. Jesteśmy pod domem ja szukam kluczy młody na schodach czeka jak go wpuszcze i nagle z tekstem do mie wiesz niechce cie martwić ale dzisiejszy spacer był do kitu 

17.05.2016 19:39
Nie wiem, czy to prawda, ale znajoma opowiadała, jak jej dwuroczne dziecko powiedziało do niej "jak jeździsz, kobieto"    Jeśli to prawda, to musiało mieć zły wpływ ojca   
26.09.2016 09:31
Dwuletnie dziecko łapie od różnych ludzi różne słowa i często bezmyślnie powtarza. Moja córka przyniosła ze żłobka " k..wa mać ".Stala w łóżeczku i bezmyślnie powtarzała .Dla dziecka były to tylko nowe słowa których się nauczyło.. Małgorzata R. edytowała ten post 26.09.2016 13:39
26.09.2016 13:36

Małgorzata R.Dwuletnie dziecko łapie od różnych ludzi różne słowa i często bezmyślnie powtarza. Moja córka przyniosła ze żłobka " k..wa mać ".Stala w łóżeczku i bezmyślnie powtarzała . Nie miała widowni więc szybko znudziło jej się.

moja córka jak miala 3,5 roku to tez użyła tego pięknego sformułowania.... jesteśmy ze znajomymi w MC donaldzie młoda dostała hamburgera i na całe gardło kurrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr ... mać jaki ten hamburrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrgerrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr cholerrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrnie smaczny heheheh dzisiaj ma 16 lat i rzadko sie jej zdarza kląć
26.09.2016 13:41

Osoby biorące udział w rozmowie 
Mama dwójki dzieci (4 latek i 0,5 roczniak)
oraz wspomniane już dzieci
4 latek: Mamo dlaczego on (0.5 roczniak) się do mnie uśmiecha
Mama: Bo Cie bardzo lubi
4 latek: Nieprawda on chce bułke a to moja bułka 

31.03.2017 17:56
Rzecz dzieje się w zimie, w czasie "kolędy". Siostra ze swym pierworodnym (wówczas 3/4 latka) i brzuchem umówiona już na badania, bo młody chory, przyszedł ministrant, pyta czy przyjmują księdza. Siostra, że nie, że na drugi termin (u nas chodzi potem i "nadrabia"). Dzień potem przychodzę, mały przejęty, wybiega do przedpokoju — Ciocia! Ciociaaa, a mama nie przyjęła papieża!
29.05.2017 18:44

Barbara Monika T.

Trzy letni ancymon podczas zabawy nagle wstaje i woła siku i leci w kierunku łazienki ja za nim. Młody staje i woła Ciociu ja sam no to ok sam to sam. Stoje koło łazienki i pytam sie czy zdążył słysze że tak drugie pytanie czy wszystko ok młody na to że nie ja się go pytam a co się stalo a młody na to że siusiak mu się zaplątał. 

Ciąg dalszy nauki samodzielności młody robi siku wstaje i chce wszystko naraz ubrać majtusie i rajtki i spodenki jesnocześnie i nie zabardzo mu to wychodzi no to mu mówie chodź to ci pomoge ściągamy wszystko i tłumacze mu że najpierw ubieramy majtusie chowamy siusiaka potem rajtuski a na końcu spodenki. Ubraliśmy sie ja stwierdziłam że też potrzebuje skozystać z wc to zrobiłam co miałam do zrobie i ubieram się i mówie młodemu widzisz ciocia też najpier ubiera majtusie potem rajtki a na końcu spodenki a młody na to a schowałaś siusiaka

Rzecz się dzieje na spacerze. Jak chodzilismy na krótkie spacerki z psem to skręcaliśmy w taką boczna drogę gdzie młody mógł sobie sam iść pod warunkiem że szedł przede mną. Raz mu mówie nie widze cie miałeś iść przede mną drugi i trzeci raz powtarzam dodając skarbie jeszcze raz będę musiała powturzyć a wezme cię za rękę. I niestety musiałam wziąść za rękę. Jesteśmy pod domem ja szukam kluczy młody na schodach czeka jak go wpuszcze i nagle z tekstem do mie wiesz niechce cie martwić ale dzisiejszy spacer był do kitu 

Załatwiasz się przy 3-latku?????? Szok!
dzisiaj 14:49
« Powrót do listy tematów