Zapraszam do dzielenia się powiedzonkami naszych milusińskich!

Forum » Powiedzonka naszych maluchów

Justyna R.

Mario u nas sprzeciwu nie ma. Tatuś zaakceptował lalkę i mu się nawet podoba, ze Rafałek tak Tatusiuje i tak sie lalką zajmuje jak ja Filipkiem:-)

Wielkie brawa dla wspaniałych facetów !   

13.09.2011 22:42

Mój dorosły obecnie syn gdy miał niespełna 5 lat, po powrocie z wakacji nad morzem każdego wieczora "nurkował" w wannie.

- Mamcia, popatrz jakiego robię nurka.

W istocie nurek klasyczny, głowa pod wodą ale pupa na wierzchu.

-No, fajny, schowaj tylko pupę pod wodę.

-Czymś przecież muszę oddychać!

14.09.2011 09:30

Hehe dobre  

Ze wspomnień znad wody przypomniała mi się taka scenka z moją młodszą(wówcas dwuletnią z haczykiem) córcią, która nigdy wody się nie bała: pojechaliśmyw lecie na rowerach nad jezioro, mała od razu do wody, zrzuciła pufki, które jej założyłam (bo jej przeszkadzały) i daje nura, za chwilę przylatuje do mnie, wyciera twarz ręcznikiem ze słowami: "utopiłam się" i cała zadowolona z powrotem do wody. Oczywiście cały czas musiałam jej pilnować, a w drodze powrotnej "biła dzięciołki" w moje plecy- spała bidna zmęczona jak suseł   

14.09.2011 09:58

Nasz cwaniaczek:

 

Je chrupki, ja mówię mu żeby nie jadł za dużo bo będzie brzuszek bolał.

Je obiad i mówi: mama ja już nie chcę, bo jak zjem za dużo to będzie mnie brzuszek bolał!

 

14.09.2011 15:53

Świetne anegnotki.   

14.09.2011 21:30

Z opowieści mojej koleżanki o chłopczyku wtedy chyba 2,5 czy 3 letnim z jej rodziny.

Był pod opieką babci, która była chwilowo czymś zajęta. On akurat pałaszował czekoladkę, która spadła mu i pobrudziła jasną- białą czy kremową- sofę. Mały przerażony, chcac uprzedzic fakty wolał pokazac babci plame sam. Wziął ją za rękę, przyprowadził do rzeczonej sofy, wskazał plamę mówiąc (dokładnie tak jak piszę): "Mów! Oj Boze Boze"!   

17.09.2011 22:29

Moja trzyletnia córka na pytanie taty czy będzie jadła z nami jajecznicę na sniadanie:

-nie tato... fuj... ta jajecznica jest fujowa. Tongue out

18.09.2011 16:20

Mój chrześniak (2 latka) ma rytuał robienia kupki: siada na kibelku i tak siedzi z 15 minut, ale nie można zostawić go samego: zawsze ktoś musi siedzieć z nim, bo on akurat wtedy lubi sobie pogawędzić   

Więc siedzimy tak ostatnio, Wojtek gada, gada, gada i nagle coś poleciało: "O! bobki!" zawołał wesoło, a za chwilę poważnym tonem pełnym grozy: "Puka idzie..."

Niesmaczne, wiem, przepraszam   

26.11.2011 20:59

Wrzesień tego roku. Praktyki w 3 klasie podstawówki. Ostatniego dnia praktyk, kiedy dzieci dowiedziały się, że już ich opuszczam, rzuciły się na mnie z zeszytami i długopisami prosząc o autografy   

Jedna z dziewczynek, Ania, mówi do mnie:

- A jaki jest Pani adres?

Zapisałam jej na kartce. Następnego dnia odbierałam papiery. Traf chciał, że "moja" klasa właśnie skończyła lekcję i się spotkaliśmy.

Podchodzi do mnie Ania:

- A jaki Pani ma numer telefonu?

- Aniu, nie podam Ci swojego numeru telefonu.

- Ale jak Pani nam nie poda numeru, to skąd będziemy wiedzieli, kiedy możemy do Pani przyjść?

26.11.2011 21:30

Bawię się z Wojtkiem samochodami. Pod spodem każdy ma napisane, co to za marka. Więc Wojtek o każdy samochód się pytał "co to jest?". A później powtarzał. Więc był mejciede, fod, koda (skoda), sitko (jakieś kidco było napisane, nie wiem, nie znam), ijo-ijo (policja), zini (lamborghini). Podał mi któryś z kolei samochód i mówi:

W: Dodż (dodge)

Ja sprawdzam: Nie, to pontiac.

W: Nie, nie pontiac. Dodż.

Ja: Pontiac

W: Dodż

Ja: Pontiac

W: Dodż

Ja: No dobra, niech będzie ten dodż   

Bawimy się dalej, zaparkowaliśmy wszystkie samochody do garażu (tj. pod leżący na łóżku ręcznik), po czym Wojtek wstał, rozłożył ręce i pyta "A teraz?"

Obok przy uchylonych drzwiach bawił się jego 10-miesięczny braciszek Franek. Wojtek wstał, zamknął drzwi i mówi, wskazując palcem na Franka: "Ja jakoś. Tanek pada. Dzi. Jakoś." Zrozumiałyśmy (ja i moja mama), że Wojtek zamknął drzwi, bo Franek staje przy drzwiach i upada   

26.11.2011 21:49

Zobaczył Wojtek posąg kobiety z gołymi cyckami.

- O! cyce ma!

Po czym wyciągnął rękę i oznajmił: Zobaczę!   

26.11.2011 21:52

Usłyszane w przedszkolu:

-jaki smak ma miód? 

-słodki

- a czekolada jaki ma smak?

- mniam mniam.

-kto to jest niania?

- ciocia-mama. Laughing

 

wyrazy mojego dziecka:

grzybiarze- grzybobry,

Aniołek ( taki na choince)- Cianiołek,

udko z kurczaka- nóżka kurczacza.

 

03.12.2011 21:05

Moja podopieczna lubi bawić sie we lwy (uwielbia króla lwa)

Pewnego razu na spacerze podczas zabawy w polowanie
J powiedziała
"ale zjadłam pyszną antylope z kurczaka"    

03.12.2011 22:31

Dzisiaj opiekowałam się swoim podopiecznym i jego starszym Bratem (5 lat). Starszy nie poszedł do przedszkola bo bolał go brzuch i miał w nocy biegunke. W pewnej chwili krzyczy do mnie:

- Nianiu! Mogę iść do toalety zrobić rozwolnienie??   

Druga historia z dzisiaj. Jesteśmy na placu zabaw i chodzimy sobie po "domku". Starszy wszedł w tunel wykonany z grubych sznurków. Usadowił się wygodnie na tych sznurkach i mówi:
- Zobacz, jakie mam wygodne łóżko! Można tutaj spać!
Chwila zastanowienia i mówi dalej:
- Chociaż nie, zbyt kwadratowo tutaj jest...

  

19.12.2011 20:29

Moja dzisiaj marcheweczka - tak mówi do mnie = jak będzie lato to ja po błocie i kałużach będę chodzić w kalochach.Sealed

Marcheweczka wyciągając po jednej kredce z piórnika  liczy 1,2 3,zastanawia się ja jej podpowiadam 4, a ona  ja siama liczę.1 2,3 8,9 15,18,19 nie pamiętam102 ,4 ,7,jak wszystkie kredki wyłożyła,ja się pytam : marcheweczko to ile masz tych kredek a ona -duzio. Fajna matematyka.Sealed

18.01.2012 17:45

Teksty 2-latki Smile :

- Proszę wytrzeć rączki
- Dziękujęęę wytrzeć

– Mi się to podoba
- Mi się to po nie!

- Da mi ciastko
- Mówi się poproszę
- Da mi poproszę!

– Zlobiłam kupkę wiesz? Taka dużaaa. Chodź zobaczyć! Tylko nie dotykaj!

Wychodząc na dwór podczas deszczu : - Idziemy padać!

24.01.2012 01:14

Opiekowałam się kiedyś małą Tereską (5 lat) i podczas gdy czytałam jej książeczkę, Mała leżąc na łóżku nagle powiedziała z pełną powagą :

" jestem taka duża jak to łóżko, tylko głową niedorastam "

Laughing Laughing

Ewa Woś edytowała ten post 27.01.2012 22:50
27.01.2012 22:48

Dialog mojego dwulatka z panią ekspedientką w sklepie:

Antoś: do widzenia!
Pani: do widzenia
A: papa
P: papa
A: cześć
P: cześć
Antek: AMEN! 

28.01.2012 18:55
Witam i tak sobie czytam ...., a dolacze sie ..., moj synek ma 2,5 latka i jak na swoj wiek duzo mowi wyraznie i calymi zdaniami a teksty ma niesamowite np , przebieram jego w pizamke , lapie sie za siusiaka i mowi mama mam "palufke ", lata po calym mieszkaniu naciaga i wszystkim pokazuje a ile smiechu mamy a on radochy ..., jeszcze jedno napisze jak mu wloski pachna po umyciu to kaze je sobie wachac , podchodzi do nas i mowi ze "pafna szampinem nie fafumem " , jest taki pocieszny...
29.01.2012 22:26

Dialog córeczki mojej koleżanki i dziadkiem.

Dziewczynka 3 latka siedzi bawi się klockami dziadzio widząc że wnusia się zabawiła sama stara się nie wtrącać w zabawe żeby się chwilke pobawiła sama bo to przecież rozwija wyobraźnie dziecka ale cały czas jest koło niej i rozwiązuje krzyżówka. nagle wnusia się pyta dzidzio( ona tak mówi dziadzio) co robisz na to dziadzio odpowieda krzyżówke rozwiązuje na to wnusia robi cwaną minę i poważnym totem mówi: a wnusia się nudzi

19.02.2012 17:10
« Powrót do listy tematów