Zapraszam do dzielenia się powiedzonkami naszych milusińskich!

Forum » Powiedzonka naszych maluchów

Moja córka podczas dupolotowych szaleństw na góce, kiedy zobaczyła ,że się poślizgnęłam i padłam jak długa, roześmiałą się i mówi "Mama ale jesteś gapa" .. często uczę córkę nowych wierszyków krótkich,ale dzięki temu trenuje pamięć, niestety bardzo często wykorzystuje teksty z wierszy i opowiadań przeciwko mnie  , wczoraj podczas wieczornego zasypiania rozgadaliśmy się z mężem, nagle Martynka powiedziała " mama nie gadaj tyle do taty, tylko figlujesz i psocisz" .. nie mogliśmy opanować śmiechu.Z ust 2lata i 3 miesiące mojej Martynki tak śmiesznie brzmią niektóre teksty,że nie idzie pochamować śmiechu   

Teraz weszła w etap zadawania pytań m.in "mamusia a dlaczego samolot lata" , "mamusia a dlaczego tu leżą kamienie", "mamusia a dlaczego jestem Martynka" "mama a samolot goni samochody" "dlaczego pada śnieg" "dlaczego piesek biega tutaj" itp.   

07.01.2013 13:44

Karina B.

Anna L.

Sabina

Anna L.

Biegnie M. (2lata), biegnie i nagle potyka się i szczupekiem przejeżdża na brzuchu kilka kroków. Ja zaskoczona patrzę i pytam:

- Co to było?

M. podnosi się, otrzepuje i odpowiada:

-Królik. Złapałam królika. 

 

Pawełek (także 2 lata) w takiej sytuacji mówi: "Zając"   

Oj tam, królik czy zając, co za różnica, to kica i to kica.   

A ja myślałam, że właśnie na tym polegał żart, że mówi się zająca, a młoda powiedziała królika.

Wreszcie ktoś zrozumiał dowcip!!!!

10.01.2013 11:43

Bożena R.

Moja córa ok 2 lat w trakcie wizyty u lekarza: kowal go zbadał, miechem podmuchał, zajrzał do gardła, zajrzał do ucha i mówi...

Co pan już wie?

SuperSmile

10.01.2013 11:46

a do mnie "moja" Zosieńka(2,5lat) "kinia czujesz baze?"

17.01.2013 19:51

Mała Zuzia (1,5) dziś stwierdzła, że będzie się ubierać sama a żeby tego był mało to ubierze i nianie w swoje rajstopki... Wcale nie pomogły tłumaczenia, że niania rajstopki są za małe. To dziecko to ma pomysły!    Czuję, że za chwilę stracę pracę skoro moje dziecko jest już takie samodzielne.Miłego dnia

21.01.2013 07:42

bestseller mojego syna jak był mały: mamusiu tak cie kocham że aż ci współczuję!

21.01.2013 08:13

Moj syn, kiedy miał ok. 2l pomagał mi robić pranie. Zanim coś włożył do pralki to nazywał tę rzecz np. bluzka, spodnie. Wziął mój biustonosz, tak patrzy i mówi: jeszcze twój listonosz

21.01.2013 11:33

Lena, 4 lata:
Dziękuję Ci mamusiu, że mnie urodziłaś taką cudowną   

30.01.2013 23:48

Mała zna swoją wartość.   

02.02.2013 15:29

Dwuletni J.pociąga noskiem i mówi:

-coś czuję,

-co czujesz? -pytam,

-jakieś dźwięki, -odpowiada J.   

14.02.2013 23:08

-Skąd ty wzięłąś taką zabawę?
M (4 lata):
-Z mojej mądrej główki!

15.02.2013 00:58

"Kury pomagają nam znosić jajka", miś panda- "pandalak", krasnoludki-  "kalachudki", krokodyl "krokoryb", "tata napraw ciastko", taśma- "taśmon", "piekarz piecze kanapki"... 

Agnieszka edytowała ten post 15.02.2013 16:04
15.02.2013 13:05

Rozmowa mojej córki ze mną podczas kąpieli :

Martyna: "jeeeee mamusia Mati ma dziure pupie" 

Ja : "kochanie bo tamtędy wychodzi kupka z brzuszka" 

Martyna : "Mati chce iść do lekazia zaszyć dziure" 


Wczoraj podczas powrotu z pracy  od podopiecznego pociągiem moja córka nagle wyskoczyła z tekstem "mamusiu kochana nie zamykaj dzidziusia na balkonie bo Mati się boi" .... mina ludzi słuchających bezcenna, oczywiście aby nie wyjść na potwora tłumaczyłam córce ,że nasz kochany Miłoszek lubi spać na balkonie bo tam mu się lepiej śpi niż w domku.

15.02.2013 20:44

Dobre z tym balkonem!

15.02.2013 20:48

Mydła dla dzieci stoi z prawej strony, dla dorosłych z lewej (oba w płynie). Myję któregoś razu maluchowi (2,5roku) rączki. Odruchowo wzięłam 'dorosłe' mydło. F.:

-Pomyliłaś!

Następnego dnia znowu razem myjemy łapki. F. woła:

- Pomylone chcę! 

 

11.04.2013 21:33

Spiewamy sobie z panienkami różne piosenki. Młodsza (2,5) mówi: 

- Ciociu, znam piosenkę o Juli                                                - To zaśpiewaj                                                                       - "Ale Jula..." (chodziło o "Alleluja..." - rodzina jest bardzo religijna i dzieci uczęszczają z rodzicami co niedziela do kościoła; śmiałam się z kwadrans z tej Juli)Laughing

 

25.04.2013 18:23

Ja do M. (2,5roku):

- Pokaż kotku, co masz w środku.

Za chwilę M. do mnie:

- Pokaż kotku co masz w brzuszku.

  

01.05.2013 02:02

Anna L.

Ja do M. (2,5roku):

- Pokaż kotku, co masz w środku.

Za chwilę M. do mnie:

- Pokaż kotku co masz w brzuszku.

  

Ania, jesteś przy nadziei?   
 

01.05.2013 12:53

BARBARA S.

Anna L.

Ja do M. (2,5roku):

- Pokaż kotku, co masz w środku.

Za chwilę M. do mnie:

- Pokaż kotku co masz w brzuszku.

  

Ania, jesteś przy nadziei?   
 

Hehe, nie, ale tak wyglądam.    Ale to hirtoria na inny temat.   

01.05.2013 16:07

Idziemy na spacerek - ja na własnych nogach, "moja" trzylatka na trzykołowym rowerku, trochę sama, częściej popychana przeze mnie za "kijek". Chcąc zmobilizować panienkę do większej aktywności mówię, żeby mocniej naciskała nóżkami pedały to będzie jechać szybciej i samodzielnie.

- Ciocia jeździ na rowerze sama, nikt cioci nie popycha - próbuję wejść dziecku na ambicję

- A też masz ciociu kijek z tyłu do popychania? - pyta dziecko

- Nie mam - odpowiadam zgodnie z prawdą

- No widzisz ciociu, a ja mam! - odpowiada dziecko rezolutnie

Wniosek jasny - nie ma kijka to się nie popycha, jest kijek - no to po coś on w końcu jest!Laughing

19.09.2013 19:42

Przypomniała mi się historia z moja corką.Trzymałam kijek,zeby się nie przewróciła.Musiałam  na chwilę zostawić  ją na podwórku i wejść do domu.Wyglądam przez okno i widzę jak corka zasuwa sama na tym rowerku bez żadnej pomocy.Wtedy pomyślałam,ale ja głupia i po co ten kijek.

20.09.2013 09:38

Czasami przychodzą do mnie maluchy, którymi opiekowałam się ostatnio. Przychodzą do mnie i do szczurków. Po przywitaniu idziemy do pokoju, gdzie szczurki mieszkają. Wypuszczam zwierzaki na fotel, a dzieci głaszczą, całują, zrzucają narzutę, żeby szczurki nie mogły się schować. Wiedzą, żeby nie krzyczeć, bo szczurki się boją. 
Któregoś razu M. krzyknęła i w pół krzyku zamilkła i powiedziała zmartwiona:
- Kawałek wystraszyłam szczurki.
 

20.09.2013 18:14

Nawlekałam igłę i zamiast nożyczkami ,zębami odgryzłam nitkę /stary nawyk/ a Daruś:" Tyle razy prosiłem,żebyś nic nie brała do buzi. Buzia służy do jedzenia i mówienia". No to mnie zacytował i wpadłam we własne sidła. A fe.....Laughing

29.11.2013 22:32

Danuta D.

Nawlekałam igłę i zamiast nożyczkami ,zębami odgryzłam nitkę /stary nawyk/ a Daruś:" Tyle razy prosiłem,żebyś nic nie brała do buzi. Buzia służy do jedzenia i mówienia". No to mnie zacytował i wpadłam we własne sidła. A fe.....Laughing

Dzieci są genialne.   

29.11.2013 22:40

I potrafią dostrzec każde nasze uchybienie i niestety wykorzystać. Ale za to i nie tylko, dla nich i z nimi pracujemy!Laughing

29.11.2013 23:41
« Powrót do listy tematów