Niania .. Witam Dostałam 2 tyg.urlopu bo rodzina u której pracuję wyjechała na wczasy,na szybko zorganizowałam sobie też jakies wczasy zeby później nie brac urlopu.Gdybym chodziła do pracy zarobiłabym 800zł a tak dostałam 100zł i tyle.Niby i tak dobrze że przynajmniej tyle ale to spora róznica,oczywiście temat urlopu nie był omówiony na spotkaniu Też tak macie dziewczyny że dostajecie pieniążki za przepracowane dni a jak pracodawcy gdzies jada to zostajecie z "kieszonkowymi" ? Nie czytałam wszytskich wypow. więc odniosę się tylko do słow Autorki. Jeśli nie umawiałaś się w ten sposób z Rodzicami (na urlop w dogodnym, dla nich czasie z "kieszonkowym" na przetrwanie ;/ ) taka sytaucja jest dla mnie niedopuszczalna! Najwyrażniej próbują być nadmiernie oszczędni ( a to nie zawsze się "opłaca") albo...cwani... Tyle, że brak im wyobraźni-bo ten czas możesz wykorzystać na poszukiwania pracy, która da Ci STABILNE I PEWNE źródlo dochodu-i moim zdaniem z czystym sumieniem możesz oddać się takim poszukiwaniom ...od "zaraz". Moi Pracodawcy nie pytali mnie czy moje plany urlopowe pokrywają się z ich planami (poinformowali mnie jedynie o swoich palnach ok. miesiąc wcześniej), jednak zapłacili mi 100% mojej stawki za czas swojego (i mojego urlopu). Jedyny minus- moja Podopieczna ma teraz "cofkę"-musi na nowo oswajać się ze "starym" rytmem dnia
*Matylda* D. edytowała ten post 26.07.2011 19:04
|