Koniec z nianiowaniem, początek pracy.

Forum » Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim
Drogie forumowiczki    Chcę podzielić się z Wami zmianami, jakie zachodzą w moim życiu. Bardzo lubię tu zaglądać. Poznałam na tym forum najlepszą koleżankę na świecie    Wielokrotnie zasiegałam rady w sprawach, w których miałam watpliwości. Dziękuję za 2 lata rad, pocieszania, dyskusji    Jako niania pracuję od 2 lat, z końcem sierpnia kończę pracę jako niania. Opieka nad dziećmi nauczyła mnie cierpliwości i zrozumienia dla 'malutkich' ludzi. Dzięki 2 letniemu nianiowaniu poznałam wspaniałych ludzi. Chcę zapytać, jak poradzić sobie z "wyjściem z piaskownicy" i wejściem w świat "wyprasowanych koszul i spodni w kant". Potrzebuję tej zmiany i wiem, że jest dla mnie dobra, bo praca jest związana z kierunkiem moich studiów, jednak... boję się trochę. Czekam na opinie byłych niań, lub mam, które wróciły do pracy po macierzyńskim   .
Pomimo końca mojej kariery jako niania, będę odwiedzać forum w miarę możliwości   .Do tego dochodzi tęsknota za maluszkiem, do którego bardzo się przywiązałam. Będziemy się spotykać, ale to już nie to samo. Ją również czekają zmiany, pójście do przedszkola    Pozdrawiam
07.08.2009 09:10

Karolina P.
Drogie forumowiczki    Chcę podzielić się z Wami zmianami, jakie zachodzą w moim życiu. Bardzo lubię tu zaglądać. Poznałam na tym forum najlepszą koleżankę na świecie    Wielokrotnie zasiegałam rady w sprawach, w których miałam watpliwości. Dziękuję za 2 lata rad, pocieszania, dyskusji    Jako niania pracuję od 2 lat, z końcem sierpnia kończę pracę jako niania. Opieka nad dziećmi nauczyła mnie cierpliwości i zrozumienia dla 'malutkich' ludzi. Dzięki 2 letniemu nianiowaniu poznałam wspaniałych ludzi. Chcę zapytać, jak poradzić sobie z "wyjściem z piaskownicy" i wejściem w świat "wyprasowanych koszul i spodni w kant". Potrzebuję tej zmiany i wiem, że jest dla mnie dobra, bo praca jest związana z kierunkiem moich studiów, jednak... boję się trochę. Czekam na opinie byłych niań, lub mam, które wróciły do pracy po macierzyńskim   .
Pomimo końca mojej kariery jako niania, będę odwiedzać forum w miarę możliwości   .Do tego dochodzi tęsknota za maluszkiem, do którego bardzo się przywiązałam. Będziemy się spotykać, ale to już nie to samo. Ją również czekają zmiany, pójście do przedszkola    Pozdrawiam

Karolinko,przed Tobą jeszcze "nianiowanie" swoim przyszłym maluchom.Ja się cieszę że rozpoczynasz ZAWÓD.Spoko.W pracy zawodowej jest tak,że zawsze na początku pomaga się stażem młodym.Jeżeli do tego dochodzi młody wiek,pomaga się podwójnie.Bez obaw wkraczaj w ten elegancki świat wyprasowanych na kant bluzek i spodni.Życzę Ci wszystkiego najlepszego i ... odwagi !
07.08.2009 11:06

Krystyna K.

Karolina P.
Drogie forumowiczki    Chcę podzielić się z Wami zmianami, jakie zachodzą w moim życiu. Bardzo lubię tu zaglądać. Poznałam na tym forum najlepszą koleżankę na świecie    Wielokrotnie zasiegałam rady w sprawach, w których miałam watpliwości. Dziękuję za 2 lata rad, pocieszania, dyskusji    Jako niania pracuję od 2 lat, z końcem sierpnia kończę pracę jako niania. Opieka nad dziećmi nauczyła mnie cierpliwości i zrozumienia dla 'malutkich' ludzi. Dzięki 2 letniemu nianiowaniu poznałam wspaniałych ludzi. Chcę zapytać, jak poradzić sobie z "wyjściem z piaskownicy" i wejściem w świat "wyprasowanych koszul i spodni w kant". Potrzebuję tej zmiany i wiem, że jest dla mnie dobra, bo praca jest związana z kierunkiem moich studiów, jednak... boję się trochę. Czekam na opinie byłych niań, lub mam, które wróciły do pracy po macierzyńskim   .
Pomimo końca mojej kariery jako niania, będę odwiedzać forum w miarę możliwości   .Do tego dochodzi tęsknota za maluszkiem, do którego bardzo się przywiązałam. Będziemy się spotykać, ale to już nie to samo. Ją również czekają zmiany, pójście do przedszkola    Pozdrawiam

Karolinko,przed Tobą jeszcze "nianiowanie" swoim przyszłym maluchom.Ja się cieszę że rozpoczynasz ZAWÓD.Spoko.W pracy zawodowej jest tak,że zawsze na początku pomaga się stażem młodym.Jeżeli do tego dochodzi młody wiek,pomaga się podwójnie.Bez obaw wkraczaj w ten elegancki świat wyprasowanych na kant bluzek i spodni.Życzę Ci wszystkiego najlepszego i ... odwagi !

Nie wychodz z tej piskownicy tak calkiem    przenies jej troszke do swiata biurowego, bedzie Ci latwiej zrozumiec niektorych   
07.08.2009 11:21
I tak jak Klara napisała.Z "piaskownicą w rękach" - jest mądrzej.
07.08.2009 11:33

Krystyna K.
I tak jak Klara napisała.Z "piaskownicą w rękach" - jest mądrzej.

Bedzie tez mniej rozczarowan ;P   
Swiat doroslych jest bardzo inny od swiata dzieci, jesli go jeszcze nie znasz to bardzo dobrze ze przed tym odbylas praktyki z dziecmi.
07.08.2009 11:51
Tak.Dlatego lubimy tą pracę z dziećmi.Są tak szczere,otwarte i ufne.Brak zakłamania i wszystkich brzydkich rzeczy.Z czasem wykształcą w nich,brzydcy dorośli.Mam nadzieję że część obroni w sobie,to co najlepsze w nich.
07.08.2009 11:59
Niestety już małe dzieci nauczone są brzydkich zachowań. Podpatrzyły, zasłyszały u dorosłych. Tata moje M. również powiedział, że w takiej pracy to jak z dziećmi, tylko slownictwo inne   
07.08.2009 12:12
Moje doświadczenie w pracy nad obcymi dziećmi to troje.7 lat, 0,5 do 2-latek i teraz 3 latka.Każde z nich było /jeszcze   /pozbawione brzydkich spraw.Każde było niewinnie czyste.Jak mogłam podtrzymywałam i /muję/,by jak najpóźniej to co złe do nich doszło.Niech przynajmniej mózg dobrze ukształtuje się ,by odporność wzrosła.
07.08.2009 12:20
To malusie miało 4 miesiące jak dostało się w moje ręce.Teraz pannica już,super.
07.08.2009 12:22
Koniec na teraz z portalem niania.Idę gotować /swojej/ rodzinie obiad !Bo mi z głodu popadają jak z pracy popowracają   
07.08.2009 12:26
Karolina!
Tylko nie spoważniej za bardzo w tych spodniach w kant i koszuli z kołnierzykiem! Zatrzymaj czas i nadal, w środku siebie bądź nianią z piaskownicy. To najlepsze lekarstwo, żeby zatrzymać czas...
No i pisz nam czasem, jak to jest być nie-nianią   
POWODZENIA!!!!!
07.08.2009 13:42
A ja jestem o Ciebie Karolinko spokojna- poradzisz sobie!




Za to sama o siebie się martwię, w naszym życiu czyli moim i cóki tak dużo zmian na raz że nie nadążam! No wiecie Babeczki że jesteśmy na zakręcie, właściwie to na skrzyżowaniu i sama nie wiem w którą stronę mam pójść, wszędzie widzę ciemność, ciemność widzę.........gdzie się podziała ta zaradna Basia jaką byłam jeszcze parę lat temu czy ktoś ją tu widział?   
07.08.2009 14:02

Barbara wrocław
A ja jestem o Ciebie Karolinko spokojna- poradzisz sobie!




Za to sama o siebie się martwię, w naszym życiu czyli moim i cóki tak dużo zmian na raz że nie nadążam! No wiecie Babeczki że jesteśmy na zakręcie, właściwie to na skrzyżowaniu i sama nie wiem w którą stronę mam pójść, wszędzie widzę ciemność, ciemność widzę.........gdzie się podziała ta zaradna Basia jaką byłam jeszcze parę lat temu czy ktoś ją tu widział?   

Powróci.Jak uliczkę wybierze.Skrzyżowania są najgorsze.Już wolę ronda,można wkoło pobiegać dla rozjaśnienia umysłu   
07.08.2009 15:42

Krystyna K.

Barbara wrocław
A ja jestem o Ciebie Karolinko spokojna- poradzisz sobie!




Za to sama o siebie się martwię, w naszym życiu czyli moim i cóki tak dużo zmian na raz że nie nadążam! No wiecie Babeczki że jesteśmy na zakręcie, właściwie to na skrzyżowaniu i sama nie wiem w którą stronę mam pójść, wszędzie widzę ciemność, ciemność widzę.........gdzie się podziała ta zaradna Basia jaką byłam jeszcze parę lat temu czy ktoś ją tu widział?   

Powróci.Jak uliczkę wybierze.Skrzyżowania są najgorsze.Już wolę ronda,można wkoło pobiegać dla rozjaśnienia umysłu   

A tam - uliczke   
Na autostrade wchodz !   
Basienko mam bardzo duzo znajomych damskiego rodzaju    te w zwiazkach sa zawsze zajete, nie maja na nic czasu, szczesliwymi tez bys ich nie nazwala gdybys posluchala o czym mowia   
Ale mam tez i takie co juz nie sa w zwiazku, juz sie wyleczyly z rozpaczy i musze powiedziec ze wszystkie sa szczesliwe, wiedzie im sie niezle, maja czas na wszystko, nie marudza - a najwazniejsze ze sa usmiechniete !!!         
Wiec jak tylko sie wyleczysz z tego co bylo (czego Ci zycze z calego serca - oby jak najszybciej) to zobaczysz jaki swiat jest piekny !!!
07.08.2009 18:11
            dzięki Babeczki pobiegam w koło może mi się rozjaśni            
07.08.2009 18:31

Barbara wrocław
A ja jestem o Ciebie Karolinko spokojna- poradzisz sobie!




Za to sama o siebie się martwię, w naszym życiu czyli moim i cóki tak dużo zmian na raz że nie nadążam! No wiecie Babeczki że jesteśmy na zakręcie, właściwie to na skrzyżowaniu i sama nie wiem w którą stronę mam pójść, wszędzie widzę ciemność, ciemność widzę.........gdzie się podziała ta zaradna Basia jaką byłam jeszcze parę lat temu czy ktoś ją tu widział?   

Nie przejmuj się,jak byłaś kiedyś zaradna,to i teraz pewno jesteś,to tylko w przypadku problemów chwilowa apatia,lekkie zwątpienie.Ale to wszystko minie,po jakimś czasie spojrzysz na to już inaczej.Masz dziecko,a to jest najważniejsze w twoim życiu,ciesz się nim i w ten sposób zapomnisz o wszystkim co nieprzychylne.Głowa do góry,żaden facet nie jest wart takich zasmuceń ze strony babeczki.Ja wprawdzie nie powinnam się wypowiadać,bo mam w miarę udane małżeństwo,ale współczuję wszystkim którym dzieje się jakakolwiek krzywda.Jak to się mawia,uśmiechnij się,jutro będzie lepiej!!!               
07.08.2009 18:47
      > Elżbieta L.

Barbara wrocław
A ja jestem o Ciebie Karolinko spokojna- poradzisz sobie!




Za to sama o siebie się martwię, w naszym życiu czyli moim i cóki tak dużo zmian na raz że nie nadążam! No wiecie Babeczki że jesteśmy na zakręcie, właściwie to na skrzyżowaniu i sama nie wiem w którą stronę mam pójść, wszędzie widzę ciemność, ciemność widzę.........gdzie się podziała ta zaradna Basia jaką byłam jeszcze parę lat temu czy ktoś ją tu widział?   

Nie przejmuj się,jak byłaś kiedyś zaradna,to i teraz pewno jesteś,to tylko w przypadku problemów chwilowa apatia,lekkie zwątpienie.Ale to wszystko minie,po jakimś czasie spojrzysz na to już inaczej.Masz dziecko,a to jest najważniejsze w twoim życiu,ciesz się nim i w ten sposób zapomnisz o wszystkim co nieprzychylne.Głowa do góry,żaden facet nie jest wart takich zasmuceń ze strony babeczki.Ja wprawdzie nie powinnam się wypowiadać,bo mam w miarę udane małżeństwo,ale współczuję wszystkim którym dzieje się jakakolwiek krzywda.Jak to się mawia,uśmiechnij się,jutro będzie lepiej!!!               

dziekuję za dobre słowo,
a mówi się Elu uśmiechnij się już gorzej być nie może            
07.08.2009 18:52
Zapominamy o tym "gorzej",ma być tylko lepiej,a na pewno dobrze.
07.08.2009 21:19
Karolka powodzenia    życzę Ci samych sukcesów w życiu bo mądrość życiową już masz   
Nie martw się Ty dasz radę    Tysiące buziaczków   
07.08.2009 21:24
« Powrót do listy tematów