BARBARA

"Lejący się strumieniami alkohol, narkotyki i przygodny seks – tak wyglądają imprezy w wielu polskich klubach. I nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że bawią się w ten sposób nawet 13-letnie dzieci. "

 
art. w najnowszym  "Wprost"

Ciekai mnie gdzie sa te kluby, bo np. w Wawie osoba w wieku 13 lat nie wejdzie do zadnego niemal klubu. Nie oszukujmy sie - mlody wiek widac, a szczegolnie u chlopcow.

Co do pozstalych klubow- alkohol-wiadomo, ale narkotyki i seks ??? Jak ktos chce skorzystac, to skorzysta wszedzie, nie musi w klubie. I nie slyszalam o 13 latkach bawiacych sie w ten sposob.

Przygotowanie do zycia w rodzinie to bylejaki przedmiot o bylejakie nazwie - juz lepiej podsunac dzieciom w szkole dobra literature dot. tematyki.

13.11.2011 19:29

 Dobrze rozwinięta i wyszykowana 14-15 latka może wejść do każdego niemal klubu. To raczej 30 nie wpuszczą na bramce Wink

Myśle że zaczyna się czas dla 13-latek.

Latem byłam na wczasach z 12-latką, 165 wzrostu, miseczka "C" itd, wiekszość zwracała się do niej per pani.

BARBARA edytowała ten post 13.11.2011 19:47
13.11.2011 19:46

A kiedy ostatnio bylas w klubie, skad bierzesz owa wiedze? Powtarzam -nie wiem, jak w innych miastach ale w Wawie nie spotka sie w klubie osoby mlodszej, niz 16-17 lat a i to baaardzo rzadko. Wyjatkiem sa bardzo nieliczne kluby, w ktorych jednak do zadnych seksualnych ekscesow nie dochodzi. Do mojej nastoletniej kuzynki tez w sklepie mowia "pani". Ale do klubu W Wawie nigdy nie udalo sie jej wejsc.

Ponadto, mi blizej do 30-latki, niz do nastolatki i zapewniam, ze do klubu w Waw wejde z latwoscia.

13.11.2011 19:52

W klubie to ja chyba nigdy nie byłam, ale w Warszawie też, a mimo to wiem... że jest takie miasto.

BARBARA edytowała ten post 13.11.2011 20:10
13.11.2011 20:09

Podejrzewam, ze autor artykulu z "Wprost" rowniez nie byl nigdy w zadnym klubie...Albo byl ale 10 lat temu, bo faktycznie wtedy byly czasy "wiejskich" dyskotek (rowniez w miastach krolowal ten rodzaj clubingu) i dyskoteki masowo szturmowaly nastolatki. Ground Zero, Quo Vadis - kto bywal ten wie, choc teraz wstyd sie przyznawac LaughingTeraz jednak czasy sie zmienily - na lepsze, jesli chodzi o kwestie wieku klubowiczow. I bardzo dobrze, bo dwudziestokilkulatki jakich najwiecej w klubach, niekoniecznie chca bawic sie z dziecmi  

13.11.2011 20:18

Liv, jaki wstyd? Bywać  w klubach to frajda i dobra zabawa dla nastolatków i .... wyżej   

13.11.2011 20:25

Hehe, ale te kluby to sodoma i gomora, kiczowata muzyka a bywalcy to glownie nastolatki, dresy itp.   Dzis juz takich klubow szczesliwie u nas przynajmniej nie ma   Wiem za to, ze na niektorych wsiach nadal maja sie dobrze   

13.11.2011 20:32

Że dwudzietokilkulatki  nie chcą sie bawić z dziećmi to ja rozumiem. Ale dla właściciela klubu, istotne jest z kim chcą się bawić nadziani, 30, 40 czy 50- letni panowie, to oni generują zyski klubu, reszta to otoczka. Jeśli jest popyt na nastolatki to takie wpuszczają, niekoniecznie bawią się oni na głównej sali.

Niby nie wolno, ale przymykają oko na wszystko: wiek, sex i narkotyki, byleby interes się krecił dostatnie.

W tym sensie wypowiadała sie obsługa klubów... warszawskich, w programie "Zawody 24"

I bynajmniej nie chodziło o wiejskie dyskoteki Wink , tylko o kluby do których są dłuuugie kolejki, a po odstaniu swego, albo wpuszczą albo nie   

BARBARA edytowała ten post 13.11.2011 20:51
13.11.2011 20:42

Byc moze 30 czy 50 letni panowie ida ze swa 13 letnia wybranka do vip roomu i tam sie zabawiaja ale mowa o pewnym trendzie, o jakim autor artukulu z "Wprost" pisze. A taki trend nie istnieje - nastolatki nie sa wpuszczane do klubow, nie sa wpuszczane do klubow rowniez osoby widocznie pijane a tym bardziej nacpane, lub takie od ktorych z daleka smierdzi "ziolem"... Wiec teoria jest naciagana, no ale nie ma sie co dziwic, widac zabraklo pomyslu na inny artykul, a dziure trzeba przeciez jakos zapchac.

13.11.2011 20:54
« Powrót do listy tematów