|
Przeczytałam wątek i moje pierwsze wrażenie to dosyć niezdrowe zainteresowanie chłopcami ,mam nadzieję wynikające tylko z tego ,że Pan Szczepan nie ma własnych dzieci ,a w tym wieku pewnie jego koledzy mają żony ,dzieci i swoje rodziny. Panie Szczepanie ,decyzję o tym czy chce Pan spędzić resztę życia ze swoją przyjaciółką powinien Pan najpierw rozważyć sam ,a potem porozmawiać na ten temat ze swoją przyjaciółką . Nie może Pan uzależniać swoich decyzji od dzieci.. Czytając to myślę sobie ,że przywiązanie się do dziecka ,zwłaszcza malutkiego to rzecz normalna.. Ja swoim podopiecznym zajmowalam po 10h 5-6dni w tygodniu ,teraz mieszkam z jego rodziną na zasadzie au-pair . On i jego brat dostają ode mnie prezenty na urodziny ,święta ,ale jest to dla mnie wyłącznie wyraz sympatii ,kiedy mam dzień wolny nie myślę cały czas o tym co robią dzieci ,bo mam swoje życie.. I wlaśnie tu myslę tkwi problem Pana Szczepana... Niestety w swoim młodym życiu spotkałam kilku takich emocjonalnie niedojrzalych facetów ,którzy nie potrafili życ swoim życiem... I Panie wypowiadające się w wątku mają dużo racji... Prawda w oczy kole prawda ? Tak na marginesie czytam od czasu do czasu forum ,na portalu jestem od ponad 3 lat i po raz pierwszy spotkałam się z tak niezdrowym zainteresowaniem opiekuna w stosunku do dziecka. Każdy z Nas lubi się czasem pochwalić swoim podopiecznym ,spytać o radę ( nie zawsze przyjaciele ,rodzina są kompetentni w sprawach dzieci ) ,ale to co tutaj widzę przechodzi ludzkie pojęcie... Moja przyjaciółka poznała moich podopiecznych ,Moja Mama również ,czasem rozmawiamy na skype razem ,bo chłopaki uwielbiają być "kamerowani" i rozmawiać z Moją Mamą ,ale bez przesady.... Na zakończenie dodam ,że współczuję przyjaciółce Pana Szczepana w momencie kiedy nie odwzajemni jego uczuć....
|