POMOCY! Ile chrzestna daje na komunie?

Forum » Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim

nie zgadzam sie Ewo. ja zawsze uwazalam ze liczy sie pamiec i nigdy mnie nie obchodzilo ile ktos zaplacil za prezent dla mnie.
taki problem miala kuzynka meza przed naszym slubem- ze moze w ogole nie przyjdzie, bo nie bardzo ma jak dac wiecej niz 200, a tylko tyle jej glupio. wybilismy jej z glowy glupie pomysly zeby nie przychodzic. nie zaprosilismy jej po to, zeby dala nam prezent, a dlatego, ze jest kims waznym dla mojego meza.
nie uwazam, ze dajac fajny, ale tani prezent robi sie z siebie dziada, bo to nie o prezenty przy komunii chodzi    

22.05.2013 21:04

EWA K.

Dałam nokie dotykową o której marzyła i piękne wydanie encyklopedii dla dzieci,ktora przyda się jej w nauce,nie żałowałam pieniędzy mimo,że ich nie mam ,po prostu odlożyłam,nie rozumiem i śmieję się z prezentów tanich,lepiej nic nie dawać niż robic z siebie dziada.

 

Zastaw a postaw się? Przecież to głupota. 

Popieram słowa Iwony. Najważniejsza jest intencja, a nie cena prezentu. Jeśli ktoś wie, że coś lubię i kupi mi robiazg związany z tym, a taniutki, to bardziej będę się z tego cieszyła, niż z czegoś drogiego co mi się nie przyda. Ostatnio dostałam w prezencie od przyjaciółki koszulkę do spania - biały t-shirt kupiony w lumpeksie z namalowanym przez przyjaciółkę farbką do tkanin Snoopy'm, którego bardzo lubię. Koszta żadne, bo t-shirt za parę złotych, a farbkę już miała, więc specjalnie dla mnie nie kupowała (a nawet jeśli, to farbka też kosztowała tylko kilka złotych), a moja radość ogromna. 

Można powiedzieć, że komunia to co innego. A guzik prawa. Taka sama okazja do dawania fajnych i niekoniecznie drogich prezentów, jak każda inna.

Jeśli kiedyś będę miała dzieci, to będę je uczyła, że nieważna jest cena, a pamięć o drugiej osobie i wiedza o tym, co lubimy, bo jeśli bliscy wiedzą co lubimy, to znaczy, że się nami interesuja i zależy im na nas. 

Poza tym po co 9latkowi wypasiona komórka, tablet, komuter czy inne tego typu rzeczy? Dzieci mają jeszcze na to czas.

Anna S. edytowała ten post 22.05.2013 22:23
22.05.2013 22:20

Iwonko, Aniu, cieszę się że prezentujecie poglądy z którymi się identyfikuję.       

Ewa napisała, że od jakiegoś czasu odkładała na prezent, na który nie byłoby ją stać ad hoc, jej wola. Jednak nic ją nie upoważnia do obrażania innych osób, mających odmienne zdanie na ten temat.

Dla mnie nic nie powinno przesłaniać w tym dniu jego istoty...

 

Alicja C. edytowała ten post 23.05.2013 08:12
23.05.2013 08:11

Owszem, można zbierać na prezent dla kogoś. Nieraz zbierałm, jak chciałam coś odjechanego komuś kupić. Ale czasami się nie da, nie ma z czego odkładać. Dlaczego, więc ktoś kto nie ma z czego odłożyć ma być od razu 'dziadem'?!

23.05.2013 10:14

To teraz trzeba Ewie życzyć ,aby już zaczeła zbierać pieniążki na wesele,aby nie zostać =dziadem=.

23.05.2013 11:05

Największymi "dziadami" życiowymi są Ci, którzy nie potrafią zaakceptować swojej sytuacji, także finansowej.Prezenty daje się takie, na jakie fundatora stać, zwłaszcza z takich okazji jak chrzest, komunia czy ślub. Postawa "wys .. aj się, a nie daj się", to leczenie własnych komplaksów.

Wydaje mi się, że dzieciom powinno się dawać z tej okazji "pamiątki", a nie wypasione prezenty.

 

23.05.2013 11:21

Elzbieta Olga P.

 

Wydaje mi się, że dzieciom powinno się dawać z tej okazji "pamiątki", a nie wypasione prezenty.

 

 

Zastanawiam się kiedy i jak to się stało, że komunia stała się pretekstem do dawania wypasionych prezentów przez chrzestnych, jakby nie było innych okazji? 

Anna S. edytowała ten post 23.05.2013 12:04
23.05.2013 12:03

Anna L.

Elzbieta Olga P.

 

Wydaje mi się, że dzieciom powinno się dawać z tej okazji "pamiątki", a nie wypasione prezenty.

 

 

Zastanawiam się kiedy i jak to się stało, że komunia stała się pretekstem do dawania wypasionych prezentów przez chrzestnych, jakby nie było innych okazji? 

Smile Myślę, Aniu, że w lwiej większości te wypasione prezenty są rekompensatą za brak dotychczasowego zainteresowania chrześniakiem...Forma zadośćuczynienia? A może sposób na  dowartościowanie się?

23.05.2013 18:14

Zastanawiam się kiedy i jak to się stało, że komunia stała się pretekstem do dawania wypasionych prezentów przez chrzestnych, jakby nie było innych okazji?

Według mnie to prezenty droższe stawały się wraz wyższymi pensjami ,no i modą.Ja jak szłam do komuni ,to była torebka cukierków i jakiś kupon materiału na sukienkę.i z roku na rok prezenty były coraz droższe ,a to zegarki  bo były w modzie ,a to rowery,łyżwy ,deskoroli, łyżworolki,i tak z roku na rok coraz droższe ,bo modne .Ciekawa jestem co będzie modne na przyszły rok,bo jak w tym roku ,komputery ,tabloty i komórki.

23.05.2013 19:04

Alicja C.

Anna L.

Elzbieta Olga P.

 

Wydaje mi się, że dzieciom powinno się dawać z tej okazji "pamiątki", a nie wypasione prezenty.

 

 

Zastanawiam się kiedy i jak to się stało, że komunia stała się pretekstem do dawania wypasionych prezentów przez chrzestnych, jakby nie było innych okazji? 

Smile Myślę, Aniu, że w lwiej większości te wypasione prezenty są rekompensatą za brak dotychczasowego zainteresowania chrześniakiem...Forma zadośćuczynienia? A może sposób na  dowartościowanie się?

Może i tak. Ale myślę, że to też dlatego, że rodzice na to pozwalają. 

Jestem ciekawa co dostała moja dawna podopieczna, 2 tygodnie temu miała komunię, ale jeszcze nie miałam okazji się z nią widzieć. 

23.05.2013 19:42

Czasy się zmieniają. Moja mama dostała na komunię od swojej chrzestnej wieczne pióro, dla niej był to bardzo ważny prezent skoro do dziś go pamięta.
Ja od mojego chrzestnego dostałam piękny złoty pierścionek, który mam do dziś i jest dla mnie pamiątką, bo mój chrzestny niestety już nie żyje.Innych prezentów nie pamiętam, bo zwyczajnie nie były dla mnie ważne.
Dzisiaj dzieciakom wagę tego dnia przysłaniają komórki, tablety i komputery i założę się, że nawet nie będą pamiętały od kogo je dostały i kto na nie oszczędzał przez wiele miesięcy.
Jestem zwolenniczką obdarowywania prezentami, które kiedyś mogą stać się cenną pamiątką    

23.05.2013 20:30

Ja też pamiętam tylko jeden prezent, a właściwie dwa. Pierwszy to od przyszywanej cioci portmonetka/saszetka z naklejonymi koralikami, bardzo, bardzo długo to miałam. A pamietam od kogo dostałam, bo ciocię bardzo lubię. Dostałam też od kogoś, nie pamiętam od kogo srebrne kolczyki z czerwonymi oczkami. Nie miałam wtedy przekłutych (przekutych? nigdni nie pamiętam, jak to się pisze) uszu, więc komuś z rodziny mama pożyczyła. Pamiętam też, że bardzo cieszyłam się, że przyjechała na moją komunię ciocia, której dawno nie widziałam. Nie pamiętam co od niej dostałam, bo bardziej istotne było dla mnie, że przyjechała do mnie, a nie co przywiozła w prezencie. 

 

23.05.2013 21:38

A ja ostatnio dałam na komunię ,wyszyte przeze mnie obrazki/mam nadzieję /,że wisząc na ściane przez 50 lat ,to będą wartościowe nie tylko jako pamiątka ale też i finansowo.

23.05.2013 22:02

Dobrze, że mnie po komuniach nikt nie 'ciaga'.    Bo i tak mam problemy z prezentami urozinowymi dla bliskich i znajomych. Chodzi mi o pomysły, a nie koszty. 

23.05.2013 22:39

Komunia to nie wesele aby dawac 1000zl do koperty! Parenascie lat temu dostawalo sie bialy zegarek,rower lub zlote kolczyki/lancuszek  i dzieci sie cieszyly, bo to ma byc pamiatka!Kupowanie komputerow, kladow itd jest chore, dziecko ma wiedziec ze to Komunia Swieta, ale teraz dzieci patrza tylko na drogie na prezenty a nie na to co jest najwazniejsze w w tym dniu.

24.05.2013 09:23

A to, że dzieci bardziej interesują się prezentami niż tym, co tak naprawdę daje im pierwsza komunia, to wina dorosłych. Przede wszystkim rodziców, którzy pozwalają obdarowywać dzieci koputerami, tabletami itp. Jeśli rodzonych rodziców nie stać lub skąpią i wolą, żeby chrzestni dawali takie drogie prezenty, to dlaczego nie na urodziny, a na koumnię? 

Moi chrzestni nie udali mi się, bo nie interesowali się mną za bardzo i nie chodzi mi o prezenty, ale o czas spędzany ze mną, więc nie wiem, jak to zwykle bywa. Ale czy chrzestni obdarowują też na osiemnastkę 'wypasionymi' prezentami, czy to tylko z okazji komunii, bierzmowań i wesel? 

24.05.2013 11:21

Elzbieta M.

Komunia to nie wesele aby dawac 1000zl do koperty! Parenascie lat temu dostawalo sie bialy zegarek,rower lub zlote kolczyki/lancuszek  i dzieci sie cieszyly, bo to ma byc pamiatka!Kupowanie komputerow, kladow itd jest chore, dziecko ma wiedziec ze to Komunia Swieta, ale teraz dzieci patrza tylko na drogie na prezenty a nie na to co jest najwazniejsze w w tym dniu.

Ja dostałam zegarek , kolczyki , łańcuszek i pieniadze na komputer i byłam zadowolona jak nigdy. A teraz to istne wariatkowo z tymi prezentami. Quady, tablety...smartfony...co to kurczę jest,Komunia Święta czy jakieś widowisko...

24.05.2013 15:14

EWA K.

Dałam nokie dotykową o której marzyła i piękne wydanie encyklopedii dla dzieci,ktora przyda się jej w nauce,nie żałowałam pieniędzy mimo,że ich nie mam ,po prostu odlożyłam,nie rozumiem i śmieję się z prezentów tanich,lepiej nic nie dawać niż robic z siebie dziada.

A ja nie rozumiem swoistego snobizmu, którym kierują się ludzie. Myślę, że cena prezentu nie stanowi o jego wartości, ani też o wartości osoby, która go przygotowuje. To znaczy - ze smutkiem obserwuję, iż dzieciaki coraz więcje "oczekują" (żeby nie powiedzieć: stają się "pazerne"), ale to my dorośli ponosimy za to winę.

25.05.2013 09:59

Natalia Marchewka

Elzbieta M.

Komunia to nie wesele aby dawac 1000zl do koperty! Parenascie lat temu dostawalo sie bialy zegarek,rower lub zlote kolczyki/lancuszek  i dzieci sie cieszyly, bo to ma byc pamiatka!Kupowanie komputerow, kladow itd jest chore, dziecko ma wiedziec ze to Komunia Swieta, ale teraz dzieci patrza tylko na drogie na prezenty a nie na to co jest najwazniejsze w w tym dniu.

 

Ja dostałam zegarek , kolczyki , łańcuszek i pieniadze na komputer i byłam zadowolona jak nigdy. A teraz to istne wariatkowo z tymi prezentami. Quady, tablety...smartfony...co to kurczę jest,Komunia Święta czy jakieś widowisko...

 

" kolczyki , łańcuszek i pieniadze na komputer"

Natalka, a to Komunia Świeta czy widowisko?  12 lat temu pieniądze na komputer to była całkiem spora kwota. 

BARBARA S. edytowała ten post 25.05.2013 12:10
25.05.2013 12:08

BARBARA S.

Natalia Marchewka

Elzbieta M.

Komunia to nie wesele aby dawac 1000zl do koperty! Parenascie lat temu dostawalo sie bialy zegarek,rower lub zlote kolczyki/lancuszek  i dzieci sie cieszyly, bo to ma byc pamiatka!Kupowanie komputerow, kladow itd jest chore, dziecko ma wiedziec ze to Komunia Swieta, ale teraz dzieci patrza tylko na drogie na prezenty a nie na to co jest najwazniejsze w w tym dniu.

 

Ja dostałam zegarek , kolczyki , łańcuszek i pieniadze na komputer i byłam zadowolona jak nigdy. A teraz to istne wariatkowo z tymi prezentami. Quady, tablety...smartfony...co to kurczę jest,Komunia Święta czy jakieś widowisko...

 

" kolczyki , łańcuszek i pieniadze na komputer"

Natalka, a to Komunia Świeta czy widowisko?  12 lat temu pieniądze na komputer to była całkiem spora kwota. 

Widowisko w tym sensie,że cyrki z prezentami teraz.   

No ,że spora kwota na kompa to się zgodzę... Offtop    : Mój stary komputer był warty 4tysiące zł i rozsypał się po 10latach intensywnego użytkowania. Pod koniec jego ''życia'' nawet 30minut użytkowania było dla niego mordęgą.

 

25.05.2013 12:17

Każdy daje na ile go stać i co uważa za słuszne. Niektórzy piszą, że dostali tylko rower i zegarek i z tego się cieszyli. No tak, ale wtedy nie bylo telefonów, quadów itp. więc może dlatego dostali "tylko" to. Na tamte czasy to było wiele, więc też niektórzy mogliby powiedzieć, że dawanie rowerów to przesada. Jeśli ktoś do Komunii podchodzi tak jak sie powinno, czyli bardziej duchowo, to i w czasach gdy nie bylo komputerów jedynym prezentem powinien być łancuszek z medalikiem, czy sama obecnosc bliskich. Czasy się zmieniają, rowery dzieci mają od zawsze, więc chrzestni kombinują żeby kupić coś innego. Nie popieram tego, ale świata nie zmienimy, świat pędzi... Ja jestem mega przeciwniczką tv, gier komputerowych i innych takich dla dzieci, wiec już na pewno tabletów itp. No ale cóż, takie życie. 

Tydzien temu byłam na Komunii mojego byłego podopiecznego i kupiłam mu LEGO. Bardzo lubi te klocki, zbiera obecnie konkretna kolekcje i byl zadowolony z prezentu    a jeszcze bardziej z mojej obecnosci (mieszkamy obecnie ok 230 km od siebie)

Ważne żeby wiedzieć co dziecko lubi i co sprawi mu przyjemnosc, i ważne żeby kupic coś na co nas stać, a nie brać kredyty na quady czy laptopy...

 

26.05.2013 09:24

Smile

26.05.2013 11:55

Agnieszka C.

 

Ważne żeby wiedzieć co dziecko lubi i co sprawi mu przyjemnosc, i ważne żeby kupic coś na co nas stać, a nie brać kredyty na quady czy laptopy...

 

 

I lepiej, żeby chrześniak/chrześnica w bardzo późnym wieku wzieli ślub, żeby zdążyć ten kredyt spłacić.   

Anna S. edytowała ten post 26.05.2013 21:40
26.05.2013 21:39

Podopieczna idzie w tym roku do I Komunii. Jest to uroczystość indywidualna - o rok wcześniej, gdyż taka jest wola rodziców. Dziecko jest bardzo "do przodu" pod względem intelektualnym. Jeśli chodzi o tzw. stan posiadania (Wink) to ma wszystko lub nawet więcej. Zostałam zaproszona i oczywiście pojawił mi się problem co do upominku. Rodzina jest bardzo religijna. Pomożecie??? WinkLaughing

14.03.2015 20:46

Jestes "tylko" niania wiec nie jestes zobowiazana do drogich prezentow. Ja bym kupila jakies ladne wydanie ksiazki o tematyce religijnej (niekoniecznie Biblie bo taka maja na pewno w domu) i napisala dedykacje z zyczeniami.

14.03.2015 22:31
« Powrót do listy tematów