Wymagania a wynagrodzenie

Forum » Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim
jakie powinno być według was wynagrodzenie dla niani która mieszka przy rodzinie i jaki powinien być jej zakres obowiązków???? Co rodzice rozumieją pod pojęciem "niania"??? Chodzi mi o standardy Warszawskie...
05.03.2009 16:51
A ja to chyba nie do końca rozumiem o co właściwie "kaman"...
05.03.2009 17:12
nie wiem jak w wawie- ale w kraku jest chyba tak (chyba bo znam tylko 1 osobe która tak zatrudnia)
niania pracuje na etat 8h dziennie od pon do pt sob i niedz wolne i platne nadgodziny...
ale stawke ma niewielką bo ok 7 zł za h no ale nie placi za mieszkanie/ jedzenie/ media
05.03.2009 17:13
7 zł za godzine?? i do tego nadgodziny? O jacie... jestem w szoku. . I
05.03.2009 17:23
Czy fakt ze niania mieszka przy rodzinie zobowiązuje ją do prowadzenia domu, pamiętania o niemal wszystkich domowych czynnościach????
05.03.2009 17:28
moja kolezanka byla opiekunka i mieszkala u rodzicow dawali jej jedzenie,pokoj i dostwalam 1200zl
tylko byla opieka nad dzieckiem soboty niedziela wolne
z tym ze np:jak maly sie budzil w nocy on musiala wstac i ic do niego o uspac go tyle wiem
05.03.2009 17:29
Czy taka niania jest w pracy od kąd wstanie z łóżka i dopóki się do niedo nie położy????
05.03.2009 17:29
Dobrze, w takim razie jak sie rozlicza dni wolne(urlop, chotobowe)???? I czy wogóle taka nia nia ma prawo do własnego życia????
05.03.2009 17:31
Jeśli taka niania dostaje własny pokój do dyspozycji, to wydaje się że jej rozmowy telefoniczne ani zachowanie w tym czasie nie powinno być monitorowane... Moi pracodawczy przypuszczam że znali treść niemal każdej mojej prywatnej rozmowy. A z dnia na dzień moich obowiązków przybywało. Od czasu rozmowy o podwyżce, uznali ze poradzą sobie sami Z DNIA NA DZIEŃ!!!!! Na ile można monitorować życie osobiste niani????
05.03.2009 17:37
To wszystko zalezy od umowy i od podejścia rodziców. Ja ponieważ mam nieunormowane zupełnie godziny pracy i np. często wyejzdzam na całą sobotę wiec umawiam się z nianią że zawsze kiedy bedzie miała ochotę wyjśc czy jechac do domu cz cokolwiek innego ma mi powiedziec i jesli ja nic nie planuję to może miec wolne .
Przez rok i dwa miesiace mieszkala u nas niania i z czystym sumieniem mowię że wolnego miała full. Mogła wychodzic wieczorami i popołudniami a kiedy miala w ciagu dnia cos do załatwienia to po prostu wczesniej się umawiałyśmy. Jesli jest chora to oczywiste że leży sobie w łóżku i nie ma obowiazków ale np. Jesli muszę skoczyc po chleb do sklepiku obok to "nie zawacham się jej uzyć" żeby spojrzała na dzieci. Jesli chodzi o obowiazki domowe to tez udało nam sie to tak dzielić i układac żeby nam obu to pasowało.
Wiadomo że tak samo jak w przypadku nian dochodzących tak samo w przypadku takich mieszkajacych u danej rodziny, zdazaja się sytuacjie kiedy nianie są wykozystywane. I trudno tu powiedzieć jaka opcja jest lepsza.
Są przeceż dziewczyny np. ze wsi dla ktorych jest to np. jedyna możliwośc wyrwania się do miasta i utrzymania w nim. albo starsze kobiety rencistki lub emerytki których nie stac na utrzymanie mieszkania lub nie lubiacych samemu mieszkać a chcace dalej prowadzic aktywny tryb zycia.


Pozdrawiam!!
05.03.2009 17:42

Marlena O.
Jeśli taka niania dostaje własny pokój do dyspozycji, to wydaje się że jej rozmowy telefoniczne ani zachowanie w tym czasie nie powinno być monitorowane... Moi pracodawczy przypuszczam że znali treść niemal każdej mojej prywatnej rozmowy. A z dnia na dzień moich obowiązków przybywało. Od czasu rozmowy o podwyżce, uznali ze poradzą sobie sami Z DNIA NA DZIEŃ!!!!! Na ile można monitorować życie osobiste niani????




z całą pewnościa jest to niedopuszczalne. Choć przyznam że nasza niania miała dosć donośny glos w czasie rozmów tel. i ustawiony tak głosno głośnik że nawet przez drzwi słychac bylo tresc rozmowy. U nas pokój niani jest zamykany na klucz i jesli chce może go trzymac w drzwiach a może zostawiac otwary. Dzieci maja zakaz wstepu chyba że niania się zgodzi. pokój jest w sumie odizolowany od restzy mieszkania ( o ile może byc odizolowany w mieszkaniu, bo wiadomo że w domu lepsze do tego warunki).
Jesli chodzi o zakres obowiązków to jesli jestem w domu lub dziecko śpi po 4 godz. dziennie nie widzę powodu żeby nie zlecic jej jakiejś pracy w domu.
Jestem zdania że takie wszystkie rzeczy trzeba ustalać z gory dlatego u mnie zawsze w ogłoszeniach czy to w internecie czy w gazetach zaznaczam że poszukuje osoby do opieki i pomocy w domu.
05.03.2009 17:46
to rzeczywiście trudno stwierdzić jaka opcja jest trafna.Ja pracuję jako niania mam stałą pensję umawiałam się na 12 dni w miesiącu plus nocki kiedy mam dziecka wyjeżdza,ale jest inaczej dzieckiem zajmuję się 24 godziny na dobę mam dziecka zazwyczaj wyjeżdż lub jest chora ciągle coś wypada żadko jestem 12 dni w miesiącu niemówiąc o tym że nie pamiętam kiedy weekend miałm wolny plusem jest to że mała raczej jest u mnie w domu ale radzę się zastanowić przed podjęciem pracy o jaką stawkę mówić czy godzinową czy pensję stała.W moim przypadku zastanawiam się co zrobić bardzo szkoda mi małe ma roczek a już doświadczyła przykrości ze strony żle dobranych niań pozdrawiam Marzena
05.03.2009 17:54

Marta KJ
A ja to chyba nie do końca rozumiem o co właściwie "kaman"...

  
08.03.2009 21:00

Paulina T.
nie wiem jak w wawie- ale w kraku jest chyba tak (chyba bo znam tylko 1 osobe która tak zatrudnia)
niania pracuje na etat 8h dziennie od pon do pt sob i niedz wolne i platne nadgodziny...
ale stawke ma niewielką bo ok 7 zł za h no ale nie placi za mieszkanie/ jedzenie/ media



hmmm, aj za opieke dorywcza biore 6zł i sama za wszystko sobie place  
08.03.2009 21:34
A ja byłam na tyle głupia,ze pracowałam przy 2 dzieci(noworodek i 2,5roczny chłopiec)24h/dobe od pon-niedz(co 2 tydz czasem pozwalano mi jezdzic na zajecia w szkole wizazu)i dostawałam 1200zł/mc a jak sie odezwałam to "Pani Mama" mi powiedziała ze ja powinnam sie cieszyc ze mam taka prace z zamieszkaniem i wyzywieniem i jeszcze tyle pieniedzy dostaje.Było mi trudno odejsc ze wzgledu na dzieci(szczegolnie na to najmlodsze poniewaz opiekowałam sie nim od jego urodzenia...kąpałam...karmiłam w dzien i w nocy....)ale po poł roku sie przełamałam i odeszłam...ile mozna zyc bez zadnego zycia towarzyskiego,cały czas w pracy...eh
08.03.2009 22:27
A ja tam nie wierzę -w takie dyrdymały jakie piszesz. Kogo obchodzą rozmowy opiekunki. Ludzie mający dzieci mają inne problemy niż obserowanie niań. Jak długo pracowałaś oczekując podwyżki? Dałaś sie poznać od dobrej strony? Napisz o sobie, swoim zachowaniu i dopiero oczekuj porady - ot co. Miałam taką pannę podobną do Ciebie - brak słów. Po 3 tygodniach zarządała podwyzki - komiczne. Nam nikt nie podnosi wynagrodzenia raz w miesiącu.
08.03.2009 23:10
Magda Wy w trójmieście wogóle macie niskie stawki - wczoraj rozmawiałam z małzem o Waszym domowym przedszkolu... no i wydaje nam sie ze 800zł to minimum... no ale my myślimy "po krakowsku" ....
09.03.2009 09:48
Ja płacę 550 za prywatne przedszkole.... i płaciłabym więcej gdybym miała pod nosem takie domowe. Zupelnie inna jakośc opieki i w ogóle znacznie lepiej. Myslę że do 700 bym się rzuciła na takie przedszkole. a od rodzenstwa ew. po 650   


Ech przepraszam pomyliłam wątki    Marta KJ edytowała ten post 09.03.2009 09:52
09.03.2009 09:51
w sumie na temat   


no wstepnie mialao byc 30zl za dzien za 8-9 godzin, ale w zalozeniu ze dzieci bedzie conajmniej 4, srednio miesiac ma 20 dni roboczych stad cena 600zł, po dwoch miesiacach oczywiscie bede wiedziala ile wydaje, ile mi zostaje, i przykladowo nowe dzieci bede przyjmowac za troszke wiecej, np. promocja byla i tyle   
09.03.2009 12:27

Jola N.
A ja tam nie wierzę -w takie dyrdymały jakie piszesz. Kogo obchodzą rozmowy opiekunki. Ludzie mający dzieci mają inne problemy niż obserowanie niań. Jak długo pracowałaś oczekując podwyżki? Dałaś sie poznać od dobrej strony? Napisz o sobie, swoim zachowaniu i dopiero oczekuj porady - ot co. Miałam taką pannę podobną do Ciebie - brak słów. Po 3 tygodniach zarządała podwyzki - komiczne. Nam nikt nie podnosi wynagrodzenia raz w miesiącu.


Miałaśniania czy pomoc domową???? zacznijmy od tego żę jak się na początku nie ustali twardych reguł, albo nie jest się stanowczym w wykonywaniu swoich obowiązków to rodzice na głowę wchodzą. Każdy rodzic kocha swoje dzieci na wsój sposób i zrobi dla nich wszystko więc pozostawienie swoich pociech obcym osobom jest największym problemem!!!! Tatuś czy mamusia karierowiczka posunie sie naprawde do dziwacznych metod monitorowania sytuacji domowej podczas jej nie obecności.
Zasada jest prosta jak niania to nie gosposia Jak jedno i drugie to podwyżka, bo przecież warunków umowy tez się nie zmienia w ciągu miesiąca. Jeśli ktoś oferuje mieszkanie musi umieć pogodzić się z życiem prywatnym swojego pracownika....
Drogie mamusie nie stawiajcie swojej pracy jako coś lepszego do pracy niani...
09.03.2009 12:41
"Tatuś czy mamusia karierowiczka posunie sie naprawde do dziwacznych metod monitorowania sytuacji domowej podczas jej nie obecności. "


Eee... to bylo troche za ostre.
09.03.2009 12:44
karierowiczka? toc to sa zwykli ludzie ktorzy chca / musze pracowac, maja dziecko/dzieci - bo to owoc miłości, codzienne obowiazki, ja bym sie wkurzyła że niania po sobie nie posprzata - mieszkajac z nami, ja ją zatrudniam - wiec pewne podstawowe rzeczy sa wymagane, a nie biore sobie kolejnej osoby, po ktorej musze sprzatac i zbierac ciuchy po mieszkaniu, no halo.

ja jako matka tez pomywam, i co mam mezowi powiedziec - no halo - albo wychowuje dzieci albo plac mi za sprzatanie i gotowanie obiadu? dajcie spokoj, czasami unosicie sie jakby bylo o co. Magdalena B. edytowała ten post 09.03.2009 12:48
09.03.2009 12:47
Ja bym sie bardzo bała zostawić dziecko z obcą osobą wiec nie dziwi mnie monitoring.
Niektórzy atakują tu rodziców, którzy chodzą do pracy i zostawiają dziecko z niania. Ale co mają zrobić? Jakoś trzeba na życie zarabiać...
09.03.2009 16:30
Wybaczcie,że zmienię temat.Próbuję zrozumieć...jak za pełny etat rodzice mogą proponować np 600zł??  To stawka poniżej krytyki.OpIEka nad dzieckiem to cięzka odpowiedzalna praca.Potem O Nianiach mówi się, że są leniwymi niedokształaconymi pracownikami.W takich warunkach to tylko brak motywacji. Z tą odpłatnością jest jak z jeansami Lee.Mam 30zl ide i kupuje u chińczyka a nie domagam się w sklepie,że chcę takie markowe.
09.03.2009 17:16
myślisz że chinki były by tańsze ?   
09.03.2009 18:26
« Powrót do listy tematów