|
|
Nie będę uczyła swojego dziecka agresji, ale też nie będę uczyła ją że nadstawia sie drugi policzek. ;P
|
| 12.08.2009 18:35 |
|
|
Hehe.Ja niestety pozbawiona byłam męskich wzorców.Ciamaga ze mnie jedna!Niemniej spoko.Rozum za to mi dano.I CHWAŁA ! ZADOWOLONA JESTEM |
| 12.08.2009 20:23 |
|
|
A mój młodszy podopieczny to raczej ta druga strona medalu. bardzo asertywne dziecko. No i niczym się nie zraża. Jedyne co, to obrażalski jest. |
| 12.08.2009 21:59 |
|
Dziecko jak się rodzi jest pustą kartką którą trzeba zapisać. Oczywiście dziedziczy po rodzicach charakter ale w bardzo małym stopniu.Prawda jest taka,że można wychować zabójce a można wychować normalnego,uczciwego człowieka-wszystko zależy od rodziców. Jeśli chodzi o dzieci w przedszkolu i dobór przyjaciół to rzeczywiście w zerówkach można zauważyć ,że dzieci dobierają się na zasadzie komórek i ubrań. Dzieci gorsej ubrane ,które nie mają komórek sa niestety odpychane. Wiem o tym,bo mam praktyki w zerówce i prowdzę tam zajęcia.W sumie ja jestem tak gościem i dziwię sie,że niektóre panie w przedszkolu pozwalają dzieciom na zajęciach mieć komórkę.. pytanie: po co ? |
|
| 13.08.2009 10:02 |
| sprawdzają metki- też to widziałam.Było ze jak się ma na całym ubraniu 3 metki to orginał a jak mniej niż 3 metki to bubel.Dzieci autentycznie płakały jak sie dowiadywały że maja podróbki. To rodzice kształtują w dzieciach to że bogatsze uważają siebie za lepsze i gardzą biednymi. | |
| 13.08.2009 13:58 |
|
|
Babeczki czy doszły do głosu te ankiety które rodzice mieli wypełniać w szkole, z tym ile zarabiają itp? |
| 13.08.2009 14:22 |
|
liv 23 --> zdania w tej sprawie są podzielone jednak ja wolę nie tłumaczyć zabójców i gwałcicieli tym,że mają jakieś uszkodzenia w mózgu.Myślę że to kwestia wychowania i towarzystwa w jakim obraca się dziecko/młody człowiek.Bardzo łatwo wytłumaczyć sobie że po prostu człowiek rodzi się zły.To co? Mamy nie karać morderców bo to nie ich wina że się tacy urodzili ? Człowieka kształtuje doświadczenie i właśnie dlatego,że mam takie doświadczenie to wiem,że każde dziecko można zmienić i nawet te nieśmiałe ,ciche moze stać sie asertywne. --> Noworodek owszem wyraża swoją indywidualność ale bardzo często dziecko jest nerwowe z jakiegoś powodu ( hałaśliwi sąsiedzi,libacje rodziców, nerwowość rodziców itd.) , --> jesli chodzi o domaganie się ciągłej adoracji przez dziecko też ma swoje wytłumaczenie , bardzo często rodzice mówią : ,,jak będziesz niegrzeczny to cię zostawię samego" ( i tym podobne teksty) dziecko nie czuje się bezpieczne, wymaga adoracji bo nie wie czy mama/tata zaraz sobie pójdzie i zostawi go na zawsze --> Jest to też związane z tym,że często rodzice traktują dziecko jak pępek świata.Mój podopieczny ostatnio powiedział:,, Ja jestem najważniejszy i to co ja chcę, bo mama tak mówi." Dla mnie to bzdura.Dziecko powinno wiedzieć że jest ważne ale oprócz niego są też inne sprawy.Stad właśnie mój podopieczny często ma teksty w stylu :,,Nie obchodzi mnie co czujesz bo ja tego chcę " .Kolejny przykład: Jesteśmy na spacerze, zaczyna padać deszcz. Oczywiście kompletnie nas to zaskakuje ale cale szczęscie jesteśmy z 5 minut drogi od domu.Dałam małemu kurtke a sama ubrana w bluzkę na ramiączkach i spódniczkę mówię do niego: chodź szybko pójdziemy do domku bo pada a on na to: ,,G... mnie to obchodzi, ja mam okrycie i mi jest ciepło a ty sobie moknij" To są własnie skutki tego jak dziecko się wywyższa na piedestał i traktuje jak króla. Absolutnie nie neguję tutaj sprawy dziedziczenia genów i temperamentu ale moim zdaniem nie należy wszystkiego temu przypisywać. |
|
| 13.08.2009 21:04 |

