Część z Nas, z końcem Sierpnia, będzie się rozstawała ze swoimi dotychczasowymi podopiecznymi. Ja również.
Jestem ciekawa, jakie macie pomysły na Wasz ostatni, oficjalny dzień z dziećmi. Czy jest to jakiś szczególny, wyjątkowy czas? Jak się żegnacie z rodziną, z maluchami? Czy macie zwyczaj dawać dzieciom coś na pamiątkę? Jeśli tak, to co to takiego mogłoby być?
Ja pomyślałam, żeby nasze wspólne zdjęcia, które robiłam podczas zabaw, zebrać w kolaż i wydrukować np. na ładnych poduszkach. Jedną dla starszego, ze zdjęciami Jego i moimi ( razem ) a drugą młodszego analogicznie.
Napiszcie proszę, jak to wygląda u Was... Agnieszka K. edytowała ten post 09.08.2009 22:52
09.08.2009 22:51
Agnieszko z zasady to rodzice cos mi tam wymyslaja, jakis obiadek elegantszy z torcikiem czy ciachami, jakis upominek i ja tez maluszkom cos tam kupuje. Nie sa to jakies specjalnie drogie rzeczy bo przez caly czas mojej pracy co jakis czas kupuje drobiazgi (bez okazji tez) - lubie robic prezenciki. Ale tez robie na pozegnanie taki dzien rozkoszy specjalnie dla podopiecznego kino, teatr, cyrk, jak sie trafi to jakas wystawa, wesole miasteczko, lody, ciachaja albo co sobie mlody zazyczy - wszystko zaleznie od wieku milusinskiego (no i od tego jak bylam finansowo traktowana    ). Zreszta ja tak naprawde to sie nie zegnam tak na zawsze bo ze wszystkimi u ktorych pracuje czy pracowalam mam wspaniale relacje i nadal utrzymujemy kontakt
10.08.2009 13:12
Ja również nie żegnam się na zawsze. Będę utrzymywała kontakty i nawet będę się chłopcami zajmowała od czasu do czasu ale jednak to już nie będzie w takiej formie jak obecnie. Chciałabym, żeby ten ostatni dzień był wyjątkowy. Nie ukrywam, że zaczyna to być trudne... Chciałabym oszczędzić im i sobie łez... a już widzę, że młodszy chłopiec zaczyna trzymać się mnie kurczowo, jakby bał się, że to już dziś jestem ostatni raz. Aktualnie mam urlop. Został mi tak na prawdę tylko tydzień pracy. ech... nie będzie łatwo...
10.08.2009 13:33

Agnieszka P Niania na weekend
Część z Nas, z końcem Sierpnia, będzie się rozstawała ze swoimi dotychczasowymi podopiecznymi. Ja również.
Jestem ciekawa, jakie macie pomysły na Wasz ostatni, oficjalny dzień z dziećmi. Czy jest to jakiś szczególny, wyjątkowy czas? Jak się żegnacie z rodziną, z maluchami? Czy macie zwyczaj dawać dzieciom coś na pamiątkę? Jeśli tak, to co to takiego mogłoby być?
Ja pomyślałam, żeby nasze wspólne zdjęcia, które robiłam podczas zabaw, zebrać w kolaż i wydrukować np. na ładnych poduszkach. Jedną dla starszego, ze zdjęciami Jego i moimi ( razem ) a drugą młodszego analogicznie.
Napiszcie proszę, jak to wygląda u Was...

mnie również to czeka    będzie mi smutno już przyzwyczaiłam się do małej i w zasadzie jest jak członek naszej rodzinki    Aga mam podobny pomysł z fotkami tylko ja te fotki zbiorę wszystkie i wywołam u fotografa zakupie śliczny album i napisze dedykację.
a z rodzicami hm....to świetni ludzi współpraca z nimi była przyjemnością.Oczywiście z małą nie zegnam się na zawsze    już się z nią umówiłam że będziemy się odwiedzać   
10.08.2009 13:39
Ja nie miałam oficjalnego pożegnania..od mamy Maluszków dostałam upominek, dzieciom dawałam raz na jakiś czas drobiazgi, akurat za mojej kadencji miały urodzinki   
Za bardzo się nie żegnałam bo do dziś (zajmowałam się dzieciaczkami 3 lata temu) bardzo się przyjaźnię z całą rodzinką i często ich odwiedzam   
Ale gdybym się żegnała tak na stałe, to dałabym maluszkowi jakiś mały upominek który przypominał by mu mnie a nie jakieś wielkie prezenty   
10.08.2009 13:52
Mnie czeka pierwsze pożegnanie.    Co prawda nie na zawsze , czasem będę popołudniami i wieczorkami siedziała z T.
Zastanawia mnie tylko co mam jej powiedzieć, żeby nie myślała że znikam na zawsze jak i aby nie skojarzyła sobie pójścia do przedszkola z moim odejściem.
Pozdrawiam
10.08.2009 14:21

Beata   

>
Oczywiście z małą nie zegnam się na zawsze   

już się z nią umówiłam że będziemy się odwiedzać   

"Moi chłopcy" wiedzą, że nie będę już przychodziła, jak pójdą do przedszkola, że będę teraz opiekowała się małą Zosią ale jednak widzę, że nie jest to dla nich łatwe do zaakceptowania. Mały np. łapie mnie za nogi i mówi: "moja ciocia, nie oddam".Tłumaczymy im z rodzicami już od dłuższego czasu i opowiadamy jak to będzie. Ale nawet rodzice wspominają, ze nie bardzo wiedzą jak Oni sobie beze mnie poradzą    Zobaczymy.
10.08.2009 17:13
Agnieszko pytam z ciekawości czy udzieliłaś już tego wywiadu do Pani Domu ?
Mają rację ,że CIę wybrali wydajesz się bardzo rozsądną osobą.Przepraszam,że tutaj napisałam.Pozdrawiam
11.08.2009 17:41

Małgorzata W.
Agnieszko pytam z ciekawości czy udzieliłaś już tego wywiadu do Pani Domu ?
Mają rację ,że CIę wybrali wydajesz się bardzo rozsądną osobą.Przepraszam,że tutaj napisałam.Pozdrawiam

Tak udzieliłam. Dzięki...    Agnieszka K. edytowała ten post 11.08.2009 17:48
11.08.2009 17:47
A kiedy się ukaże jeśli można wiedzieć ?   
11.08.2009 17:48

Małgorzata W.
A kiedy się ukaże jeśli można wiedzieć ?   

Jeszcze dokładnie nie wiem, najprawdopodobniej za trzy tygodnie.
11.08.2009 17:50
Dzięki    POzdrawiam Cię serdecznie .Powodzenia w dalszej pracy   
11.08.2009 17:52

Agnieszka P Niania na weekend

Małgorzata W.
Agnieszko pytam z ciekawości czy udzieliłaś już tego wywiadu do Pani Domu ?
Mają rację ,że CIę wybrali wydajesz się bardzo rozsądną osobą.Przepraszam,że tutaj napisałam.Pozdrawiam

Tak udzieliłam. Dzięki...   

Oj,to specjalnie kupie i poczytam,teraz ja porownam z wypowiedziami....
11.08.2009 18:14

Agnieszka P Niania na weekend

Małgorzata W.
Agnieszko pytam z ciekawości czy udzieliłaś już tego wywiadu do Pani Domu ?
Mają rację ,że CIę wybrali wydajesz się bardzo rozsądną osobą.Przepraszam,że tutaj napisałam.Pozdrawiam

Tak udzieliłam. Dzięki...   

i nic się nie chwalisz oooo nie ładnie koleżanko   
11.08.2009 18:22

Agnieszka P Niania na weekend

Beata   

>
Oczywiście z małą nie zegnam się na zawsze   

już się z nią umówiłam że będziemy się odwiedzać   

"Moi chłopcy" wiedzą, że nie będę już przychodziła, jak pójdą do przedszkola, że będę teraz opiekowała się małą Zosią ale jednak widzę, że nie jest to dla nich łatwe do zaakceptowania. Mały np. łapie mnie za nogi i mówi: "moja ciocia, nie oddam".Tłumaczymy im z rodzicami już od dłuższego czasu i opowiadamy jak to będzie. Ale nawet rodzice wspominają, ze nie bardzo wiedzą jak Oni sobie beze mnie poradzą    Zobaczymy.

Ja z małą rozmawiałam już kilka miesięcy o przedszkolu na początku nie akceptowała tego że mnie tam nie będzie .ale teraz tak ja pozytywnie nakręciłam że doczekać się nie może    obie z jej mama martwimy sie jak sobie poradzi z agresją i niechęcią innych dzieci   
11.08.2009 18:25

Beata   

Agnieszka P Niania na weekend

Beata   

>
Oczywiście z małą nie zegnam się na zawsze   

już się z nią umówiłam że będziemy się odwiedzać   

"Moi chłopcy" wiedzą, że nie będę już przychodziła, jak pójdą do przedszkola, że będę teraz opiekowała się małą Zosią ale jednak widzę, że nie jest to dla nich łatwe do zaakceptowania. Mały np. łapie mnie za nogi i mówi: "moja ciocia, nie oddam".Tłumaczymy im z rodzicami już od dłuższego czasu i opowiadamy jak to będzie. Ale nawet rodzice wspominają, ze nie bardzo wiedzą jak Oni sobie beze mnie poradzą    Zobaczymy.

Ja z małą rozmawiałam już kilka miesięcy o przedszkolu na początku nie akceptowała tego że mnie tam nie będzie .ale teraz tak ja pozytywnie nakręciłam że doczekać się nie może    obie z jej mama martwimy sie jak sobie poradzi z agresją i niechęcią innych dzieci   

Nie martwcie sie na zapas   
chyba az tak strasznie nie jest w tych przedszkolach ?
11.08.2009 18:37

Małgorzata W.
Dzięki    POzdrawiam Cię serdecznie .Powodzenia w dalszej pracy   

Dziękuję   
11.08.2009 18:45

Klara Perzynska

Beata   

Agnieszka P Niania na weekend

Beata   

>
Oczywiście z małą nie zegnam się na zawsze   

już się z nią umówiłam że będziemy się odwiedzać   

"Moi chłopcy" wiedzą, że nie będę już przychodziła, jak pójdą do przedszkola, że będę teraz opiekowała się małą Zosią ale jednak widzę, że nie jest to dla nich łatwe do zaakceptowania. Mały np. łapie mnie za nogi i mówi: "moja ciocia, nie oddam".Tłumaczymy im z rodzicami już od dłuższego czasu i opowiadamy jak to będzie. Ale nawet rodzice wspominają, ze nie bardzo wiedzą jak Oni sobie beze mnie poradzą    Zobaczymy.

Ja z małą rozmawiałam już kilka miesięcy o przedszkolu na początku nie akceptowała tego że mnie tam nie będzie .ale teraz tak ja pozytywnie nakręciłam że doczekać się nie może    obie z jej mama martwimy sie jak sobie poradzi z agresją i niechęcią innych dzieci   

Nie martwcie sie na zapas   
chyba az tak strasznie nie jest w tych przedszkolach ?

sama nie wiem .kiedyś zaobserwowałam sytuacje kiedy mała została odepchnięta przez grupę i co se okazało dziecko które na co dzień jest wygadane ,obrotne dające sobie świetnie radę z przeciwnościami usiadło na ławce spuściło głowę i totalnie zasmucone.wówczas nie reagowałam w zdarzeniu gdyż właśnie byłam ciekawa jak sobie poradzi.zaskoczona byłam jednak jej postawą.dlatego tak sie martwię.
11.08.2009 18:49

inka s.

Agnieszka P Niania na weekend

Małgorzata W.
Agnieszko pytam z ciekawości czy udzieliłaś już tego wywiadu do Pani Domu ?
Mają rację ,że CIę wybrali wydajesz się bardzo rozsądną osobą.Przepraszam,że tutaj napisałam.Pozdrawiam

Tak udzieliłam. Dzięki...   

Oj,to specjalnie kupie i poczytam,teraz ja porownam z wypowiedziami....

Tylko nie przeceń zawartości...
11.08.2009 18:50

Agnieszka P Niania na weekend

inka s.

Agnieszka P Niania na weekend

Małgorzata W.
Agnieszko pytam z ciekawości czy udzieliłaś już tego wywiadu do Pani Domu ?
Mają rację ,że CIę wybrali wydajesz się bardzo rozsądną osobą.Przepraszam,że tutaj napisałam.Pozdrawiam

Tak udzieliłam. Dzięki...   

Oj,to specjalnie kupie i poczytam,teraz ja porownam z wypowiedziami....

Tylko nie przeceń zawartości...

akurat ;P
11.08.2009 19:05

Beata   

Agnieszka P Niania na weekend

Beata   

>
Oczywiście z małą nie zegnam się na zawsze   

już się z nią umówiłam że będziemy się odwiedzać   

"Moi chłopcy" wiedzą, że nie będę już przychodziła, jak pójdą do przedszkola, że będę teraz opiekowała się małą Zosią ale jednak widzę, że nie jest to dla nich łatwe do zaakceptowania. Mały np. łapie mnie za nogi i mówi: "moja ciocia, nie oddam".Tłumaczymy im z rodzicami już od dłuższego czasu i opowiadamy jak to będzie. Ale nawet rodzice wspominają, ze nie bardzo wiedzą jak Oni sobie beze mnie poradzą    Zobaczymy.

Ja z małą rozmawiałam już kilka miesięcy o przedszkolu na początku nie akceptowała tego że mnie tam nie będzie .ale teraz tak ja pozytywnie nakręciłam że doczekać się nie może    obie z jej mama martwimy sie jak sobie poradzi z agresją i niechęcią innych dzieci   

"Gdzies ty popelnilas blad,skoro twoja podopieczna boi sie innych dzieci.I zarazilas ta obawa jej mame,bo dlaczego zakladacie,ze inne dzieci beda agresywne i okaza niechec?
11.08.2009 19:45

inka s.

Beata   

Agnieszka P Niania na weekend

Beata   

>
Oczywiście z małą nie zegnam się na zawsze   

już się z nią umówiłam że będziemy się odwiedzać   

"Moi chłopcy" wiedzą, że nie będę już przychodziła, jak pójdą do przedszkola, że będę teraz opiekowała się małą Zosią ale jednak widzę, że nie jest to dla nich łatwe do zaakceptowania. Mały np. łapie mnie za nogi i mówi: "moja ciocia, nie oddam".Tłumaczymy im z rodzicami już od dłuższego czasu i opowiadamy jak to będzie. Ale nawet rodzice wspominają, ze nie bardzo wiedzą jak Oni sobie beze mnie poradzą    Zobaczymy.

Ja z małą rozmawiałam już kilka miesięcy o przedszkolu na początku nie akceptowała tego że mnie tam nie będzie .ale teraz tak ja pozytywnie nakręciłam że doczekać się nie może    obie z jej mama martwimy sie jak sobie poradzi z agresją i niechęcią innych dzieci   

"Gdzies ty popelnilas blad,skoro twoja podopieczna boi sie innych dzieci.I zarazilas ta obawa jej mame,bo dlaczego zakladacie,ze inne dzieci beda agresywne i okaza niechec?

nie boi się innych dzieci było jej przykro ....yyyyyy jakaś TY .......jest bardzo otwarta nie zna zawiści, manipulacji ,chamstwa itp . na świecie są różni ludzie tak i dzieci potrafią być bardzo okrutne.nie mam sobie nic do zarzucenia w kwestii wychowania małej wraz z jej rodzicami świetnie sobie radzimy.Może jak będziesz miła jakieś śladowe doświadczenie to będziesz świetnym kompanem do dyskusji na ten temat .sama teoria to zbyt mało. beata :) . edytowała ten post 11.08.2009 20:00
11.08.2009 19:59

Beata   

inka s.

Beata   

Agnieszka P Niania na weekend

Beata   

>
Oczywiście z małą nie zegnam się na zawsze   

już się z nią umówiłam że będziemy się odwiedzać   

"Moi chłopcy" wiedzą, że nie będę już przychodziła, jak pójdą do przedszkola, że będę teraz opiekowała się małą Zosią ale jednak widzę, że nie jest to dla nich łatwe do zaakceptowania. Mały np. łapie mnie za nogi i mówi: "moja ciocia, nie oddam".Tłumaczymy im z rodzicami już od dłuższego czasu i opowiadamy jak to będzie. Ale nawet rodzice wspominają, ze nie bardzo wiedzą jak Oni sobie beze mnie poradzą    Zobaczymy.

Ja z małą rozmawiałam już kilka miesięcy o przedszkolu na początku nie akceptowała tego że mnie tam nie będzie .ale teraz tak ja pozytywnie nakręciłam że doczekać się nie może    obie z jej mama martwimy sie jak sobie poradzi z agresją i niechęcią innych dzieci   

"Gdzies ty popelnilas blad,skoro twoja podopieczna boi sie innych dzieci.I zarazilas ta obawa jej mame,bo dlaczego zakladacie,ze inne dzieci beda agresywne i okaza niechec?

nie boi się innych dzieci było jej przykro ....yyyyyy jakaś TY .......jest bardzo otwarta nie zna zawiści, manipulacji ,chamstwa itp . na świecie są różni ludzie tak i dzieci potrafią być bardzo okrutne.nie mam sobie nic do zarzucenia w kwestii wychowania małej wraz z jej rodzicami świetnie sobie radzimy.Może jak będziesz miła jakieś śladowe doświadczenie to będziesz świetnym kompanem do dyskusji na ten temat .sama teoria to zbyt mało.

"Akurat mam na tyle doswiadczenia,aby ci powiedziec,ze popelniliscie jakis blad -ty wraz z rodzicami w opiece nad dzieckiem,chyba,zachodzi podejrzenie o autyzm.To nie odrazu mozna wykryc.
11.08.2009 20:03

Beata   

inka s.

Beata   

Agnieszka P Niania na weekend

Beata   

>
Oczywiście z małą nie zegnam się na zawsze   

już się z nią umówiłam że będziemy się odwiedzać   

"Moi chłopcy" wiedzą, że nie będę już przychodziła, jak pójdą do przedszkola, że będę teraz opiekowała się małą Zosią ale jednak widzę, że nie jest to dla nich łatwe do zaakceptowania. Mały np. łapie mnie za nogi i mówi: "moja ciocia, nie oddam".Tłumaczymy im z rodzicami już od dłuższego czasu i opowiadamy jak to będzie. Ale nawet rodzice wspominają, ze nie bardzo wiedzą jak Oni sobie beze mnie poradzą    Zobaczymy.

Ja z małą rozmawiałam już kilka miesięcy o przedszkolu na początku nie akceptowała tego że mnie tam nie będzie .ale teraz tak ja pozytywnie nakręciłam że doczekać się nie może    obie z jej mama martwimy sie jak sobie poradzi z agresją i niechęcią innych dzieci   

"Gdzies ty popelnilas blad,skoro twoja podopieczna boi sie innych dzieci.I zarazilas ta obawa jej mame,bo dlaczego zakladacie,ze inne dzieci beda agresywne i okaza niechec?

nie boi się innych dzieci było jej przykro ....yyyyyy jakaś TY .......jest bardzo otwarta nie zna zawiści, manipulacji ,chamstwa itp . na świecie są różni ludzie tak i dzieci potrafią być bardzo okrutne.nie mam sobie nic do zarzucenia w kwestii wychowania małej wraz z jej rodzicami świetnie sobie radzimy.Może jak będziesz miła jakieś śladowe doświadczenie to będziesz świetnym kompanem do dyskusji na ten temat .sama teoria to zbyt mało.

"A akurat mam doswiadczenie w pracy nad opieka i z dziecmi z autyzmem,etc.,ktore byly ze mna nawet na koloniach letnich i zimowiskach-integracyjnych.
11.08.2009 20:06

inka s.

Beata   

inka s.

Beata   

Agnieszka P Niania na weekend

Beata   

>
Oczywiście z małą nie zegnam się na zawsze   

już się z nią umówiłam że będziemy się odwiedzać   

"Moi chłopcy" wiedzą, że nie będę już przychodziła, jak pójdą do przedszkola, że będę teraz opiekowała się małą Zosią ale jednak widzę, że nie jest to dla nich łatwe do zaakceptowania. Mały np. łapie mnie za nogi i mówi: "moja ciocia, nie oddam".Tłumaczymy im z rodzicami już od dłuższego czasu i opowiadamy jak to będzie. Ale nawet rodzice wspominają, ze nie bardzo wiedzą jak Oni sobie beze mnie poradzą    Zobaczymy.

Ja z małą rozmawiałam już kilka miesięcy o przedszkolu na początku nie akceptowała tego że mnie tam nie będzie .ale teraz tak ja pozytywnie nakręciłam że doczekać się nie może    obie z jej mama martwimy sie jak sobie poradzi z agresją i niechęcią innych dzieci   

"Gdzies ty popelnilas blad,skoro twoja podopieczna boi sie innych dzieci.I zarazilas ta obawa jej mame,bo dlaczego zakladacie,ze inne dzieci beda agresywne i okaza niechec?

nie boi się innych dzieci było jej przykro ....yyyyyy jakaś TY .......jest bardzo otwarta nie zna zawiści, manipulacji ,chamstwa itp . na świecie są różni ludzie tak i dzieci potrafią być bardzo okrutne.nie mam sobie nic do zarzucenia w kwestii wychowania małej wraz z jej rodzicami świetnie sobie radzimy.Może jak będziesz miła jakieś śladowe doświadczenie to będziesz świetnym kompanem do dyskusji na ten temat .sama teoria to zbyt mało.

"Akurat mam na tyle doswiadczenia,aby ci powiedziec,ze popelniliscie jakis blad -ty wraz z rodzicami w opiece nad dzieckiem,chyba,zachodzi podejrzenie o autyzm.To nie odrazu mozna wykryc.

autyzm    dawno sie tak nie uśmiałam .poczytaj sobie wcześniejsze wypowiedzi dziecko jest bardzo kontaktowe,otwarte .zresztą twoja diagnoza świadczy o twoim wychowaniu.doprawdy z tobą jest coś nie tak.
11.08.2009 20:07
« Powrót do listy tematów