|
Moja córka chodzi do klasy z dziewczyną ,która jest w rodzinie zastępczej ,jest ich 4 też adoptowani .Mama się nimi zajmuje ,spotykamy się na zebraniach ,nie pracuje a działalność gospodarczą prowadzi tata.Dziewczyna powiedziała iż nie lubi swej zastępczej rodziny ,ponieważ krótko ją trzymają jak to nazwała to znaczy mama-ciocia.Teraz skończyła 18 lat i powiedziała, że dopiero jest wolna .Co do kwoty które są tu wymieniane to nie wiem czy wszędzie są takie same ,ale na te dzieci -młodzież dostaje zastępcza mama i tata 10.800,wiem ponieważ mi córka mówiła widocznie musiały o tym mówić ,ponieważ dziewczyna dostaje skromne kieszonkowe i skarży się właśnie mojej córce i jeszcze jednej koleżance ,tworzą takie trio przyjacielskie .Uważam ,że wydatki powinny być rozliczane jak inne ośrodki dostające na to dotacje czy jak to inaczej zwał ,ponieważ często to sposób na życie a rodzice zastępczy świetnie to skrywają podczas okresów próbnych ,dokładnie nie wiem jak to działa nie interesowałam sie tym aż dziś, wypytałam troche córe .Wiem już co i jak ,ale nie chcę tu tego opisywać ,powiem tylko ,że dziewczyna z tego domu ciągle powtarza że jest samotna ,brzydka,niechciana ,Córka twierdzi o niej inaczej ,ale ona tego nie chce słyszeć Ma niską ocenę o sobie mimo wpajania jej co innego przez córe i drugą psiapsiółkę ,przykra ,ale prawda jest taka .Tyle z mojej opowieści.
|