"profity"przywileje ,ulgi dla rodzin wielidzietnych

Forum » Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim

Anna P.

Beata Z.

Anna P.

[ A tak nawiasem mówiąc, wiecie, że w Bhutanie istnieje ministerstwo do spraw szczęśliwości? Skoro premier zapowiada zmiany w ministerstwach, to może to jest właśnie ten czas, by wprowadzić u nas ministra od szczęściaLaughing]

W kraju smutasów i malkontentów miałby sporo roboty.

i "dzieciorobów" - zapomniałaś dodaćWink

No tak!

I dzieciorobów.....

05.10.2011 22:04

Moja córka chodzi do klasy z dziewczyną ,która jest w rodzinie zastępczej ,jest ich 4 też adoptowani .Mama się nimi zajmuje ,spotykamy się na zebraniach ,nie pracuje a działalność gospodarczą prowadzi tata.Dziewczyna powiedziała iż nie lubi swej zastępczej rodziny ,ponieważ krótko ją trzymają jak to nazwała to znaczy mama-ciocia.Teraz skończyła 18 lat i powiedziała, że dopiero jest wolna .Co do kwoty które są tu wymieniane to nie wiem czy wszędzie są takie same ,ale na te dzieci -młodzież dostaje zastępcza mama i tata 10.800,wiem ponieważ mi córka mówiła widocznie musiały o tym mówić ,ponieważ dziewczyna dostaje skromne kieszonkowe i skarży się właśnie mojej córce i jeszcze jednej koleżance ,tworzą takie trio przyjacielskie .Uważam ,że wydatki powinny być rozliczane jak inne ośrodki dostające na to dotacje czy jak to inaczej zwał ,ponieważ często to sposób na życie a rodzice zastępczy świetnie to skrywają podczas okresów próbnych ,dokładnie nie wiem jak to działa nie interesowałam sie tym aż dziś, wypytałam troche córe .Wiem już co i jak ,ale nie chcę tu tego opisywać ,powiem tylko ,że dziewczyna z tego domu ciągle powtarza że jest samotna ,brzydka,niechciana ,Córka twierdzi o niej inaczej ,ale ona tego nie chce słyszećUndecidedMa niską ocenę o sobie mimo wpajania jej co innego przez córe i drugą psiapsiółkę ,przykra ,ale prawda jest taka .Tyle z mojej opowieści.

05.10.2011 22:47

Beata Z.

Anna P.

Beata Z.

Anna P.

[ A tak nawiasem mówiąc, wiecie, że w Bhutanie istnieje ministerstwo do spraw szczęśliwości? Skoro premier zapowiada zmiany w ministerstwach, to może to jest właśnie ten czas, by wprowadzić u nas ministra od szczęściaLaughing]

W kraju smutasów i malkontentów miałby sporo roboty.

i "dzieciorobów" - zapomniałaś dodaćWink

No tak!

I dzieciorobów.....

Co wy z tymi dzieciorobami ,ich plac zabaw i ich *zabawki* a ministerstwo od radości i zadowolenia przydałoby się w tych czasach ,siedziałabym tam co dzieńSmile

05.10.2011 22:52

Maryla S.

he he Aniu, zrównać więźniom stawkę żywieniową do stawki dla pacjentów szpitali i wysłać ich do kamieniłomów, rodzinom zastępczym przyznać status bardziej misji i wolontariatu niż pracy zarobkowej,wtedy z pewnością zostaną tylko ci z naprawdę wielkim powołaniem, rodzicom wielodzietnym zapewnić jakąkolwiek pracę, nawet taką, która wydaje im się być nieopłacalną, a za zaoszczędzone pieniądze przyznać każdemu dziecku jednakowy zasiłek. W przypadkach losowych przyznawać rodzinom dodatek tymczasowy.Smile

Podobnie mówi mój mąż ,zwłaszcza o więzięnnictwieWink

05.10.2011 23:02

Wymiękam ,dobrej nocyWink

05.10.2011 23:24

"powiem tylko ,że dziewczyna z tego domu ciągle powtarza że jest samotna ,brzydka,niechciana ,Córka twierdzi o niej inaczej ,ale ona tego nie chce słyszećUndecidedMa niską ocenę o sobie mimo wpajania jej co innego przez córe i drugą psiapsiółkę ,przykra ,ale prawda jest taka ."

Agnieszko dzieci adoptowane, czy z rodzin zastępczych doznały wcześniej odrzucenia, zaniedbania czasami braku miłości. One często będą testować i prowokować swoim zachowaniem bliskie osoby, swoje otoczenie, aby sprawdzić czy są teraz bezpieczne, akceptowane, kochane. To jest silniejsze od nich.

.

Beata Z. edytowała ten post 06.10.2011 06:38
06.10.2011 06:36

Hehehe a ja tu widzę, że tworzy się nam nowy rząd     

06.10.2011 07:51

Beata Z.

"powiem tylko ,że dziewczyna z tego domu ciągle powtarza że jest samotna ,brzydka,niechciana ,Córka twierdzi o niej inaczej ,ale ona tego nie chce słyszećUndecidedMa niską ocenę o sobie mimo wpajania jej co innego przez córe i drugą psiapsiółkę ,przykra ,ale prawda jest taka ."

Agnieszko dzieci adoptowane, czy z rodzin zastępczych doznały wcześniej odrzucenia, zaniedbania czasami braku miłości. One często będą testować i prowokować swoim zachowaniem bliskie osoby, swoje otoczenie, aby sprawdzić czy są teraz bezpieczne, akceptowane, kochane. To jest silniejsze od nich.

.

Witam
wiem o tym ,pochodzi z rodziny alkoholików ,więc nie ma możliwości powrotu do domu rodzinnego nawet mając 18 lat ,może z tąd też ta frustracja ,wszystko rozumiem Beato.

06.10.2011 07:59
« Powrót do listy tematów