Ja podlewam kranówą. Jagody powinny być dwie , żeńska i męska zeby byly owoce. Dlatego mam kilka.

06.05.2017 12:50

Bożena R.

 

Posadziłam na balkonie rzodkiewki, jeżynę i czarną porzeczkę. Z ogrodniczki zamieniam się w rolniczkęLaughing

Zasiej jeszcze łan pszenicy i zasadż zagon kartofli, to się może na dotacje z UE załapiesz    Ja w tym roku trochę się spóżniłam  z dekoracją balkonu ale dziś i jutro biorę się do roboty, właśnie wróciłam z gieldy kwiatowej.

06.05.2017 14:40

Z sianiem i sadzeniem kwiatów nie czekacie na zimnych ogrodników? Trochę ryzykowne. Ja zaczynam po zimnej Zośce   

06.05.2017 15:17

 

Szkoda, że dotacje przepadną, ale zarówno pszenica jak i ziemniaki nie są w moim jadłospisie. Amok na sadzenie kwiatów już mi przeszedł. Przerzucam się na „coś dla zdrowia” i żebym nie musiała co roku czekać na zimną Zośkę..... chociaż aksamitki już dawno posadziłam....he,he. Mniej robactwa wlatuje do domu....dosadzę jeszcze plektrantusa, aha i jeszcze wsadzę krzak róży pnącej, która dzisiaj wykopałam przy autostradzie... i to wszystko.....no jeszcze oleander wystawię. Koniec...koniec z kwiatkami.....chociaż za tydzień jadę do OBI więc na pewno przytargam jakieś zielsko.....może wiciokrzew bo ładnie pachnieSmile.

Basiu, ja czekamLaughing

Bożena R. edytowała ten post 06.05.2017 15:37
06.05.2017 15:35
No, frelki- wykrakałyście    Moje kwiatki wysadzone dziś na balkonie, właśnie zaliczyły gradobicie.
06.05.2017 21:38

Cześć dziewczyny. U mnie "akcja wiosna" w pełni. Zupełnie przez pomyłkę (jakkolwiek to brzmi) mój balkon zbogacił się o 12 krzaczków pomidorów. Poszłam na targ na ciuchy, ale mnie zaniosło na ogrodnicze, to pomyślałam, że kupię pomidorki jak już jestem. Gdzieś w okolicy piątej sztuki zorientowałam się , że kupuję zwykłe a w sumie to chciałam koktajlowe. No to dokupiłam 2 sztuki. A następnego dnia znowu spotkałam koktajlowe, ale żółte, to myślę wezmę, i limę jeszcze zobaczyłam. A potem wróciłam do domu, posadziłam, liczę : 12 :-)

07.05.2017 20:23

Fajnie , w grupie lepiej rosną.

08.05.2017 07:48

I będzie duuużo pomidorów, mam nadzieję. Z drugiej strony balkon jakoś mi się skurczył ;-)   
 Dziewczyny, czy któraś z was ma prymulki i wie co się dzieje, że nie rosną? Moje posadziłam i od tej pory są coraz lichsze, marnieją w oczach. Liście ok, tylko te kwiaty :-(  Biorę pod uwagę kilka możliwości: jest za mało słońca, jest zbyt wietrznie (8 piętro - tzw. wygwizdów), jest za zimno. Poradźcie

08.05.2017 15:06

 

Nigdy nie miałam tego kwiatka, ale myślę, że jest zbyt zimno. Prymulki nie lubią słońca więc jego brak im nie szkodzi. Niektóre kwiatki lubią „odchorować” przesadzanie. Myślę, że jak zrobi się cieplej to dojdą do siebie.

08.05.2017 20:22

Dzięki. Prognoza pogody zapowiada przymrozek, więc prymulki razem z resztą wrażliwszego towarzystwa przenocują w domku, a potem zestawię je i bratki z barierki bo im przeciąg nie służy. Z bratkami wiem o co chodzi bo te co mam bliżej ściany wyglądają zdecydowanie lepiej niż te na barierce

08.05.2017 21:23
« Powrót do listy tematów