|
Tak nie do końca. Ale spróbuje opisać frag. rozmowy Ewy z pierwsza dziewczyną, mój małżonek do teraz sie z tego chichra Dziewczyna: jestem porządna dziewczyna, nie tak żeby od razu sex na pierwszej randce. Ewa: no dobra, to na co pozwalasz na pierwszej randce? Dz.: na pierwszej randce pocałunki. E.: co na drugiej randce? Dz.:na drugiej randce może dotykać moich piersi i takie ogólne macanko. E.: Trzecia randka? Dz.:na trzeciej randce moge zrobić loda albo na krokodyla. E. oo, to jakies nowe nazewnictwo, co to jest na krokodyla? Dz.: no ja stoje, a facet klęczy przede mną i liże śierść kota. E.: czwarta randka ? Dz.: no, dopiero na czwartej randce może być stosunek. Oczywiscie dziewczyna mówi całkiem serio, a ja o mało nie umarłam ze śmiechu jak ta porzadna dziewczyna z pełną powagą tłumaczyła... krokodyla
BARBARA edytowała ten post dzisiaj 00:05
|