Dialogi na Cztery Nogi albo "Hyde Park"

Forum » Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim

przed majoweczką polecam
 http://elemiah.pl/blog/wp-content/2014/08/moritz_p%C5%82ukanie-w%C4%85troby-i-woreczka-%C5%BC%C3%B3%C5%82ciowego_elemiah_terapie.pdf sprawdzilam z bardzo pozytywnym skutkiem , dziś robię to drugi raz

Małgorzata R. edytowała ten post 29.04.2016 07:11
29.04.2016 07:09

Dana C.


a Wy?.

A ja dowiedziałam się dzisiaj, że 2.05 mam wolne, choć od miesiąca chodziłam przeświadczona, że idę do pracy. Trochę głupio wyszło, ale będę miała cały dzień dla siebie, biorąc pod uwagę, że cały długi weekend bardzo intensywny.   

29.04.2016 20:26

 

Flagi wywieszone?Smile

01.05.2016 12:16

Nie mam samochodu ani prawa jazdy, nigdy nie miałem i nigdy nie odczuwałem szczególnej potrzeby. Ale teraz widzę, że do wypraw z dwójką dzieci owszem, przydałby się samochód, i wcale nie po to, żeby szybciej się dostać z jednego miejsca do drugiego, tylko dlatego, że w samochodzie byłyby przypięte pasami i niewiele mogłyby rozrabiać. Pół biedy, że Lilka (mniejsza z tej dwójki) szybko się męczy i prosi, żeby ją wziąć na ręce - może zresztą bardziej mnie naciąga na noszenie, niż faktycznie jest zmęczona. Gorzej, że zatrzymuje się przy każdym dmuchawcu, żeby zerwać i zdmuchnąć, włazi na każdy schodek, droga trwa strasznie długo. Ale najgorzej, że starszy Maciek jest wiecznie naburmuszony, złości się, że Lilce poświęcam więcej uwagi, oddala się - muszę go przywoływać, często nieskutecznie. Czy można dzieci przypiąć do czegoś pasami BEZ samochodu?

07.05.2016 20:35

 

Bezwzględnie trzeba nauczyć dzieci trzymania dorosłego za rękę, czy to się dziecku podoba czy też nie.

07.05.2016 21:05

Myłem dzisiaj lodówkę w mieszkaniu, które wynajmowałem pewnej babie. Cholerny flejtuch! I teraz już wiem, dlaczego za sprzątanie płaci się więcej, niż za opiekę nad dziećmi. Kiedy idę na spacer z jednym dzieckiem, wszystko jedno, czy z czteroletnią Lilką, czy z siedmioletnim Maćkiem, często sam właściwie nie wiem, za co mi płacą. (Z obojgiem - inna sprawa, na ogół wiem aż za dobrze, pisałem o tym parę razy.)

11.05.2016 14:17

 

Jerzy, witaj w klubieSmile.  Moja znajoma opiekowała się trójką. Jak uciekały to wszystkie naraz i każdy w inną stronęLaughing.

13.05.2016 13:38

Witajcie po dłuższej przerwie    Dawno nie zaglądałam na forum, ale widzę, że "stara gwardia" nadal się trzyma.    
 Ja za kilka miesięcy kończę "karierę" niani, ale chyba zachowam swój profil- może się kiedyś przydać?
 Co do opieki nad kilkoma dziećmi na raz, to moja siostra jest ekspertem, ostatnio ukończyła kurs dla rodzinnego pogotowia opiekuńczego i od strzału dostała pod opiekę trójkę rodzeństwa. Póki co, świetnie daje sobie radę, a ja trzymam za nią kciuki.   
 

21.05.2016 16:37

 

Witaj SabinkoSmile.

Faktycznie, dawno Cię nie było. Odezwij się czasamiSmile.

27.05.2016 07:23

Teoria względności dla czterolatków:
Lilka lubi zwisać głową w dół, trzymana przeze mnie za kostki. Robię to przed telewizorem i pytam: Jak ci się podoba film? Ona: Do góry nogami. Huśtam ją w lewo i prawo. Jak teraz? Ona: Kołysze się.
No to jeszcze powiedziałem parę słów o teorii względności Einsteina, choć wątpię, czy coś z tego w główce zostanie.

02.06.2016 09:07

Jak widzę dorosłych podnoszacych dziecko do góry trzymajac je za rączki czy nadgarstki, to włos na głowie mi się jeży. 
Trzymania za kostki nóg jeszcze nie widziałam ale jeży mi się od samego czytania! 
A co ze stawami biodrowymi i kregosłupem? Rodzice widzą i nie grzmią?  Yell

02.06.2016 12:00

Nigdy nie robiłaś "wisielców" na trzepaku?   

02.06.2016 13:21

Robiłam. Jak nie widzisz różnicy miedzy samodzielnymi wygibasami na trzepaku w wieku szkolnym a robieniem małemu dziecku "wisielca" czy "hopsasa", to nic na to nie poradze   

 

02.06.2016 13:58

Dziękuję Barbarze za zwrócenie uwagi, ale Lilka by zaprotestowała, gdyby ją coś bolało. Bawiłem się z nią w ten sposób dobrych parę razy, lubi to i się doprasza, więc sądzę, że nic złego się nie dzieje. Rodzice widzą i nie grzmią. Przy okazji warto zapytać ortopedy.

Jerzy B. edytowała ten post 02.06.2016 21:29
02.06.2016 21:28

Dzieci zawsze są zachwycone takimi zabawami, np. samolot /trzymanie dziecka za jedną ręke i jedną noge i kręcenie/ dobrze, że Lilke nie boli, ale jak zaboli, to może być za późno.
Rodzice nie reaguja, bo swiadomosci brak prawdopodobnie.

Znalazłam coś takiego: 
http://infografika.wp.pl/title,W-ten-sposob-skrzywdzisz-swoje-dziecko,wid,15905207,wiadomosc.html?ticaid=1171ed&_ticrsn=3
 
Bożena ma sporo wiedzy w temacie dzieci ogólnie, może fachowo nam to objaśni.
Zasięgnąć rady ortopedy czy pediatry też nie zaszkodzi, lepiej dmuchać na zimne. 

BARBARA S. edytowała ten post 02.06.2016 22:12
02.06.2016 22:01

Zapisałem sobie tę infografikę, będę ostrożniejszy.

02.06.2016 23:06

 

…..i tu Basiu jesteś w błędzie. Nie wiem jaką szkodę w zdrowiu fizycznym mogą wyrządzić tego typu wygibasy. Wiem natomiast, że wszelkie samoloty, karuzele, podrzucania, przerzucanie dziecka z rąk do rąk, huśtanie w kocu i podrzucanie, fikołki/ dziecko w rozkroku podaje rączki i się je „wywija”/...to są zabawy wzmacniające poczucie bezpieczeństwa dziecka w rodzinie, wśród opiekunów... w zależności z kim się dziecko bawi.

Jerzy w końcu znalazł sposób na niesforność Lilki….na spacerach jak znalazłSmileWink

Przeczytałam artykuł, ale też przeczytałam komentarze i najbardziej podobał mi się ten:

„Moje dziecko siedzi non stop przed TV, gra w konsole i jest bezpieczne! „

 

Bożena R. edytowała ten post 03.06.2016 19:11
03.06.2016 19:00

Aż tak sie pomylić? Klipa ze mnie Undecided

03.06.2016 20:12

Smile

03.06.2016 20:39

A jednak to dobrze, że Barbara trochę mnie postraszyła. W ogóle to ja bardzo się boję o bezpieczeństwo dzieci, ale chyba nie mam dostatecznej wyobraźni, a zwłaszcza przeszkolenia, więc lepiej zapoznać się z fachowymi materiałami zawczasu, niż potem żałować, że stało się coś nieodwracalnego. Proszę o więcej, np. na temat zakażeń i higieny. Interesuje mnie wiek od 3-4 lat, nie niemowlęta. Może tylko lepiej się z tym wynieść do innego wątku, zwłaszcza "Zdrowie i rozwój dziecka".

A co do tej infografiki na temat urazów ścięgien i stawów, to wygląda na to, że najbardziej niebezpieczne jest szarpanie. Ja Lilki nie szarpałem, tylko powoli podnosiłem, kołysałem też łagodnie, więc może ryzyko nie było takie wielkie. Ale trzeba z tym ostrożnie, pełna zgoda.

03.06.2016 21:07

Popieram Barbarę.Nie wolno nadwyrężać dziecięcych stawów
przez takie zabawy bo w dorosłym życiu będa miały z nimi kłopoty o ile wcześniej  się nie odezwą.
Nie udzielałam się wcześniej na forum ale je śledzę.Niektóre z poruszanych tematów są bardzo wciągające.
Pozdrawiam wszystkich ''bywalców"    

04.06.2016 10:53

Bożena R.

 

…..i tu Basiu jesteś w błędzie. Nie wiem jaką szkodę w zdrowiu fizycznym mogą wyrządzić tego typu wygibasy. Wiem natomiast, że wszelkie samoloty, karuzele, podrzucania, przerzucanie dziecka z rąk do rąk, huśtanie w kocu i podrzucanie, fikołki/ dziecko w rozkroku podaje rączki i się je „wywija”/...to są zabawy wzmacniające poczucie bezpieczeństwa dziecka w rodzinie, wśród opiekunów... w zależności z kim się dziecko bawi.

Jerzy w końcu znalazł sposób na niesforność Lilki….na spacerach jak znalazłSmileWink

Przeczytałam artykuł, ale też przeczytałam komentarze i najbardziej podobał mi się ten:

„Moje dziecko siedzi non stop przed TV, gra w konsole i jest bezpieczne! „

 

Wszystkie wymienione powyżej zabawy są nieprzemyślane , niebezpieczne,świadczą o głupocie dorosłych i absolutnie nie wzmacniają poczucia bezpieczeństwa. Są wręcz zakazane.Jest sporo publikacji na temat.. i w necie również !.Podzielam rozsądną opinię Barbary w temacie. 

04.06.2016 11:31

Zakazane? To skąd się biorą 8-9 letnie mistrzynie w akrobatyce?

04.06.2016 13:43

 

Dzięki Olgo za głos rozsądku. Jak się tak dobrze zastanowić to znajdzie się jeszcze parę rzeczy , które zagrażają maluchom szczególnie na Śląsku

  • wiosenny deszczyk – kwaśny deszczyk

  • piaskownica – cała Tablica Mendelejewa

  • trawka w parku – kleszcz łąkowy,borelioza

  • zwierzęta - pasożyty

  • żywność – konserwanty, sztuczne barwniki

  • żłobki, przedszkola – wysypka bostońska

    Każde wyjście na spacer wiąże się z potencjalnymi urazami, najlepszy strój to wyposażenie bejsbolisty.

Bożena R. edytowała ten post 04.06.2016 15:50
04.06.2016 14:43

Tak sobie czytam o tych wszystkich zagrożeniach i zakazach XXI wieku i zastanawiam się, czy od czasów, kiedy byliśmy dziećmi świat aż tak się zmienił? Jeżeli nie, to jakim cudem udało nam się dorosnąć?   

04.06.2016 17:42
« Powrót do listy tematów