Dialogi na Cztery Nogi albo "Hyde Park"

Forum » Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim

Moje gratulacje Iwonko i życzę Wam wszystkim zdrówka.

20.03.2016 14:22

Alee ja mam pamięć - dobrą ale krótką. gdzieś przełożyłam ,aby mieć pod ręką koszulki na jajka i nie mogę znaleźć .

24.03.2016 19:18

 

Wesołych, dobrych i smacznych Świąt życzę ja...niania BożenaSmileKiss.

25.03.2016 21:51

dla Dana-Na stronie MZK J.Zdrój - uprawnienia obowiązujące od 01.03.2016. osoby uprawnione do przejazdów ulgowych -osoby po ukończeniu 65 lat na podst. e-karty wydanej zgodniez dowodem osobistym. Osoby uprawnione do przejazdów bezpłatnych - osoby po ukończeniu 70 r. życia. Proszę sprawdzić 

03.04.2016 23:19

Dobrze o tym wiem, przed wyborami jeździło się za 1,50,- zł obiecywane było ,ze wszyscy będą jeżdzić za 1 zł.a po wyborach podniesiono emerytom ,tak jak npisałaś ,po 4,20zł. Bo tu jak wychodzi to emeryci są najbogatsi.Chyba pomyliłaś datę bo już od tamtego roku to obowiązywało.

 

Dana C. edytowała ten post 04.04.2016 00:03
04.04.2016 00:01

Dano, sprawdziłam, cennik biletów obowiązuje od 2015 faktycznie, ale przepisy o uprawnieniach do przejazdów bezpłatnych i ulgowych/50%/ są z datą obowiązywania od 01.03.16. wg Uchwały Zarządu MZK nr 5/I/2016.  Dano, może ja zle zrozumiałam, 4,20, które płacisz za dojazdy na zabiegi/rehabilitację to opłata za bilet normalny czy ulgowy 50%?  Swoją drogą , to u Was, na Ślasku, MZK wysoko ocenia dochody emerytów, a przecież nie wszyscy to emerytowani górnicy, prawda? W moim mieście /P-ń/emeryci,renciści,osoby na świadczeniu przedemerytalnym mają 50% ulgi, osoby po 65 roku życia mają bilet"seniora" 50 zł za cały rok, od ukończenia 70 lat jezdzi się za darmo. Porównując ceny biletów, wychodzi na to, że poznańscy emeryci są duuuużo biedniejsi. Cuda jakieś? Pozdrawiam.

05.04.2016 00:30

Bilet noramlny- ulgowy przysługuje od 65 roku życia.A za darmo to nawet nie wiem czy komukolwiek tu przysługuje.

Ale mam inną sprawę  , może któraś z Was oryientuje się kiedy policja może spisać dane osobowe w jego własnym mieszkaniu.?.

05.04.2016 12:24

Dana C.

Bilet noramlny- ulgowy przysługuje od 65 roku życia.A za darmo to nawet nie wiem czy komukolwiek tu przysługuje.

Ale mam inną sprawę  , może któraś z Was oryientuje się kiedy policja może spisać dane osobowe w jego własnym mieszkaniu.?.

Myślę, że zawsze.
 

05.04.2016 14:26

Dawno nieodwiedzany wątek. Muszę jednak napisać parę słów, bo mi to spokoju nie daje.Rzecz dotyczy zwierząt i ludzi, adopcji ze schronisk i "opiekunów".
Po kolei :
Wczoraj miała mnie odwiedzić córka. Czekam i czekam, ziemniaki już dawno zdębiały a jej nie ma, Dzwonię. Okazuje się, że jest pod sąsiednim blokiem i czeka na ekopatrol i policję, bo właśnie była świadkiem jak z otwartego na trzecim piętrze okna wypadł pies - w kagańcu i z kawałkiem smyczy.Pojawia się "opiekunka", dziewczynka lat ok. 8-10 na deskorolce. Mama jest od kilku godzin w pracy. Dzwonią po matkę. Przyjeżdża i zaczyna się z moją córką szarpać o tego psiaka, bo jak twierdzi.... nic się nie stało.Po interwencji ekopatrolu okazuje się, że piesek kilka dni temu był adoptowany ze schroniska na Paluchu.Dziewczynka wychodząc na plac zabaw uwiązała pieska do kaloryfera, żeby niczego nie "nabroił". Biedak zerwał się i wyskoczył z okna.  Przeżył, ale jest mocno poobijany.
Poniewać moja Marta nie chciała oddać psa właścicielce,interweniowała policja. Piesek po badaniach został odwieziony na Paluch, babsko ukarane mandatem w wysokości 200 zł( więcej niestety nie można).
Martwi mnie ta cała sytuacja, bo jeśli się po tego psa nie zgłosi ktoś naprawdę odpowiedzialny i nie zaopiekuje się nim, to marny jego los.A psiak jest cudny, ufny, spokojny i bardzo dzielny.
Jak myślicie, czy znajdzie dom i czy tej babie odpuścić ? A może poczynić jakieś kroki, żeby już nigdy w żadnym schronisku nie wydali jej psa do adopcji. Ciekawostka, babsztyl jest pielęgniarką! Wspólczuję pacjentom, którymi zajmuje się ta "empatyczna i opiekuńcza osoba". O wzorcach jakie daje swojemu dziecku nie wspomnę!
To miało być w wątku o zwierzaczkach ale w emocjach nie mogłam znależć.Innocent
 

Elzbieta Olga P. edytowała ten post 06.04.2016 18:33
06.04.2016 18:23

 

Smutna historia. Niewiele można zrobić. Mama została ukarana, dostała mandat. Pytanie tylko dlaczego dziecko poniżej 12 lat było bez opieki osoby dorosłej?

06.04.2016 20:00

Też bym chciała wiedzieć ale od tego są inne "służby". Będę ich obserwować. Jeśli mi "mamuśka" podpadnie to już wiem gdzie się udać.

06.04.2016 22:17

Elzbieta Olga P.

Też bym chciała wiedzieć ale od tego są inne "służby". Będę ich obserwować. Jeśli mi "mamuśka" podpadnie to już wiem gdzie się udać.

A ty co nie masz co innego do roboty tylko bawić się w Szoguna.

07.04.2016 00:06

Bożena R.

 

Smutna historia. Niewiele można zrobić. Mama została ukarana, dostała mandat. Pytanie tylko dlaczego dziecko poniżej 12 lat było bez opieki osoby dorosłej?

Bożenko, a dlaczego dziecko do 12 rż. miałoby być pod opieka osoby dorosłej? Przecież prawo to reguluje, dziecka poniżej 7 roku życia nie zostawiamy bez opieki.  Do 7 nie do 12.

07.04.2016 08:51

 

Basiu, teraz Ci nie przytoczę konkretnej argumentacji/przepisów, ale wiem, że wiek został określony na 12 lat już wtedy kiedy moja córa uczęszczała do podstawówki. Będę miała chwilę czasu to odnajdę przepisy, które to regulują.

07.04.2016 15:32

Szkoda czasu na grzebanie w przepisach, bo jeśli chodzi o polskie prawo - to są one niejednoznaczne. Niby do 7 a czasem do 12 a w niektórych przypadkach 16. Polskie prawo nie " zabezpiecza się na zapas". Kary wymierzane są w zależności od rangi szkody jaką poniosło dziecko w wyniku braku opieki osób dorosłych.Polskie prawo karze nie za to co może się wydarzyć ale za to co już się stałoSurprised
Dlatego też nie koncentrowałam się na problemie dziecka pozostawionego bez opieki, tylko na powierzeniu małoletniemu opieki nad zwierzęciem. W tej materii są konkretne przepisy, z wymierzaniem kar są kłopoty.

07.04.2016 15:58

 

Dokładnie, każdy kodeks określa inny wiek , inny jest w KK, inny w KW jeszcze inny w KC, a jeszcze inny określa Rzecznik Praw Dziecka i KR i O.

Nie wiem czy błąd nie powstał na samym początku czyli w schronisku dla zwierząt. Niektóre Fundacje, schroniska szukając domu adopcyjnego dla zwierzaka przeprowadzają dokładny rekonesans włącznie ze sprawdzeniem warunków bytowych rodziny adopcyjnej. Myślę,że w tym przypadku poszli na łatwiznę i oddali psiaka pierwszemu lepszemu, który się nawinął.

Wyobraźnia dziecka nie ma granic, albo jej po prostu brak jak w tym przypadku opisanym przez Olgę. Podejrzewam, że to mama podpowiedziała taki sposób na „ochronę” mieszkania przed dewastacją nowego „ lokatora”...i tak psiak trafił z jednego „więzienia” do drugiego.

07.04.2016 16:24

Dana C.

Elzbieta Olga P.

Też bym chciała wiedzieć ale od tego są inne "służby". Będę ich obserwować. Jeśli mi "mamuśka" podpadnie to już wiem gdzie się udać.

A ty co nie masz co innego do roboty tylko bawić się w Szoguna.

Surprised

07.04.2016 16:46

 

...z ostatniej chwili.

Olgo, Ustawa o ochronie nad zwierzętami. Sprawę zgłaszasz na policję o popełnieniu przestępstwa....narażenie na utratę życia. Nie będzie to potraktowane jako „umyślne” ale sprawcy uświadomi, że zwierzak tez człowiek.

 

07.04.2016 16:57

Olgo.

Temat..".Mój zwierzak", poproś adminki może przeniosą to co piszemy we właściwe miejsce i Dana będzie spokojniejsza...nie musi tam zaglądać.

 

07.04.2016 17:10

Bożena R.

Olgo.

Temat..".Mój zwierzak", poproś adminki może przeniosą to co piszemy we właściwe miejsce i Dana będzie spokojniejsza...nie musi tam zaglądać.

 

Bożena - temat = Mój zwierzak= jeżeli u mnie w temacie się ukaże jako pierwszy ,to do niego naj sam przód zaglądnę i nie wiem czy komentarza nie zostawię.

07.04.2016 18:49

 

….”naj sam przód” zajrzyj do słownika Wink.

07.04.2016 19:08

Bożena R.

 

….”naj sam przód” zajrzyj do słownika Wink.

A po co - jeżeli wiedziałam ,że ty mnie zaraz poprawisz.

07.04.2016 20:09

Tak jak Bożena napisała: w schornisku mogli pójść na łatwiznę, żeby tylko pozbyć się zwierzaka. Ale mogło być tak, że ludzie zrobili dobre wrażenie, a okazali się wstrętni. Interesuję się fundacjami zajmującymi się kotami (sama jestem domem tymczasowym dla kilku kotów) i mam kilka znajomych tam. Ludzie bardzo są prześwietlani przez doświadczone wolontariuszki, ale czasami intuicja zawodzi, koty wracają po dwóch dniach, po tygodniu z bardzo błachych powodów i z braku empatii i zrozumienia ludzi. Np. trafiła do mnie kotka, która przez pierwsze 7 miesięcy życia mieszkała w piwnicy, przed człowiekiem uciekała. Przez dwa dni była w domu stałym a potem trafiła spowrotem do fundacji, z braku miejsc mieszkała w lecznicy w klatce. W ds nie chciała jeść, zsikała się ludziom na łóżko, niedogadała się z kotką, która już tam mieszkała. U nas nigdy się nie zsikała, przez kilka tygodni mieszkała w sypialni, żeby się oswoić z nową sytuacją i przez gługi czas, gdybym nie zajrzała w miejsca gdzie się chowała to bym nie wiedziała, że mam piątego kota. Daliśmy jej czas i spokój i niz złego się nie wydarzyło, zaprzyjaźniła się z naszymi kotami, choć do ludzi to był mały dzikus. Teraz jest we wspaniałym domu stałym, gdzie czuje się dobrze, otworzyła się na ludzi.

07.04.2016 22:28

 

Jesteśmy po spacerku i oglądam....KlossaLaughing. Słonecznej niedzieli, życzęSmile.

17.04.2016 07:58


a Wy?.

28.04.2016 19:41
« Powrót do listy tematów