niezręczna sytuacja

Forum » Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim
Pani Amelio - w takich sytuacjach zaproponowałabym stawkę godzinową i poprosiłabym rodzica o wcześniejsze poinformowanie o tym, kiedy będą potrzebowali by Pani wcześniej przyszła.
Nie wiem, czy wspominali Pani na spotkaniu, zanim Panią zatrudnili, że mogą być takie sytuacje.

Na przykładzie własnej siostry napisze, że ona raz w tygodniu musi być wcześniej w pracy, ponieważ raz w tygodniu to ona otwiera sklep (w sklepie szef chciał być sprawiedliwy i zadecydował, że ma być tak a nie inaczej)- nie wie jaki dzień jej wypadnie, bo czasami się pracownicy zamieniają, o tym kto otwiera/zamyka sklep rozstrzyga się pod koniec pracy. W takim przypadku, chcąc być uczciwym w stosunku do niani uprzedza się (siostra oddzwania do opiekunki), wcześniej a jeśli taki problem powstał podczas trwania pracy niani, to wypadałoby z nią o tym porozmawiać.

Trzeba przyznać tej matce uczciwość (choć inni mogą twierdzić inaczej w myśl przysłowia "punkt widzenia zależy od punktu siedzenia"), bo jak Pani napisała, nie jest Pani stratna w wynagrodzeniu i nie przebywa z dzieckiem godzin gratisowych, mało tego, stara się jakoś Pani podziękować /przepraszam, ale dawanie takich drobnostek dla mnie nie jest łapówką/.
Może zamiast się niepotrzebnie denerwować warto omówić z matka ten problem? Zapytać dlaczego tak jest i jeśliby mogła (jeśli zdarza się wcześniejsze przyjście raz w tygodniu w konkretny dzień)to ten dzień, kiedy musi Pani przyjść wcześniej niech będzie "sztywny", w zamian może Pani zaproponować, że chciałaby Pani wychodzić wcześniej w inny dzień w tygodniu, który będzie dla Pani dogodniejszy.


Życzę powodzenia!
05.08.2009 11:19

Małgorzata R.
Ja bym nie czekała. Jak sytuacja się powtórzy , to będzie to rozmowa w nerwach.
Takie rozmowy zazwyczaj do niczego nie prowadzą.

Ja też.Poczekałabym tylko na odpowiedni do rozmowy nastrój.Spokojnie,bez nerw,przyjacielsko.
05.08.2009 12:27
Do Amelii Kłockiej:
Pani Amelio, sądzę, że wybrała Pani najlepsze rozwiązanie.Jeśli rodzice czymś w rozmowie zaskoczą Panią i nie będzie Pani pewna co ma odpowiedzieć, niech Pani się nie spieszy, nie denerwuje, tylko powie, że zastanowi się, przemyśli daną opcję i da odpowiedź, np. następnego dnia.Życzę Pani wszystkiego dobrego.
05.08.2009 12:37

Klara Perzynska

Elżbieta L.
Tacy właśnie bywają niektórzy cwani Rodzice! Aż przykro i nie ma co się dać w ten sposób przez nich"podchodzić".Po prostu BEZCZELNI!!!Z takimi trzeba krótko i na temat.

W dyby, a pozniej na szafot !

Naprawdę tak by pani postąpiła? Oj nie ładnie,nie ładnie,i do tego pisze to opiekunka,która zdaje się jest jedną z najlepszych,jak nie najlepszą w całym kraju.Chi,chi,      
05.08.2009 18:34

Elżbieta L.

Klara Perzynska

Elżbieta L.
Tacy właśnie bywają niektórzy cwani Rodzice! Aż przykro i nie ma co się dać w ten sposób przez nich"podchodzić".Po prostu BEZCZELNI!!!Z takimi trzeba krótko i na temat.

W dyby, a pozniej na szafot !

Naprawdę tak by pani postąpiła? Oj nie ładnie,nie ładnie,i do tego pisze to opiekunka,która zdaje się jest jedną z najlepszych,jak nie najlepszą w całym kraju.Chi,chi,      

Elżbieto,to była ironia p.Klary.
05.08.2009 18:51

Elżbieta L.

Klara Perzynska

Elżbieta L.
Tacy właśnie bywają niektórzy cwani Rodzice! Aż przykro i nie ma co się dać w ten sposób przez nich"podchodzić".Po prostu BEZCZELNI!!!Z takimi trzeba krótko i na temat.

W dyby, a pozniej na szafot !

Naprawdę tak by pani postąpiła? Oj nie ładnie,nie ładnie,i do tego pisze to opiekunka,która zdaje się jest jedną z najlepszych,jak nie najlepszą w całym kraju.Chi,chi,      

Absolutnie !
Gilotyna i juz ! - nie ma przebacz
05.08.2009 20:02
Hahaha Klaro   
05.08.2009 20:19

Krystyna K.
Hahaha Klaro   

                              Absolutnie !!!
05.08.2009 21:01
Ale się razem dobrały,jak dwie kumoszki z placu targowego.Jedna wspiera drugą,druga wspiera pierwszą.Do tego nie dają za wygraną,ale kobitki mają zdrowie.Współczuć tylko tym biednym dzieciom,którymi się one opiekują,muszą być dla nich bardzo upierdliwymi opiekunkami.         
06.08.2009 17:16

Elżbieta L.
Ale się razem dobrały,jak dwie kumoszki z placu targowego.Jedna wspiera drugą,druga wspiera pierwszą.Do tego nie dają za wygraną,ale kobitki mają zdrowie.Współczuć tylko tym biednym dzieciom,którymi się one opiekują,muszą być dla nich bardzo upierdliwymi opiekunkami.         

ale o co chodzi?
07.08.2009 22:56

marta kw

Elżbieta L.
Ale się razem dobrały,jak dwie kumoszki z placu targowego.Jedna wspiera drugą,druga wspiera pierwszą.Do tego nie dają za wygraną,ale kobitki mają zdrowie.Współczuć tylko tym biednym dzieciom,którymi się one opiekują,muszą być dla nich bardzo upierdliwymi opiekunkami.         

ale o co chodzi?

Doprawdy,ja nie wiem.
07.08.2009 23:46
myślę, że powinnaś popracować nad asertywnością   
15.08.2009 14:02

Coco - niania na wakacje VIII-IX
myślę, że powinnaś popracować nad asertywnością   

Kto ?   
15.08.2009 14:11

Małgorzata R.
Czekoladki się od razu rozpakowuje , częstuje domowników i zostawia.

To jest sposób,a na następny dzień ja przyniosłabym bombonierkę,poczęstowała wszystkich delikatnie zaznaczając,że to w ramach rewanżu za wczoraj.Jeżeli chodzi o tzw."tykanie",
to uważam,że mamie łatwiej jest powiedzieć:"słuchaj przyjdź jutro wcześniej bo tak mi pasuje"kiedy jest z nianią na Ty.Jednak kiedy utrzymana jest forma per Pani,to nie jest już tak protekcjonalnie,a i odmówić łatwiej.Ale to już jest bardzo indywidualna sprawa i jeśli ktoś ma życzenie może mówić sobie po imieniu.W tym przypadku najlepiej byłoby rozliczać się godzinowo po każdym dniu pracy.
15.08.2009 18:38
Wyjściem z takiej sytuacji jest jeszcze opowiadanie rodzicom dziecka jak spędzamy czas po pracy. Np że jutro z moim chłopakiem wybieramy się do kina, albo jutro mam zamiar pojechać do centrum na zakupy, czy też idę ze znajomymi na ognisko, albo planujesz sprzątanie w domu. Po prostu musisz dać mamie podopiecznego zrozumieć że poza pracą masz życie prywatne. Wtedy nawet jeśli zadzwoni czy wyśle sms-a, oddzwoń i powiedz ale przecież mówiłam Pani że idę ze znajomymi. Powinno to Jej dać do myślenia. Jeśli to nie pomoże poszukaj innej pracy.
15.08.2009 19:31
Drogie Panie po rozmowie z mamą zdecydowałam jednak, że muszę poszukać innego miejsca pracy. Do końca sierpnia pozostanę u tej rodziny, tak abym ja mogła znaleźć inną pracę i rodzina nianię. Przedstawiłam swoje argumenty i niestety mama stwierdziła, że z mojej strony widzi ogromny brak wdzięczności... Że oni starali się być mili, że przecież nigdy nie byłam stratna finansowo, że wszystkie nadgodziny wynagradzali mi jak mogli.

Powiedziałam jednak, że nie mogę być nianią dyspozycyjną na telefon, a takiej wyraźnie potrzebuje ta rodzina. stwierdziłyśmy obie, że po prostu musimy się rozstać. Poradziłam jednak mamie, żeby kolejnej niani nie mówiła o pracy od-do, a raczej zaznaczyła, że potrzebuje osoby w przeróżnych ruchomych godzinach. Może dzięki temu unikną nieporozumień... Pozdrawiam i dziekuje za wszelkie rady!
15.08.2009 20:53
I dobrze Pani zrobila, bardzo dobrze i powodzenia w znalezieniu tej idealnej rodzinki.
15.08.2009 21:04
Oczywiście że dobrze,nawet bardzo dobrze!!! Krótko i na temat.Rodzice to sobie czasem myślą,że tylko kiwnąć palcem i opiekunka już będzie koło nich skakać.A niby dlaczego miałaby tak z siebie robić,brzydko to nazwę,robić z siebie popychadło? W imię czego,w imię wygody niektórych Rodziców? Bo często nie w imię dobrze zarabianych u nich pieniędzy. Niektóre namiętnie wypowiadające się tutaj opiekunki i równie namiętnie broniące takich Rodzin pewno zaraz podniosą krzyk,ale łatwo domyślić się dlaczego.    Przepraszam,może w tym konkretnym przypadku nie chodziło o taką skrajność jak robienie z opiekunki popychadła,ale na pewno Rodzicom tym daleko było do zrozumienia dysponowania własnym czasem opiekunki,nie chcieli uszanować,a przede wszystkim nie uzgodnili z nią na samym początku warunków pracy(dyspozycyjności) i pewno zmieniali to ad hoc,tak jak im było to wygodne,bez liczenia się z drugą osobą,a to już bardzo nie ładnie.    Elżbieta L. edytowała ten post 17.08.2009 10:50
17.08.2009 10:43

Klara Perzynska

Coco - niania na wakacje VIII-IX
myślę, że powinnaś popracować nad asertywnością   

Kto ?   

Jak to,kto? Przecież chodzi właśnie o ciebie! Nie rozumiesz?
17.08.2009 10:54

Elżbieta L.

A niby dlaczego miałaby tak z siebie robić,brzydko to nazwę,robić z siebie popychadło?


Matko jedyna    , co za podejście   
Ciesze się, że nie trafiłam na nianię z takim podejściem. Bogu wielkie dzięki!

Droga Nianiu
, gdyby ta rozmowa była wcześniej przeprowadzona uniknęłaby Pani nerwów oraz żalu do tej rodziny.
17.08.2009 19:18

Renata K.
To wina tej Rodziny że od razu nie poinformowała opiekunkę,że jak tylko będą mieli potrzebę albo "kaprys"to ona musi się stawić na każde ich zawołanie.Sądzę że żadną potencjalną opiekunkę nie informują,bo nikt mądry by się na to nigdy nie zgodził.Wolą czegoś nie dopowiedzieć,a nóż,widelec się jakaś znajdzie.To nie jest gra fair!!!Cieszy się pani,że nie znalazła pani takiej opiekunki jaką jestem ja? To niech pani się cieszy.Na zdrowie!!!    Z mojej opieki i podejścia(rozsądnego i odważnego)cieszą się również i Rodzice dziecka którym się opiekuję.Zapewniam panią,bo gdyby tak nie było,dawno by mi podziękowali,opiekunek we Wrocławiu naprawdę nie brakuje.Ale,ale,    może brakować takich dobrych jak ja.   

17.08.2009 21:33

Elżbieta L.
Oczywiście że dobrze,nawet bardzo dobrze!!! Krótko i na temat.Rodzice to sobie czasem myślą,że tylko kiwnąć palcem i opiekunka już będzie koło nich skakać.A niby dlaczego miałaby tak z siebie robić,brzydko to nazwę,robić z siebie popychadło? W imię czego,w imię wygody niektórych Rodziców? Bo często nie w imię dobrze zarabianych u nich pieniędzy. Niektóre namiętnie wypowiadające się tutaj opiekunki i równie namiętnie broniące takich Rodzin pewno zaraz podniosą krzyk,ale łatwo domyślić się dlaczego.    Przepraszam,może w tym konkretnym przypadku nie chodziło o taką skrajność jak robienie z opiekunki popychadła,ale na pewno Rodzicom tym daleko było do zrozumienia dysponowania własnym czasem opiekunki,nie chcieli uszanować,a przede wszystkim nie uzgodnili z nią na samym początku warunków pracy(dyspozycyjności) i pewno zmieniali to ad hoc,tak jak im było to wygodne,bez liczenia się z drugą osobą,a to już bardzo nie ładnie.   

niestety masz rację .są i tacy rodzice którym coś się wydaje,ale to na szczęście rzadkość ;P
17.08.2009 22:13
Mam nadzieję Beatko,że to rzadkość u niektórych Rodziców,bo gdyby nie to można by się lekko załamać.Ja osobiście sądzę(pewno Ameryki nie odkryję tym stwierdzeniem),że niektórzy ludzie,tak opiekunki jak i Rodzice,po prostu mają szczęście trafiać na porządnych,w miarę uczciwych samych siebie i wtedy fajnie układa się współpraca w każdej pracy,w pracy z dzieckiem także w danej Rodzinie.Wtedy nie ma wylewania żalów ani na forum,ani przed znajomymi,wszystko można przecież załatwić kulturalnie na linii opiekunka-Rodzic,tylko przy założeniu,że ludzie są normalni i jedni przez drugich nie prześcigają się w cwanym podejściu do życia.         
17.08.2009 22:55
A więc jedyna prawdziwa słuszna konkluzja jest taka że : Drodzy Rodzice... miejscie na uwadze życie Niani i własne oczekiwania i ułatwiajcie sobie życie na wzajem od razu okreslając charakter przyszłej współpracy. Drogie Nianie. I Wam również będzie łatwiej jesli jasno i konkretnie wyrazicie na jaką współpracę chcecie i możecie się zgodzić.
Ot i wsio   
17.08.2009 23:43

Elżbieta L.

Renata K.
To wina tej Rodziny że od razu nie poinformowała opiekunkę,że jak tylko będą mieli potrzebę albo "kaprys"to ona musi się stawić na każde ich zawołanie.Sądzę że żadną potencjalną opiekunkę nie informują,bo nikt mądry by się na to nigdy nie zgodził.Wolą czegoś nie dopowiedzieć,a nóż,widelec się jakaś znajdzie.To nie jest gra fair!!!Cieszy się pani,że nie znalazła pani takiej opiekunki jaką jestem ja? To niech pani się cieszy.Na zdrowie!!!    Z mojej opieki i podejścia(rozsądnego i odważnego)cieszą się również i Rodzice dziecka którym się opiekuję.Zapewniam panią,bo gdyby tak nie było,dawno by mi podziękowali,opiekunek we Wrocławiu naprawdę nie brakuje.Ale,ale,    może brakować takich dobrych jak ja.   



Gwoli wyjaśnienia - to nie jest cytat z żadnej mojej wypowiedzi.
Do autorki tekstu tak jak są rodzice, którzy coś ukrywają są tez i nianie, więc dajmy już temu spokój. Tak, tak rodzice są nie fair... ale i nianie co niektóre też, po co to wywlekać i opisywać?
Co do wychwalania zalet opieki oferowanej przez autorkę - hmmmm.... to jest tylko Pani opinia, rodzice tutaj na Pani temat się nie wypowiadają, więc nie jest to obiektywne   

Moja niania jest na telefon i bynajmniej nie czuje się jak popychadło, mi przez myśl to nie przeszło by ja tak traktować - po prostu umawiam się z nią wcześniej i pytam, czy by jej taki termin pasował, bo czasami są sprawy, które wyskakują nagle i trzeba się nimi zająć - w moim wypadku np, nadzór montażu drzwi w domu w ilości sztuk 15. Czynność jednorazowa, ale bez pomocy niani niemożliwa do wykonania.
18.08.2009 23:49
« Powrót do listy tematów