rozpieszczone dziecko

Forum » Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim
Witam, Jak sobie radzić z dzieckiem (w moim przypadku 9 lat), które jest rozpieszczone, straszy, że zadzwoni do matki "poskarżyć się" pod byle pretekstem? Oczywiście najprościej byłoby się zwolnić i mieć to gdzieś, ale uczciwie przyznam, że trzyma mnie tam wynagrodzenie... Nie ma chyba nic bardziej denerwującego niż rozpieszczone "maleństwo" i jego "cudowni" rodzice. Czasem mam ochotę potrząsnąć tym dzieckiem...
12.02.2018 17:48
Mimo wszystko szukaj pracy. Porozmawiaj wcześniej z rodzicami. Jeśli to groch o ścianę niech się sami męczą. Miałam też cudowne dziecko i każda niania była zła. Maksio robił co chciał a rodzice nie przyjmowali żadnych uwag Co więcej negowali moje polecenia. Po miesiącu zrezygnowałam Z tego co wiem nie ja pierwsza i nie ostatnia
12.02.2018 18:00

To jest i tak moja dorywcza praca, ogólnie pracuję w szkole- i prawdę mówiąc nie męczę się tak i nie denerwuje jak u tej małej... tylko tak jak napisałam- mam dobrą stawkę.... Ciężka sytuacja

12.02.2018 18:04

Ja przez osatnie kilka lat miałam pod opieką chłopców z tej grupy wiekowej. Trudny wiek, bo dzieci mają już przeważnie wykształcone charakterki i schematy zachowań. Nigdy mnie jednak nie straszono i nie szantażowano. Twój podopieczny nie jest rozpieszczony tylko żle wychowywany, może przez rodziców a może przez poprzedne opiekuki. No, w każdym razie ktoś mu pozwałal na takie wybryki. Nagraj una dyktafon jego zachowanie i w oparciu o te "dowody" przdstaw sprawę rodzicom. Jeśli nie będzie odpowiednej reakcji z ich strony- poszukaj innego dziecka i innych rodziców. Doczytałam w Twom kolejnym poście że to dziewczynka . Strasznie wredna   

Elzbieta Olga P. edytowała ten post 12.02.2018 18:15
12.02.2018 18:11

oo dobry pomysł z tym dyktafonem. Co jakiś czas zadaję sobie pytanie co jest ważniejsze- pieniądze czy nerwy>? po za tym nie jest to moja pierwsza praca jako niania i wcześniej zajmowałam się już dziećmi- i wiadomo raz było lepiej raz gorzej, ale rzadko kiedy wychodziłam tak wkurzona!!! Ostatnio zadzwoniła do matki, bo poszłam do toalety!!!! i co najlepsze wydaje mi się, że normalna matka powinna przerwać taką rozmowę i to zignorować a ta matka tego wysłuchuje i padają teksty typu "kochanie nic się nie stało" itp. 

12.02.2018 18:17

Najwyrażniej , ta mała Cię nie polubiła i nie szanuje, co powoduje, że Ty też chyba  jej ne polubiłaś ) Pracować tylko dlatego, że rodzice dobrze płacą, z kimś kim ma ochotę się potrząsnc do miłych nie należy.Załatw sprawę z rodzicami i ewakuuj się. Nic dobrego z tego nie wyniknie .

12.02.2018 18:42

To znaczy ona ma taką huśtawkę nastrojów.. raz mówi, że mnie kocha najbardziej na świecie, a na drugi dzień, że jestem najgorszą nianią na świecie- a doodam, że zachowuje się tak samo... Zastanawiam się, czy nie podsunąć rodzicom wizyty u psychologa... Powiem tak- do końca maja tam pobędę i zoabczymy a później się ewakuję, bo z dnia na dzień tracę cierpliowść i czasami naprawdę mam ochotę sprać ją po tyłku! 

12.02.2018 19:01

 

Może dziecko się nudzi to wymyśla głupotki. Ile godzin dziennie tam jesteś? Czy jest czas na dobrą zabawę? Jesteś tylko nianią czy masz dodatkowe obowiązki? To wszystko ma znaczenie.

12.02.2018 19:56

Przyprowadzam ją ze szkoły, gotuję obiad, robimy zadanie i czasami zostaje czas na zabawę. nie nudzi się... kiedy mówię wyłącz tv lub laptop to nie chce, nie chce grać w gry, żebym jej czytała... za to chętnie lubi mnie gryźć i lizać, co nie należy do przyjemnych... a jak jej mówię przestań to biegnie po telefon

12.02.2018 20:33

Wkurzająca jest też postawa rodziców, którzy za każdym razem odbierają od niej telefon i tak się przejmują jakbym naprawdę jej coś zrobiła  

12.02.2018 20:36
"za to chętnie lubi mnie gryźć i lizać"    jesteś pewna że o dziecku piszesz    czytasz 9latce? Opiekuje się 7latką przyprowadzam ja ze szkoły, lekcje, odgrzanie obiadu przygotowanego przez mame, spacer, krzyżówki i rebusy to świetna zabawa, nie tylko rozwiązujemy ale same je układamy. wymyślamy szyfry itp. Dzieci w tym wieku są już baaardzo madre, częciowo ukształtowane a jak do tego charakterne, to mamy nie lada wyzwanie, bywa, że sie dąsamy i milczymy przez chwilę, czasami bierzemy się na wytrzymałość a czasami targujemy się, od kompromisów nie stronimy jednak nigdy nie padaja słowa obrażliwe czy świadczące o braku szacunku.Witamy sie i zegnamy ze szczerym uśmiechem. Czasami zdarzaja sie jakies niesnaski, ale zawsze rozwiazujemy "problemy" na bieżąco. Co do czytania, nawet gdybym chciała, to A. nie pozwala, ona czyta    Porozumienie z rodzicami to podstawa, na początku powiedziałam, że A. pod moja opieką słucha się mnie i nie ma od tego odwołania, mama A. odpowiedziała: oczywiście, jeśli nie bedzie pania słuchała, to proszę jej powiedzieć że nastepnego dnia zostanie na świetlicy a pani powiedzi w domu z pieskim /maja psa/ Anno, spróbuj ułożyc wspólnie z podopieczną plan dnia na zasadzie coś za coś, dzieci lubia takie "zabawy"
12.02.2018 21:16

Znowu nie działa pisownia od nowego akapitu  

BARBARA S. edytowała ten post 12.02.2018 21:17
12.02.2018 21:17

BARBARA S."za to chętnie lubi mnie gryźć i lizać"    jesteś pewna że o dziecku piszesz    czytasz 9latce? Opiekuje się 7latką przyprowadzam ja ze szkoły, lekcje, odgrzanie obiadu przygotowanego przez mame, spacer, krzyżówki i rebusy to świetna zabawa, nie tylko rozwiązujemy ale same je układamy. wymyślamy szyfry itp. Dzieci w tym wieku są już baaardzo madre, częciowo ukształtowane a jak do tego charakterne, to mamy nie lada wyzwanie, bywa, że sie dąsamy i milczymy przez chwilę, czasami bierzemy się na wytrzymałość a czasami targujemy się, od kompromisów nie stronimy jednak nigdy nie padaja słowa obrażliwe czy świadczące o braku szacunku.Witamy sie i zegnamy ze szczerym uśmiechem. Czasami zdarzaja sie jakies niesnaski, ale zawsze rozwiazujemy "problemy" na bieżąco. Co do czytania, nawet gdybym chciała, to A. nie pozwala, ona czyta    Porozumienie z rodzicami to podstawa, na początku powiedziałam, że A. pod moja opieką słucha się mnie i nie ma od tego odwołania, mama A. odpowiedziała: oczywiście, jeśli nie bedzie pania słuchała, to proszę jej powiedzieć że nastepnego dnia zostanie na świetlicy a pani powiedzi w domu z pieskim /maja psa/ Anno, spróbuj ułożyc wspólnie z podopieczną plan dnia na zasadzie coś za coś, dzieci lubia takie "zabawy"

* posiedzi w domu z pieskiem

12.02.2018 21:19

Tak, doskonale wiem, że takie dzieci lubią różne zgadywanki/rebusy itp. Grałyśmy kilka razy np. w memory, uno, szubienicę, rebusy... i wszystko było ok dopóki ja z nią nie wygrałam, bo wtedy od razu był telefon do mamy, krzyki, obrażanie się... zauważyłam, że takie jej zachowanie działa na rodziców i od razu jest skakanie wokół niej. Na mnie nie działa takie obrażanie czy krzyki i to ją najbardziej denerwuje. Dziecko jest rozpieszczone i tyle, nie doszukiwałabym się tutaj mojej winy, bo ja przychodzę z uśmiechem, wymyślam zabawy itd. Co do czytania- ona chętnie wypożycza ksiązki z biblioteki, ale za nic nie chce ich czytać, więc proponuję że ja jej poczytam- też nie chce. Gdy wraca mama też jej mówi, że jest np. wredna (ta mama) chociaż przed chwilą do niej wydzwaniała... Gdyby nie pieniądze już dawno bym się stamtąd zwolniła. Rozpieszczone dziecko to koszmar niani. I nie mam zamiaru się do niej uśmiechać kiedy tak się zachowuje- ja tego racjonalnie nie potrafię wytłumaczyć (chociaż tak, jak pisałam zajmowałam się już dziećmi w takim wieku)

12.02.2018 21:23

Ale zdajesz sobie sprawę, że ona wie że jej nie lubisz.

12.02.2018 22:08

To nie jest tak, że jej nie lubię. Po prostu denerwuje mnie. Po wyjściu od niej zastanawiam się czy robię coś nie tak i nie widzę nic, co robiłabym źle... Koleżanek w klasie też nie ma. Może to nie przypadek? Skoro tak się zachowuje. Wychodząc od niej jestem wkurzona i myślę, że mam dość tego dziecka, ale na drugi dzień do niej przychodzę z uśmiechem i czasami jest kocham cię a czasami nienawidzę cię... moim zdaniem to nie jest normalne

12.02.2018 22:17

Witaj, Anno, prześledziłam cały wątek i reasumując, dziecko ma ewidentnie problem natury psychologicznej, którego matka nie widzi lub nie chce widzieć, możliwe też bardzo, że sama go swoją indolencją wychowawczą wywołała. Nie sądzę, by dało się coś tu wskórać, gdyż do tego potrzebna jest współpraca matki z nianią i tzw. wspólny front, którego tu nie widać. Musisz rozważyć, czy wynagrodzenie rekompensuje Ci stres, bo sytuacja raczej się nie zmieni. Powodzenia.

12.02.2018 22:19
A jak to jest przychodzić z uśmiechem do dziecka, które wkurza, męczy, denerwuje. w dodatku Cię nie lubi? Ty jej, jak mniemam. też. To nie jest szczera relacja. Chyba obie żle się czujecie w swoim towarzystwie.Żadna nie korzysta z tego układu, "Piniendze to nie fszystko...",
12.02.2018 22:30
No zdarza się...obustronny brak sympatii. Zastanawiam się, kto tu ma się zmienić ? Skoro zależy Ci Anno na pracy - bo dobrze płacą- to może warto popracować nad swoimi emocjami..zawsze to lepsze od hipokryzji... i przetrzymać do maja    W końcu, to Ty w tym 'konflikcie' z 9 latką jesteś dorosła i zdaje się, masz świadomość, tej nie komfortowej dla siebie samej sytuacji. Trafne podsumowanie Elżbiety Olgi P. !
13.02.2018 08:56

Na szczęście mieszkam w dużym mieście i dodatkową pracę mogę znaleźć od tak... ale ok, ja mogę popracować nad emocjami itd a co z małą? Może ona też powinna wraz z rodzicami popracować nad sobą? Zastanawiam się na jakiego człowieka wyrośnie kiedyś to małe dziecko, które dostaje wszystko czego chce, nie zna granic? To mnie najbardziej przeraża w tym dziecku

13.02.2018 14:43
Może powinna ...wszystko zależy od postrzegania rodziców w temacie wychowania i roli niani - opiekuńcza czy wychowawcza ? Czy jedno i drugie jest tak samo oczekiwane i ważne. Kinga K. edytowała ten post 16.02.2018 09:22
14.02.2018 10:34
« Powrót do listy tematów