Anna S.
Podepnę się pod ten temat, żeby nie tworzyć nowego. Otóż mój mąż był ze swoimi uczniami na zielonej szkole i w czasie pobytu dzieciaki hurtem zachorowały na ospę. Mąż przechodził w dzieciństwie pełnoobjawową ospę, więc nie sądzę, żeby mógł się zarazić. Mam jednak pytanie: czy mógł być "nośnikiem" wirusa, mimo że sam jest odporny i przenieść go na innych? Nasz 8-miesięczny synek nie miał ospy i nie był jeszcze szczepiony. Od powrtotu mojego męża z wycieczki minęło 8 dni i póki co mały nie ma żadnych niepokojących objawów. Ile jeszcze dni musi minąć, żebym mogła mieć pewność, że się z tego źródła nie zaraził?
Aniu,
Ospa wietrzna wylęga się 10-21 dni średnio 14 dni.
Jeżeli Twój synek zaraził się ospą to lepiej dla niego,że w tym wieku bo dzieci "przechodzą" tę chorobę bardzo łagodnie i tylko trzeba podawać dużo pić i uważać żeby się nie drapało czyli lekarz musi wypisać maść na krostki najczęściej z mentolem łagodzi swędzenie ewentualnie podaje się leki przeciw gorączkowe.
Raczej Twój mąż nie przeniósł wirusa jako nosiciel.
Nie ma szczepionki na ospę wietrzną jest tylko lek który podaje się dożylnie w warunkach szpitalnych kiedy kontakt z ospą miała osoba,która na nią nie chorowała a teraz np.choruje przewlekle i ospa mogłaby być dla niej dużym zagrożeniem.
Np.U chorych na nowotwory.
Aniu jak zobaczysz u swojego dziecka krostki to nie panikuj tylko idź do lekarza.
I jeszcze jedno jeżeli dzieci zachorowały na ospę na zielonej szkole to wirus musiał panować w szkole jakieś 10-21 dni przed zachorowaniem dzieciaków.
Pozdrawiam
Ps.Przepraszam teraz sprawdziłam w internecie że jest szczepionka na ospę wietrzną Varilrix i szczepi się dzieci od 9 miesiąca (jedna dawka) a od 13 r.życia - 2 dawki.Jest dobrze tolerowana.
Jest to szczepionka płatna,jej koszt to ok. 180 zł.
Pozdrawiam
Izabela B. edytowała ten post 19.06.2010 09:00
|