50 minut zmarnowane ale teraz 2 lata spokoju. Chyba że znowu coś pozmieniają.
09.10.2018 12:16
Tymczasem pozdrawiam mile wszystkich rozmówców i dziękuję za ten czas    Kinga K.
09.10.2018 14:11

Przyznać się kto mnie zgłosił   

10.10.2018 18:46

Aha, ... już widzę jak się konfident demaskuje   

11.10.2018 12:29
A co jest najsmutniejsze w pracy niani ?
16.10.2018 20:42
?
17.10.2018 09:00
Nie masz nic takiego?
17.10.2018 11:11
Chociaż rzeczywiście mogłaś jeszcze tego nie doświadczyć...
17.10.2018 11:16
Czuję się zaintrygowana....
17.10.2018 11:20
Rozstania...
17.10.2018 11:42
Wkalkulowane w koszty. Chociaż masz rację. Przede mną jeszcze kilka miesięcy, ale już teraz, gdy z jakichś powodów nie widzimy się kilka dni, a później widzę, jak się cieszy na mój widok, to się ciepło na sercu robi. Albo gdy widzę, jak niesamowicie rozwija się i każdy dzień przynosi coś nowego. Już się całkiem dobrze można z nią dogadać, a dopiero była raczkujacym szkrabem i głównie spedzalysmy czas na dywanie i pakowala mi się na kolana. Teraz też często każe mi gdzieś usiąść - ciocia tu! - i wlazi na kolana, ale już konkretnie pokazuje, co chce. A taka była maleńka jeszcze niedawno... Czas szybko mija.
17.10.2018 13:15

"Wkalkulowane w koszty" - zobaczymy... Ja wpadam w żałobę za każdym razem.

17.10.2018 18:32
Postaram się przygotować psychicznie...
17.10.2018 18:35

Wycofaj się zanim nie jest za późno... Laughing

17.10.2018 18:44
Po ponad roku to już za późno... Zresztą nie zrobiłabym jej tego. Rodzicom też nie. Każda praca ma wady i zalety :-).
17.10.2018 19:11
Dobrze, że można się zdrzemnąć ☺
18.10.2018 13:00
A propos drzemania - Mój chłopczyk prawie zawsze budzi się o 13.00 bez względu na to czy zaśnie wcześniej czy później ☺
18.10.2018 13:39
« Powrót do listy tematów