|
Dziewczyny, nie mam siły szukać odpowiedniego tematu, więc tu się podepnę, doradźcie mi coś! Mój Toś (2,5 roku) śpi zazwyczaj w godz. 14-16 a w nocy 22-9. Wczoraj udało mi się go w dzień przetrzymać, żeby wcześniej położyc na noc i mieć z mężem wieczór tylko we dwoje. O godz 21 młody był już padnięty i od razu zasnął. Problem w tym, że chyba potraktował to jako zaległą drzemkę, bo o godz 2 był już na nogach. Nie szło go uśpić, więc zajadł śniadanko i bawiliśmy się tak jak zwykle: klocki, farbki, auta, książeczki, kreskówki, tylko bez wychodzenia na spacer :p Miał mnóstwo energii, dobry humor i o 9 rano położyłam go niemal na siłę, jakoś zasnął. I proszę o radę - pozwolić mu spać do oporu (boję się, że będzie odsypiał do wieczora), czy go teraz obudzić i przetrzymać, czy może za 2-3 godziny? Nie chcę, żeby kolejna noc też była taka
|