Iza K Witam, pisze bo jestem w strasznej sytuacji. Pracuje u pewnej rodziny 6 miesiecy, mialam zajmowac sie tam chlopcem 4 miesiecznym plus jezdzenie z nim 2 autobusami do przedszkola po jego starszego brata -zgodzilam sie na te warunki. Do moich dodatkowych obowiazkow mialo nalezec prasownie koszul meza tej Pani, zmywanie podlog(mieszkanie ma okolo 120 m) raz w tygodniu, sprzatnie zabawek po starszym synie, wieszanie prania plus skladnie i chowanie do komody. Na te warunki sie zgodzilam za 7 zl/h. Na poczatku bylo wszystko wporzadku, potem Pani u ktorej pracuje prosila: o zmiane poscieli u dzieci, o porzadkowanie lekarstw-sprawdzanie terminow waznosci, ukladnie ciuchow w komodzie starszego syna, pakowanie go na wyjazd,robienie zakupow, sprawdzenie w kosciele kiedy ksiadz chodzi po kolendzie-żenada:-)az plakac sie chce   . Ja to robilam,ale juz mi brak cierpliwoci. Z jej strony nie ma zadnych milych slow podziekownia. Kazala mi myc pdlogi codzien, robie to-ale ma dosc!! Bo nikt mojej pracy nie szanuje: w domu chodza w butach, jak cos sie rozleje to zaschnie i czeka az ja to zmyje...i tak codzien.Mialam sie opiekowac 1 dzieckiem a tym czsem jak starszy syn byl chory siedzialam z dwojka. I jak Pani przyszla z pracy zrobila mi pretensje czemu miseczka po zupce malego stoi w zlewie a nie jest umyta(a ja dopiero co skonczylam karmic malego). Mi zwrocila uwage a sama sklada stos naczyn z jedzeniem(ktorego nie wywali do kosza) i to wszystko tak lezy przez weekend i czeka az ja przyjde i wloze do zmywarki. Jak mozna byc takim bezwstydnym? Bez zadnych podziekowan, czy milych proźb mowic zeby ktos zmienil posciel czy umyl podloge w lazience. Nawet finansowo nie wynagrodzili mi tego ze siedzialam z dwojka dzieci, co do zlotowki dostalam wyplate z koncowka 46ZL. Pieniadze pieniedzmi ale tu chodzi o mile slowa i uszanowanie mojej pracy. Byla umowa ze parcuje tam od pn-pt od 9-17 a tu jest godzina 17 a ich nie ma, 18 tez po czym wracaja z zakupow bez uprzedzenia o 18.30 i wchodzac mowia: moze Pani przygotowac malego do kapieli? Ja to robie, a po kapieli chca zebym zrobila kolacje starzemu synowi... i tak wychodze o 19.30 zamiast o 17   najgorsze jest to, ze bardzo lubie to malenstwo ktorym sie zajmuje, ale mecze sie w tej pracy   musze ja zmienic. Co wy o tym myslicie?
Odejdź natychmiast. czesto ludzie wykorzystuja innych w pracy. To straszne. Poza tym 7zł za godz przy ogromie towjej praci i jeszcze przybtym jak wkladasz swoje serce do tej pracy to dla mnie szok!!
|