|
Mam jeden dość duży pokój,dwa mniejsze , oczywiście to miałaby być impreza z określoną ilością osób, max. 50, na początek kameralnie. Wcześniej zrobiłabym zapisy mailowe, dla bezpieczeństwa, w końcu to moje prywatne mieszkanie i trochę strach... Wszyscy chętni musialiby się zgłosić wcześniej,a ja w mailu zwrotnym napisałabym,co i jak. Jeśli okazałoby się,że taka forma spotkania zdaje egzamin,może organizowałabym ją cyklicznie? Bardzo lubię ciuchowiska,sama często biorę udział w takich imprezach,ale takich spotkań, skierowanych dla mam jest w Warszawie jak na lekarstwo. A w przypadku małych dzieci wymiana ubranek naprawdę ma sens, wyrastają ze wszystkiego tak szybko,czasem nie ma sensu kupować im czegoś nowego, jeśli można wymienić się ciuszkami z inną mamą. Ekologicznie i ekonomicznie
|