witam mam półtora rocznego synka, próbuje nauczyć go sikania na nocniczek , ale on nawet chwili nie możne usiedzieć. Moze ktoś zna jakieś sprawdzone sposoby jak zachęcić i nauczyć go siadania na nocniczek.
30.05.2010 09:25
A musi to być nocniczek ?
Ja proszę zawsze rodziców by kupili deskę sedesową dla maluszka i stołeczek-podnóżek (taki z Ikei) i od razu uczę mówiąc że jesteś duża(y), to działa lepiej i szybciej niż wszystkie zachęty nocniczkowe.
Wiele dzieci nie lubi nocników bo są źle wyprofilowane i niewygodne, do tego dzieci się przyklejają do rantów (bo cała pupa przylega i ciało nie oddycha) a to bardzo dokucza dodatkowo i może nawet sprawiać ból
30.05.2010 14:22
Moze maly nie jest jeszcze gotowy do takiej nauki? Spokojnie poczekalabym jeszcze z pol roku nie poruszajac w ogole tego tematu i nie zachecajac do siadania na nocnik...

Moze niech dziecko chodzi w domu bez pieluchy? Jak majtki ciagle beda mokre i ktos ciagle bedzie przeszkadzal dziecku w zabawie, by je przebrac, moze nocnik go jednak skusi?

Choc ja uwazam,ze jest jeszcze czas  
30.05.2010 17:03

Maria .

Wiele dzieci nie lubi nocników bo są źle wyprofilowane i niewygodne, do tego dzieci się przyklejają do rantów (bo cała pupa przylega i ciało nie oddycha) a to bardzo dokucza dodatkowo i może nawet sprawiać ból


No nie wiem... "Moje" obecne i byle dzieci, siedzialyby godzinami na nocniku, jak juz na niego usiadly. Sadze wiec,ze nocniki musza byc wyjatkowo wygodne   
30.05.2010 17:05
Witam, generalnie dzieci są gotowe psychicznie kontrolować swoje potrzeby ok. drugiego roku życia. Wcześniejsze wysadzanie dziecka na nocniczek to raczej forma zabawy i ogólnej radości po każdorazowym sukcesie  . Fajnie jak nocniczek jest zawsze pod ręka gdy podczas zabawy miś lub lala chce siusiu.
Pomysł z deską sedesową i podnóżkiem jest bardzo dobry, bo dzieci uwielbiają naśladować nas dorosłych.
30.05.2010 19:29

liv 23

Maria .
Wiele dzieci nie lubi nocników bo są źle wyprofilowane i niewygodne, do tego dzieci się przyklejają do rantów (bo cała pupa przylega i ciało nie oddycha) a to bardzo dokucza dodatkowo i może nawet sprawiać ból


No nie wiem... "Moje" obecne i byle dzieci, siedzialyby godzinami na nocniku, jak juz na niego usiadly. Sadze wiec,ze nocniki musza byc wyjatkowo wygodne   

No nie wiem ... "Moje" i nie tylko moje, ale wszystkie maluchy z którymi się spotykam (a jest ich bardzo dużo) zawsze po wstaniu z nocnika jeśli siedzą na nim ponad to co muszą (czyli nie tylko klapnąć i siuśnąć) mają czerwony ślad w koło pupy trzymający sie dosyć długo po wstaniu, często bolesny. Jedynie nie ma takiego śladu jeśli nocnik jest większy od pupy, czasami jest tylko nikły ślad na udach - to samo jest gdy dziecko siedziało na sedesie z wkładką dla maluszka (lub bez wkładki)
30.05.2010 21:28

liv 23
Moze maly nie jest jeszcze gotowy do takiej nauki? Spokojnie poczekalabym jeszcze z pol roku nie poruszajac w ogole tego tematu i nie zachecajac do siadania na nocnik...

Moze niech dziecko chodzi w domu bez pieluchy? Jak majtki ciagle beda mokre i ktos ciagle bedzie przeszkadzal dziecku w zabawie, by je przebrac, moze nocnik go jednak skusi?

Choc ja uwazam,ze jest jeszcze czas  

Tak,to za wcześnie ,a zmuszanie tak małego dziecka do nocnika może przynieść odwrotne skutki.
Kiedyś był temat właśnie o siusianiu na nocnik warto go odszukać bo tam bardzo dużo pisałyśmy o metodach wypróbowanych ,ale raczej od wieku zbliżonego dwulatka   
30.05.2010 21:42
Moje wszystkie dzieci nauczyły się załatwiać swoje potrzeby właśnie jako dwulatki. Najlepszą porą był okres letni, kiedy same wolały biegać bez pieluchy wtedy zakładałam im majtusie w które byłam solidnie zaopatrzona    Moja 3 letnia córka już od ponad pól roku nie korzysta z nocniczka tylko z dziecięcej deski sedesowej ;P Tak więc nic na siłę na wszystko przyjdzie czas. Powodzenia   
31.05.2010 10:12
A może akurat ten nocnik jest niewygodny i gdzieś malca uwiera? Warto to sprawdzić    poza tym są specjalne nocniczki z pozytywką, może akurat spodoba mu się melodyjka w formie nagrody.
Można też pobawić się z dzieckiem, pokazać, że lalki i misie też "korzystają z nocnika"   ... no i przede wszystkim gorąco chwalić za każdą udaną próbę.
I nie przejmować się, że nie wychodzi. Półtora roczku to naprawdę mało i malec może po prostu jeszcze nie być gotowy   
31.05.2010 12:40

Maria .

No nie wiem ... "Moje" i nie tylko moje, ale wszystkie maluchy z którymi się spotykam (a jest ich bardzo dużo) zawsze po wstaniu z nocnika jeśli siedzą na nim ponad to co muszą (czyli nie tylko klapnąć i siuśnąć) mają czerwony ślad w koło pupy trzymający sie dosyć długo po wstaniu


No i coz z tego,ze maja slad? Jakby bolalo, to dzieci by tak chetnie na nocniku nie siedzialy. Ja moja podopieczna musze sciagac z nocnika wrecz sila   Slad zawsze ma,ale nie przeszkadza jej to, jak widac. I nie tylko jej.

Watpie tez by to zrazilo dziecko autorki watku. Prawdopodobnie jeszcze nawet nie siedzialo na nocniku nawet kilkunastu sekund,nie ma wiec pojecia o sladach-bolesnych, czy nie bolesnych  
31.05.2010 13:09
Zbyt dlugie siedzenie na nocniczku tez nie jest dobre,prowadzi do hemoroidow.Bardziej tym bym sie przejmowala niz czerwonym sladem na skorze(to schodzi po chwili,normalny efekt siedzenia nawet na wc  )
A maluszek moze wcale nie chce nocniczka,sa dzieci ktore chca na nakladki wc,albo poprostu na toalete "jak dorosły".Chlopcy bardzo lubia robic siusiu na stojaco,jak duzy facet    moj podopieczny robi tylko tak).
A poza tym moja mlodsza corcia pieknie siusiala sama jak miala 1,5 roku a mlodsza ...3 lata.Tak samo wychowane i uczone.Co maluch to inny czas.Ja bym nie naciskala.Co jakis czas zachecac,proponowac ale jak nie to nie..
   Pozdrawiam
31.05.2010 16:07
Mój roczny słodki podopieczny lubi sobie posiedzieć na nocniczku czasem nawet dość długo, ale myślę, że na taką prawdziwą "naukę" przyjdzie czas jak będzie dobiegał do dwóch latek   .Moim zdaniem to najlepszy okres. Wszystko w swoim czasie, nic na siłę.
31.05.2010 18:13
najlepiej w wieku 2lat, latem   
polecam nakładki na sedes - pozwólmy dziecku samemu wybrać taka jaka mu sie podoba (bedzie chetniej uzywać)

proponuję przez jakis czas chodzic z dzieckiem co 20 minut siusiu niezaleznie od tego czy chce siusiać czy nie i zapisywac kiedy siusiu bylo a kiedy nie. Sadzamy dziecko na sedesie i czekay 15-20 sekund. Jesli nic nie "leci" to wracamy do pokoju. Wtedy mozna ustalić rytm siusiania    - np że robi co godzinke albo np do 12:00 co 30 minut a później rzadziej. Moze to pomoc w uniknięciu mokrych incydentów

Jesli po jakims czasie dziecko zrobi siusiu na sedesie - wzmocnienie w postaci np ptasiego mleczka    + ogromne brawa   
Po kilku takich "sukcesach" mozna pytac dziecka czy chce siusiu. Jeśli bedzie komunikowalo że tak i faktycznie je zrobi to wielka nagroda    dla Mamy i malucha    Kasia Wąsowicz edytowała ten post 31.05.2010 18:37
31.05.2010 18:37
« Powrót do listy tematów