Dziś był mój przed ostani dzień w pracy po przepracowanych 3 latach i na koniec dowiedziałam się czy mogłabym przyjść w poniedziałek za darmo na 12h

Moim zamarem bynajmniej nie jest obgadywać pracodawców ale od jakiś kilku godzin czuję się zła, sfrustrowana i jest mi przykro iż zostałam tak potraktowana na koniec. I teraz moje pytanie jak myślicie iść czy nie? Przez te 3 lata zdążyłam się zżyć z maluchami nawet myślałam o prezencie na pożegnanie..... sama nie wiem....

29.07.2011 17:24

A ostatnią pensję kiedy odbierasz?

29.07.2011 17:40

Kasiu to musi być Twoja decyzja- czy chcesz iść. Pytanie z czego wynika t propozycja? Może rodzina traktuje Cię jako członka i stąd brak zapłaty? Może szykują Ci jakąś niespodziankę? Zastanawiam się jak Ci to powiedzieli? Proszę przyjść w poniedziałek bez zapłaty? Takie mam mieszane uczucia- a jak współpraca się układała przez te trzy lata?

Tak czy siak Kasiu- to Ty zdecyduj no i przed wszystkim powiedz rodzicom o swoich uczuciach. Powodzenia.

29.07.2011 17:41

Ostatnie należne pieniądze Ci zapłacili? A może nie zapłacili i wykręcają Ci ręce - jeśli się nie zgodzisz, to nie zapłacą? Co właściwie sobie myślą,dlaczego na koniec miałabyś im zrobić prezent w tej formie? Niby dlaczego miałabyś się zgodzić, tylko ze względu na przywiązanie do maluchów? Wygląda to wszystko dziwnie i bardzo niepięknie, ale może chcą Ci się zrewanżować w inny sposób? To Ty ich znasz, przez 3 lata można poznać ludzi! Wykorzystywać się nie daj, oczywiście.

Jerzy B. edytowała ten post 29.07.2011 17:45
29.07.2011 17:44

Jerzy, właśnie dlatego pytałam Kasię o wynagrodzenie, bo mam takie same watpliwości jak ty.

29.07.2011 17:48

Wynagrodzenie dostałam dziś całe, ale chyba z 3 razy się pytali czy będę w poniedziałek bo bardzo im jestem potrzebna. A powiedzieli cytuje : "że ten poniedziałek będzie w ramach tej wypłaty" a mnie zatkało...

Wspólpraca układała się ogólnie dobrze, więc nie wiem czemu tak powiedzieli....zdaje sobe sprawę że inni mają gorzej że są rolowani na całą wypłate ale... tak mi się przykro jakoś zrobiło...

29.07.2011 17:53

Jakieś to dziwne... Skoro płacili regularnie przez 3 lata i nie było problemu, to skąd taki pomysł, żeby przychodzić na 12 godzin za darmo? Bardzo dziwne. No chyba, że są tak zadowoleni ze współpracy, że szykują jakąś miłą niespodziankę? Trudno wydedukować, kiedy nie zna się ludzi.

29.07.2011 17:56

Jeżeli ci się przykro zrobiło, to chyba nie bez podstaw. Prawdopodobnie uważasz, że jednak stać ich na taki numer. Jezeli byłabym pewna, że rzeczywiście liczą na moje przywiązanie i z dobrego serca się zgodzę, to mając całe wynagrodzenie, nie zgodziłabym się.

29.07.2011 17:58

3 razy pytali, a co im odpowiedziałaś?

A może masz jakieś zaległe godziny do odrobienia? Bo skąd się wzięło te 12 godzin, chyba przez te 3 lata tyle dziennie nie pracowałas?

Maryla S. edytowała ten post 29.07.2011 18:05
29.07.2011 18:00

Mysle,ze szykuja Ci uroczyste pozegnanie.

29.07.2011 18:15

mam nadzieję nel nel, ale aż tak by zagrali? powinni zdawać sobie sprawę, że niani mogą zepsuć ten ostatni dzień, a nawet weekend.

29.07.2011 18:21

Godzin do odpracowania nie mam (miałam stałą pensje miesięczną) Zwykle pracowałam 9,5h od czasu do czasu zostawałam dłużej. Już tak mam że się przejmuję ale tez próbuje ich zrozumieć czemu tak mi powiedzieli.

29.07.2011 18:22

12-godzinne pożegnanie?

29.07.2011 18:24

kasia k.

Godzin do odpracowania nie mam (miałam stałą pensje miesięczną) Zwykle pracowałam 9,5h od czasu do czasu zostawałam dłużej. Już tak mam że się przejmuję ale tez próbuje ich zrozumieć czemu tak mi powiedzieli.

próbujesz zrozumieć..... nie rozumiem już nic.

29.07.2011 18:25

A czemu,nie? po 3-latach pracy,zasluzyla dziewczyna.

29.07.2011 18:25

A w Katowicach jest jakieś centrum rozrywki dla dzieci? Bo może to taki 12-godzinny wypad wspólny na pożegnanie?

29.07.2011 18:28

do Maryli

jest mi przykro że tak mi powiedzieli ale też szukam przyczyny. Może po prostu faktycznie chcą mnie pożegnać i tak tylko powiedzieli że dłużej a ja wyolbrzymiam, albo liczą na to że przyjdę bo się przywiązałam do małych...

29.07.2011 18:39

Ja cię rozumiem, bo głupie to jakieś rzeczywiście. Nie napisałas co im na tę propozycję odpowiedziałas.

 

Ale co to znaczy" "i tak tylko powiedzieli że dłużej " ?

29.07.2011 18:46

Mam dać im dziś znać.

A z tym dłużej chodzi o to że czasem jak chcieli żebym została do określonej godziny to przychodzili wcześniej. Emocje opadły i teraz próbuje to racjonalnie sobie wytlumaczyć....

kasia k. edytowała ten post 29.07.2011 18:52
29.07.2011 18:51

Jak się dzisiaj skontaktujecie, to podpytaj trochę, może czegoś więcej sie dowiesz Wink

29.07.2011 18:55

Też mi się to wydaje "dziwne"Surprised.

Ale jeśli już zgodziłaś się przyjść, to idź.

Spokojnie. Może po prostu nie rób żadnych założeń, bo będziesz rozmyślać cały weekend i negatywnie nastawisz się na poniedziałek. A jeśli okaże się, że będzie miło.. to nam o tym opowieszTongue outLaughing

29.07.2011 18:56

A jak mniej miło to też Smile

29.07.2011 18:58

HeheeTongue out, wiedziałam,, że zapytasz, MarylkoLaughing.

Tym bardziej!

29.07.2011 19:01

hehe a pewnie że napisze, a teraz już kończę myślenie o tym bo zwariuje i w poniedziałek gdzie indziej trafie Tongue out

29.07.2011 19:17

Wink. Milego weekendu!

29.07.2011 19:19
« Powrót do listy tematów