Żłobek/Klub Malucha -> start

Forum » Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim
Witam. Od dłuższego czasu planuje założyć żłobek a że deadline mam na ten rok także od dziś zabrałam się za to. Są tu osoby które są zainteresowane pożądaniem o tym, podzieleniu się obserwacjami, spostrzezeniami?
02.01.2018 16:42

Witam! 

Czy mogłaby Pani coś więcej powiedzieć na temat swojego przyszłego żłobka? Mianowicie czy lokal w swoim domu czy wynajmowany; jedna grupa czy więcej i jak liczne; z pożywieniem z cateringu czy z własnej kuchni?? 

Ja pracuję obecnie jako opiekunka dla kilkorga dzieci na umowach dla niań. W swoim domu, w dużym ok 55m2 pokoju. Ale w związku z tegorocznymi zmianami w ustawie ad. finansowania składek dla niań, zastanawiam się czy przypadkiem koszty nie będę porównywalne do tych przy własnej działalności ( przynajmniej przez te pierwsze 2 lata przy obniżonym ZUSie ). I stąd moje rozmyślania nad małą grupą żłobkową/małym punktem    Pozdrawiam!

06.01.2018 23:27

Nie wiem jak jest teraz , ale myśle,że niewiele się zmieniło. Raczej wrosła ilość warunków, jakie trzeba spełnić aby móc otworzyć taki punkt.

Na pewno  odbiór strazy pożarnej- czy budynek jest bezpieczny, pomalowany odpowiednimi farbami, czy ma drogi ewakuacyjne.

Odbiór sanepidu- musisz zdecydować czy bedzie katering czy ktos bedzie na miejscu przygotowywał posiłki- wtedy musi mieć odpwoednie wykształcenie- dietetyk.

kadra oprocz wykształcenia musi mieć ksiażeczki sanepidowskie - bo w przeciwnym razie rypią potęzne kary.

Zabepieczenia - ta ,zeby dzieci nie wyszły same na ulice, przez okno.

Zmywarkę - zmywanie naczyń ręcznie nie przejdzie.

Tyle pamiętam.  Musisz pzrejść sie do wydziału edukacji w Twoim mieście , tam ci powiedzą więcej.
 

07.01.2018 17:12

Dziękuję bardzo za odpowiedzi. 

Planuję otworzyć żłobek w wynajetym lokalu (mam już nawet takowy na oku).

Co do wykształcenia kadry wiem i mam odpowiednie osoby. O odbiorach sanepidu i straży pożarnej również wiem.

Na początek planuje ok 20 dzieci, ale to jest mój bardzo optymistyczny scenariusz. Planuje oczywiście podział na grupy ale będzie to zależało od dzieci jakie będą do mnie przychodzić, ale docelowo chciałabym aby były 3 grupy dzieci. Maluszki, średniaki i starszaki.

08.01.2018 12:21

Urszula S.

Dziękuję bardzo za odpowiedzi. 

Planuję otworzyć żłobek w wynajetym lokalu (mam już nawet takowy na oku).

Co do wykształcenia kadry wiem i mam odpowiednie osoby. O odbiorach sanepidu i straży pożarnej również wiem.

Na początek planuje ok 20 dzieci, ale to jest mój bardzo optymistyczny scenariusz. Planuje oczywiście podział na grupy ale będzie to zależało od dzieci jakie będą do mnie przychodzić, ale docelowo chciałabym aby były 3 grupy dzieci. Maluszki, średniaki i starszaki.

No to pozostaje Ci reklama- ulotki po blokach , domkach.

Trzeba pzremyśleć tez zajęcia dodatkowe: angielski , rytmike- lub cos w tym stylu. Im więcej ciekawych zajęć zaproponujesz tym więcej chcętnych będziesz miała.

Dobrze jest też zrobić ankietę początkową dla rodzca- uczulenia, nawyki, co dziecko lubi robić, kiedy ma urodziny.

Jak dziecko ma urodziny to na pewno musi być "impreza", usytalić czy żłobek daje tort czy rodzice.

Na pewno powinny być zajęcia ruchowe, plastyczne- pokazywac   wszytskie prace wszytskich dzieci , bez wybierania ładniejszych Waszym zdaniem.

Proponuje przy wejściu powiesić ogromną tablicę i nazwać ją  galeria.......   tu nazwa żłobka  ja pracowałam w takim które miało w nazwie słońce więc galeria nazywała sie słoneczna galeria.

prace powinny być podpisane imieniem dziecka i z tyłu data, dajesz prace dziecka raz w miesiacu  czy rzadziej rodzicom.

Co jeszcze?  Dobrze,jak dzieci mają swoje stałe mijsca przy stolikach- krzesełka podpisane imionami, to samo szafki, kubeczki ze szczoteczkami do zębów w łazience.

Stałe miejsca lezakowania Zosia koło Antka itd.....

no i dobrze ,jak kadra codziennie wychodzi i odbiera  dziecko od rodzica pyta jak minleo popłudnie/weekend. To samo przy odbierani w 3-4 zdaniach co dziecko robiło, czy coś Was niepokoi.

Dobrze od czasu do czasu zrobić zebranie - ale nie za często ze dwa razy w roku szkolnym. Powedzieć jakie macie pomysły na ten rok.

Szukać jakiś fajnych zespołów , które przyjezdzają do żłobków: teatralne, muzyczne, takie gdzie robi sie mydełka lub inne malo potrzebne w domu rzeczy , ale bardzo to rozwija maluchy.

aaaaaaaaaaaa  i dbanie o higienę na maksa- rodzice baaaaaaaaaaardzo zwracają na to uwage i moga podesłać kontorlę z sanepidu jak coś nie będzie im sie podobalo.

no tyle na teraz...  chyba większość napisałam. 

08.01.2018 19:34

Przerost formy nad treścią    Zakładanie takiej placówki to nie mrzonki ale poważne przedsięwzięcie ,również finansowe. Zacząc należy od dokładnego zbadania ile dzieci nie dostaje się rok rocznie do placówek już istniejących na danym terenie(Gmina), jakie są możliwości wynajęcia lub dzierżawy lokalu,jakie koszty jego przystosowania by spełniał wymogi P.poż, Sanepid itd., wykonanie panu finansowego zatrudnienia- ustalenie kosztów wynagrodzeń personelu, wyżywienia, ubezpieczeń, ustalenie odpłatności za pobyt dziecka w placówce.To są wydatki rzędu kilkunastu a nawet kilkudziesięciu tysięcy miesięcznie. Wpływy muszą więc być większe niż koszty. Z drugiej strony należy się liczyć z tym, że zbyt wygórowana opłata nie gwarantuje dużej frekwencji, Jeśli więc nie masz zaplacza finansowego, to taka inwestycja nie ma szans powodzenia. Na zarabianie w tym biznesie czasami czeka się bardzo długo.
W mojej okolicy od 12 lat świetnie funkcjonuje taka placówka ale też kilka padło po paru miesiącach. 
Zyczę więc powodzenia a przede wszytkim rozsądku   

09.01.2018 20:16

Elzbieta Olga P.

Przerost formy nad treścią    Zakładanie takiej placówki to nie mrzonki ale poważne przedsięwzięcie ,również finansowe. Zacząc należy od dokładnego zbadania ile dzieci nie dostaje się rok rocznie do placówek już istniejących na danym terenie(Gmina), jakie są możliwości wynajęcia lub dzierżawy lokalu,jakie koszty jego przystosowania by spełniał wymogi P.poż, Sanepid itd., wykonanie panu finansowego zatrudnienia- ustalenie kosztów wynagrodzeń personelu, wyżywienia, ubezpieczeń, ustalenie odpłatności za pobyt dziecka w placówce.To są wydatki rzędu kilkunastu a nawet kilkudziesięciu tysięcy miesięcznie. Wpływy muszą więc być większe niż koszty. Z drugiej strony należy się liczyć z tym, że zbyt wygórowana opłata nie gwarantuje dużej frekwencji, Jeśli więc nie masz zaplacza finansowego, to taka inwestycja nie ma szans powodzenia. Na zarabianie w tym biznesie czasami czeka się bardzo długo.
W mojej okolicy od 12 lat świetnie funkcjonuje taka placówka ale też kilka padło po paru miesiącach. 
Zyczę więc powodzenia a przede wszytkim rozsądku   

Pochopne oskarżenia szanowna Pani. Nie zna Pani sytuacji i nie wie jakim zapleczem dysponuję wiec takie osądy proszę sobie zostawić na sytuacje kiedy będzie Pani miała czarno na białym jak wyglada sytuacja. Nie planowałabym i nie postanowiła nic bez wiedzy, ot tak sobie... A napisałam tutaj bo szukam wiedzy z różnych źródeł i chce poszerzać to co już sama wiem z doświadczenia lub z tego co się dowiedziałam.
10.01.2018 11:39

O nic Cię Urszulo nie oskarżam. Pierwse zdanie komentarza nawet nie było do Ciebie tylko do postu powyżej mojej wypowiedzi.
Prosiłaś o wymianę poglądów, to się wypowiedziałam ogólnie w temacie od czego zaczć.Nawet przez chwilę nie wątpiłamwto,że poważnie podchodzisz do tematu- tak więc powodzenia   

10.01.2018 11:55

Urszula S.

Elzbieta Olga P.

Przerost formy nad treścią    Zakładanie takiej placówki to nie mrzonki ale poważne przedsięwzięcie ,również finansowe. Zacząc należy od dokładnego zbadania ile dzieci nie dostaje się rok rocznie do placówek już istniejących na danym terenie(Gmina), jakie są możliwości wynajęcia lub dzierżawy lokalu,jakie koszty jego przystosowania by spełniał wymogi P.poż, Sanepid itd., wykonanie panu finansowego zatrudnienia- ustalenie kosztów wynagrodzeń personelu, wyżywienia, ubezpieczeń, ustalenie odpłatności za pobyt dziecka w placówce.To są wydatki rzędu kilkunastu a nawet kilkudziesięciu tysięcy miesięcznie. Wpływy muszą więc być większe niż koszty. Z drugiej strony należy się liczyć z tym, że zbyt wygórowana opłata nie gwarantuje dużej frekwencji, Jeśli więc nie masz zaplacza finansowego, to taka inwestycja nie ma szans powodzenia. Na zarabianie w tym biznesie czasami czeka się bardzo długo.
W mojej okolicy od 12 lat świetnie funkcjonuje taka placówka ale też kilka padło po paru miesiącach. 
Zyczę więc powodzenia a przede wszytkim rozsądku   

Pochopne oskarżenia szanowna Pani. Nie zna Pani sytuacji i nie wie jakim zapleczem dysponuję wiec takie osądy proszę sobie zostawić na sytuacje kiedy będzie Pani miała czarno na białym jak wyglada sytuacja. Nie planowałabym i nie postanowiła nic bez wiedzy, ot tak sobie... A napisałam tutaj bo szukam wiedzy z różnych źródeł i chce poszerzać to co już sama wiem z doświadczenia lub z tego co się dowiedziałam.

Urszulo, skad takie oburzenie? Olga przekazała Ci bardzo poważne i konkretne informacje.
Zakładam, że masz wiedzę jak zajmować sie dziećmi i chyba nie o takie podpowiedzi Ci chodziło.

Żłobek, klubik czy przedszkole, to przede wszystkim biznes.
Olgi rady są bardzo cenne, jak zwykle. Możesz skorzystać z jej doświadczenia i wiedzy... albo nie. Chyba żle odebrałaś post Olgi.

10.01.2018 12:26

Elzbieta Olga P.

Przerost formy nad treścią    Zakładanie takiej placówki to nie mrzonki ale poważne przedsięwzięcie ,również finansowe. Zacząc należy od dokładnego zbadania ile dzieci nie dostaje się rok rocznie do placówek już istniejących na danym terenie(Gmina), jakie są możliwości wynajęcia lub dzierżawy lokalu,jakie koszty jego przystosowania by spełniał wymogi P.poż, Sanepid itd., wykonanie panu finansowego zatrudnienia- ustalenie kosztów wynagrodzeń personelu, wyżywienia, ubezpieczeń, ustalenie odpłatności za pobyt dziecka w placówce.To są wydatki rzędu kilkunastu a nawet kilkudziesięciu tysięcy miesięcznie. Wpływy muszą więc być większe niż koszty. Z drugiej strony należy się liczyć z tym, że zbyt wygórowana opłata nie gwarantuje dużej frekwencji, Jeśli więc nie masz zaplacza finansowego, to taka inwestycja nie ma szans powodzenia. Na zarabianie w tym biznesie czasami czeka się bardzo długo.
W mojej okolicy od 12 lat świetnie funkcjonuje taka placówka ale też kilka padło po paru miesiącach. 
Zyczę więc powodzenia a przede wszytkim rozsądku   

a niby dlaczego?

przekazałam autorce postu swoja wiedzę, to co wiem z czasów kiedy racowałam w funkcjnujacym złobku. Ponieważ po części tez go wspólorganizowałam.

no ale trzeba sie czepiać 

10.01.2018 18:15
« Powrót do listy tematów