Syndrom opuszczonego gniazda?

Forum » Kawiarenka - pogaduszki o wszystkim

Dziewczyny, jak znosicie rozstanie z dziećmi?

Ja w tym roku żegnam się z czwórką: z 2 maluchami już po fakcie - w zeszłym tygodniu przeprowadzili się do Krakowa, a właściwie "wrócili", bo mają tam mieszkanie, rodzinę, itd.;drugą dwójkę pożegnam we wrześniu, bo malutka idzie do przedszkola, a tym samym jej brat nie będzie już przeze mnie odbierany, po prostu będą tam do czasu powrotu mamy z pracy.

Powiem Wam, że zupełnie nie byłam na to przygotowana psychicznie, mimo, że twarda ze mnie babka. Wiem, że to cudze dzieci, ale przechodzę coś w rodzaju syndromu opuszczonego gniazdaEmbarassed Nauczyłam je chodzić, mówić, samodzielnie jeść, a teraz muszę się z nimi pożegnać, bęczę co jakiś czas i strasznie tęsknię za dwójką, która już wyjechała.

Nie są to "moje" pierwsze dzieci, zajmowałam się już wcześniej maluchami, ale w charakterze bardziej dorywczym, nie byłam tak zgrana i zaprzyjaźniona z rodzinami, więc owszem, tęskniłam, ale nie schizowałam do tego stopnia, żeby płakać w poduszkę i odczuwać emocjonalne wypompowanie, jak jest teraz.

Zajmuję się jeszcze małą dziewczynką, nie chodzi jeszcze i nie mówi, więc te etapy "przyuczania dzieciaczka do życia" przechodzę właściwie na nowo, strasznie ją lubię i w sumie myśl o zajmowaniu się nią trzyma mnie przy życiu. Ale zaczęły we mnie narastać wątpliwości, czy jest sens podejmować się opieki nad kolejnymi maluchami, czy może zająć się pracą "nas słuchawce" w jakimś call center, jeśli moja psychika ma pozostawać w strzępach po 2-letniej współpracy...

Nie wiem, zwariowałam? Jajniki mi zeschizowały, pora na własne? Wy też tak macie? Powiedzcie, że tak! :|

27.06.2011 13:14

TAK! Laughing "Moim" dzieckiem opiekowałam się prawie 3 lata po 10 godzin dziennie, a zaczęłam jak miał 6 miesięcySmileNie nazywaj swoich uczuć "schizowaniem", bo to są jak najbardziej naturalne uczucia Laughing. Odrzuć swoje wątpliwości i przelej śmiało uczucia na tę dziewczynkę, to złagodzi rozstanieSmile

To nie wina jajników tylko serca Laughing

27.06.2011 13:26

Dla mnie rozstanie to było prawie tak, jakby mi wnuka zabrano, ale na szczęście dostałam szybko następne dziecko i ... po jakimś czasie minęło, bo jak wiesz, czas leczy... Smile

27.06.2011 13:31

 

Mówię, że takWink

Dla mnie przede wszystkim ciężko było zostawić ,,moje'' dzieciaczki w żłobku. Bardzo przeżyłam, że muszę się z nimi rozstać, szczególnie z tymi, do których byłam najbardziej przywiązana, a one do mnie. Początki były trudne. To fakt, ale teraz pracuję z półroczną dziewczynką. I z nią kiedyś przyjdzie czas rozstania i też będzie ciężko... Ale cóż, to jest wpisane w pracę Niani.

I nie lepiej się zająć pracą na słuchawce (przynajmniej według mnie), bo wiem z doświadczenia, że po max 2 tygodniach to będzie taka monotonia, że nie będzie Ci się chciało iść do pracy. A tak masz pracę, którą lubisz, pracujesz z dzieciaczkami, widzisz jak się rozwijają... Ja w każdym razie zdecydwanie wolę pracę jaką lubię, nawet jeśli ceną jest nieuniknione rozstanie z dziećmi.

Ewa S. edytowała ten post 27.06.2011 13:33
27.06.2011 13:31

Najbardziej chyba tęskniłam za Wiktorią(może dlatego,że właśnie nią najdłużej się opiekowałam, jak nie to ją widywałam, i z jej mamą byłam w kontakcie). Zaczęłam nią się opiekować jak synek miał ok 4 miesięcy  . W wakacje cały etat, po wakacjach przerwa krótka ,potem odbierałam ją z przedszkola. W kwietniu wyjechały za granicę i przyznam,że szkoda bo fajna dziewczynka,pomocna, grzeczna a z jej mamą super się dogadywałam  . Napisałam,jak już wyjechały, odpisała że jest fajnie,małej się podoba( teraz ma ok 4 lata). Szkoda tylko,że są tak daleko.....no ale ważne,że małej tam dobrze, a pamiętam jak mąż z pracy wracał,bądź miał wolne i zawsze go jeszcze męczyła bo go bardzo lubi  .

27.06.2011 13:43

oj mnie też czeka niedługo rozstanie z "moim" Mikim.

szczerze mówiąc aż się tego obawiam.

A tu już 2,5 roku mineło. I nie wiadomo kiedy   

Wcześniej też musiałam się rozstać z poprzednim podopiecznym z tą różnicą że nim opiekowałam sie na pól etatu po pare godz. dzieniie i też nie w każdy dzień.

Tamto rozstanie było dla mnie ciężkie - chociaż widywałam sie co jakiś czas z rodzinką Wikiego.

Mam nadzieje że i tym razem tak bedzie i będziemy się czasami spotykać.

Wszystkim opuszczającym "gniazdko" życzę powodzenia i trzymajcie za mnie kciuki   

27.06.2011 19:44

Nie ma dla mnie znaczenia czy opiekuję sie dzieckiem lata czy tylko chwilke, tęsknię za wszystkimi jeśli wiem że to już koniec współpracy (choc ze wszystkimi mogę się spotykać w (prawie) każdej chwili - jeśli tylko ustalę takie wizytki z rodzicami. Ale są dzieci za którymi po mimo wszystko było kilka dni "rozpaczania" pod koniec mojej pracy, jednak nie napiszę które to były bo którejś mamie mogłoby być przykro że to nie za jej dzieckiem. Nie uważam się za "schiza" w takich wypadkach bo w każdą pracę wkładam serce i odchodząc zostawiam zawsze kawałeczek tego serca.

27.06.2011 19:46

Moim zdaniem tęsknota za podopiecznym to coś normalnego. W końcu dziecko to żywa istota, którą się polubiło. Jeśli można tęsknić za przyjaciółmi, to za takim maluszkiem, który na twój widok uśmiecha się od ucha, tym bardziej,   

Muszę stwierdzić, że ja to mam szczęście do ostatniej rodziny. Dziewczynki są rewelacyjne (puchnę z dumy na wieść o ich osiągnięciach w szkole    ), a i rodzice fajni, bo gdy ich odwiedzam to i z dziewczynkami się pobawię, i z mamą sobie porozmawiam.    Staram się ich odwiedzać raz w miesiącu, ale czasami jest tak, że nie mam dla nikogo czasu, albo jak się z nimi umówię, to zaraz się rozchoruję. Jednak obowiązkowo muszę zjawić się na urodzinach, nawet już nie pytam czy mogę przyjść, ale kiedy, żeby trafić na torta. W tym roku spóźniłam się kilka dni do młodszej, ale tort czekał na mnie.   

Ostatnio opiekuję się rocznym chłopcem, dorywczo. I miałam propozycję pracy, z której nic nie wyszło, ale gdy praca była dosyć realna, to zrobiło mi się przykro, że współpraca z maluszkiem może się zakończyć (albo tylko wieczorami w niektóre weekendy bym go widziała, ale on wtedy przeważnie śpi).

27.06.2011 22:51
« Powrót do listy tematów