Zapłata jak niania przychodzi z dzieckiem.

Forum » Niania a finanse domowe

Nurtuje mnie pewna sprawa. Otóż na tym serwisie sie dowiedziałam, ze jak opieka jest sprawowana nad dójką dzieci to stawka jest wyzsza bo wymaga to większego zaangażowania. Z kolei jak kiedys spytałam czy przy opcji że niania przychodzi z włanym dzieckiem to stawka nie powinna być ciut nizsza, dostało mi sie po głowie że przecież niania w opieke angażuje sie tak samo i jej dziecko nie ma tu znaczenia. I tu dostrzegam pewną niespójność, bo .. jeśli drugie dziecko jest moje to stawka musi być wyższa bo to wymaga więcej pracy i zaangażowania, natomast jeśli dziecko jest niani to stawka pozostane taka sama bo niania w opiekę na moim jest zaangażowana a nie swoim.

Czy tylko mi sie wydaje ze to nie logicze, to jak to w końcu jest? Drugie dziecko wymaga zaangażowania czy nie? Czy to zalezy od tego CZYJE to dziecko? Jak moje to tak a jak niani to juz nie??

 

17.05.2011 09:51

Poszukaj dobrze ,odpowiedzi znajdziesz.

Jedna z niań z własnym dzieckiem zgodziła się na 500 zł.

Niedawno ten temat byl poruszany.

17.05.2011 10:49

Dzień dobry,

 

Wszystko zależy od podejścia i poglądów jednej lub obu stron. Mnie tam już nic nie zdziwi. Niektórzy rodzice wpadają na takie pomysły i tworzą takie labirynty myślowe (zupełnie niepotrzebnie) z prostych kwestii, że głowa mała. Tutaj na forum zdania też są bardzo podzielone, podobne wątki pojawiają się co jakiś czas i po dwóch czy trzech komentarzach zaczyna wrzeć    Prawda jest jedna: jeżeli odpowiednia niania (z dzieckiem czy bez, narzeczonym,psem, kotem, chomikiem - bez znaczenia) trafi na odpowiednich/odpowiadających jej rodziców i odwrotnie to wszystko się ułoży - nieważne o jak (nie)skomplikowany układ by chodziło.

 

Każde dziecko wymaga uwagi i zaangażowania. Nie ma znaczenia czy jest to dziecko pracodawcy, czy nasze. Odpowiadamy podwójnie za jego/ich zdrowie, bezpieczeństwo czy życie. Jest to dosyć specyficzny układ i (według mnie) tylko przygotowana na każdą ewentualność (w takim układzie) niania powinna się na taki rodzaj pracy/opieki decydować. Zdarzają się mamy/nienie, które pomimo zapewnień braku faworyzowania i tak skupiają większość swojej uwagi na własnym dziecku - znam takie przypadki, wszystko widać jak na dłoni, a widok to przykry i niesmaczny.

17.05.2011 10:59

A mnie się wydaje,że większą uwagę poświęca się dziecku pracodawcy i bardziej się na nie uważa niż na własne chociażby z tego względu,żeby nic mu się nie stało. Aczkolwiek wszystkie dzieci traktuje się tak samo, bez faworyzowania własnego, czy pracodawcy.

17.05.2011 11:24

Jest pewne trafne powiedzenie które w tej sprawie również ma zastosowanie...jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze...

17.05.2011 11:29

Nie bardzo rozumiem, czemu oczekujesz wyższej kwoty za opiekę ze swoim dzieckiem.

Jeżeli idę do pracy gdzie jest dwoje dzieci to biorę wyższą stawkę bo to są obce dzieciaki, odpowiadam za nie. Ale kiedy drugie dziecko jest moje to nie rozumiem czemu oczekujesz że rodzice zapłacą Ci za opiekę nad własnym dzieckiem. Bo dla mnie to tak właśnie wygląda.

Dla mnie to jest tak, jakbyś poszła do sąsiadki i kazała jej płacić za to, że siedzisz z dzieckiem w domu - absurd.

17.05.2011 11:33

Wydaje mi się że założycielka wątku wypowiada się z perspektywy mamy...

17.05.2011 11:50

Ewa S.

Wydaje mi się że założycielka wątku wypowiada się z perspektywy mamy...

 

..i oczekuje,że niania,która ma własne dziecko weżmie za opiekę mniej. Dlatego napisałam,że to już na forum "przerabialiśmy".

Małgorzata R. edytowała ten post 17.05.2011 11:55
17.05.2011 11:54

Małgorzata R.

Ewa S.

Wydaje mi się że założycielka wątku wypowiada się z perspektywy mamy...

 

..i oczekuje,że niania,która ma własne dziecko weżmie za opiekę mniej. Dlatego napisałam,że to już na forum "przerabialiśmy".

To już chyba nadinterpretacja...

 

Nie pisała, że ma dylemat, którą nianię i za jaką stawkę wybrać tylko, że zauważyła pewną niespójność w toku myślenia...

17.05.2011 11:57

Ewa S.

Małgorzata R.

Ewa S.

Wydaje mi się że założycielka wątku wypowiada się z perspektywy mamy...

 

..i oczekuje,że niania,która ma własne dziecko weżmie za opiekę mniej. Dlatego napisałam,że to już na forum "przerabialiśmy".

To już chyba nadinterpretacja...

 

Nie pisała, że ma dylemat, którą nianię i za jaką stawkę wybrać tylko, że zauważyła pewną niespójność w toku myślenia...

O dylemace ja też nie pisałam. Pisałam o stawkach niań,które mają własne dziecko . Są niższe. To na forum już było.

17.05.2011 12:01

Osobiście nie uważam, że stawka dla Niani z dzieckiem powinna byc niższa.

 

Jeśli uważałabym, że przez to opieka nad moim dzieckiem mogłaby być gorsza - nie powierzyłabym dziecka takiej Niani.

 

Jeśli wręcz przeciwnie, widziałabym w tym korzyści - czemu miałabym płacić mniej ?

Ewa S. edytowała ten post 17.05.2011 12:17
17.05.2011 12:16

Rodzice decydujący się na nianię z jej własnym dzieckiem, chyba świadomie podejmują taką decyzję. Sądzę, że kierują się dobrem dziecka, jego potrzebą kontaktu z rówieśnikami itp.Choć podejrzewam, że czsami podyktowane jest to chęcią "ugrania" zniżki za opiekę nad swoim dzieckiem.Za jedno dziecko moim zdaniem powinni płacić ustaloną stawkę, własnym niania się zajmuje za darmo i rodzic nic do jej dziecka nie dopłaca.Może się mylę,ale widzę, że wśród niań i mam nie ma jednoznacznego stanowiska w tej kwestii

17.05.2011 12:31

Niania jest nianią, a czy z własnym dzieckiem czy bez, to nie powinno w żaden sposób wpływać na wysokość zapłaty za jej bardzo odpowiedzialną pracę.

Maryla S. edytowała ten post 17.05.2011 13:50
17.05.2011 13:49

Zakręcona taka w ciąży jestem   

Ale w sumie to nie uważam, żeby stawka miała być wyższa, taka sama też nie.

Bo jednak większość rodziców woli "samodzielną" nianię.

W każdym razie gdybym ja miała się opiekować ze swoim dzieckiem jakimś innym to zdecydowanie nie wyobrażałabym sobie dojazdów do pracodawcy i wolałabym opiekować się w swoim domu za w miarę dla mnie dobrą stawkę.

17.05.2011 14:46

Ewa T.

Nurtuje mnie pewna sprawa. Otóż na tym serwisie sie dowiedziałam, ze jak opieka jest sprawowana nad dójką dzieci to stawka jest wyzsza bo wymaga to większego zaangażowania. Z kolei jak kiedys spytałam czy przy opcji że niania przychodzi z włanym dzieckiem to stawka nie powinna być ciut nizsza, dostało mi sie po głowie że przecież niania w opieke angażuje sie tak samo i jej dziecko nie ma tu znaczenia. I tu dostrzegam pewną niespójność, bo .. jeśli drugie dziecko jest moje to stawka musi być wyższa bo to wymaga więcej pracy i zaangażowania, natomast jeśli dziecko jest niani to stawka pozostane taka sama bo niania w opiekę na moim jest zaangażowana a nie swoim.

Czy tylko mi sie wydaje ze to nie logicze, to jak to w końcu jest? Drugie dziecko wymaga zaangażowania czy nie? Czy to zalezy od tego CZYJE to dziecko? Jak moje to tak a jak niani to juz nie??

 

oczywiscie ze ma znaczenie!

i stawka tez ma znaczenie. Jak opiekunka przychodzi ze swoim dzieckiem to nie jest w stanie poświecic 100% czasu na drugie dziecko. Wiec dlaczego matka ma placic 100%?

 

17.05.2011 17:11

"Mamo ślicznego chłopczyka: Jeśli mama nie chce płacić 100% niani z własnym dzieckiem, to niech wybierze nianię bez własnego dziecka.... i po kłopocie    Prawda jest taka, że większość mam chciałaby wszystkim nianiom płacić 50% Tongue out

Maryla S. edytowała ten post 17.05.2011 18:01
17.05.2011 18:00

To znaczy,że za 50% stawki niania zajmie się swoim dzieckiem w 50 procentach i dzieckiem pracodawcy w 50 procentach? Szkoda, że w przedszkolu nie płacili mi od "sztuki" hehehe byłabym bardzo bogata   

17.05.2011 18:31

Mama ślicznego chłopczyka :.

Ewa T.

Nurtuje mnie pewna sprawa. Otóż na tym serwisie sie dowiedziałam, ze jak opieka jest sprawowana nad dójką dzieci to stawka jest wyzsza bo wymaga to większego zaangażowania. Z kolei jak kiedys spytałam czy przy opcji że niania przychodzi z włanym dzieckiem to stawka nie powinna być ciut nizsza, dostało mi sie po głowie że przecież niania w opieke angażuje sie tak samo i jej dziecko nie ma tu znaczenia. I tu dostrzegam pewną niespójność, bo .. jeśli drugie dziecko jest moje to stawka musi być wyższa bo to wymaga więcej pracy i zaangażowania, natomast jeśli dziecko jest niani to stawka pozostane taka sama bo niania w opiekę na moim jest zaangażowana a nie swoim.

Czy tylko mi sie wydaje ze to nie logicze, to jak to w końcu jest? Drugie dziecko wymaga zaangażowania czy nie? Czy to zalezy od tego CZYJE to dziecko? Jak moje to tak a jak niani to juz nie??

 

oczywiscie ze ma znaczenie!

i stawka tez ma znaczenie. Jak opiekunka przychodzi ze swoim dzieckiem to nie jest w stanie poświecic 100% czasu na drugie dziecko. Wiec dlaczego matka ma placic 100%?

 

I racja.

17.05.2011 18:53

Sabina G.

To znaczy,że za 50% stawki niania zajmie się swoim dzieckiem w 50 procentach i dzieckiem pracodawcy w 50 procentach? Szkoda, że w przedszkolu nie płacili mi od "sztuki" hehehe byłabym bardzo bogata   

Nie, to znaczy, że najchętniej niektóre mamy zatrudniałyby tanie siły robocze za 4 zł/h. Przepraszam za może zbyt ostrą wypowiedź, ale jestem właśnie po dzisiejszym spotkaniu z mamą, która w ofercie gotowa była zapłacić do 7 zł/h, a w trakcie rozmowy stwierdziła, że nie może dać więcej niż 4,5 zł. Stwierdziła również, że to wystarczająca stawka za samą opiekę nad 9-cio miesięcznym maluszkiem, który jest jej zdaniem mało absorbującym dzieckiem, bo jeszcze nie chodzi !!! Szok!!!

17.05.2011 19:04

"Ręce i majtki opadają," kompletny brak wyobrażni. Ten małoabsorbujący maluszek za 2 -3 miesiące może śmigać z prędkością swiatła, no, chyba , że ze względów oszczędnościowych będzie trzymany w kojcu do matury.

17.05.2011 19:19

Elzbieta Olga P.

"Ręce i majtki opadają," kompletny brak wyobrażni. Ten małoabsorbujący maluszek za 2 -3 miesiące może śmigać z prędkością swiatła, no, chyba , że ze względów oszczędnościowych będzie trzymany w kojcu do matury.

Trochę mnie rozbawiłaś, dzięki Laughing, Elżbieto, ale każda mama powinna wiedzieć, że zanim zacznie biegać to najgorsze przed nianią, bo taki maluch jeszcze nie umie, a ciągle chce   

17.05.2011 19:24

Nie stresuj się tak bardzo. Ja , żeby uniknąć takich sytaacji, we wstępnej rozmowie pytam, czy mama "zerkała "na mój profil, i czy akceptuje moje warunki.Jeślii np. mama stwierdza, że wynagrodzenie jest do negocjacji, zawsze pytam czy negocjujemy w górę czy w dół.Jeśli w dół- to grzecznie dziękuję za kontakt i szukam dalej.

17.05.2011 19:43

No właśnie Smile, a ja popełniam ten błąd, że kwestie finansowe odwlekam na koniec rozmowy, bo liczę, że mama przegląda mój profil kilka razy, zanim zdecyduje się na rozmowę Undecided

17.05.2011 19:53

Kurcze, ja też finanse zostawiam na koniec...Ale swoją drogą kiedyś dostałam odpowiedź na wiadomość , tylko z tego względu,że nie pisałam do ogłoszeniodawczyni per "ty" i nie zapytałam "ile dasz?"

17.05.2011 20:13

Zasadnicza rozmowa o finansach zawsze jest na końcu, ale określenie we wstępnej rozmowie telefonicznej "widełek finansowych" w jakich się poruszamy, znacznie ułatwia sytuację.Zawsze też informuję, że stawka godzinowa służy jedynie do ustalenia stałej miesięcznej pensji.

17.05.2011 20:34
« Powrót do listy tematów