Szanowne nianie

Forum » Niania a finanse domowe

Ewo, i pozwól sobie jeszcze udzielić rady, tak jak matka matce - upewnij się, czy w placówce, pod której opiekę chcesz oddać swoje dziecko, jest monitoring dla rodziców - ciągły! To tak na podstawie mojego krótkiego żłobkowego doświadczenia. Wszystkiego dobrego.

10.07.2017 01:58
Niania dorywcza na czas choroby ... czyli jaka ? Siedzi sobie i czeka aż dziecko zachoruje ? Takie halo taxi ? Przepraszam ale nie rozumiem. Jeśli chcę mieć taką osobę, to płacę jakąś stałą kwotę za tę dyspozycję, inaczej nic nie jest pewne.
10.07.2017 10:04

Monitoring jest. Noszę do pacy laptopa więc nie ma problemu

10.07.2017 20:03

Kingo, są takie możliwości - awaryjna niania na czas choroby - sama z tego korzystam. Wiedząc, że w najbliższym czasie wracam do pracy, a mieszkałam wtedy od niedawna w nowym miejscu, rozejrzałam się trochę w sąsiedztwie i zauważyłam sporo starszych pań, nie pracujących. Zapukałam do jednej z nich i porozmawiałam, ze współpracy, na szczęście nieczęstej, jesteśmy wszystkie trzy zadowolone. Pozdrawiam.

11.07.2017 14:08

Małgorzata R.

Kinga K.Jak jest więcej dzieci to taka pomoc jest czasem konieczna..jeśli są na to środki. Ale znam przypadki ,że zaraz po urodzeniu zatrudnia się nianię do pomocy. Trochę taka fanaberia ,dla mnie nie do końca zrozumiała. Po co decydować się na dziecko i zostawić pod opieką niani kiedy najbardziej matki potrzebuje. No ,ale na tym polega różnorodność ... Czasem instynkt zawodzi.

 

Kingo,to nie fanaberia. Są rodzice ktorzy się dokształcają , matki chodzą na jakieś ćwiczenia żeby odzyskać figurę ,do fryzjera , kosmetyczki , na badania lekarskie , itd.Również nieprzespane noce które matka powinna odespać. Opiekunka jest potrzebna dla zdrowia psychicznego i fizycznego rodzica a co za tym idzie i dziecka.

 

krótka piłka po co bić pianę jeśli każdy z nas został wychowany z nianią , żłobkiem , przedszkolem i niewiem czym jeszcze to znaczy że nie ma co płakać tylko zastanowić się co będzie jak urodzę dziecko ? co będzie jak będę musiała lub chciała wrócic do pracy ? wyjśc do fryzjera ect . Sorki ale dziecko to nie kara a sama radośc więc drogie mamy przestańcie biadolić że drogo że tanio że dorywczo że na stałe że całą wypłatę musicie oddac niani albo pół tylko zastanówcie się dwa razy jak macie zamiar zachodzić w ciąże w dzisiejszych czasach dziecko to logistyka i to na wysokim poziomie i jak nie dysponujecie babcią prababcią lub nie jesteście samotną matką    żeby mieć pierwszęstwo w żłobku trzeba bulić a nie liczyć na desperatkę za 5 czy 8 zł /h bo my też musimy jakoś żyć a dziecko to odpowiedzialność a nie zgrzewka napoju w sklepie spożywczym a tam czasami lepiej płaca z tą różnicą że niektóre z nas pracują jako nianie bo to kochają a przy okazji chciały by normalnie żyć   

 

Iwona S. edytowała ten post 12.07.2017 21:30
12.07.2017 21:29

wiesz awaryjnie 10 zl to nie majątek. Mama wychodzi na 3-4 h ja jestem za prywatnymi żłobkami aby to 500 plus było w formie bonu do żłobka

12.07.2017 22:27
Jaka jest różnica miedzy prywatnym a państwowym żłobkiem? ...może do prywatnego łatwiej dziecko umieścić, bo droższe. Ale rytm dnia taki sam. Czyli wszystko na komendę - spanie,jedzenie,siusianie itd. Ja z kolei uważam ,że okres wczesnego dziecięctwa to dom rodzinny ... to taki bonus na przyszłość. Wiadomo ,że żłobek to nie samo zło ale samo dobro to też nie jest. Czysta ekonomia. Tylko czy warto oszczędzać na dziecku ? Wymiana samochodu czy kupno nowych mebli, ciuchów może poczekać ... tak myślę. Są rzeczy ważne i ważniejsze...
13.07.2017 10:08

Z tymi żłobkami prywatnymi czy tez państwowymi to prawda jest taka że większośc dzieci przez tydzień chodzi do żłobka a przez kolejny tydzień lub nawet dłużej choruje.Skutek jest taki że trzeba zapłacic za żlobek i dodatkowo za nianie na czas choroby co daje w sumie prawie taką samą stawkę miesięcznie jak przy zatrudnieniu tylko niani bez narażania dziecka na stresy i osłabianie chorobami. Na dodatek trudno o dobrą nianie tylko na czas choroby za niską stawkę .Dlatego żlobek wcale nie jest specjalnie opłacalny.Może jedynie klubik dziecięcy do 10 dzieci dobrze zorganizowany z przestrzeganiem nie przyjmowania zakatarzonych dzieci.Na moim osiedlu powstał nowoczesny żłobek ale niestety funkcjonował tylko pół roku.Dzieci płakały ,chorowały i  rodzice porezygnowali w związku z czym żłobek z braku odpowiedniej ilości dzieci zawiesił swoją działalność.Mama ,która nie może w swojej pracy brać czestego zwolnienia na czas choroby dziecka chodzącego do żłobka ma po prostu przechlapane.

13.07.2017 10:37

aLe w żłobku dziecko się socjalizuje ma już roczek skończony  biega chodzi uczy się wspólpracy z nnymi dziećmi często niepełnoprawnymi. Dziecko musi się tego nauczyć bo w szole są różne sytuacje. Dziecko mojej koleżanki 4 letnie wprostt powiedziało pani któraa śmiała się z nadwagiinnej pani zresztą po ciąży bliźniaczej że takie zachowanie rani uczucia drugiej osoby. I tego auczyło sę w żłobku. Da mnie to super

13.07.2017 19:04

Mistrzyni neologizmów."Nadwaginna pani" bije na głowę nawet Mirona Białoszewskiego.  
Czy Ty kobieto czytasz to co piszesz?

13.07.2017 19:27

Ewo, nie obraz się, ale nie do końca wiesz, o czym piszesz. Kilkunastomiesięczne dziecko kontaktów interpersonalnych w gronie rówieśników potrzebuje tyle, co podczas spaceru na placu zabaw lub we wspólnej piaskownicy. Dzieci w tym wieku z reguły bawią się obok siebie, a nie wspólnie, to fizjologia rozwojowa, co można sprawdzić w literaturze fachowej i popularno - naukowej na ten temat. To nie jest moje prywatne zdanie. Dzieci niepełnosprawnych nie spotkasz w tradycyjnym żłobku czy tzw. klubie malucha, musi to być placówka integracyjna, której działanie jest obwarowane licznymi i szczegółowymi przepisami. Mogę się mylić, ale zdaje mi się, że takie placówki działają dopiero od wieku przedszkolnego. Nie poczuj się urażona, lecz mam wrażenie, że usprawiedliwiasz się ze swojej decyzji - przed sobą? Przed innymi nie musisz, to Twoje dziecko i Twoja decyzja, ale zrozum też tych rodziców, którzy chcą za wszelką cenę żłobka uniknąć. Nie bez powodu ludzie szukają niań, naprawdę koszt prywatnego żłobka i indywidualnej opieki mogą być porównywalne, czasami mama decyduje się wykorzystać urlop wychowawczy, bo to najlepsze wyjście z finansowego punktu widzenia, a nie niechęć do pracy zawodowej. Gdyby opieka żłobkowa przewyższała opiekę indywidualną, rodzice nie szukaliby niań, bo z miejscem w prywatnym żłobku to raczej nie ma kłopotu, raczej sami szukają klientów, wystarczy sprawdzić ogłoszenia w internecie. Wszystkiego dobrego.

13.07.2017 20:07

A jeszcze w kwestii nadwagi i dziecięcej wrażliwości: gdy moja najstarsza córka miała jakieś 3 latka, z wielkim zainteresowaniem przyglądała się na ulicy idącej z naprzeciwka kobiecie, tak na oko ważącej co najmniej 150kg. Akurat, gdy owa pani nas mijała, córka zapytała - mamo, a dlaczego ta pani jest taka gruba? Starałam się dziecku wytłumaczyć po cichu, że takich rzeczy głośno się nie mówi, bo komuś może być przykro, na co moje dziecko zdziwione - to ta pani nie wie, że jest taka gruba?

13.07.2017 20:17
Prywatny żłobek każdy może założyć...nawet właściciel myjni samochodowej.Nie potrzebne są specjalne kwalifikacje.Może kokosów z tego biznesu nie ma, ale stabilność finansowa jest i dotacje- nie tylko unijne .Jedynie , zatrudniana kadra musi posiadać odpowiednie kwalifikacje zawodowe. I tu wszystko zależy od uczciwości i wyobraźni właściciela... kogo i za ile zatrudni. Zwykły interes    Kinga K. edytowała ten post 14.07.2017 22:54
14.07.2017 09:58
« Powrót do listy tematów